Epic Games rzuci wyzwanie Steamowi i Google. Twórcy Fortnite’a otwierają własny sklep z grami na PC i Androida

Podczas gdy Google zwykle cieszy się, że w obrębie Androida powstają różne usługi i aplikacje, tak w wypadku reakcji na działania Epic Games, niekoniecznie tak musi być. Twórcy Fortnite’a zamierzają bowiem otworzyć własny sklep z grami, w tym z aplikacjami na Androida. A to już będzie konkurencją dla sklepu Google Play. 

Sklep z aplikacjami na Androida, prowadzony w opozycji do sklepu Google Play, nie jest pomysłem, który byłby szczególnie powszechny wśród producentów smartfonów czy nawet dużych deweloperów, a to dlatego, że konkurowanie z Google jest niemal skazane na porażkę. W Chinach funkcjonują ogromne sklepy z aplikacjami na Androida, ale nie ma tam praktycznie żadnej konkurencji ze strony Google Play. W USA działa Amazon AppStore, ale mało kto nawet o nim pamięta.

Unreal Engine – silnik gry wyprodukowany przez Epic Games

Ostatnio jednak Epic Games, które dzięki Fortnite wyrosło na jednego z głównych deweloperów gier, odważnie zdecydowało, że nie pozwoli na dołączenie swojej produkcji do zbiorów sklepu Google’a. Na początku tego roku premiera Fortnite’a na Androida odbyła się z pominięciem Google Play, co było ewenementem na skalę globalną.

Epic Games, najwyraźniej ośmielone tym, że taki krok nie wpłynął negatywnie na odbiór gry na urządzeniach mobilnych, zamierza przenieść rywalizację z Google na zupełnie inny poziom. Chce stworzyć realnego konkurenta dla sklepów z grami, w tym dla Google Play.

Cel jest karkołomny, ponieważ sklep Google’a jest ogromny, oferuje swoim użytkownikom dużo pod względem mobilnych zabezpieczeń i stał się wręcz synonimem zbioru aplikacji dla Androida.

Epic Games Storebo tak będzie nazywać się sklep tego dewelopera, na początku będzie skromnym miejscem, gdzie znajdą się „ręcznie dobierane zestawy gier na komputery PC i Maki”. Następnie platforma „otworzy się również na Androida i inne platformy w 2019 roku”. 

Epic Games zaprasza do współpracy wszystkich deweloperów tworzących na Unreal Engine czy Unity, w tym również tych mobilnych, by umieszczali swoje produkty w bibliotece sklepu. Jeśli zastanawiacie się, dlaczego jakiś twórca gier mógłby chcieć, by jego produkcja znalazła się w zasobach Epic Games Store zamiast w Google Play, powodem jest w gruncie rzeczy jedna rzecz.

Pieniądze.

Google sporo liczy sobie za obecność gry w swoim sklepie. Wcale nie więcej niż Apple w AppStore, ale jednak. Dlatego Epic Games, mogąc pozwolić sobie na dystrybucję Fortnite’a własnoręcznie, nie wahało się, by to zrobić. Z tego samego powodu inni deweloperzy mogą zechcieć dołączyć do inicjatywy Epic Games Store.

Potencjalnie mówimy więc o ogromnych pieniądzach. Epic Games planuje zaoferować programistom 88% wszystkich przychodów generowanych przez ich gry. Bez żadnych poziomów czy progów zarobkowych, bez specjalnych warunków, które charakteryzują sklep Google Play. Twórcy Fortnite’a życzą sobie więc tylko 12% zamiast „tradycyjnych” 30%, które przywłaszczają sobie Google i Apple za samą obecność danej gry w sklepach tych gigiantów.

Jeśli deweloperzy zareagują pozytywnie na wezwanie Epic Games, możemy wkrótce zaobserwować odpływ gier (zwłaszcza tych dochodowych) ze sklepu Google Play i wzbogacanie się oferty Epic Games Store. Oczywiście, o ile Google w jakiś sposób nie zareaguje na ruch twórców Fortnite’a.

Bo udawać, że nic się nie dzieje, chyba już nie może.

 

źródło: Phone Arena

Exit mobile version