Recenzja głośnika Fresh ‚n Rebel Rockbox Bold X | Tabletowo.pl

Fresh ‚n Rebel Rockbox Bold X – lifestyle tworzy piękny duet z jakością (recenzja)

Dołącz do dyskusji 0

Nieco ponad miesiąc temu informowaliśmy o premierze nowego głośnika bezprzewodowego – Fresh ‚n Rebel Rockbox Bold X. Testuję go już od dłuższego czasu, a ostatnio pojawił się w europejskich sklepach. Już w rozpoczynającym się właśnie miesiącu będziemy mogli kupić go w Polsce. To dobry moment, żeby podzielić się z Wami przemyśleniami na jego temat.

Specyfikacja techniczna

Niestety, jeśli chodzi o specyfikację techniczną, to tą producent nie dzieli się z nami właściwie wcale. Dowiadujemy się, że Bold X komunikuje się ze smartfonem za pośrednictwem Bluetooth (a to zaskoczenie ;)), ale niestety nie dowiadujemy się jakiego. Fresh ‚n Rebel informuje na pudełku również o 3,5-milimetrowym wejściu jack, maksymalnym prądzie ładowania (5V 1A) dostarczanym przez port microUSB oraz wbudowanym mikrofonie. Do tego dochodzi wodoodporność potwierdzona certyfikatem IPX7, czas ładowania (ok. 2 godzin), czas pracy na jednym ładowaniu (około 8 godzin), wymiary oraz waga i… tyle. Cóż, zadowolimy się więc tym, że głośnik mierzy 160 x 95 x 38 milimetrów i waży 320 gramów, bo to tak naprawdę – oprócz wodoodporności – jedyna interesująca cecha. Oczywiście nie wymagałbym tu nie wiadomo czego, ale chociaż moc (będąca swego rodzaju punktem odniesienia pomiędzy poszczególnymi modelami) czy dokładna pojemność akumulatora byłyby tu bardzo mile widziane. Nie wspomnę nawet o poinformowaniu o obsługiwanych kodekach – brak informacji o aptX (która pojawiła się chociażby na słuchawkach Fresh ‚n Rebel Clam ANC, które recenzował dla Was Andrzej) sugeruje, że musimy się ograniczyć do SBC oraz, jak podejrzewam, AAC.

Cóż, Fresh ‚n Rebel Rockbox Bold X (ależ sprytna inaczej ta nazwa ;)) może nie kusi nas swoimi parametrami technicznymi (bo ich nie znamy), ale skusić może swoim wyglądem. Do wzornictwa sensu stricto dojdziemy później, jednak już teraz chciałbym zwrócić Waszą uwagę na fakt, że głośnik jest dostępny w sześciu różnych kolorach – podobnie, jak inne produkty tej firmy. Są to, kolejno, Ice Grey (jasnoszary), Misty Mint (jasnoniebieski), Dusty Pink (różowy), Petrol Blue (granatowy), Ruby Red (czerwony) oraz Storm Grey (ciemnoszary). Jak zapewne domyślacie się po zdjęciach, do mnie dotarł wariant rubinowy, a pod spodem możecie porównać ze sobą wszystkie dostępne wersje.

Zestaw sprzedażowy

Zestaw sprzedażowy jest dosyć skromny, ale w gruncie rzeczy zupełnie wystarczający. W niewielkim, ładnym i dopasowanym do koloru głośnika opakowaniu znajduje się sam Rockbox Bold X, ultrakrótka instrukcja, kabel jack-jack oraz krótki przewód microUSB – oba białe i sprawiające wrażenie całkiem solidnych. Domyślam się, że to zwiększyłoby koszta, ale bardzo fajnie prezentowałyby się tu przewody dopasowane do koloru głośnika, trudno, nie można mieć wszystkiego.

Nadmienię jeszcze tylko, że według strony producenta do zestawu dołączony jest klips do przenoszenia – nie wiem, czy ten po prostu nie znajdował się w bardzo wczesnym samplu, czy też to niezbyt precyzyjne informacje na stronie i chodzi po prostu o zawieszkę umożliwiającą przypięcie do tzw. karabińczyka.

Pozostawmy jednak tę kwestię w spokoju – ważne jest to, że wystające gumowe oczko pozwala na bezproblemowe zawieszenie głośnika na dowolnym haczyku czy też przypięcie do plecaka, torby, spodni czy gdziekolwiek chcecie. Jeżeli chodzi o cenę Fresh ‚n Rebel Rockbox Bold X, to w chwili pisania tej recenzji jest on dostępny wyłącznie na stronie producenta, gdzie trzeba zapłacić za niego 79,99 euro, czyli jakieś 350 złotych.

Przejdźmy dalej – co z wzornictwem i jakością wykonania?

Wzornictwo i jakość wykonania

Tej kwestii należałoby poświęcić kilka słów, bo choć w moich rękach trzymałem już wiele, ale to naprawdę wiele, głośników tego typu, to Fresh ‚n Rebel Rockbox Bold X zrobił na mnie w tej kwestii najlepsze wrażenie. Dlaczego? Przede wszystkim smukły kształt, który nie tylko sprawia, że głośnik jest bardzo wygodny w użytkowaniu (o tym trochę później), ale prezentuje się również całkiem przyjemnie – myślę, że w tej kwestii się ze mną zgodzicie. Dodatkowo, bardzo pozytywnie odbieram przedni panel Bold X – mamy tutaj do czynienia z przyjemnym w dotyku materiałem (pod którym skrywa się kolorowa dioda) oraz trzema dużymi przyciskami multimedialnymi o wyraźnym kliku. Na bocznym panelu – dwa niewielkie, nierzucające się w oczy przyciski oraz duża, bardzo solidna zaślepka, skrywająca pod sobą gniazdo microUSB do ładowania oraz 3,5 mm gniazdo jack. Aspekt wizualny gumowego oczka jest dyskusyjny, jednak nadrabia praktycznością – warto też nadmienić, że nie licząc spodu jest to jedyny element Fresh ‚n Rebel Rockbox Bold X wyposażony w logo producenta. W moim uznaniu, całość prezentuje się po prostu przepięknie, a zwieńczeniem całości jest żywy, przyjemny dla oka rubinowy kolor.

Jeżeli chodzi o jakość wykonania, to mam jedno drobne zastrzeżenia – tył urządzenia składa się z elementu materiałowego otaczającego na kształt pierścienia coś w rodzaju podstawki. Rzecz w tym, że podstawka ta (skrywająca pod sobą, jak się domyślam, śruby umożliwiające rozebranie głośnika) ma nie do końca doklejone krawędzie i obawiam się, że można tam po używaniu głośnika chociażby na plaży złapać trochę piasku. Producent pociesza, że w tej sytuacji wystarczy umyć go pod wodą, ale po pierwsze nie jestem przekonany czy podważanie gumowej zaślepki w celu przemycia elementów pod nią to dobry pomysł, a po drugie – wystarczyła by tutaj odrobina dbałości i uniknęlibyśmy tego problemu. Abstrahując jednak od tego niewielkiego przytyku, nie mam się do czego przyczepić – całość jest wykonana po prostu bardzo dobrze. Warto nadmienić, że konstrukcja sprawia wrażenie „zbitej” i trudnej do uszkodzenia. Z tego, co udało mi się zaobserwować, pod całym materiałem jest jakiś specyficzny rodzaj gąbki, jednak w większości wykłada ona twardy plastik – mocne uciśnięcie pod przyciskami multimedialnymi powoduje ugięcie się elementu, który jest chyba po prostu stelażem chroniącym membranę. Nie wiem, nie sprawdzałem, a ucisk musi być naprawdę niezdrowo mocny, aby tę uginalność zauważyć, nie traktuję zatem tego jako wadę.

Obsługa i codzienne użytkowanie

Obsługa urządzenia jest bajecznie prosta i myślę, że na podstawie zdjęć jesteście w stanie bez problemu domyślić się, jak steruje się głośnikiem – Fresh ‚n Rebel Rockbox Bold X jest w tej kwestii bardzo intuicyjny. Na swój sposób mało intuicyjna jest jednak klapka skrywająca gniazdo ładowania oraz 3,5-milimetrowego jacka – ta siedzi tak sztywno, że trzeba się postarać, żeby ją wyjąć, a tak właściwie to trzeba ją czymś podważyć. Coś podpowiada mi jednak, żeby wyróżnić to jako wadę – co prawda znalezienie pod ręką czegokolwiek ułatwiającego tę czynność nie jest trudne, ale wręcz brak możliwości skorzystania z gniazd bez użycia dodatkowego narzędzia jest kłopotliwy. Domyślam się jednak, że to bardzo przydatne w wodoodporności, a jednocześnie klapka jest na tyle solidna i wytrzymała, że nie mam żadnych wątpliwości co do tego, że szarpanie jej zwyczajnie nie zaszkodzi.

Wspominałem coś o ukrytej pod materiałem diodzie, trzeba więc nadmienić, że odtwarzanie dźwięku za pośrednictwem Bluetooth jest sygnalizowane jej białym zabarwieniem, a przez kabel jack – żółtym. Samo fizyczne podpięcie kabla głośnik traktuje jako sygnał, że od teraz muzyka będzie pochodzić wyłącznie stamtąd i nawet „ślepy” przewód oraz usilne próby puszczenia czegoś bezprzewodowo kończą się niepowodzeniem. Skoro już przy tego typu informacjach jesteśmy, to włączanie, wyłączanie i sparowanie Bold X jest komunikowane przy użyciu charakterystycznego, przyjemnego dźwięku – nie jesteśmy raczeni ani okaleczonym komunikatem w języku angielskim, ani zwykłym, ordynarnym piknięciem.

W codziennym użytkowaniu głośnika warto byłoby zwrócić uwagę przede wszystkim na jego wymiary. Producent nie oszukuje na pudełku, że głośnik z powodzeniem zmieści się do kieszeni spodni – samemu zdarzało mi się w domu wyposażać swoje dresy w smartfon oraz recenzowany głośnik i absolutnie nie było to uciążliwe. Pokusiłbym się o stwierdzenie, że Fresh ‚n Rebel Rockbox Bold X – choć większy – jest znacznie bardziej poręczny niż JBL GO, którego również używam. Warto jednak nadmienić, że przyda się trochę więcej płaskiej przestrzeni – dół głośnika również jest zaoblony i podparcia możemy szukać dopiero gdzieś bliżej środka. Na szczęście w warunkach „polowych” z pomocą przychodzi możliwość zawieszenia głośnika na… czymkolwiek tylko chcecie. Drugim aspektem, który chciałbym poruszyć, jest wodoodporność. Producent zażartował w rozmowie z nami, że możemy sprawdzić go pod prysznicem, czego nie omieszkałem zrobić – tak się składa, że znalazło się tam nawet miejsce na jego powieszenie. Po potwierdzeniu wodoodporności głośnika postanowiłem jeszcze przemyć go pod kranem i z tym również Bold X nie ma żadnych problemów. Nie ryzykowałem co prawda wrzucania go do wody, ale z powodzeniem głośnik ten można zabierać ze sobą właśnie pod prysznic, na plażę, na basen czy kempingi, gdzie może zastać go deszcz. Pod kątem użytkowym, Fresh ‚n Rebel Rockbox Bold X sprawdza się po prostu rewelacyjnie.

Jakość dźwięku i stabilność połączenia

Zacznę od stabilności połączenia- nie ma się do czego przyczepić. Zasięg jest dobry, uzyskiwanie połączenia ze smartfonem natychmiastowe i przez cały okres testów nie zdarzyło mi się ani razu, żeby cokolwiek przerwało. A co z jakością odtwarzanego dźwięku?

Pozytywnie się zaskoczyłem. Przyznam szczerze, że przed testami marka Fresh ‚n Rebel nie kojarzyła mi się zbyt dobrze, to znaczy mimowolnie traktowałem ją jako firmę produkującą lifestylowy sprzęt audio, który ani odrobiny uwagi nie skupia na jakości dźwięku. Biję się w pierś, bo byłem w ogromnym błędzie.

Owszem, producent ma lifestylowy profil, przez co głośnik gra zdecydowanie rozrywkowo, ale z brzmieniowego punktu widzenia jest to rozrywka jak najbardziej mile widziana. Mocno odczuwalna jest tutaj średnica, która jest wręcz ocieplona i nieco zaciemniona, bas jest przy tym bardzo podkreślony i przyjemnie głęboki, ale jednocześnie odrobinę zbyt rozlany, a wysokie tony określiłbym jako poprawne. Biorąc pod uwagę, że niemal wszystkie dostępne na rynku głośniki bezprzewodowe są skupione na rozrywce właśnie, charakterystykę brzmieniową Bold X zwyczajnie polubiłem i przyjemnie słucha się tego głośnika chociażby na mniejszych posiadówkach ze znajomymi czy nawet podczas porannego prysznica. W cenie rzędu 300-400 złotych myślę, że każdy powinien być bardzo zadowolony.

Warto nadmienić, że Fresh ‚n Rebel Rockbox Bold X potrafi zagrać głośno (choć oczywiście nie są to powalające poziomy), przy czym nawet atakując otoczenie najwyższym poziomem głośności nie spowodujemy, że pojawią się tam jakiekolwiek szumy i trzaski – w całym zakresie brzmienie jest wyrównane i czyste, co też należy odnotować jako spory plus głośnika, zwłaszcza tak niewielkich wymiarów. Napomknę jeszcze tylko, że do naszej dyspozycji oddana jest także funkcja Double Fun Mode, czyli możliwość sparowania ze sobą dwóch głośników w zestaw stereo. Niestety, ze względu na testowanie wyłącznie jednego egzemplarza, nie miałem okazji sprawdzić, jak pod kątem brzmieniowym sprawuje się taki duet.

Krótkie słowo poświęcić chciałbym jeszcze rozmowom telefonicznym przeprowadzanym przy użyciu Fresh ‚n Rebel Rockbox Bold X. Oczywistym jest, że głośnik bezprzewodowy nie pełni roli zestawu głośnomówiącego zbyt często, ale w sytuacji „awaryjnej” ten radzi sobie bardzo dobrze – rozmówcy nigdy nie mieli problemu ze zrozumieniem wypowiadanych przeze mnie słów, a i ja rozumiałem, co chcieli mi powiedzieć. Kiedy ktoś zadzwoni podczas słuchania muzyki, można po prostu z czystym sumieniem odebrać.

Bateria

Fresh ‚n Rebel informuje, że czas ładowania wynosi około 2 godziny przy użyciu maksymalnej mocy, tj. 5 W. Pozwala to wnioskować, że pojemność akumulatora oscyluje gdzieś w granicach 1500-2000 mAh, co według zapewnień producenta ma wystarczyć na mniej więcej 8 godzin grania. Obie te informacje mogę po prostu potwierdzić, przy czym ważniejsze dla Was na pewno jest to, że właśnie szacunkowy czas pracy nie został zawyżony. Warto dodać, że głośnik nie do końca informuje nas o swoim stanie naładowania – podejrzeć możemy to na pasku powiadomień, ale w innym wypadku dowiemy się tego po prostu wtedy, kiedy dioda zacznie migać na czerwono, a Bold X zacznie przerywać od czasu do czasu odtwarzany dźwięk specyficznym tonem. To na początku może wydawać się nieco irytujące, ale da się to znieść. Szkoda tylko, że skoro i tak mamy dostępne cztery kolory diody ładnie prezentujące się pod materiałem (biały, niebieski, żółty, czerwony), to te nie świecą się w zależności od stanu naładowania baterii, a wyłącznie w zależności od trybu pracy. No, a tenże ton jest o tyle przydatny, że chociaż dowiemy się, że czas poszukać jakiegoś źródła prądu ;). W tej sekcji warto jeszcze wspomnieć o pewnej drobnostce – Fresh ‚n Rebel Bold X wyłącza się automatycznie po paru minutach bezczynności, dzięki czemu pozostawienie włączonego głośnika i odejście z jego zasięgu razem z telefonem pełniącym rolę źródła nie spowoduje wyładowania baterii pod naszą nieobecność.

Podsumowanie

Nie spodziewałem się, że to powiem, ale Fresh ‚n Rebel Rockbox Bold X to po prostu świetny głośnik. Rewelacyjna konstrukcja (również pod kątem wzornictwa), bardzo przyjemne brzmienie i przyzwoita cena w połączeniu z funkcjonalnością sprawiają, że z czystym sumieniem mogę polecić Wam zakup tego modelu. Testy urządzenia przeprowadzałem przez niemal dwa miesiące i właściwie nie było dnia, żebym po głośnik nie sięgnął ze zwykłej potrzeby, nie zaś recenzenckiego obowiązku – a to już swego rodzaju rekomendacja.

Nie ukrywam, że spore znaczenie przy pozytywnym odbiorze ma dla mnie jego wodoodporność oraz wygoda przenoszenia (wymiary oraz gumowe oczko), choć należy zaznaczyć, że jakość odtwarzanego dźwięku nie została tutaj potraktowana po macoszemu. Na obecność tego modelu w polskich sklepach musimy jeszcze chwilę poczekać, ale jeśli w Polsce w istocie trzeba będzie zapłacić za niego równowartość osiemdziesięciu euro, to myślę, że będzie to mój osobisty faworyt w swoim budżecie – zwłaszcza, że stoi pomiędzy opcjami zupełnie budżetowymi, a najchętniej wybieranymi JBL-ami z serii Flip lub Charge. Nie zawsze w urządzeniu lifestylowym tudzież miejskim (wiecie, Fresh ‚n Rebel wręcz pasuje do jakiegoś marketingowego dopisku urban) uświadczymy dbałości o sprawy inne niż wzornictwo, a producent z krabem w logo może z czystym sumieniem się nią pochwalić.

9 Ocena (1-10)

Plusy
  • wzornictwo
  • jakość wykonania
  • rozrywkowe, ale dobre brzmienie
  • poręczność
  • wbudowana "zawieszka"
  • wodoodporność
  • bardzo dobry stosunek cena/jakość
  • zadowalający czas pracy na baterii
Minusy
  • zaślepka na spodzie nie jest podklejona do samej krawędzi
  • brak wskaźnika stanu naładowania baterii
  • microUSB zamiast USB typu C
Dodaj swoją recenzję

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na maila.

Komentarze

Przeczytaj następny wpis niżej
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona