Huawei Pura 90s Pro Max

Huawei Pura 90s Pro Max już w moich rękach. Król powrócił?

Mimo znanych nam wszystkim przeciwności losu, Huawei nie odpuszcza i konsekwentnie prezentuje swoje kolejne smartfony, a część z nich sukcesywnie pojawia się także poza Chinami. Huawei Pura 90s Pro Max to najnowszy flagowiec marki, który zalicza właśnie swój debiut w Polsce. Mam to szczęście, że przedpremierowo trafił w moje ręce, dzięki czemu już teraz mogę podzielić się z Wami pierwszymi wrażeniami na jego temat.

Trudno oderwać od niego wzrok

Muszę przyznać, że w ostatnim czasie mam dość spore szczęście do wariantów kolorystycznych testowanych smartfonów, a Huawei Pura 90s Pro Max jest najlepszym tego przykładem. Dotarł on do mnie w absolutnie obłędnie wyglądającej, pomarańczowo-niebieskiej wersji, która błyskawicznie przykuwa uwagę – także osób spoglądających na niego z boku.

Kolory te subtelnie przechodzą między sobą pod postacią grającego ze światłem gradientu i – co też fajne – w dokładnie taki sam sposób polakierowano również ramę. Jest tylko jeden problem… plecki i rama zostały wykończone na wysoki połysk i świecą się niczym lustro, przez co gromadzą bardzo dużą ilość smug oraz odcisków palców. Na pocieszenie, w zestawie znajduje się przezroczyste etui.

Nie da się też ukryć, że poza wersją kolorystyczną, wzrok przyciąga też gigantyczna, mocno odstająca od korpusu wyspa z aparatami o kształcie trójkąta. Co do solidności wykonania nie mam już żadnych uwag. Całość bryły to dwie płaskie tafle szkła spojone wypłaszczoną, aluminiową ramą. Nie zabrakło też pyło- i wodoodporności wedle norm IP68 oraz IP69.

Wyświetlacz jest naprawdę Max. Jest to bowiem mierzący 6,9 cala płaski panel OLED LTPO o rozdzielczości 2880×1308 pikseli z adaptacyjnym odświeżaniem 1-120 Hz, przyciemnianiem PWM i funkcją Always On Display. Pokryto go szkłem Kunlun Glass Crystal Armor z powłoką antyrefleksyjną.

I, co tu dużo mówić, wypada on absolutnie świetnie – oferuje żywą kolorystykę, nienaganne kąty widzenia, bardzo wysoką jasność maksymalną i odpowiednio nisko schodzącą minimalną. Przy tym, otaczają go bardzo smukłe, symetryczne ramki, które dodatkowo potęgują pozytywne wrażenia wizualne.

Całkiem ciekawym aspektem jest natomiast zastosowanie czytnika linii papilarnych w przycisku zasilania, a nie w ekranie, jak w ogromnej większości smartfonów. Najważniejszy jest jednak fakt, że działa bardzo szybko i niemal bezbłędnie.

Huawei Pura 90s Pro Max

A co z wydajnością i baterią?

Sercem tego modelu jest ośmiordzeniowy procesor Kirin 9030S wykonany w litografii 5 nm. Wspomaga go 12 GB RAM oraz 512 GB pamięci wewnętrznej. I, wygląda na to, że mimo przeciwności w postaci konieczności zastosowania nie aż tak wydajnego jak u flagowej konkurencji procesora, Huawei znów udało się dopracować optymalizację tak, że wydajność nie pozwala narzekać.

Aplikacje uruchamiają się w bardzo szybkim tempie, a system działa w pełni responsywnie i póki co na żadnym etapie nie dostrzegłem spowolnień – nawet podczas wstępnej konfiguracji i instalowania przy niej dużej liczby apek jedna po drugiej.

W kwestii systemu doszło do pewnej zmiany. Huawei Pura 90s Pro Max działa pod kontrolą interfejsu EMUI 16, bazującego na Androidzie 16, podczas gdy wszystkie poprzednie modele pod nakładką chowały Androida 12. Śmiem twierdzić, że to również ma swoją rolę w tym, jak dobrze funkcjonuje obecne tutaj oprogramowanie.

Naturalnie, w dalszym ciągu nie mamy tutaj oficjalnego dostępu do usług Google. Przy tym jednak, wszystkie sposoby na ominięcie tego ograniczenia rozwinęły się na tyle mocno, że – jak możecie zauważyć na screenach – z pomocą GBoxa bez większego trudu mogę instalować apki ze Sklepu Play, w tym te od Google, na czele z Gemini i Chrome.

Nie sposób nie wspomnieć o jeszcze jednej kwestii. Poza brakiem usług GMS, jednym z głównych powodów do narzekań na poprzednie flagowce Huawei była obecność wyłącznie modemu 4G LTE. Tymczasem, Huawei Pura 90s Pro Max nareszcie oferuje już pełnoprawny dostęp do sieci 5G, wraz z obsługą pasm wykorzystywanych w Polsce. Jest również obsługa kart eSIM.

Za zasilanie wariantu sprzedawanego na rynku europejskim odpowiada akumulator o pojemności 5270 mAh (poza UE ma on 6000 mAh) ze wsparciem dla szybkiego ładowania przewodowego o mocy 100 W. Do pary jest też równie szybkie ładowanie indukcyjne 80 W.

Po pierwszym pełnym dniu korzystania w mieszanym użyciu WiFi i 5G, o północy Pura 90s Pro Max miał jeszcze 42% zapasu baterii przy czasie na włączonym ekranie wynoszącym niemal 5,5 godziny. Zapowiada się więc bardzo solidnie, ale oczywiście do pełnej recenzji zmienić może się jeszcze niemal wszystko.

Pierwsze zdjęcia z Huawei Pura 90s Pro Max

Na pleckach znajdziemy mocny zestaw aparatów, składający się z trzech obiektywów. Główne oczko ma 50 Mpix, dużą matrycę (choć nie jest już ona 1-calowa jak w Pura 80 Ultra), zmienną przysłonę w zakresie f/1.4-4.0 oraz optyczną stabilizację.

Teleobiektyw oferuje 4-krotny zoom optyczny, rozdzielczość 200 Mpix na równie dużym sensorze, OIS i tryb makro już od 5 cm odległości. Jest też ultraszeroki kąt 40 Mpix z autofocusem, a także dodatkowy czujnik True To Colour 2.0, służący do rejestracji informacji o kolorach. Jego zadaniem jest czuwanie nad spójnością kolorystyczną na zdjęciach ze wszystkich obiektywów.

Póki co ustrzeliłem zdecydowanie za mało zdjęć, więc nie będę się silił na szerszą ocenę. Część z nich podpinam poniżej do Waszego werdyktu, natomiast ja swój osąd pozwolę sobie pozostawić – klasycznie – do pełnej recenzji.

I jeszcze kilka zdjęć zrobionych w warunkach nocnych:

Cena Huawei Pura 90s Pro Max i oferta premierowa

O tym, że Huawei Pura 90s Pro Max debiutuje na polskim rynku dzisiaj (tj. 9.10.2026), już wiecie. Teraz, na koniec, pozostała nam jednak ta najmniej przyjemna kwestia, czyli to, ile on kosztuje. Cóż mogę rzec… nie jest tanio. Jest wręcz bardzo drogo, przynajmniej jeśli mowa o cenie regularnej.

Oficjalna cena Huawei Pura 90s Pro Max została ustalona na 6999 złotych. Smartfon jest dostępny w trzech kolorach: perłowym białym, czarnym oraz pomarańczowo-niebieskim i w jednym wariancie pamięciowym 12/512 GB.

Gdzie kupić?

Huawei Pura 90s Pro Max

ok. 5499 zł
(Przybliżona cena z dnia: 9 października 2026)
Zawiera linki afiliacyjne.

Sytuację ratuje przygotowana oferta premierowa. W okresie od 9 października do 15 listopada, smartfon dostępny w cenie 5499 złotych, a więc o 1500 złotych taniej. Oprócz tego, kupujący otrzymują roczny dostęp do usługi Huawei Care+. Obejmuje on możliwość jednorazowej, darmowej wymiany wyświetlacza po przypadkowym uszkodzeniu oraz nielimitowaną wymianę baterii, gdy jej kondycja spadnie poniżej 85%.

Ja już wracam do dalszego testowania Huawei Pura 90s Pro Max, a na pełną i – jak zawsze – bardzo szczegółową recenzję zaproszę Was za jakiś czas. A, no i chyba nie muszę mówić, że komentarze poniżej są do Waszej dyspozycji, zatem jeśli macie jakieś pytania – bez skrępowania ;)