Googlebook HP
źródło: Google

Nowe Googlebooki namieszały. Co czeka użytkowników Chromebooków?

Laptopy z serii Googlebook mają być nowym, ciekawszym rozdziałem. Co natomiast z Chromebookami? Poznaliśmy plany Google.

Chromebooki nie zostaną nagle uśmiercone

Premiera pierwszych Googlebooków za nami. Względem Chromebooków wyróżnia je chociażby system operacyjny – Googlebook OS. Oprogramowanie opisywane jest jako platforma zbudowana na bazie technologii Androida oraz na fundamentach znanych już z ChromeOS. Do tego dochodzi szereg innych zmian, które sprawiają, że jak najbardziej możemy mówić o nowym podejściu Google (i współpracujących partnerów) do komputerów.

W związku z tym, że przyszłość ma należeć do Googlebooków, pojawiają się pytania związane z dalszym wsparciem Chromebooków. Szczególnie, że firma z Mountain View znana jest z uśmiercania swoich produktów. Na szczęście, w tym przypadku Google nie zamierza nagle porzucić użytkowników.

Google zaznacza, że Chromebooki będą nadal aktualizowane przez cały okres wsparcia. Ponadto wszystkie funkcje zarządzania związane z ChromeOS Enterprise i ChromeOS Education pozostaną aktywne. Jeśli chodzi o narzędzia zarządzania w Googlebookach, na ten moment nie są jeszcze dostępne, ale ich wdrożenie zaplanowano na drugą połowę 2027 roku.

laptopy acer googlebook 14 asus googlebook 14 xps googlebook hp googlebook 14 lenovo googlebook 15
Pierwsze laptopy Googlebook (źródło: Google)

Dowiedzieliśmy się również, że wiele nowszych Chromebooków będzie mogło przejść na Googlebook OS. Szczegóły mamy poznać już wkrótce. Natomiast osoby, które pozostaną z Chrome OS, mogą liczyć na aktualizacje nawet do 2034 roku. Z kolei w przypadku kwalifikujących się urządzeń, które zostały niedawno zakupione oraz mają 10-letni cykl wsparcia technicznego, który wykracza poza rok 2034, Google zobowiązuje się do wsparcia w przejściu na system operacyjny Googlebook OS.

Brzmi to dobrze, ale nie należy nastawiać się, że Chrombooki będą do 2034 roku otrzymać duże aktualizacje, wprowadzające znaczące nowości. Raczej będą podtrzymywane przy życiu, co będzie coraz bardziej widoczne z każdym rokiem. Oczywiście lepsze to niż porzucenie produktu, ale jednak najpewniej nacisk zostanie teraz położony na Googlebooki.

Niekoniecznie przemyślana nazwa

Ta informacja jest raczej typową ciekawostką, ale można o niej przy okazji wspomnieć. Otóż jeśli ktoś postanowi w wyszukiwarce Google znaleźć informacje o „Googlebooks”, to zwrócone wyniki wyszukiwania będą dotyczyć usługi Google Books, a nie nowych laptopów. Zdarza się, że dopiero na drugiej stronie pojawi się link do laptopów z Googlebook OS.

Googlebooks w Google
screen: Mateusz Budzeń | Tabletowo.pl

Może ta część internautów, która uważa nazwę Googlebook za słabą, ma jednak rację. Dodam, że problem nie występuje, gdy wpiszemy „Googlebooki” – już pierwszy link prowadzi do strony dedykowanej Googlebookom.