Podobno martwi nie zdradzają tajemnic, a jednak Google+ się udało. Dane 50 mln użytkowników serwisu „na wolności” | Tabletowo.pl

Podobno martwi nie zdradzają tajemnic, a jednak Google+ się udało. Dane 50 mln użytkowników serwisu „na wolności”

Dołącz do dyskusji 0

Google+ nie było zbyt szczęśliwym produktem firmy nawet kilka lat temu, kiedy serwis startował jako alternatywa wobec Facebooka. Dziś jest kulą u nogi swych twórców, a kolejne problemy wypływają na wierzch. Google przyznało się właśnie do kolejnego poważnego błędu zabezpieczeń serwisu, który umożliwiał dostęp do wrażliwych danych ponad 52 milionów jego użytkowników.

Kiedy w październiku okazało się, że Google wyznaczyło datę śmierci swojemu serwisowi społecznościowemu, w tym samym terminie dowiedzieliśmy się, że nawet pół miliona kont było narażonych na kradzież danych z powodu dziur w zabezpieczeniach.

Dziś słyszymy, że firma wykryła kolejną niebezpieczną lukę, skutkującą wystawieniem na ryzyko łatwej kradzieży danych około 52,5 miliona użytkowników. Występowała ona przez jakieś sześć dni i była związana z API Google+. Nawet jeśli wszystkie informacje na swoim profilu Google+ ustawialiśmy na niepubliczne, aplikacja umożliwiała swobodny dostęp do nich. Chodzi na przykład o dane dotyczące imienia, nazwiska, adresu e-mail, zawodu, płci, daty urodzin, statusu związku i wieku.

Mało tego: aplikacje mogły sobie przez niemal tydzień czytać wszystkie udostępnione przez nas posty, niezależnie od tego, czy były publiczne czy też nie. Mała szkoda, jeśli nie udostępniliśmy tam nic, ale jednak.

Dostęp do luki w zabezpieczeniach – a co za tym idzie, także danych – mieli tylko deweloperzy. Nic nie wskazuje na to, by byli tego świadomi. Błąd został naprawiony w ciągu jednego tygodnia, w dniach od 7 do 13 listopada tego roku.

Google+ zostanie zamknięte wcześniej niż planowano

Ostatnie światła po Google+ miały zostać zgaszone w sierpniu 2019 roku. Z powodu ostatniej luki w zabezpieczeniach, wszystko przestanie działać przed końcem kwietnia 2019 roku.

Obecnie jedyny ruch, jaki panuje na Google+ to ten generowany przez roboty, niewielkie społeczności i nieliczne, ale prężne grupy tematyczne i dyskusyjne. Wszyscy użytkownicy serwisu będą musieli pogodzić się z myślą, że zanim na dobre skończy się wiosna, trzeba będzie przenieść swoje grupy na inne serwisy. Ciekawe, czy Google zachęci ich wtedy do skorzystania z produktów konkurencji, tak jak w pewnym sensie było to w wypadku francuskiego konta tego serwisu.

Żegnaj Google+, niewiele osób będzie po Tobie płakać. Google zamyka usługę dla konsumentów

źródło: Google przez TechCrunch

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na maila.

Komentarze

Mediaexpert - przeceny!
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona