Google Pixel 5 Google Pixel 4a 5G
Google Pixel 5 (po lewej) i Pixel 4a 5G (po prawej) / fot. Google

Znamy pełną specyfikację i ceny Google Pixel 5 i Pixel 4a 5G!

Smartfony Google Pixel 5 i Pixel 4a 5G zadebiutują oficjalnie za dokładnie tydzień, w następną środę, 30 września 2020 roku. Google będzie jednak musiało się mocno postarać, żeby nas czymś zaskoczyć, bowiem już teraz mamy informacje o specyfikacjach i cenach nadchodzących nowości.

Reklama

Specyfikacja Google Pixel 5

Jak podaje serwis WinFuture, Google Pixel 5 zostanie wyposażony w elastyczny wyświetlacz OLED o przekątnej 6 cali i rozdzielczości Full HD+ 2340×1080 pikseli (proporcje 19,5:9), jednak nie będzie on zachodzić na boczne krawędzie (za to pozwoli ograniczyć ramki dookoła). Ekran zaoferuje też funkcję odświeżania obrazu z częstotliwością 90 Hz, obsługę HDR i 24-bitową głębię koloru.

W lewym górnym rogu wyświetlacza znajdzie się zaś otwór na aparat do selfie i rozmów wideo. Przód pokryje szkło Corning Gorilla Glass 6. generacji. Warto też od razu dodać, że czytnik linii papilarnych nie zostanie zintegrowany z ekranem, tylko znajdzie się na panelu tylnym smartfona.

Reklama
smartfon Google Pixel 5 smartphone
Google Pixel 5 (źródło: WinFuture)

Sercem Google Pixel 5 zostanie procesor Qualcomm Snapdragon 765G 2,4 GHz ze zintegrowanym modemem 5G. Nie będzie to więc high-end, a co najwyżej średniak klasy premium. Do kompletu mają być 8 GB LPDDR4 RAM i 128 GB pamięci wbudowanej, a także chip Titan M, odpowiedzialny za bezpieczeństwo.

Jako że Pixele zawsze słynęły z wysokiej jakości zdjęć, wiele osób zapewne ciekawi, jakie aparaty zaoferuje Google Pixel 5. Na przodzie znajdzie się jeden o rozdzielczości 8 Mpix z przysłoną f/2.0 i FF, natomiast na tyle duet 12,2 Mpix z f/1.7, Dual PDAF, EIS i OIS + 16 Mpix z obiektywem ultraszerokokątnym o kącie widzenia 107° i f/2.2. Jak widać, Google postanowiło zrezygnować z teleobiektywu. Aparat główny ma nagrywać wideo maksymalnie w 4K przy 60 klatkach na sekundę.

smartfon Google Pixel 5 smartphone
Google Pixel 5 (źródło: WinFuture)

Na pokładzie smartfona mają się znaleźć również czujniki widma i migotania, dwa głośniki stereo, moduł NFC i Dual SIM (nano SIM + eSIM). Całość pracować będzie pod kontrolą Androida 11 i czerpać prąd z akumulatora o pojemności 4080 mAh z obsługą szybkiego ładowania przewodowego 18 W przez USB-C, ładowania indukcyjnego i zwrotnego (bezprzewodowego).

Google Pixel 5 ma mieć grubość 8 mm i ważyć zaledwie 151 gramów. Jego obudowa będzie pyło- i wodoszczelna (IP68). Na rynku pojawią się dwie wersje kolorystyczne: czarna i zielona.

Cena Google Pixel 5 ma zaczynać się w Niemczech 629 euro (równowartość ~2840 złotych).

Specyfikacja Google Pixel 4a 5G

Smartfon pod wieloma względami będzie podobny do Google Pixel 5. Różnice ograniczą się do wyświetlacza, ilości pamięci RAM i pojemności baterii. Ponadto smartfon ma mieć wykonaną z tworzywa sztucznego obudowę (bez IP68) i 3,5 mm złącze słuchawkowe (w Google Pixel 5 go zabraknie).

Jak podaje serwis WinFuture, Google Pixel 4 5G zaoferuje 6,2-calowy ekran OLED ze szkłem Corning Gorilla Glass 3. generacji i standardową częstotliwością odświeżania 60 Hz. Nie zabraknie natomiast obsługi technologii HDR.

Na pokładzie Google Pixel 4 5G znajdzie się też 6 GB LPDDR4 RAM (vs 8 GB), dwa mikrofony (vs trzy) i akumulator o pojemności 3800 mAh z obsługą jedynie szybkiego ładowania przewodowego 18 W (przez port USB-C). Smartfon ma mieć wymiary 153,9x74x8,2 mm (vs 144,7×70,4×8 mm) i ważyć 168 gramów.

Jeśli natomiast chodzi o pozostałą specyfikację, ma ona być identyczna, jak w modelu Pixel 5. Cena Google Pixel 4a 5G ma wynosić w Europie 499 euro (zapowiedziało to oficjalnie jakiś czas temu samo Google).

  1. Jest wreszcie jakiś wybór i ciekawa oferta cenowa. Te Pixele specyfikacją, możliwościami i ceną niszczą wręcz iphony, ale niestety tutaj rozsądek nie wygra i pewnie jak co roku aplowscy influencerzy strollują je na blogach. Byle pierdoła czy niedociągnięcie będzie podnoszone do absurdu, a oczywiste błędy u konkurencji są od razu wybaczane.

    1. No jeśli chodzi o zastosowany procek to ta średnio. W inawet najsłabszym iPhone SE 2020 masz najmocniejszy obecnie dostępny procek. Jest to flagowy procek. Tu jednak będzie średnio półkowy. Więc specyfikacja iPhone raczej wygrywa. Do tego mówi się o iPhone 12 mini który miałby mieć jakiś średnio półkowy procesor Apple B14 czy coś takiego. Więc jeśli Apple rzeczywiście zacznie celować w niższe półki a nie tylko flagowce to Pixel może oberwać i to ostro. Nie zrozum mnie źle. Ja kibicuje Pixelowi i wolę androida ale Apple się zaczyna zmieniać. Chyba zaczną celować też w niższe półki a jeśli to zrobią to konkurencja oberwie. iPhone popularny ale niewielu stać na niego. Jeśli pojawi się tani iPhone to sytuacja będzie ciekawa.

      1. Wpisz na YT „iphone SE vs Pixel 4a speed test” i stwierdzisz pewnie z przerażeniem, że ten najmocniejszy procek wcale taki mocny nie jest. Weź pod uwagę jeszcze, że Pixel 4a jest większy i ma jaśniejszy ekran, więc to też dodatkowe obciążenie procesora. Oczywiście te filmy, to żadna wykładnia, ale wystarczy, by sobie wyrobić zdanie, że zestawienie tabel w benchmarkach można marketingowo rozciągnąć do pożądanych efektów. Druga sprawa, to Qualcomm do tych „słabych” procesorów dodaje wsparcie HDR i 4k60 więc niech Apple dalej się chwali liczbami. Wolę sobie kupić w cenie tego drogiego iphona 2 tańsze Pixele w przeciągu tego długiego wsparcia, którym Apple się chwali.

        1. Akurat nie oglądałem tego bo mnie za bardzo nie interesowało. Znam jedynie suche dane i iPhone to wygrywa. Natomiast jak jest w rzeczywistości nie wiem. Nie miałam możliwości bawienia się ani pixelem 4a ani se2020. Osobiście też bym kupił Pixela a nie iPhone. Ale wiesz mi bardziej chodzi o sam fakt że iPhone i średniak. Te dwa pojęcia jak dotąd się wykluczały.

          1. Wez pod uwage rowniez to ze ios ma w sobie opcje spowolnienia procesora jesli system wykryje ze bateria jest „nie pierwszej swiezosci”.

          2. Wiem wiem. Mi nie o to chodzi. Tylko o sam fakt. Apple i średniaki. To tak jakby ferrari wypuściło swojego golfa.

      1. Właśnie to pisałem, że te początkowe „pierdoły i niedociągnięcia” są podnoszone do granic absurdu. Dla przykładu Pixele z wersji 3 po pażdziernikowej premierze w grudniu dostały ostatnią poprawkę naprawiającą wszystkie drobne błędy i do tej pory nic im nie dolega. Mam 3xl i żadnych problemów. Tylna obudowa mi się nie odkleja i bateria nie puchnie. Zdecydowanie następnym telefonem będzie Pixel i nie mam nawet zamiaru czytać o tych urojonych przyszłych problemach, bo akurat temat telefonów Google dobrze klika się blogerom w komentarzach.

        1. Nie wiem czy akurat z Tobą kiedyś już na temat awaryjności Pixeli pisałem i nie mam zamiaru kolejny raz Cię faktami przytłoczyć jak poprzednio, ale napiszę krótko, to że ty nie masz problemu nie znaczy, że nikt ich nie ma, czy jakaś spora partia urządzeń, która zasługuje na taką wzmiankę:)

        2. Moja przygoda z Pixelami skończyła się na 2 XL, psuł się kilka razy z rzędu, w sumie nie jest to dziwne skoro robiło go LG.

  2. Gdyby ktoś się zastanawiał w zeszłym roku, czy nowy Pixel może być gorszy od Pixeli 4, to by pewnie za nic nie zgadł, że jednak może:))
    Biorąc pod uwagę jaki hejt się wylał przed premierą 4, jednak ta propozycja jest jak dla mnie jest jeszcze kilka razy gorsza…
    Procesor budżetowy, obudowa budżetowa z tego samego materiału co przy 4a i która rysuje się od podmuchu wiatru, dziura w ekranie, brak FaceID, oraz czytnik z tyłu telefonu…
    Nie każdy musi się z tym oczywiście zgodzić, każdy ma jakies własne preferencje, ale chyba większość będzie tego samego zdania, argumenty w stylu „i tak wsadzisz w etui’ do mnie nie trafiają, bo nie korzystam z etui.
    Pixel 4, wyróżniał się wyglądem od konkurencji, co było dobre, mimo że najładniejszy nie był. Radar podobno całkiem fajna rzecz i też ją wywalili. Flagowiec powinien być flagowcem, a nie średniakiem.
    A i jeszcze pamięć UFS 2.0, gdzie wszyscy od zeszłego rok pakują 3.0…

    Ehh dopiero teraz zauważyłem kto jest autorem, ostatnio pisałem, że nie będe wchodzić w jego artykuły…

    1. Dla mnie właśnie telefon jest super. Budżetow a obudowa, czytnik z tyłu i procesor (swoją drogą bardzo wydajny i spokojnie wystarczający praktycznie dla każdego) spowodowały, że ten telefon kosztuje 1/3 mniej niż flagowa konkurencja oferująca w zasadzie to samo.
      Po tyle to teraz chodzą dobre średniaki, a ten Pixel, nie licząc procesora, zjada je na śniadanie.

      Ja tam wolę mieć 1000zł w kieszeni i telefon zapewniający mi wszystkie możliwe flagowe funkcje, w trochę mniej „ekskluzywnej” obudowie niż dopłacać tę kasę do szkła i aluminium, oraz procka, którego ni cholera nie wykorzystam w telefonie.

      1. No nie jest super, bo to jest flagowiec, jak ktoś chce budżetowca to ma 4a i 4a 5g, a tu będą 3 średniaki, więc durnota totalna jak dla mnie, tym bardziej ze 5 od 4a 5G nie różni się zbytnio.
        Ja tam wole mieć wybór czy wydać swoje pieniądze na średniaka czy flagowca, a tutaj tego wyboru po prostu nie ma.

        1. Właśnie ten Pixel 5 dale Ci ten wybór – masz taniego pełnoprawnego flagowca, kosztem obudowy (która nie jest zła) i procesora (który jest dalej świetny) – czyli rzeczy, które nie zrobią Ci prawie żadnej różnicy w codziennym użytkowaniu.

          Chcesz dopłacić do mocniejszego procka i aluminiowej ramki 1500zł?
          Nikt Ci nie broni, konkurencja ma takie urządzenia, ja tam wolę dać 3tys, zamiast płacić 4,5-5tys za pierdoły.

          1. Jakie 1500 zł, skąd ty tę liczbę wziąłeś?? Pixel 4 startował od kwoty 749€ w Niemczech i gdyby nie obniżka VAT’u przez corone, to Pixel 5 kosztowałby na start 650€. Tak więc 100 € więcej, czyli ~440zł więcej za flagowy procesor i obudowę ze szkła i aluminium to bardzo dobra cena. Oczywiście można tylko gdybać, cena mogłaby też być wyższa o te 50€ względem Pixela 4 za taki zestaw, ale to i tak jest w dalszym ciągu nawet nie połowa tej kwoty, którą Ty podałeś…
            I nie w dalszym ciągu nie dają mi wyboru, nie rozumiesz co oznacza termin „flagowiec”, i nie jest to pełnoprawny flagowiec, chociażby ze względu właśnie na procesor, to jest po prostu średniak i nic ponadto.

          2. Jakie 1500 zł, skąd ty tę liczbę wziąłeś?? Pixel 4 startował od kwoty 749€ w Niemczech i gdyby nie obniżka VAT’u przez corone, to Pixel 5 kosztowałby na start 650€. Tak więc 100 € więcej, czyli ~440zł więcej za flagowy procesor i obudowę ze szkła i aluminium to bardzo dobra cena. Oczywiście można tylko gdybać, cena mogłaby też być wyższa o te 50€ względem Pixela 4 za taki zestaw, ale to i tak jest w dalszym ciągu nawet nie połowa tej kwoty, którą Ty podałeś…
            I nie w dalszym ciągu nie dają mi wyboru, nie rozumiesz co oznacza termin „flagowiec”, i nie jest to pełnoprawny flagowiec, chociażby ze względu właśnie na procesor, to jest po prostu średniak i nic ponadto.

    2. A dla mnie wszystko brzmi jak telefon prawie idealny. Trochę by mi brakowało optycznego zoomu, ale reszta jest niemalże doskonała. Wyścig na cyferki przy procesorach od dawna mnie nie interesuje.
      Dopiero co zmieniłem telefon, więc szybko go nie kupię, ale przemawia do mnie.

  3. Do 2500zl miałby sens, jeśli ekran, aparat i bateria spełnią swoje oczekiwania. Procek trochę trąci w tej cenie, ale inni producenci dają go w cenie 2000zł, więc da się przeżyć. Oczywiście, że wolałbym OnePlusa 7t, ale rozmiar telefonu i soft aparatu przekonuje mnie bardziej na takiego Pixela.

  4. Ciekawe, czy SoC pozwoli nagrywać 4K przy 60kl/s? Czasami w moim P3 przy nagrywaniu [email protected], bo tyle mogę najwięcej, pojawiają się ścinki, a ten SoC z serii 7xx, będzie minimalnie gorszy od tego, który ma Pixel 3. Aż ciężko mi uwierzyć, że reszta załatwi optymalizacja oprogramowania ?, dlatego najpier poczekam na testy, a potem zdecyduje, czy warto przesiadać się na P5, a może poczekać jednak na iPhone 12. Może wyjdzie jakiś Pixel 5s z topowym SoC…

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama