patent oppo umożliwi odblokowanie urządzeń przy pomocy żył
fot. Oppo

Oppo Watch – recenzja fajnego smartwatcha, którym można płacić

Smartwatche goszczą na naszych nadgarstkach już od ładnych paru lat i fajnie widzieć, jak z roku na rok ewoluują. Do zaszczytnego grona producentów inteligentnych zegarków dołączyła ostatnio firma OPPO, wydając na świat maleństwo, które świetnie wygląda i oferuje multum możliwości. Przed Wami recenzja Oppo Watcha w wersji 46 mm.

Dane techniczne Oppo Watcha:

  • ekran AMOLED 1,91” o rozdzielczości 476 x 402 pikseli,
  • system Android Wear,
  • czterordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon Wear 3100 1,2 GHz z Adreno 304,
  • 1 GB RAM,
  • 8 GB pamięci wewnętrznej,
  • NFC z obsługą Google Pay,
  • Bluetooth,
  • WiFi,
  • czujniki: akcelerometr, barometr, magnetometr, żyroskop, pulsometr, czujnik światła,
  • najważniejsze funkcje: monitorowanie aktywności, snu, stresu i tętna, krokomierz,
  • aluminiowa koperta z ceramicznym spodem, gumowy pasek,
  • wodoszczelność do 5 ATM,
  • akumulator o pojemności 430 mAh,
  • wymiary: 39 x 46 x 13 mm (szerokość x wysokość x grubość),
  • waga: 40 g,
  • kompatybilność: Android 6.0 lub nowszy, iPhone’y z iOS 12.0 lub nowszym.

Cena Oppo Watch w momencie publikacji recenzji: 1299 złotych.

Kup Oppo Watch w Media Expert

Design

Jest to jeden z najbardziej kontrowersyjnych elementów tej recenzji (i samego zegarka). Wiele osób, z którymi rozmawiałem, od razu myślało, że mam na ręce nowego Apple Watcha… a tu zonk.

Widać, że projektanci Oppo musieli mocno sugerować się znanym (i lubianym) kształtem zegarka od producenta z nadgryzionym jabłkiem, ale trzeba przyznać, że nie jest to kalka 1:1. Po dokładnym przyjrzeniu się oba produkty różnią się dość znacznie – począwszy od różnic w umieszczeniu przycisków funkcyjnych, przez zielony akcent kolorystyczny w jednym z tychże przycisków, na mocno zakrzywionym ekranie Oppo Watcha kończąc.

Taka stylistyka bardzo przypadła mi do gustu – szczególnie w wersji, którą testuję, czyli 46 mm w czerni. Wszystko jest spójne i spokojnie można bez obaw założyć ten zegarek zarówno do stroju biznesowego, jak i codziennego – stylistycznie pasuje do każdej okazji.

Wyświetlacz

W Oppo Watchu mamy do czynienia z wyświetlaczem AMOLED o przekątnej 1,91″ i rozdzielczości 476 x 402 pikseli. Muszę przyznać, że te parametry są nad wyraz zadowalające – wszystkie komunikaty wyświetlane na zegarku są ostre i czytelne, kolory są żywe i jak najbardziej przyjemne dla oka. Ekran jest bardzo responsywny, precyzyjnie reaguje na dotyk i idealnie wyczuwa moment podnoszenia ręki w celu wybudzenia urządzenia.

Można by tutaj skupić się na podświetleniu zegarka – jest to element szczególnie istotny w codziennym użytkowaniu, i w tym wypadku wszystko wygląda wręcz perfekcyjnie. Nie zdarzyło mi się, bym miał problem w jakimkolwiek momencie dnia, za każdym razem, jak i w każdych warunkach, gdy patrzyłem na zegarek, wszystko było jak najbardziej czytelne. Producent deklaruje jasność na poziomie 1000 nitów, i tak może faktycznie być w rzeczywistości.

W Oppo Watch dostępny jest Always on Display, który w minimalnym stopniu wpływa na zużywanie przez niego baterii zegarka. Jedyna różnica między normalnym działaniem jest ciągle wyświetlona aktualna godzina.

Warto w tym segmencie opowiedzieć o wytrzymałości samego zegarka. Po dwóch tygodniach intensywnego korzystania na moim egzemplarzu znalazł się jeden delikatny odprysk – i to z mojej winy. Któregoś razu w pełnym pędzie uderzyłem krawędzią zegarka w ścianę… ta musiała tam wyrosnąć chwilę przed naszym spotkaniem, mówię Wam! ;) Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że jest jedynie delikatna rysa na aluminiowej kopercie, a ekran jest w stanie idealnym (szok!). Z mojej strony, jeżeli chodzi o wytrzymałość konstrukcji, leci mocne 10/10.

Co ważne, zegarek jest wodoszczelny – wytrzymuje według producenta 5 ATM, co oznacza tyle, że basen, prysznic czy kąpiele w wannie nie są mu straszne. Odradzam jednak kąpieli w słonej wodzie – ta nie lubi się z elektroniką maści wszelkiej.

Komfort korzystania

Trzeba to śmiało powiedzieć – wersja 46 mm jest przeznaczona dla ludzi o potężnych nadgarstkach. Tutaj mogę się przyznać, że sam do takich należę, ale właśnie dzięki temu czuję się z tym zegarkiem nad wyraz komfortowo. Sama konstrukcja jest dość lekka, co w codziennym użytkowaniu powoduje, że nie czujemy żadnego dyskomfortu na ręce. Zwłaszcza, że całość idealnie dopasowywane się do dłoni.

Warto nadmienić, że ja seryjne bransolety/paski od razy wymieniam – zazwyczaj nie podchodzą mi standardowe propozycje od producentów i czym prędzej przeszukuję strony sklepów w poszukiwaniu czegoś “konkretnego” – w tym wypadku jest inaczej…

Oppo wyposażało swój smartwatch w co prawda gumowy pasek, ale bardzo dobrej jakości, w dodatku o matowym wykończeniu. Co ważne, jeżeli się spocimy, całość nie przylepia się do naszej ręki.

Mam jednak jedno, duże “ale” – zapięcie to nieporozumienie!!! Dla osoby, która wymyśliła sposób zapinania paska, jest specjalne miejsce w piekle!

Działanie i możliwości Oppo Watcha

Przyznaję – jestem zaskoczony tym, jak szybko potrafi działać smartwatch z Wear OS na pokładzie. Bazując na moich wcześniejszych doświadczeniach z zegarkami z tym systemem, nie spodziewałem się zbyt dużo. Oppo Watch to jednak miłe zaskoczenie.

Aby korzystać z Oppo Watcha, na telefonie musimy zainstalować dwie aplikacje. Podstawową, tą, która umożliwi nam połączenie ze smartfonem, jest Wear OS. Za jej pomocą możemy zdefiniować podstawowe funkcje, jak stałe połączenie ze smartwatchem, powiadomienia z wybranych aplikacji oraz Asystent Google.

By w pełni wykorzystać potencjał zegarka musimy zainstalować aplikację przygotowaną przez producenta – HeyTap Health. Z poziomu tego oprogramowania sterujemy już wszystkimi funkcjami zegarka – od zmiany tarczy, przez planowanie treningów, a na monitorowaniu snu kończąc.

A co takiego oferuje Oppo Watch? Trochę tego jest, więc czas przyjrzeć się tym funkcjom z bliska.

Zacznijmy od tarcz, bo to rzecz, na którą będziemy patrzeć naprawdę często. A tych jest zdecydowanie ZBYT MAŁO! Przesiadając się z mojego prywatnego Samsunga Galaxy Watch Active 2 na Oppo Watcha byłem przekonany, że zaskoczy mnie mnogość możliwości konfiguracji tarcz zegarka… Niestety tak nie było. Do wyboru na starcie mamy 12 predefiniowanych możliwości konfiguracji naszej tarczy plus dwie ciekawe funkcje.

Pierwsza to możliwość stworzenia tarczy z dowolnego zdjęcia zapisanego na naszym telefonie, a druga to opcja adaptacyjna, dostosowująca tarczę do “outfitu” – robimy sobie zdjęcie, a zegarek przybiera barwę tarczy pod nasz strój – fajne, bajeranckie, ale nie dla mnie.

Kolejna ważna rzecz to powiadomienia, bo smartwatch to dla wielu urządzenie do, jak to mówi Kasia, “odsiewania powiadomień”. Powiadomienia działają naprawdę dobrze!

Oprócz samego tekstu możemy “poprosić” zegarek o wyświetlenie wiadomości graficznej – zdjęcia wysłane z poziomu Messengera czy MMS pokazują się bez problemu, nawet raz udało mi się otworzyć gifa, ale ten już do najpłynniejszych nie należał. Nie cieszcie się jednak zbyt mocno – wyświetlanie zdjęć raz działa, raz nie – i zupełnie nie wiem od czego to zależy…

Rozmowy telefoniczne możemy odebrać lub odrzucić z poziomu zegarka. Pod względem jakości połączeń jest całkiem dobrze. Nasz rozmówca słyszy nas głośno i wyraźnie, trochę gorzej jest po naszej stronie, bo głośnik wbudowany w zegarek nie jest zbyt okazały i mógłby być troszkę mocniejszy. Nie jest źle, ale czasami nie wszystko idealnie słychać – szczególnie w głośniejszych miejscach. Sama jakość dźwięku stoi na wysokim poziomie.

Prawdziwą petardą jest jednak obecność na pokładzie Oppo Watcha Google Pay! Nareszcie idąc do sklepu mogę zapomnieć karty płatniczej czy nawet telefonu i zapłacić za pomocą zegarka! Działa to bardzo dobrze, wręcz wzorowo. NFC łapie terminal z dość dużej odległości (5-10 cm) i działa bardzo szybko. Osobiście do Google Pay podłączyłem kartę Revolut – innych nie próbowałem. A, i musicie pamiętać, że aby korzystać z płatności zegarkiem, musicie mieć ustawioną metodę blokady zegarka – ja wybrałem wzór.

A skoro Google Play i ogólnie Wear OS, to i Asystent Google! W skrócie jest to właściwie kopia tego, co możemy uzyskać poprzez nasz smartfon, ale dość ograniczona.

Jak np. prosiłem, żeby uruchomił jakąś aplikację na telefonie, to na ekranie zegarka wyświetlał komunikat o otwieraniu aplikacji, a telefon nic o tym nie wiedział – coś tu niestety nie gra. Za to inne opcje, w tym dzwonienie z poziomu Asystenta, działają bardzo dobrze.

Wspominałem o monitorowaniu snu i to właśnie na nim się teraz skupię. Zegarek może śledzić nasz sen w prosty i czytelny sposób, dzieląc fazy snu na sen płytki, głęboki oraz jawę. Jako że sam nienawidzę spać w zegarkach, moją testerką była Kasia – to właśnie ona będzie naszym dzisiejszym obiektem badań.

Przeanalizujmy jedną z testowych nocy. Kasia zasnęła około godziny 23, co idealnie jest odwzorowane na wykresie. Przed godziną 6 rano przebudziła się i poszła uzupełnić płyny (kto wie, może to był poranek po ciężkim wieczorze? ;)), po czym wróciła do łóżka – to całe zdarzenie zegarek zarejestrował jako “jawa”. Następnie wstała około godziny 9, co również idealnie pokrywa się z tym, co możemy zobaczyć w aplikacji.

I podobnie było podczas każdej innej nocy, kiedy testowaliśmy monitorowanie snu. Jeśli więc o jego dokładność chodzi, raczej nie ma się do czego przyczepić. A jak jest z monitorowaniem aktywności?

Zegarek oferuje pięć podstawowych trybów sportowych (bieganie, chodzenie, trening, jazda na rowerze oraz pływanie). Ja mam ostatnio tyle wspólnego ze sportem, co karp z wakacjami, ale z dziennikarskiego obowiązku sprawdziłem podstawowe funkcje – spacer oraz jazdę rowerem (żeby było zabawniej zegarek wykrył mi tę aktywność podczas jazdy motocyklem, ale kto wie – może to to samo?).

Ogólnie działa to dobrze, kroki zapisywane są poprawnie, a w aplikacji generowana jest trasa na mapie, jaką przebyliśmy w rzeczywistości. Jest ok, ale Oppo zapewniało nas, że jest ponad 100 różnych aktywności fizycznych, w tym nawet “jazda windą”. Jak to sprawdzić? Nie wiem.

Osobom zorientowanym na aktywność fizyczną przyda się też pulsometr. Moim zdaniem działa dokładnie. Zauważyłem podczas spaceru, że średnio co pół sekundy aktualizował mi się wynik odnośnie mojego pomiaru. Na ile był rzeczywisty? Nie wiem – trudno jest potwierdzić jego niezawodność.

Pod pierwszymi wrażeniami z Oppo Watcha na naszym kanale na YouTube ktoś zapytał o możliwość podłączenia słuchawek do tego zegarka. Mam tutaj dobrą i złą wiadomość. Dobra to ta, że da się sparować słuchawki bezprzewodowe z zegarkiem. Zła natomiast… że nie działają tak, jak byśmy chcieli.

Podczas korzystania z aplikacji Spotify zegarek służy jako “pilot” do odtwarzania muzyki na telefonie – słuchawki nie chciały odbierać dźwięku w żadnym wypadku (to samo działo się podczas oglądania YouTube – zegarek jako pilot i tyle).

Jeżeli chodzi o rozmowy telefoniczne poprzez zegarek z połączonymi słuchawkami to efekt jest taki, że na słuchawkach słychać, że ktoś do nas dzwoni… a odbiera połączenie i tak zegarek. Bez sensu.

Czas pracy baterii

Czas działania to również wątek lekko kontrowersyjny. Wielu producentów deklaruje w najmocniejszych konstrukcjach czas pracy od kilku dni po nawet kilka tygodni… Oppo Watch, jak wykazały moje testy, przy pełnej wydajności i z ekranem podczas pracy ustawionym w ciągu dnia na maksymalną jasność, pracuje przez ponad 30 godzin.

Producent zastosował tutaj również możliwość przełączenia się w tryb “smart opaski”, gdzie otrzymujemy wszystkie podstawowe informacje z telefonu, jak również opcję płatności przez Google Pay. W takim ustawieniu czas pracy według producenta wydłuża się do aż 21 dni – niestety, nie miałem możliwości przetestować zegarka w takim czasie (dwa tygodnie testów to zdecydowanie za krótko).

Żeby dostać przedsmak możliwości używałem zegarek w trybie “smart opaski” przez 24 godziny i… ku mojemu zaskoczeniu opaska dalej wskazywała 100% – zdaję sobie sprawę, że jest to wręcz niemożliwe, więc ten etap testu zasłonię kurtyną ciszy.

Dodam też, że włączenie trybu oszczędzania energii wymusza restart zegarka – nie uświadczymy tu żadnego “mniej intensywnego” trybu oszczędzania, który wyłączałby poszczególne moduły, zamiast maksymalnego ograniczania funkcjonalności.

Relatywnie krótki czas pracy rekompensuje krótki czas ładowania – wystarczy położyć zegarek na ładowarkę idąc pod poranny prysznic, by być pewnym, że urządzenie będzie nam towarzyszyło przez kolejne godziny. W zestawie otrzymujemy bowiem ładowarkę dedykowaną dla tego modelu, który jest w stanie od 0 do 100% naładować zegarek w dokładnie 45 minut.

Pierwsze 45% Oppo Watch ładuje się w 15 minut, w pół godziny na jego ekranie pojawia się 88%, a 100% po trzech kwadransach.

Podsumowanie

Podsumowując całą konstrukcję powiem, że nie jest źle. Oczywiście producent ma jeszcze kilka (albo kilkanaście) elementów do poprawy, ale trzeba wziąć pod uwagę to, że jest to pierwszy zegarek Oppo. Rozmawiałem z kilkoma osobami na temat Oppo Watcha i zdania są podzielone: jedni chwalą, drudzy marudzą. Moje zdanie jest takie, że jest to wydajny, fajny smartwatch z dużym potencjałem, ale o kiepskiej baterii (którą na szczęście można szybko naładować) i niesamowicie drażniącym zapięciu paska.

Moja ostateczna ocena to 8,5/10 – zegarek ma to, czego od niego oczekiwałem i, mimo kilku wad, jestem nim zafascynowany. Czekam na wersję eSIM, która pojawi się niedługo na polskim rynku (ale tylko w wersji 46 mm!) i coś czuję, że będę jednym z pierwszych klientów, który ją kupi.

patent oppo umożliwi odblokowanie urządzeń przy pomocy żył
Oppo Watch – recenzja fajnego smartwatcha, którym można płacić
Wnioski
Zalety
design
ekran
Wear OS
szybkie ładowanie
stabilność działania
czas pracy jako “smart opaska”
Google Pay!
wodoszczelność
wydajność
stabilność połączenia
Always on display
Wady
beznadziejne zapięcie paska
liczne mniejsze błędy oprogramowania
mały wybór tarcz
krótki czas pracy
8.5
Ocena