panele słoneczne fotowoltaika
fot. Budget Bizar | Pexels

Wysoka kara dla firmy, zajmującej się instalacją fotowoltaiki i pomp ciepła oraz termomodernizacją

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ponownie nałożył wysoką karę na firmę z branży energii odnawialnej. Kara jest efektem stosowania niedozwolonych klauzul w umowach z klientami.

Według UOKiK spółka Nasz Prąd stosowała niedozwolone klauzule w umowach z klientami

UOKiK przygląda się praktykom firm z różnych branż, w tym odnawialnych źródeł energii. Rok temu, w październiku 2025 roku Prezes Urzędu Konkurencji i Konsumentów, Tomasz Chróstny, postawił zarzuty czterem przedsiębiorcom – EPG, Revolt Energy, PEGK i Centrum Dotacji OZE – a także nałożył karę na spółkę Sunday Polska. Z kolei w lipcu 2026 roku Prezes UOKiK postawił zarzuty firmie Columbus Energy.

Teraz do tego niechlubnego grona dołączyła również spółka Nasz Prąd, która zajmuje się instalacją fotowoltaiki, pomp ciepła i kotłów na pelet oraz termomodernizacją budynków. Według Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów miała ona stosować niedozwolone klauzule w umowach z klientami. Łącznie za takie uznano aż 21 postanowień.

Spółka Nasz Prąd zastrzegała bowiem w umowach możliwość zmiany – na podstawie „szczegółowej technicznej weryfikacji” – mocy pompy ciepła (co wiązało się ze zmianą ceny), nie pozwalając klientowi zrezygnować bezkosztowo z umowy. Według UOKiK przedsiębiorca powinien przed zawarciem umowy dobrać odpowiednią pompę ciepła, a jeśli okazałoby się, że konieczna jest zmiana parametrów lub ceny urządzenia, klient powinien mieć możliwość jej zaakceptowania lub rozwiązania umowy bez kosztów.

Spółka Nasz Prąd dawała sobie również prawo do demontażu pompy ciepła lub kotła na pellet, jeśli klient nie uregulował pozostałej należności (10%, bo 90% trzeba było wpłacić przed montażem) w ciągu 14 dni. W takiej sytuacji obciążono by go też kosztami demontażu oraz podzespołów, które nie będą nadawały się do ponownego użycia.

Do tego klient musiałby pokryć różnicę w wartości pomiędzy sprzętem używanym a nowym. Równocześnie firma zastrzegała, że nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne szkody, powstałe podczas demontażu sprzętu.

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zakwestionował również postanowienie, według którego klient musiał płacić 1000 złotych za każdy dzień opóźnienia, jeśli jego nieruchomość nie była gotowa na termomodernizację w umówionym dniu. Jeśli jednak opóźnienie wynikało z winy spółki Nasz Prąd – nie była ona zmuszona do zapłacenia żadnej kary.

Ponadto Prezes UOKiK jest zdania, że postanowienie umowne, według którego klient musiał potwierdzić, że zna ciężar instalacji OZE i konstrukcja dachu wytrzyma jej obciążenie, również należy uznać za niedozwolone, gdyż cała odpowiedzialność jest wówczas przerzucana na klienta.

Wysoka kara dla spółki Nasz Prąd od UOKiK

W związku z zakwestionowaniem 21 klauzul w umowach z klientami Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na spółkę Nasz Prąd karę w wysokości 21475000 złotych. Firma ma prawo odwołać się od niej do sądu, gdyż decyzja nie jest jeszcze prawomocna.

To jednak nie zamyka postępowania wobec niej, ponieważ – jak powiedział Prezes UOKiK, Tomasz Chróstny – konsumenci wciąż skarżą się m.in. na sposób, w jaki przedstawiciele firmy prezentują ofertę, informują o dofinansowaniu i finansowaniu inwestycji oraz zawierają umowy kredytowe. W związku z tym Urząd sprawdza, czy klienci nie byli wprowadzani w błąd, także co do tego, z kim mają do czynienia i po co handlowiec ich odwiedza.

Co więcej, pojawiły się również niepokojące sygnały odnośnie problemów z odstąpieniem od umowy. Jak twierdzi Prezes UOKiK, sprawa jest poważna – na tyle, że powiadomiono prokuraturę o podejrzeniu przestępstwa przy zawieraniu umów.