Xiaomi 14 (fot. Katarzyna Pura | Tabletowo.pl)

Xiaomi pokazało, jak powinno się traktować klientów. Konkurencja mogłaby się uczyć

Niektórzy w dzisiejszych czasach zapominają, że firma jest dla klientów, a nie odwrotnie. Na szczęście Xiaomi i rozwijany od niedawna program pokazuje, że jest miejsce na coś więcej niż niezbędne minimum.

Od czego zależy życie smartfona?

Jednym z najstarszych okazów w mojej szufladzie z „elektrośmieciami” jest iPhone 4. Telefon, który zadebiutował w 2010 roku, jeszcze kilka lat temu mógł być przeze mnie z powodzeniem używany jako urządzenie do dzwonienia. Zanim jednak operatorzy wyłączyli komunikację 3G, problemem, jaki musiałbym rozwiązać, było wyposażenie leciwej konstrukcji w nowy akumulator.

Nie jest to raczej żadna tajemnica, że smartfon ze zużytym akumulatorem, który nie jest w stanie wytrzymać nawet kilku godzin na jednym ładowaniu, staje się w takim momencie bezużyteczny. Unia Europejska już walczy o to, aby producenci elektroniki wyposażonej w ogniwa ułatwili proces wymiany. Xiaomi idzie jednak o krok dalej.

Xiaomi nie zwalnia z „tuningiem” smartfonów

O fakcie, że Xiaomi chce dać urządzeniom drugą młodość informowaliśmy pod koniec sierpnia 2026 roku. Program obejmował pierwotnie flagowe modele z serii Xiaomi 13. Teraz na liście pojawiły się nieco nowsze rozwiązania – i nie tylko z wyższej półki.

Oficjalna strona producenta podaje, że obecnie możliwa jest wymiana akumulatora w Xiaomi 14 z 4610 na 4795 mAh, natomiast dla modelu Xiaomi 14 Pro jest to przeskok z 4880 na 5140 mAh. Możliwość ulepszenia ogniwa występuje również dla modelu Redmi K70 (w Polsce znany jako Poco F6 Pro) – z 5000 na 5220 mAh oraz dla Xiaomi Civi 4 Pro – z 4700 na 4930 mAh. Pojemność „na plus” waha się zatem od 185 do 260 mAh. Program realizowany jest póki co wyłącznie w Chinach.

Sekretem większej pojemności jest zamiana akumulatorów na modele, w których zastosowano anodę węglowo-krzemową. Stąd też brak na liście Xiaomi 14 Ultra, który fabrycznie wyjeżdżał z ogniwem w nowszej technologii.

smartfon Xiaomi 14 Ultra smartphone
Xiaomi 14 Ultra (źródło: Xiaomi)

Czy taka zmiana gwarantuje o wiele dłuższy czas pracy? Niekoniecznie – mówimy tutaj o powiększeniu pojemności o ~5%. Osoby, które zdecydują się na wymianę, zyskają kilkanaście minut więcej na jednym ładowaniu – oczywiście w porównaniu z fabrycznie świeżą baterią.

Gest Xiaomi jest jednak sygnałem, że giganci mogą traktować kupujących ich produkty o wiele lepiej, proponując nie tylko naprawę w serwisie, ale wręcz ulepszenie kilkuletniej konstrukcji. Po prostu innym nie zależy na tej relacji i liczy się jedynie to, żeby zaoferować jak najkrótsze wsparcie, minimum napraw i skierować klienta po kolejny, nowy smartfon ze sklepowej półki. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że w przyszłości nie tylko Chińczycy będą mogli skorzystać z tej opcji.