LG Display od ponad dekady produkuje panele OLED metodą FMM (Fine Metal Mask). Polega ona na tym, że OLED-owe piksele RGB są nanoszone sposobem na odparowywanie przez drobne otwory w cienkich metalowych płytkach. To całkiem dobra technologia, ale niezbyt elastyczna, a do tego stosunkowo kosztowna. Dlatego właśnie ostatnią zapowiedź Koreańczyków można rozpatrywać w kategorii rewolucji.
Firma LG Display nauczyła się tworzyć panele OLED w lepszy sposób
Podczas targów IMID 2026 w Busan firma LG Display ogłosiła, że opracowała metodę FLiPP, która umożliwia sekwencyjne osadzanie pikseli RGB bez użycia metalowych masek. Dokładnie to zresztą kryje się pod skrótem: FMM-Less innovative Pixel Patterning. Proces ten bazuje na fotolitografii, czyli precyzyjnym trawieniu światłem UV – można by to porównać do drukowania, w ramach którego piksele są nanoszone w odpowiedniej kolejności.
W porównaniu z FMM technologia FLiPP pozwala uzyskać o 60% wyższą jasność, zwiększyć żywotność o 140% i obniżyć zużycie energii o 13%. Wszystko to wynika z faktu, że nowe rozwiązanie aż o 55% poprawia współczynnik apertury (to stosunek pikseli RGB do całkowitej powierzchni wyświetlacza). Jest też dużo taniej, ponieważ szkło macierzyste jest efektywniej wykorzystywane, a do tego nie ma konieczności wytwarzania nowych, drogich matryc przy każdej zmianie rozmiaru lub rozdzielczości. Właśnie…
Wśród zalet tego rozwiązania wymienia się również elastyczność. Nie ma żadnych ograniczeń co do rozmiaru panelu, dzięki czemu z powodzeniem można je zastosować przy małych wyświetlaczach do urządzeń mobilnych, następnie w laptopach i monitorach, aż po duże (i jeszcze większe) telewizory. Szczególnie że żadnego kłopotu nie sprawia też uzyskanie bardzo wysokiej rozdzielczości.

„Rozpoczynając od zastosowań IT, takich jak tablety i monitory, rozszerzymy swoją ofertę paneli produkowanych metodą FLiPP, obejmując gamę produktów od 1-calowych urządzeń ubieralnych po bardzo duże telewizory” – zapowiedzieli przedstawiciele LG Display.
Aby zrealizować te plany Koreańczycy planują inwestycję 3 bilionów wonów (równowartość ~8 miliardów złotych), a produkcja rozpocznie się pod koniec 2027 roku.
W opracowaniu tej technologii jakiś udział ma również firma Japan Display, choć szczegóły nie są znane. Wiadomo jednak, że wcześniej już pracowała ona nad podobnym rozwiązaniem (o nazwie eLeap), którego nie udało się jej jednak skomercjalizować. Plany produkcji paneli OLED bez metalowych masek ma także chińska firma Visionix. Koncepcję badają jeszcze TCL i Samsung Display.
Samsung też pokazał innowacyjny panel OLED
Skoro już o Samsungu mowa, to podczas tego samego wydarzenia zaprezentował on nowy typ panelu OLED, który może rozwiązać największy problem składanych smartfonów. Nazywa się Wide View Display i oferuje szersze kąty widzenia, eliminując problem bocznej degradacji jasności w składanych (lub zakrzywionych) częściach wyświetlaczy.
Zastosowana technologia umożliwia uzyskanie jednolitego poziomu jasności pod każdym kątem patrzenia. Samsung wierzy, że rozwiązanie to przyniesie także dobrą zmianę w telewizorach i laptopach, zwiększając komfort patrzenia na ich ekrany pod dużym kątem.





