Microsoft odradza pracownikom uczestniczenie w zabawnych akcjach z okazji Prima Aprilis

Wielkimi krokami zbliża się kwiecień. Podczas gdy niektórym kojarzy się on głównie ze zbliżającymi się wydarzeniami kulturalnymi, takimi jak finałowy sezon serialu Gra o Tron lub premierą Avengers: Endgame, inni tylko czekają, żeby wyciągnąć z szuflady pierdzące poduszki czy puszki z mięsem jednorożca i zabawić się nieco kosztem znajomych. Różne firmy również często przyłączają się do Prima Aprilis, trollując swoich klientów „niesamowitymi, nowymi usługami” lub żartując sobie w inny sposób. W tym roku Microsoft będzie jednak poważny.

Szef marketingu Microsoftu, Chris Capossela, ostrzegł wszystkich swoich pracowników przed uczestnictwem w publicznych akcjach z okazji 1 kwietnia:

Reklama

„Doceniam, że ludzie chcieliby poświęcić czas i środki na taką aktywność, ale wierzę, że jako firma mamy więcej do stracenia niż do zyskania, jeśli będziemy próbowali być zabawni w ten dzień”

Caposella podkreślił w swojej prośbie do pracowników, że dysponuje danymi, które mówią o „ograniczonym pozytywnym wpływie żartów na postrzeganie firmy i w rzeczywistości mogą obrócić się przeciwko niej, doprowadzając do niechcianych konsekwencji”.

Rzeczywiście, niektóre żarty primaaprilisowe w wykonaniu firm technologicznych nie zawsze kończyły się szczęśliwie. Google było zmuszone kiedyś przeprosić za jeden z nich. W 2016 roku w poczcie Gmail, tuż obok przycisku „Wyślij”, umieściło pomarańczowy skrót, wstawiający do wiadomości e-mail GIFa z minionkiem upuszczającm mikrofon, co powodowało wysłanie go rozmówcy i natychmiastowe zakończenie wątku. Wiele osób przypadkowo wybierało ten skrót zamiast przycisku wysyłania wiadomości, nie kryjąc swojego oburzenia, kiedy w korespondencji firmowej lub prywatnej, ale poruszającej ważne sprawy (np. zawierającej kondolencje z powodu śmierci członka rodziny), pojawiał się żółty minionek.

Na równie słaby żart pozwoliła sobie w ubiegłym roku ekipa Lineage OS.

(fot. The Verge)

Microsoft wydaje się też zachowywać profesjonalnie nie tylko podczas Prima Aprilis. Niedawno na oficjalnej stronie Office’a na GitHubie pojawił się wskrzeszony do postaci zestawu animacji pan spinacz, czyli zabawny pomocnik pakietu MS Office, który był obecny w nim od 1997 do 2001 roku. Użytkownicy Microsoft Teams mogli używać go przez jakiś czas – dopóki nie dostrzegła go „wewnętrzna policja Microsoftu”, nakazując jego natychmiastowe usunięcie z firmowego GitHuba.

Niniejszym można być niemal pewnym, że Microsoft nie przygotuje w tym roku żadnego żartu na Prima Aprilis. Ciekawe, co z innymi gigantami technologicznymi – Google pod tym względem zwykle nie zawodzi.

 

źródło: Tech2, The Verge