Discord ogłosił właśnie dużą zmianę, która dotknie każdego użytkownika platformy. Nowy regulamin, choć zrozumiały, już spotyka się ze sporą falą niezadowolenia. Czy słusznie?
Discord w wersji „tylko dla dorosłych”
Discord od zawsze charakteryzował się ogromną swobodą w kreowaniu serwerów. Nic nie stało na przeszkodzie, aby ktoś założył sobie miejsce do ogólnej popkulturowej dyskusji czy mikroforum poświęcone jednej grze. Jeden ruch i można stworzyć kanał do wysyłania śmiesznych obrazków z internetu, a na innym skupić się na podsyłaniu ciekawych ogłoszeń motoryzacyjnych.
Jest jednak pewien problem, jeżeli zaczęło dzielić się treściami przeznaczonymi dla starszego odbiorcy. Tego typu serwer lub kanał, choć odpowiednio oznaczony, nie był w żaden sposób zabezpieczony przed wejściem osoby nieletniej. Wystarczyło potwierdzić, że jest się świadomym, że właśnie wchodzimy w miejsce obłożone ograniczeniem wiekowym – i tyle.
Zweryfikuj wiek albo nie wejdziesz – nowa polityka Discorda
Discord już dawno przestał być wyłącznie ciekawostką, rozwijaną przez pasjonatów, a stał się potężną platformą, od której oczekuje się porządnych zabezpieczeń. Social media w coraz większej liczbie krajów są zobligowane do ostrzejszej weryfikacji wieku użytkowników, aby chronić nieletnich przed treściami tylko dla dorosłych.
W przypadku Discorda osoby z Wielkiej Brytanii i Australii już od zeszłego roku muszą potwierdzić, ile mają lat za pomocą skanowania twarzy lub przesłania zdjęcia dokumentu potwierdzającego tożsamość. Teraz funkcja ta ma zostać rozszerzona na cały świat i zostanie wdrożona już w marcu 2026 roku.
Jak to ma wyglądać? Savannah Badalich, globalna szefowa ds. polityki produktu w Discordzie, w rozmowie z The Verge poinformowała, że dla większości dorosłych weryfikacja wieku nie będzie wymagana, dzięki wykorzystaniu takich informacji o koncie, jak moment jego założenia, aktywność na różnych urządzeniach czy zagregowane, ogólne wzorce w różnych społecznościach platformy.
Niezweryfikowani użytkownicy nie będą mogli wejść na serwery i kanały z ograniczeniami wiekowymi ani udzielać się na kanałach podium. Dodatkowo, prośby o dołączenie do znajomych od nieznajomych zostaną poprzedzone ostrzeżeniem, a wiadomości z tego typu kont będą filtrowane do oddzielnej skrzynki.
A co z serwerami i kanałami, na których było się obecnym przed zmianą? Dopóki konto nie zostanie zweryfikowane, ich treść zostanie schowana za czarnym ekranem.
Jak zatem będzie wyglądać proces potwierdzania wieku? Użytkownik będzie mógł zdecydować się na jedną z dwóch opcji – określenie wieku po zeskanowaniu twarzy albo przesłanie dokumentu potwierdzającego tożsamość. Użytkownik sam może zdecydować, jaka forma mu najbardziej odpowiada, jednak Discord nie wyklucza, że niektórzy będą musieli skorzystać z obu sposobów.
W celu ochrony prywatności platforma zapewnia, że dane dot. materiałów związanych z twarzą są przetwarzane lokalnie, dokumenty przesyłane do firm obsługujących proces są natychmiast usuwane po weryfikacji, a całość ma być jednorazowa.
Z jednej strony jest to zrozumiałe, że odpowiedni dokument czy skan naszej twarzy może rozwiać wątpliwość co do tego, ile mamy lat. Z drugiej pozostaje kwestia zabezpieczeń – w końcu nie tak dawno, bo w październiku 2025 roku jeden z partnerów Discorda został zaatakowany, w efekcie czego wyciekły takie dane, jak imię i nazwisko, ostatnie 4 cyfry kart płatniczych, adresy e-mail czy zdjęcia dokumentów tożsamości. Platforma zapewnia, że już nie współpracuje z tym podmiotem, jednak reputacja i tak została nadszarpnięta.
Czy w imię ochrony nieletnich czeka nas koniec anonimowości w internecie? Nie wiem, czy nie są to zbyt daleko idące wnioski. Osoby, którym nie podoba się polityka platform społecznościowych i jednocześnie wolą nie udostępniać swoich dokumentów, z pewnością znajdą alternatywę do najpopularniejszych rozwiązań. Giganci będą mogli natomiast w teorii spać z czystym sumieniem – w końcu użytkownicy nieraz udowadniali, że niektóre zabezpieczenia da się obejść, potrzeba tylko trochę kreatywności.





