Lenovo Yoga Book C930

Kolorowe wyświetlacze E-ink nie uratują baterii w naszych smartfonach, ale już tu są

Ekrany naszych smartfonów pożerają energię z baterii z niesłychaną wręcz szybkością. Ponieważ przekątne wyświetlaczy rosną, rośnie także ich apetyt na zasilanie. Do tej pory ekrany E-ink nie były żadnym rozwiązaniem, bo choć były energooszczędne, to nikt nie chciał spoglądać na czarno-biały panel. Teraz działają one w kolorze.

Reklama

Podczas targów CES 2020 firma Hisense zaprezentowała telefon z zamontowanym weń kolorowym wyświetlaczem E-ink. Poprzedni projekt tego producenta, smartfon Hisense A5, wyposażony był w ekran E-ink w czerni i bieli. Tym razem przedsiębiorstwo zamierza pokazać, jak zachować zalety energooszczędnego wyświetlacza, nie rezygnując przy tym z możliwości podziwiania różnych barw.

(fot. Android Police)

E-ink jest jakiś „inny”

E-ink to technologia, która mocno różni się od standardowo występujących w smartfonach wyświetlaczy LCD lub OLED. Te ostatnie stale muszą być albo podświetlane albo same emitują światło w celu ukazania obrazu. Ekrany z elektronicznym atramentem zawierają w sobie setki tysięcy mikrokapsułek, które zmieniają położenie pigmentu w zależności od rodzaju treści.

Reklama

To jak rzucanie obrazu z projektora na ścianę lub korzystanie z telewizora – kiedy pozbawimy je energii, treść zniknie. E-ink jest jak tablica – zużywa się w nim energię tylko na potrzebę zmiany obrazu, podczas gdy jego utrzymywanie na wyświetlaczach LCD i OLED potrzebuje stałego zasilania.

W teorii, kolorowy ekran E-ink to zbawienie dla wiecznie błagających nas o doładowanie baterii w smartfonach. W praktyce – nie bardzo.

Nikt nie będzie korzystał z E-ink na co dzień

Wyświetlacze z E-ink bardzo powoli się odświeżają. Jak wolno – wystarczy spojrzeć na krótki film z recenzji tabletu Yoga Book C930, gdzie wykorzystano taki panel:

Przeglądanie treści na takim ekranie to w gruncie rzeczy pokaz slajdów. Często widać na nim duszki z treści wyświetlanych przed chwilą, czego uniknąć się właściwie nie da. Wszystkie mankamenty takiego typu panelu zostały niejako zaimportowane do projektu Hisense, które zaprezentowało urządzenie z kolorowym wyświetlaczem E-ink.

(fot. Android Police)

Barwy nie są nasycone – wyglądają jak sprane, choć producent podaje, że wyświetlacz jest w stanie odtworzyć 4096 kolorów. Trudno to dostrzec na załączonych zdjęciach, a na żywo podobno wcale nie jest lepiej. Jednak długość działania baterii w takim telefonie to pewnie długie, długie dni. Dużo zależy od tego, czy bylibyśmy skłonni często używać opcjonalnego podświetlenia, które jest konieczne, by zobaczyć coś na ekranie w pochmurny dzień.

Fajny pomysł, ale może „na kiedyś”

Kierunek działania Hisense jest godny pochwały. Rozwijanie technologii, która pozwoli oszczędzać baterie w smartfonach za pomocą ekranów E-ink to świetna sprawa. Obecnie jednak mają one zbyt wiele wad, żeby mogły wytrzymać porównanie z OLED-ami czy nawet przeciętnymi panelami LCD.

Pamiętny Yota Phone, który starał się połączyć zalety zwykłego smartfona i ekranu E-ink, nigdy nie doczekał się swojej czwartej edycji. Firma, która próbowała spopularyzować taką formę urządzenia, po prostu zbankrutowała.

 

źródło: Android Police

  1. No to kiedy zapowiedź kolejnej premiery nowej cudownej super hiper tere fere baterii, która powali świat na kolana? ;)

  2. 1. @Karol Kunat napisał:
    „Nikt nie będzie korzystał z e-ink na co dzień”. Ja będę, z największą przyjemnością (o ile ktoś wreszcie zrobi to porządnie -> YotaPhone ze współczesną specyfikacją).
    2. Papercast na YouTube.

    1. A ja bym chętnie kupił jako drugi telefon ale miałbym inne wymagania:
      -ip67
      -wyświetlacz w okolicy 6 cali
      – dobry układ audio
      – bateria minimum 4Ah
      – przyzwoity aparat – jeśli jest problem z podglądem na eink to niech zrobią okienko jak w starych aparatach
      – soc i ram to dla mnie drugorzedna sprawa w takim telefonie – styka mi 4gb ram i jakis snapdragon 6xx
      Idealny telefon np na plażę, muzyczki posłuchasz, neta przejrzysz, czytanie książki na pełnym słońcu żaden problem, nie trzeba się martwić o baterie. No jest parę plusów :)

  3. Przecież e-ink w takiej formie jak obecnie czy nawet w tej kolorowej, nie ma szans bytu w smartfonach. Zegarki, czytniki tak, ale nie w smartfonach.

  4. Na smartfonie rzadko ogląda się statyczny obraz. Cały czas się coś scroluje, gra się albo ogląda filmy. E-ink musiałby się cały czas odświeżać czyli cały czas by pobierał prąd.

    1. Można by dostosować interfejs. Zamiast scrollować można by było przełączać się między stronami, np. jeden lub kilka postów FB lub komentarzy na stronę.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama