Czas na rozrywkę prosto od iFixit – pod lupę trafił iPhone XS, iPhone XS Max i Apple Watch 4. generacji | Tabletowo.pl

Czas na rozrywkę prosto od iFixit – pod lupę trafił iPhone XS, iPhone XS Max i Apple Watch 4. generacji

Dołącz do dyskusji 0

Tajemnicą nie jest, że Apple niechętnie dzieli się z konsumentami wszystkimi szczegółami technicznymi na temat swoich smartfonów. Oprócz tego, podobnie jak wszyscy inni producenci, zupełnie nie dzieli się informacjami na temat rozkręcania swoich urządzeń – ale od czego jest ekipa z iFixit? Dzisiaj na warsztat trafiły trzy urządzenia od giganta z Cupertino: iPhone XS, iPhone XS Max oraz Apple Watch 4. generacji.

W niniejszym wpisie nie zamierzamy przeprowadzać Was przez cały proces rozbierania tych urządzeń. Jeśli jesteście chętni na poznanie szczegółów rozkręcania – zajrzyjcie w linki źródłowe, gdzie odnajdziecie odpowiednie odnośniki do iFixit.

iPhone XS oraz iPhone XS Max

Oba smartfony zostały potraktowane razem, co oczywiście nie oznacza, że rozebrany został wyłącznie jeden z nich. Po prostu różnice na etapie rozkręcania nie są na tyle znaczące, żeby – z naszego punktu widzenia –  w ogóle zwracać na nie uwagę.

/ fot. iFixit

Łatwość naprawy najnowszego smartfona giganta z Cupertino została oceniona na 6/10. Redaktorzy iFixit zaznaczają, że naprawa wyświetlacza i baterii są niezwykle łatwe, ekran można wymienić bez naruszania Face ID, a podczas montażu używano raczej śrubek, aniżeli kleju, choć konieczne będzie użycie specyficznych narzędzi. Wodoodporność, bez zaskoczenia, utrudnia pewne naprawy (w zamian ograniczając trudne naprawy wynikające z zalania), a jako jedyną „czerwoną” wadę uznano… szkło na tylnym panelu. A dokładniej rzecz ujmując fakt, że wymiana tylnego szkiełka oznacza demontaż każdego komponentu smartfona i konieczność wymiany całej obudowy.

Apple Watch 4. generacji

To już czwarty smartwatch Apple, który wpadł w ręce iFixit i wygląda na to, że został oceniony najlepiej. Mowa tutaj oczywiście o sposobie utrzymania w ryzach wszystkich komponentów i łatwości rozebrania zegarka, a nie jego aspektach technicznych.

/ fot. iFixit

Apple Watch 4. generacji uzyskał tę samą notę, czyli 6/10. Zwrócono tutaj uwagę na łatwość wymiany paska i ich „kompatybilność wsteczną”, możliwość wymiany wyświetlacza, choć nie należy ona do najprostszych, a także niezbyt uciążliwy sposób wymianą baterii. Przeszkodą mają być liczne, malutkie i specyficzne śrubki. Na czerwono oznaczono fakt, że kilka komponentów jest dołączone bezpośrednio do pakietu procesora. Oprócz tego, wspominany S4 jest szczelnie pokryty żywicą, co ma uniemożliwiać większość napraw na poziomie płyty.

Sześć w dziesięciostopniowej skali to może nie jest najlepszy wynik na rynku, ale w gruncie rzeczy zupełnie wystarczający. A już na pewno zdecydowanie lepszy niż 0/10, które otrzymały chociażby słuchawki AirPods… ;)

źródło: iFixit (iPhone, Apple Watch) via VentureBeat
Wszystkie zdjęcia użyte w tym wpisie pochodzą z iFixit, podobnie zresztą jak prawa autorskie do tych zdjęć :)

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na maila.

Komentarze

Przeczytaj następny wpis niżej
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona