Oto Pixel Buds A – przystępne cenowo słuchawki TWS od Google

Produkty z linii Pixel Buds są dostępne w wybranych krajach od 2017 roku. Ich historia z pewnością nie jest chlubą Google. Pierwsza generacja nie odniosła sukcesu, a druga, pomimo że świetna, spotkała się z zarzutem zbyt wysokiej wyceny. Amerykanie zrozumieli swój błąd i postanowili zareagować. Firma zaprezentowała nowe Pixel Buds A – przystępne cenowo słuchawki TWS.

Pixel Buds – do trzech razy sztuka

Pierwsza generacja słuchawek Pixel Buds nie zawojowała rynku. Nie był to prawdziwie bezprzewodowy produkt, bowiem słuchawki były ze sobą połączone oplecionym przewodem. Dodatkowo cierpiały one na szereg mniejszych i większych problemów, które nie zachęcały do kupna.

Reklama

Na drugą generację przyszło nam poczekać ponad 2 lata. Tym razem dostaliśmy słuchawki TWS, które brzmią dobrze, wyglądają nieźle i jednocześnie naszpikowane są inteligentnymi funkcjami Google. Niestety, również i tym razem nie był to hit sprzedaży. Po pierwsze, od zapowiedzi do debiutu minęło dobrych kilka miesięcy. Po drugie, sprzęt był dość drogi (179 dolarów), co sprawiło, że pomimo niezłego brzmienia i funkcji, nie zdobyły one odpowiedniego zainteresowania ze strony kupujących.

Wydaje się, że Gigant z Mountain View zrozumiał swój błąd. Producent zaprezentował swoje nowe słuchawki Pixel Buds A. Już po nazwie wiemy, że jest to sprzęt bardziej przystępny cenowo. Od kilku lat urządzenia serii Pixel z literą „A” w nazwie, są wersjami lite pierwotnych wersji – innymi słowy, to podobne stylistycznie urządzenia, z drobnymi różnicami w funkcjach, ale jednocześnie z zauważalnie atrakcyjniejszą ceną.

Pixel Buds A – to się może w końcu udać

Google, bez większego szumu, ogłosił wprowadzenie do sprzedaży nowego modelu słuchawek TWS, Pixel Buds A. Producent obiecuje bogaty dźwięk, wyraźne rozmowy i obsługę Asystenta Google. To wszystko w niskoprofilowej obudowie i przystępnej cenie.

Pixel Buds A
(źródło: Google)

Nowy sprzęt to produkt klasy średniej. Nie oznacza to jednak, że tak właśnie wygląda. Stylistyka mocno nawiązuje do Pixel Buds drugiej generacji – w zasadzie projekt jest ten sam, a różnice znajdziemy w dostępnych wersjach kolorystycznych. Do wyboru dostępne są edycje: biała Clearly White i ciemniejsza Dark Olive. Warto dodać, że nowe słuchawki mają stopień wodoodporności IPX4.

Pixel Buds A
(źródło: Google)

Pixel Buds A przejmują część funkcji od swojego starszego wcielenia. Na pokładzie znajdziemy Adaptive Sound, które automatycznie reguluje głośność, w zależności od dźwięków otoczenia. Producent zaznacza, że nowe słuchawki charakteryzują się taką samą jakością dźwięku i mikrofonu, jak droższy model – zastosowano tutaj 12-milimetrowe dynamiczne przetworniki, które nie boją się niskich tonów.

Nie zabrakło również wbudowanej funkcji Asystenta Google. Z jego pomocą możemy sterować muzyką, odbierać połączenia, uzyskać pomoc czy przykładowo sprawdzić prognozę pogody bez użycia rąk. Pod tym względem nowe słuchawki wypadają świetnie.

Producent deklaruje, że Pixel Buds A pozwolą na słuchanie muzyki do pięciu godzin na jednym ładowaniu lub do 24 godzin wykorzystując zapas energii znajdujący się w etui ładującym. Nie zabrakło też szybkiego ładowania – 15-minutowe włożenie słuchawek do etui ładującego zapewni nawet 3 godziny działania.

Pixel Buds A
(źródło: Google)

Pomimo, że jest to w zasadzie swego rodzaju „wersja lite”, to Google znalazło miejsce na poprawki. Sporym ulepszeniem jest zmiana sposobu łączenia się słuchawek z urządzeniami. W nowej wersji każda słuchawka łączy się bezpośrednio z głównym urządzeniem odtwarzającym – dzięki temu wrasta moc transmisji, a zakłócenia są minimalizowane.

Kiedy w sprzedaży i w jakiej cenie?

Nowy produkt jest już dostępny w przedsprzedaży na stronie producenta. Wysyłka sprzętu ma zacząć się już 17 czerwca. Niestety, jak to zwykle bywa w przypadku produktów Google, również i tym razem nowe słuchawki nie będą oficjalnie dostępne w Polsce.

Sprzedaż odbywa się poprzez Google Store, którego na próżno szukać na polskim rynku. Niewykluczone jednak, że importerzy sprowadzą nowe słuchawki do naszego kraju – pytanie tylko, z jak dużym narzutem na cenę.

To właśnie ona tutaj odgrywa kluczową rolę. Bez wątpienia najmocniejszym punktem nowego produktu jest właśnie jego cena. Została ona ustalona na 99 dolarów (99 euro w Europie), co wydaje się być świetną propozycją. Nareszcie słuchawki Google mają realną szansę stać się hitem sprzedaży. Co prawda, konkurencja jest dość spora, ale jakość Google i funkcje smart mogą być łakomym kąskiem.