Huawei Mate 40 Pro fot. via WinFuture
Huawei Mate 40 Pro fot. via WinFuture

Huawei Mate 40 Pro trafi do Europy! Wiemy już o nim niemal wszystko

Z uwagi na trudną sytuację firmy Huawei w zakresie możliwości produkcji smartfonów, dostępność modelu Huawei Mate 40 Pro poza Chinami była wielką niewiadomą. Jak jednak donosi jeden z zagranicznych serwisów, smartfon trafi do sprzedaży również u nas.

Ilekroć pisaliśmy o możliwej specyfikacji Huawei Mate 40 Pro, byliśmy właściwie zgodni co do jednego – to będzie bardzo potężne urządzenie, któremu do pełni szczęścia najprawdopodobniej braknie tylko jednego, ale bardzo istotnego elementu – dostępu do Usług Google Play.

Jako że znamy już praktycznie całą specyfikację techniczną, możemy potwierdzić – dane wskazują, że właśnie tak będzie.

Huawei Mate 40 Pro fot. via WinFuture
Huawei Mate 40 Pro fot. via WinFuture

Ostatni z Kirinów

Za wydajność Mate 40 Pro odpowiadał będzie układ SoC HiSilicon Kirin 9000, wyprodukowany dla Huawei przez TSMC w 5 nm procesie technologicznym.

HiSilicon Kirin 9000 to układ składający się z czterech rdzeni ARM Cortex-A55 o taktowaniu 2,04 GHz i czterech ARM Cortex-A77 (trzy z nich pracują z taktowaniem 2,56 GHz, jeden, najmocniejszy – 3,13 GHz). Mocy powinno wystarczyć do konkurowania chociażby z takimi układami, jak Qualcomm Snapdragon 865. Dodatkowo, SoC ma zintegrowany modem 5G i grafikę Mali-G78.

Huawei Mate 40 Pro fot. via WinFuture
Huawei Mate 40 Pro fot. via WinFuture

W wersji europejskiej, Kirin 9000 będzie wspierany przez 8 GB pamięci RAM oraz 256 GB pamięci na dane w technologii UFS 3.1.

Wyświetlacz – jak zwykle piękny

Osoby, które zdecydują się nabyć Huawei Mate 40 Pro, będą korzystać z zakrzywionego wyświetlacza wykonanego w technologii OLED, o przekątnej 6,76 cala i rozdzielczości 2772 x 1344 pikseli. Samo urządzenie ma mieć wymiary 162,9 x 75,5 x 9,1 mm i ważyć 212 gramów.

Huawei Mate 40 Pro fot. via WinFuture
Huawei Mate 40 Pro fot. via WinFuture

W czasach, gdy główny konkurent Huawei – Samsung stopniowo odchodzi od zakrzywionych wyświetlaczy, Chińczycy postanowili być konsekwentni i pozostać przy kontrowersyjnej technologii. Czy decyzja okazała się słuszna, zapewne zweryfikuje sprzedaż modelu.

(Bardzo) szybkie ładowanie

Kolejnym atutem Huawei Mate 40 Pro będzie bardzo szybkie ładowanie przewodowe – z mocą nawet 65 W. Biorąc pod uwagę pojemność baterii – 4400 mAh, procedura powinna przebiegać naprawdę błyskawicznie. Oczywiście, nie zabraknie też ładowania bezprzewodowego, w tym z opcją ładowania zwrotnego, na przykład, dla recenzowanych niedawno słuchawek FreeBuds Pro.

Huawei Mate 40 Pro fot. via WinFuture
Huawei Mate 40 Pro fot. via WinFuture

Aparat zachwyci wszystkich?

Na pokładzie Huawei Mate 40 Pro nie zabraknie również zestawu bardzo mocnych aparatów. To możliwości fotograficzne będą, najprawdopodobniej, najważniejszym atutem nowego smartfona Huawei.

Nowy serwis Tabletowo. Sprawdź oiot.pl

Główna matryca będzie miała rozdzielczość 50 megapikseli i światło f/1,9 oraz stabilizację optyczną. Aparat ultraszerokokątny – 20 megapikseli i światło f/1,8. Teleobiektyw (12 Mpix f/3,4) zapewni pięciokrotne zbliżenie optyczne.

Huawei Mate 40 Pro fot. via WinFuture
Huawei Mate 40 Pro fot. via WinFuture

Dodatkowo, aparat będzie wykorzystywał autorską technologię autofokusu, działającą w oparciu o dane z matrycy oraz czujnika laserowego.

Na froncie urządzenia umieszczono kamerkę do selfie (13 Mpix f/2,4) oraz – znany z serii Huawei P40 – skaner twarzy 3D. Nie zabrakło również czytnika linii papilarnych zintegrowanego z wyświetlaczem.

Huawei Mate 40 Pro – najważniejsze wciąż niewiadome

Wiadomo, że Huawei Mate 40 Pro trafi do sprzedaży w Europie w dwóch wersjach kolorystycznych – czarnej oraz srebrnej. Zwłaszcza ta pierwsza, na udostępnionych grafikach, prezentuje się naprawdę dobrze. Niestety, cena i data rozpoczęcia sprzedaży wciąż pozostają niewiadome.

Czy urządzeniu o tak mocnej specyfikacji technicznej, dodatkowo atrakcyjnemu wizualnie, można wybaczyć problemy z dostępnością aplikacji? To flagowiec, a od flagowców wymagamy, żeby miały wszystko, a nie prawie wszystko, dlatego nie spodziewam się spektakularnych wyników sprzedażowych w Europie.

Dla przypomnienia: premiera urządzenia będzie miała miejsce już w najbliższy czwartek, tj. 22 października.