Avast: „Tak, sprzedawaliśmy wasze dane. Przepraszamy, że z tego powodu źle się czujecie”

Jaki trzeba mieć tupet, by zrzucać część winy za działanie niezgodne z etyką administracji danych, na Bogu ducha winnych użytkowników usługi? Bo właśnie w ten sposób postępuje Avast.

Reklama

Avast Antivirus był kiedyś bardzo popularnym programem. Pamiętam, jak sam kiedyś miałem go na jednym z komputerów ( i ile musiałem się nagimnastykować, żeby usunąć go całkowicie z systemu). Teraz żyjemy w czasach, gdy systemy antywirusowe wyszły daleko poza zwykłe skanowanie dysku w poszukiwaniu złośliwego kodu i pilnowania firewalla. Sporo do roboty mają teraz wtyczki do przeglądarek. Przy czym okazuje się, że czasem ta praca wcale nie polega na chronieniu ich użytkowników.

Niedawno okazało się, że Avast, zamiast chronić swoich klientów przed złym wykorzystaniem ich danych, robił coś zupełnie odwrotnego. Za pomocą spółki podrzędnej, firma sprzedawała firmom trzecim zgromadzone dane użytkowników. Jumpshot zajmowało się tym od lat, a dopiero około dwóch miesięcy temu zostało na tym przyłapane.

Reklama

Przepraszamy, że Wam przykro

Dyrektor generalny Avast, Ondrej Vleck, postarał się o opublikowanie publicznego listu z wyjaśnieniem sytuacji. Przyznał, że gromadzenie danych stało się częścią działalności firmy. Początkowo wydawało się, że będą one służyć cyberbezpieczeństwu. Że ich analiza pomoże chronić użytkowników przeglądarkowych rozszerzeń Avast przed nadużyciami. Jednak zamiast przysłużyć się społeczności, która zaufała firmie, ta postanowiła wykorzystać zgromadzone dane i czerpać z ich sprzedaży korzyści. Trwało to długie lata.

Avast nie precyzuje, w jaki sposób dokładnie działał Jumpshot. Przekazuje jedynie, że firma-matka miała ograniczony wpływ na to, jak była zarządzana podrzędna spółka, jako że od samego początku działała ona jako niezależna firma. Na pewno dane gromadzone były tylko od osób, które wyraziły zgodę na ich udostępnienie. Z drugiej strony, gdyby Avast bezpośrednio wskazał, że będą one także sprzedawane, osoby instalujące rozszerzenia do przeglądarki na pewno zastanowiłyby się dwa razy, zanim zaznaczyłyby zgodę na takie operacje.

Najgorsze jest to, że Vleck nie przeprosił użytkowników Avast za naruszenie ich prywatności. Wyraził tylko żal za to, że poczuli się oszukani. W jego mniemaniu jednak, skoro gromadzenie danych miało służyć szczytnym celom (rozwojowi usług bezpieczeństwa), to wszystko jest w porządku. Najwyraźniej także w branży bezpieczeństwa danych wyznaje się zasadę, że cel uświęca środki.

Jeszcze tylko brakowało, żeby Ondrej Vleck stwierdził, że w pewnym sensie okradali ludziżeby inni złodzieje nie mogli ich okraść.

Współpraca Avast Jumpshot została zakończona natychmiastowo.

Avast: baza danych marketingowych została zaktualizowana. O twoje dane

źródło: Avast przez Slashgear

      1. Poncyliusz śmieszny ludziku z podtatrzańskiej chatki, to ty ciągle się „mścisz” za to że cię zablokowałem?:)))
        Schlebiasz mi;)

        1. oho, bezrobotne dziecko wróciło z chlewa i znowu cos sapie :D a białe myszki tez widzisz? nie wychódź z domu bo masoni na ciebie czekają za rogiem haha :D

  1. Jakby oni jedyni sprzedawali dane, ludzie nic a nic się nie zmienili dalej są naiwni jak dzieciaki…

  2. Zależy komu sprzedali te dane.Jeżeli firmie Czeskiej , która nikomu innemu je nie odda to z miłą chęcią zacząłbym korzystać z tego programu jeżeli oczywiście byłby przynajmniej tak dobry jak Kaspersky.Ile jest Czechów a Ilu Amerykanów?
    Tak się manipuluje ludźmi i wiadomościami.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama