Pixel 11 Pro Fold, Pixel 11 Pro XL, Pixel 11 Pro i Pixel 11
Pixel 11 Pro Fold, Pixel 11 Pro XL, Pixel 11 Pro i Pixel 11 - fot. Katarzyna Pura | Tabletowo.pl

Google przenosi produkcję. Pixele nie będą „Made in China”

Zdecydowana większość smartfonów jest produkowana w Chinach, co jest zrozumiałe choćby z tego względu, że liczące się marki spoza Państwa Środka można by policzyć na palcach jednej ręki. Jednak pomimo że jest amerykańska, firma Google również zleca produkcję Chińczykom, choć to akurat może się bardzo szybko zmienić.

Google przestanie produkować smartfony w Chinach

Nikkei Asia podaje, że firma Google poinformowała swoich partnerów o planach przeniesienia całej produkcji urządzeń z rodziny Pixel. Zarówno smartfony, jak i smartwatche czy słuchawki, mają nie być już wytwarzane w Chinach, lecz w Wietnamie i Indiach.

Powodem tej decyzji miałyby być trwające napięcia handlowe pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Firma Google jest w dodatku w takiej nietypowej sytuacji (w przeciwieństwie chociażby do Apple), że Pixele dodatkowo nie są sprzedawane na rynku chińskim.

Dwa powody, dzięki którym będzie to łatwiejsze

Decyzja wydaje się odważna i bez wątpienia taka jest, ale warto też być świadomym dwóch faktów. Pierwszy jest taki, że już w tym roku to właśnie w Wietnamie – a nie w Chinach – produkowane były flagowe urządzenia, takie jak Pixel 11 Pro, który został zaprezentowany na początku sierpnia 2026 roku.

Druga sprawa polega na tym, że Google wcale nie byłby pierwszym producentem decydującym się na taki krok. Już w 2019 roku Samsung zadecydował, że nie będzie dłużej produkował smartfonów w Chinach, czego przypieczętowaniem było zamknięcie wówczas ostatniej jego fabryki w Państwie Środka.

Firma Google może więc wykorzystać istniejącą infrastrukturę dostaw Samsunga w Wietnamie albo też zainspirować się nią przy opracowywaniu własnej.

Google zapowiada też wzrost dostaw Pixeli

Amerykanie poinformowali swoich partnerów także o tym, że spodziewają się w 2026 roku wzrostu dostaw smartfonów z serii Pixel o 8-10% w porównaniu do ubiegłego roku, kiedy to do sprzedaży trafiło 12 milionów egzemplarzy.

Ten wzrost ma być możliwy pomimo wspomnianych zawirowań produkcyjnych, jak również wbrew rosnącym kosztom modułów pamięci. Celem poprawienia swojej pozycji negocjacyjnej z producentami DRAM – firmami Micron, Samsung i SK Hynix – Amerykanie zdecydowali się na zwiększenie zamówienia, łącząc układy mobilne i te, których potrzeba im w centrach danych.