IFA 2018 moim okiem: imponujące 8K od Samsunga i trochę ciekawostek | Tabletowo.pl

IFA 2018 moim okiem: imponujące 8K od Samsunga i trochę ciekawostek

Dołącz do dyskusji 0

W trakcie całego roku organizowanych jest wiele wydarzeń technologicznych, obok których trudno przejść obojętnie. Wśród nich są nie tylko prezentacje sprzętu poszczególnych firm, ale również – a może przede wszystkim – cykliczne targi. Przełom sierpnia i września może oznaczać tylko jedno: IFA w Berlinie. W ostatnich dniach mogliście przeczytać masę tekstów na temat urządzeń prezentowanych podczas trwania niemieckich targów. Ja natomiast wybrałam dla Was ciekawostki, które przykuły moją uwagę najmocniej.

A zacznę od… K K K K K K K K, czyli… 8K!

Do Berlina Samsung przywiózł ze sobą niewiele mobilnego sprzętu. Sporą część stoiska koreańskiego koncernu zajmowały zegarki Galaxy Watch, które mieliśmy okazję poznać już kilka tygodni wcześniej oraz – oczywiście – Galaxy Note 9, którego recenzję będziecie mogli przeczytać na łamach Tabletowo już w najbliższym tygodniu. Była też masa urządzeń z segmentu AGD, które obrazowały działanie ekosystemu sprzętu Samsunga, a zatem również samej aplikacji SmartThings (o tym też niebawem przeczytacie trochę więcej). Jednak największą uwagę zgromadzonych osób, zarówno na konferencji, jak i na samym stoisku, przykuwała sporo większa gabarytowo nowość – telewizor 8K! QLED Q900R będzie dostępny w czterech wariantach: 65”, 75”, 82” i 85”. W Polsce jednak będzie można kupić wyłącznie te z piątkami na końcu, w dodatku jeszcze w tym roku.

Zapytacie pewnie: „po co telewizor 8K, skoro większość treści dostępnych jest w dużo gorszej jakości?”. I słusznie, bo to była również moja największa obawa, którą Samsung rozwiał w mgnieniu oka, a wszystko dzięki skalowaniu materiałów do 8K w oparciu o algorytmy sztucznej inteligencji. Procesor Quantum 8K w połączeniu z QLED 8K AI ma gwarantować zgodność obrazu i dźwięku z 8K, nawet, jeśli w oryginale oglądamy coś w najsłabszej jakości SD – niezależnie od jakości źródła i formatu. Do tego jasność ekranu ma sięgać aż 4000 nitów. To wszystko brzmi świetnie, a – przyznaję – na żywo robi piorunujące wrażenie. A przynajmniej tak jest, gdy ogląda się materiały promocyjne na stoisku producenta. Nie ukrywam, że super by było móc później zweryfikować w codziennym użytkowaniu jak faktycznie działa upscalling do 8K.

Ceny? Póki co nie wiadomo ile Q900R będzie kosztował w Polsce. Mamy za to ceny europejskie. Spójrzmy:

  • 65”: 4999 euro,
  • 75”: 6999 euro,
  • 85”: 14999 euro.

Marbotic – interaktywne drewniane literki i cyferki dla najmłodszych

Dobra, przyznaję: nie spodziewałam się po sobie tego, że jako jeden z ciekawszych gadżetów wymienię coś przeznaczone dla dzieci. Tymczasem okazało się, że Marbotic potrafił mnie sobą zainteresować. A wszystko za sprawą połączenia analogowo-cyfrowych elementów z aplikacjami na iPada.

Na tablet Apple dostępnych jest kilka aplikacji edukacyjnych, za pomocą których najmłodsi mogą nauczyć się alfabetu oraz wykonywać proste obliczenia matematyczne. Ich interfejs jest bardzo przyjazny, a same literki i cyferki to nic innego, jak stemple, które „przybija się” na iPadzie w miejsce ich przeznaczenia.

Zestaw literek kosztuje 60 euro, a cyferek – 40 euro.

Lovebox – miłość w pudełku. A może raczej z pudełka?

Coraz więcej producentów próbuje przekonać nas do okazywania sobie uczyć w nowoczesny, a przy tym dość nietypowy sposób. W Apple Watchach mamy opcję Digital Touch, czyli wysyłania bicia serca czy rysunków na zegarek lub smartfon ukochanego. Lovebox podszedł do tematu nieco inaczej – stworzył pudełko z ukrytym w środku ekranem, wyświetlającym wiadomości wysyłane przez dedykowaną aplikację. Za każdym razem, gdy takową widomość otrzymamy, serce znajdujące się na pudełku zaczyna się obracać, by dać znać o oczekującym „liściku”.

Takie cudo kosztuje 99 euro. Czy jest warte swojej ceny? Cóż, ocenę pozostawiam Wam.

Sensorwake od Bescent – budzenie zapachem

Multisensoryczny (no dobra, wielozmysłowy) budzik. Budzi melodią, światłem i, co najważniejsze, zapachem – w górnej części kostki wsadzamy zapachową kapsułkę. Możemy przebierać w kilkunastu różnych zapachach, wśród nich m.in. zapach lasu, soku pomarańczowego, koszonej trawy, czekolady, kawy, jabłkowo-cynamonowy, mięty czy ciasteczek.

Jedna kapsułka kosztuje 5 euro i wystarcza na 30 użyć. Koszt samego budzika w nowej wersji to 80 euro.

Sony Aibo – jedna z droższych zabawek, jakie widziałam

Elektroniczny, interaktywny „piesek” zasilany sztuczną inteligencją. Potrafi samodzielnie poruszać się po pomieszczeniach, uczyć się zachowań domowników i reagować na nie – np. na komendę „podaj łapę”.

Aibo kosztuje trzy tysiące… euro. Serio.

Varram Pet Fitness

Skoro już o zwierzakach mowa… to tym razem ciekawostka dla właścicieli (zwłaszcza mniejszych) psów. Zabawka, której zadaniem jest głównie eliminowanie lęku przed rozstaniem i chęć zajęcia pupila w chwilach, gdy nas nie ma w domu. Gadżet ten może zabawiać psa przez maksymalnie dziesięć godzin na jednym ładowaniu, a sterowany może być zarówno z aplikacji mobilnej (zdalnie), jak również wcześniej zaprogramowany. Co ciekawe, poza opcją zabawkową pełni też rolę podajnika pokarmu.

Philips Smartsleep pomoże spać dłużej i efektywniej

O opasce poprawiającej jakość snu pisał już co prawda Karol, ale jako że chętnie sama bym się nią zainteresowała w ramach testów, postanowiłam ją przypomnieć ponownie. W wielkim skrócie:

opaska wyposażona jest w małe czujniki, które wykrywają, kiedy nasz mózg znajduje się w fazie snu głębokiego i pomaga ją wydłużyć. Robi to przy pomocy generowania specjalnych dźwięków, w tym „białego szumu”.

Rodzina robotów LG CLOi

Heh, „rodzina” to akurat idealnie określenie w stosunku do robotów. Co prawda nie jest to żadna nowość, bo LG zaprezentowała CLOi już jakiś czas temu, ale muszę przyznać, że jest to projekt, który do mnie trafia. Seria CLOi zawiera w sumie kilka różnych robotów – każdy z nich spełnia inne zadania i jest przystosowany do innych zastosowań. Roboty mogą być wykorzystywane m.in. w hotelach, magazynach czy barach – możliwości jest wiele.

A jeśli spojrzymy w kierunku urządzeń gospodarstwa domowego, co ciekawego ujrzymy? Nie ukrywam, że tu bez ciekawych znalezisk Andrzeja by się nie obyło:

Urzekło mnie – wideorozmowy przez piekarnik

Inteligentny blender z wagą od Philipsa

Zmywarka Miele, której drzwiczki otwiera się dwukrotnym puknięciem

Okulary do podglądu z drona na żywo

O tak! Asystent wszędzie

A z rzeczy, o których już pisaliśmy na Tabletowo, zwrócę Waszą uwagę na Lenovo i Asusa

Laptop Lenovo C930 – pierwszy na świecie laptop z dwoma wyświetlaczami i technologią E Ink, który „wprowadza nowy standard mobilnej produktywności”. Uniwersalny ekran E Ink zmienia się w dynamiczną, dostosowywaną klawiaturę z obsługą wielu języków, cyfrowy papier do robienia notatek i szkiców, a nawet czytnik e-booków

IFA 2018: Lenovo przywiozło całą masę gadżetów. Od laptopów ze Snapdragonem po miecze świetlne

Laptopy Asusa z klawiaturą alfanumeryczną w gładziku lub ekranem w touchpadzie – to mnie przekonuje!

Zmasowany atak Asusa na IFA 2018. Wyliczam nowości: ZenBook 13, 14 i 15, ZenBook Pro 14 oraz ZenBook Flip 13 i 15

A Wam co najbardziej rzuciło się w oczy na #IFA2018?

Na koniec macie jeszcze vloga z IFA, nagranego Samsungiem Galaxy Note 9:

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na maila.

Komentarze

Przeczytaj następny wpis niżej
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona