Wiemy coraz więcej o iPhonie z potrójnym aparatem. Sporo zmian szykuje się też w środku | Tabletowo.pl

Wiemy coraz więcej o iPhonie z potrójnym aparatem. Sporo zmian szykuje się też w środku

Dołącz do dyskusji 0

Ostatnio bardzo dużo mówi się na temat tegorocznych iPhone’ów, a w szczególności modelu z potrójnym aparatem. I chociaż do premiery tego smartfona cały czas pozostaje jakieś osiem miesięcy, to jest on coraz mniej tajemniczy. Teraz okazuje się, że Apple nie tylko na nowo zaprojektuje zewnętrze urządzenia, ale również jego środek.

Finalny design bezpośredniego następcy iPhone’a XS Max cały czas pozostaje nieznany, ponieważ smartfon wciąż znajduje się na etapie EVT (Engineering Validation Test) i Apple jeszcze nie podjęło ostatecznej decyzji w tej kwestii. A przypomnę, że w grze są co najmniej dwie wersje: pierwsza z kwadratową wyspą w lewym górnym rogu panelu tylnego i druga z potrójnym aparatem umieszczonym przy górnej krawędzi w środkowej części plecków.

Decyzja na temat wyglądu zewnętrznego bezpośredniego następcy iPhone’a XS Max będzie jednak wiążąca, ponieważ od tego zależy, jak Apple rozmieści poszczególne elementy w środku. Jak donosi serwis CompareRaja, jeśli producent zdecyduje się na drugi z ww. projektów, bateria przybierze kształt „bardziej kwadratowy”, aczkolwiek nadal przypominający literę „L”, a płyta główna zostanie umieszczona nad akumulatorem, a nie równolegle do niego, jak ma to miejsce w dotychczasowych iPhone’ach.

Wiele też mówi się o tym, że tegoroczne iPhone’y będą pierwszymi w historii smartfonami Apple z USB-C, które zajmie miejsce złącza Lightning. Nadal jednak nie ma co do tego 100% pewności, ponieważ część prototypów podobno nadal ma stosowany od lat przez koncern z Cupertino port.

Przy okazji serwis źródłowy dzieli się informacjami na temat aparatów w bezpośrednim następcy iPhone’a XS Max. Jeden z aparatów na pleckach ma mieć rozdzielczość 10 Mpix, a drugi 14 Mpix. Parametry trzeciego pozostają natomiast nieznane. Na przodzie ma znaleźć się zaś pojedyncza kamerka 10 Mpix oraz ulepszony system Face ID (m.in. w ten sposób, że światło z otoczenia ma mniej zakłócać jego pracę).

Niewątpliwie głównym bohaterem wrześniowej konferencji będzie więc bezpośredni następca iPhone’a XS Max. Celowo używam tego określenia, ponieważ wciąż nie wiadomo, jak Apple go nazwie. Najbliższa przyszłość przyniesie nam jednak jedną z najważniejszych informacji, na którą czekamy z niecierpliwością, czyli ostateczny design tego modelu.

Polecamy również:

W 2019 roku czeka nas kolejne przetasowanie w smartfonowym portfolio Apple

Źródło: CompareRaja

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na maila.

Komentarze

Przeczytaj następny wpis niżej
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona