Google+ nie dożyje swoich ósmych urodzin. Serwis będzie wyłączany stopniowo - oto terminy

Google+ nie dożyje swoich ósmych urodzin. Serwis będzie wyłączany stopniowo – oto terminy

Jeśli miałeś zamiar dołączyć do tej nowej, prestiżowej i modnej sieci społecznościowej Google+, to radzę się spieszyć. Od 4 lutego, czyli od najbliższego poniedziałku, tworzenie nowych profilów nie będzie tam już możliwe. 

Już od dłuższego czasu znamy przyszły los Google+, czyli sieci społecznościowej, która miała nam zastąpić Facebooka. Plany i marzenia były wielkie, jednak, jak się okazało, możliwość ich realizacji przerosła nawet takiego giganta internetu jak Google. W efekcie, w październiku ubiegłego roku dowiedzieliśmy się, że serwis zostanie zamknięty, zanim przyjdzie jesień 2019 r.

W nowym artykule pomocy technicznej, Google ujawnia szczegóły dotyczące zamykania poszczególnych części Google+. Najbliższą nam datą jest 4 lutego, z rozpoczęciem którego nie będzie można tworzyć już nowych profili, stron, społeczności ani wydarzeń na Google+. Kolejne kroki i terminy ich podjęcia przedstawiają się następująco:

  • 4 lutego do 7 marca – funkcja komentowania przez Google+ zostanie usunięta w Bloggerze i innych witrynach
  • w połowie lutego lub na początku marca – przyciski logowania do Google+ przestaną działać. W niektórych wypadkach zostaną zastąpione przez przycisk logowania do Google
  • na początku marca – właściciele stron i moderatorzy społeczności Google+, którzy korzystają z ich danych, uzyskają dodatkowy dostęp, dzięki czemu będą mogli podejrzeć, kto jest autorem zdjęcia czy treści w każdym wpisie administrowanej strony społeczności
  • 2 kwietnia – wszystkie komentarze z Google+ zostaną usunięte. Ponadto zostaną zamknięte wszystkie konta i strony Google+ i rozpocznie się proces usuwania treści z poszczególnych profili prywatnych. Zdjęcia i filmy z archiwalnych albumów użytkowników również zostaną usunięte. Te skopiowane do Zdjęć Google nie ulegną kasacji

Jeśli chcemy zrobić kopię danych z naszego profilu w serwisie, to możemy to zrobić za pomocą narzędzia Takeout. Można też skorzystać z dokładniejszych programów, takich jak Google+ Exporter, który wyeksportuje dane w zorganizowanym porządku. Jest bezpłatny, dopóki nasz profil na Google+ nie zawiera więcej niż 3000 wpisów.

Choć koniec Google+ jest na swój sposób smutny, zwłaszcza dla tej niewielkiej grupy użytkowników, która nadal korzysta z grup tam utworzonych, to los serwisu jest już przypieczętowany. Czas tworzyć kopie zapasowe danych i przerzucić się gdzieś indziej. Tylko gdzie? Do TikToka? ;)

Podobno martwi nie zdradzają tajemnic, a jednak Google+ się udało. Dane 50 mln użytkowników serwisu „na wolności”

źródło: Google przez Android Authority