Na co dzień konkurenci, a teraz partnerzy. Sony i Microsoft będą współpracować przy streamingu gier

Na co dzień konkurenci, a teraz partnerzy. Sony i Microsoft będą współpracować przy streamingu gier

Firmy Microsoft i Sony ogłosiły dziś niecodzienne partnerstwo, które zaowocuje współpracą w zakresie usług grania w chmurze. Wygląda to trochę jak reakcja na zapowiedzi Google odnośnie projektu Stadia.

Obie firmy, które konkurują przecież mocno na rynku konsol i ogólnie pojętego gamingu, w metaforycznym sensie podały sobie dłonie. Celem porozumienia ma być współpraca w zakresie usług w chmurze. Microsoft, za pośrednictwem swojego Azure będzie służył zapleczem technicznym dla strumieniowania gier i innych powiązanych z tym usług Sony. Obie firmy przekazują, że będą udostępniać dodatkowe informacje, kiedy tylko będą one dostępne.

Wydawałoby się, że nie ma to większego znaczenia, z jakich usług chmurowych korzysta Sony. A jednak. PlayStation, choć na rynku konsumenckim wyprzedza Xboksa o kilka długości, to w kwestii powiązania swoich usług z chmurą, dotąd nie mogło się równać z możliwościami Azure, które zapewnia stabilność Xboksowi. Nawet w tak podstawowych kwestiach, jak zapisywanie stanu postępów w grach, PS wlecze się za Microsoftem. Pliki zapisu zyskały w PS Plus 100 GB miejsca dopiero na początku tego roku, a i tak nie można go wykorzystać na przykład na zachowanie zrzutów ekranu z gier.

20 lat historii grania w chmurze, i dalej nikt tego nie lubi. Czy zmieni to Google, NVIDIA albo Microsoft?

Sony, żeby rozwijać się w stronę strumieniowania rozgrywki tytułów AAA, musiał skorzystać z pomocy któregoś z wielkich dostawców usług chmurowych, bo Japończycy nie są w stanie o własnych siłach pociągnąć tematu – brakuje im odpowiedniej infrastruktury. I tu można było wybierać spośród kilku opcji – polegać na rozwiązaniach Amazonu, Google albo Microsoftu. Jako że Google zaprezentowało na początku roku serwis strumieniowania gier Stadia, i ma w zanadrzu wielkie siły marketingowe, choćby w postaci YouTube’a, Sony postawiło na drugiego największego „wroga” – Microsoft. Trzymając się blisko rozwiązań giganta z Redmond, nie pozwoli na niepotrzebną fragmentację usług chmurowych powiązanych z grami, zyska dostęp do solidnych zasobów Azure, i jednocześnie będzie grać do jednej bramki przeciwko Google.

Oprócz partnerstwa w kwestii chmury i streamingu gier, Sony i Microsoft będą współpracować w dziedzinie sztucznej inteligencji oraz półprzewodników, zwłaszcza w powiązaniu z sensorami optycznymi. Szykuje się więc ciekawa rywalizacja na polu gamingu przez chmurę – interesuje nas to przede wszystkim ze względu na zbliżającą się, kolejną generację konsol PlayStation i Xbox.

Google Stadia – nowa platforma do gier od Google, mocniejsza od Xboxa One X!

źródło: Microsoft przez The Verge