Heavy Rain – lepiej do tej gry już nie wracać… (recenzja)

Już na początku zaznaczę, że recenzja, którą tu czytacie, dotyczy tylko i wyłącznie wykonania portu Heavy Rain na PS4 i PC, a nie samej gry w ogóle. Bo gdybym miał się teraz cofnąć w czasie do 2010 roku i zrecenzować dla Was „oryginalną” wersję tej gry, moja opinia, jak i końcowa ocena, z pewnością byłaby zupełnie inna. Tak więc przesłanie tej recenzji jest proste i już teraz postawię sprawę jasno — granie w Heavy Rain w 2019 roku to sprawa mocno dyskusyjna, a wersja na PC i PS4 bardzo rozczarowuje swoim podejściem i wykonaniem.

Czym jest Heavy Rain?

Pomimo tego, że bardziej skupię się w tej recenzji na aspektach technicznych „nowego” Heavy Rain, to wypadałoby jednak dla niewtajemniczonych chociaż trochę przybliżyć, czym ta produkcja w ogóle jest.

18 lutego 2010 roku Quantic Dream z Davidem Cagem na czele wydała ekskluzywnie dla PlayStation 3 grę Heavy Rain — przygodową produkcję, którą większość graczy raczej nazywała interaktywnym filmem niż grą wideo. Fabuła opiera się na historii opowiedzianej z perspektywy 4 osób – Ethana Marsa, Madison Paige, Scott Shelbyego oraz agenta FBI Normana Jaydena. Wszystko to łączy się na historię tajemniczego Zabójcy z Origami.

Spokojnie to nie przesłuchanie — to zwykłe odrabianie lekcji (PS4)

Gra oferowała dużą ilość zakończeń, a wybory podejmowane przez gracza miały istotny wpływ na fabułę. Heavy Rain zostało dobrze przyjęte zarówno przez krytyków, jak i graczy, jednak gra ta ukazała się tylko i wyłącznie na PS3.

Moje zdanie o Heavy Rain w 2019 roku jest dosyć proste — to dziś przestarzała gra, która – aby obronić się w dzisiejszych czasach – wymagałaby gruntownego przemodelowania rozgrywki, jak i napisania scenariusza na nowo. To po prostu relikt przeszłości, który pomimo tego, że coś w sobie ma, to dziś nie sprawia tak dużo frajdy, co kiedyś.

Jak widać tytuł gry zobowiązuje (PS4)

Jak Heavy Rain się zestarzało i co zmieniono w 2019 roku?

Zmian w odświeżonym Heavy Rain względem oryginału jest mało i znajdziemy je tak naprawdę tylko w warstwie technicznej. Jeśli chodzi o fabułę czy sam gameplay – nie pokuszono się tu o żadne większe zmiany. Dlatego czuć tu na każdym kroku, że mamy do czynienia z grą, która ma już prawie „dychę” na karku. Co, jak co, ale branża gier wideo rozwija się na tyle szybko, że czuć tu upływający czas, jak w mało której innej gałęzi rozrywki. Mówi się, że dobra historia w grach się nie starzeje – może to i prawda, ale nie znaczy to, że jej sposób prezentacji również.

Jak widać Heavy Rain należy do skrajnie brutalnych gier – (PC)

Choć zaznaczę, że nawet tych 10 lat temu nie byłem przesadnym fanem fabuły z Heavy Rain, to dziś na tle innych produkcji broni się ona jeszcze gorzej, zarówno samym scenariuszem, jak i realizacją. Jednak największą piętą achillesową było (i nadal jest) sterowanie, bardzo nowatorskie, ale niestety całkowicie nietrafione, bazujące na ciągłym Quick Time Event (QTE), idiotycznych i irytujących gestach, no i na żyroskopie kontrolera PS3. Po latach nie wspominam więc całkiem niezłej fabuły Heavy Raina czy dobrej jak na owe czasy mimiki bohaterów — w pamięci pozostały mi niestety wspomnienia bardzo złego sterowania.

Gdy Heavy Rain debiutowało na rynku w 2010 roku, dubbing w produkcjach ekskluzywnych PlayStation 3 dopiero raczkował i dziś grając w to czuć, jaki postęp Sony uczyniło w lokalizacji swoich gier na polskim rynku. Poniżej małe porównanie angielskiej i polskiej wersji językowej Heavy Rain.

Jak to działa na PC?

Sterowanie w Heavy Rain zostało zaprojektowane z myślą o kontrolerze Dualshock 3, więc granie na myszce i klawiaturze bez poprzedniego gruntownego przeprojektowania sterowania byłoby męczarnią. No i niestety takie jest, bowiem twórcy portu poszli na kompletną łatwiznę i rozwiązali problem sterowania na PC… emulując ruchy pada na myszce i klawiaturze. To nie mogło wyjść to dobrze i nie wyszło, przez co granie na gryzoniu i klawiaturze jest skrajnie niewygodne, a miejscami nawet niemożliwe.

Odnoszę wrażenie, że łatwiej bym się ogolił maczetą w prawdziwym życiu niż myszką w grze (PC)

Zmuszony więc byłem do podłączenia pada od Xboxa 360, a gdy to zrobiłem, było już nieco lepiej, ale nadal uważam, że sterowanie w tej grze to największy błąd deweloperski, jaki popełniono i powinno się je zmienić, na przykład przy okazji ponownego wydania produkcji na nowe platformy… a nie, przepraszam, właśnie tę okazję zaprzepaszczono.

Oczywiście znajdą się osoby, które stwierdzą, że sterowanie w Heavy Rain nie było takie złe — nie widzę więc problemu, by takim osobom zostawić alternatywny tryb sterowania. Coś na wzór tego, co znamy z Shadow of the Collosus na PS4, gdzie przeprojektowano sterowanie na bardziej nowoczesne, ale zostawiono opcję grania w starym schemacie dla fanów oryginału.

Lepiej wybierzcie piwo, gdy weźmiecie sok to jest irytujące QTE, zaufajcie mi (PS4)

Graficznie za to jest już nie najgorzej i widać znaczący skok względem PlayStation 3. Nie przeniesiono jednak gry na całkowicie nowy silnik, tylko postanowiono podkręcić to, co znamy z poprzedniej generacji konsol. I jest zaskakująco dobrze – zwiększono jakość tekstur, dodano kilka nowych efektów graficznych, no i przede wszystkim w końcu możemy grać w wyższej rozdzielczości i ponad 30 klatkach na sekundę.

Press X… pfu! „1” to Jason (PC)

Optymalizacja tytułu na PC jest naprawdę niezła, choć umówmy się – Heavy Rain ma już, jak wspominałem kilkukrotnie, 9 lat, więc technologia poszła na tyle do przodu, że danie ciała na tej płaszczyźnie musiałoby już graniczyć z cudem. Na swojej kilkuletniej i5-tce i GTX 1050 TI ze współpracą 8 GB RAM-u bez problemu osiągnąłem 60 FPS w najwyższych możliwych ustawieniach graficznych w rozdzielczości 1080p. Gra niestety nie wspiera proporcji ekranu 21:9.

Ustawienia graficzne Heavy Rain na PC

Poniżej przypomnę wymagania sprzętowe Heavy Rain na PC.

Minimalne wymagania sprzętowe:

Zalecane wymagania sprzętowe:

A jak to działa na PS4?

Pomimo tego, że do recenzji dostałem wersję PC Heavy Raina, to w międzyczasie do PS Plusa trafił Detroit: Become Human Cyfrowa Edycja Specjalna, w którym do zgarnięcia również jest recenzowany dziś produkt. Tak więc postanowiłem przy okazji sprawdzić, jak tytuł ten sprawuje się na najnowszej konsoli Sony.

Sterowania oczywiście również nie zmieniono, ale tego się spodziewałem, jednak największym rozczarowaniem jest zaledwie 30 FPS i to, że gra wygląda znacznie gorzej na konsoli niż na PC, a przypominam, że mamy do czynienia z naprawdę wiekową już produkcją po lekkim liftingu. W recenzji wykorzystałem zarówno zrzuty ekranu z wersji PlayStation 4, jak i z PC, wszystkie są odpowiednio podpisane.

Podsumowanie

Muszę przyznać, że nie jest to najdłuższa recenzja, jaką napisałem w życiu, ale powód jest prosty — tu na dobrą sprawę nie ma czego recenzować. Zmian względem oryginału nie ma zbyt dużo i osoby, które już kiedyś przeszły Heavy Raina, nie mają do czego wracać. Pozostają więc osoby, które w oryginał z PS3 nie grały… ale tu również trudno polecić mi ten tytuł. Sterowanie i rozgrywka są cholernie przestarzałe i niestety nic z tym nie zrobiono, zaś fabuła pomimo tego, że 10 lat temu potrafiła wybronić ten tytuł, dziś wydaje się źle opowiedziana, miejscami nudna. Najzwyczajniej w świecie na rynku gier są tytuły, które o wiele bardziej zasługują na Waszą uwagę.

Moim zdaniem port ten jest po prostu leniwy, nic nie wnosi i jest zrobiony tylko po to, by dodatkowo spieniężyć starszy tytuł jak najniższym kosztem. Czy Wam to przeszkadza, czy nie – pozostawiam już Waszej ocenie, jednak ja odradzam w 2019 roku grać w Heavy Rain.

Heavy Rain na Epic Game Store można kupić obecnie kupić za ok. 70 zł (a podczas Epic Mega Sale można było tę grę dostać za nawet 30 zł), w przypadku PS4 możecie dostać tę produkcję za darmo w ramach abonamentu lipcowego PS Plus (jako dodatek do Detroit: Become Human Cyfrowa Edycja Specjalna). Jeśli nie jesteście pewni, czy przebolejecie tak krytykowane przeze mnie sterowanie w Heavy Rain, to pod TYM LINKIEM znajdziecie bezpłatną wersję demonstracyjną gry na PC. PlayStation 4 swojej „demówki” się niestety nie doczekało, w przeciwieństwie do PS3.

PES 2019 schodzi z boiska! W lipcowym PS Plus zastąpiło je Detroit: Become Human

Heavy Rain – lepiej do tej gry już nie wracać… (recenzja)
Grywalność
4
Grafika
6.5
Fabuła
5
Udźwiękowienie
6
Wykonanie (portu)
3
Sterowanie
0.5
Ocena użytkownika1 głos
10
Zalety
Dobra optymalizacja
Poprawiona grafika
W końcu można zagrać na PC...
Wady
...ale spóźniono się o dobre 9 lat
Niezmienione (beznadziejne) sterowanie
Brak jakichkolwiek zmian, które zachęcałyby do ponownego przejścia gry
Przestarzała rozgrywka
4
OCENA
Exit mobile version