Procesor Baikal-S
źródło: Gizchina

Oto Baikal-S. Rosjanie prezentują swój procesor

Jak się okazuje, coraz więcej firm chce od uniezależnić się od czołowych producentów procesorów. Pod koniec września pojawiły się informacje, że europejczycy stworzyli swój pierwszy całkowicie autorski CPU EPI EPAC 1.0. Teraz do sieci trafiły dane na temat najnowszego rosyjskiego procesora, czyli Baikal-S.

Reklama

Baikal-S to najnowszy rosyjski procesor bazujący na architekturze ARM

Rządowe organizacje chcą zapewnić sobie pełną niezależność i bezpieczeństwo technologiczne. Najprościej jest kontrolować autorskie rozwiązania, dzięki czemu stworzenie własnego procesora gwarantuje, że żadne dane – te mniej i bardziej tajne nie trafią do złych rąk. Rosyjscy inżynierowie wspólnymi siłami zaprojektowali układ CPU Baikal-S. Warto jednak dodać, że nie jest to autorska konstrukcja tak jak w przypadku EPI EPAC 1.0, tylko jednostka wykonana zgodnie z architekturą firmy ARM.

Europejski procesor przy rosyjskiej konstrukcji jest naprawdę słaby. Ten stworzony wspólnymi siłami z państwami Starego Kontynentu był w stanie podołać jedynie najprostszym zadaniom. Natomiast Baikal-S jest zdecydowanie bardziej zaawansowaną jednostką obliczeniową. Składa się bowiem z 48 rdzeni, każdy o bazowym taktowaniu 2,0 GHz, który boostuje nawet do 2,5 GHz. Całość wyróżnia się TPD na poziomie 120 W, co jak na 48-rdzeniowy procesor jest dość niską wartością.

Układ jest w stanie współpracować z trzema innymi jednostkami (na dedykowanej płycie głównej pod Baikal-S są cztery gniazda). Rosjanie zaprojektowali specjalne koprocesory RISC-V, które zapewniają dodatkowe bezpieczeństwo. Jeśli chodzi o wydajność, Baikal Electronics przeprowadziło kilka benchmarków takich jak Coremark, Whetstone czy 7Zip, gdzie wyniki przewyższały znane, ale za to starsze serwerowe procesory.

Procesor Baikal-S
źródło: sproutwired

Baikal-S oferuje taką wydajność jak Intel Xeon Gold 6148 z 20 rdzeniami Skylake 2,4 GHz (6. generacja), a także AMD EPYC 7351 z 16 rdzeniami Zen 1 taktowanymi zegarem 2,9 GHz. Jeśli porównać procesor z serwerową propozycją od Huawei, to zapewnia ona nieznacznie zauważalnie wyższą wydajność. Warto mieć przy tym na uwadze, że Huawei ma wysokie doświadczenie w budowie CPU.

Rosjanie zamierzają wyprodukować 10 tysięcy Baikal-S w następnym roku, natomiast w 2023 z fabryk ma wyjść 30 tysięcy egzemplarzy procesora.