Szukasz mocnego i taniego laptopa? Może warto poczekać na POCO Book

POCO jest firmą, której udało się zatrząść rynkiem smartfonów udanym debiutem w postaci Pocophone F1. Była to niecodzienna propozycja z topowym procesorem na pokładzie i wybitnie średniopółkową resztą. Producent na pewno życzyłby sobie powtórzyć ten sukces przy okazji premiery pierwszego laptopa marki, POCO Book.

POCO zabiera się za laptopy

Jak na razie to dość mocno wydumane założenie, ale nie brakuje dowodów, które wskazują na to, że POCO przygotowuje się do produkcji własnego laptopa. Zresztą, nie byłoby w tym nic dziwnego – w końcu firma ta mocno inspiruje się marką Redmi, a ta już od ponad roku dysponuje Redmi Bookiem.

Reklama
Redmi Book 13

Jak na razie nie dysponujemy żadnymi zdjęciami urządzenia czy nawet jego schematami, ale na opisy części do sprzętu, który będziemy roboczo nazywać POCO Bookiem, natknięto się podczas analizowania dokumentów Bureau of Indian Standards (BIS). Wskazują one produkcję baterii do laptopów z oznaczeniami marki POCO. Mogą one trafić do niezapowiedzianego jeszcze POCO Booka.

Dokładniej, certyfikaty BIS wymieniały symbole różnych baterii do laptopów: R15B02W i R14B02W. Przyporządkowano je do urządzeń Xiaomi oraz POCO. Nic dziwnego, że pojawiły się spekulacje dotyczące pojawienia się notebooków POCO.

To czego spodziewać się po POCO Book?

Szczerze, nie spodziewałbym się niczego. Na razie nie wiadomo, czy taki notebook rzeczywiście powstanie. Potencjalnie, gdyby POCO zdecydowało pokierować się pierwotną filozofią marki i zaproponować solidne podzespoły i opakować je w przeciętną obudowę, moglibyśmy zyskać całkiem interesujące urządzenie.

Wyposażając POCO Book w – powiedzmy – Ryzeny 4000 i dorzucając do tego jakiś udany zestaw portów, może dałoby się skleić z tego przepis na hit sprzedażowy. Jak jednak będzie – to okaże się dopiero w nadchodzących miesiącach. Czekamy więc.