UOKiK zakończył postępowanie wobec czterech banków w sprawie odmowy zwrotu pieniędzy skradzionych z konta. Teraz będą musiały ponownie przyjrzeć się odrzuconym wnioskom, ale na tym nie koniec.
Banki nie zwracały pieniędzy skradzionych z kont. UOKiK zobowiązuje do wprowadzenia zmian
Obowiązujące przepisy określają zasady i terminy, w jakich banki powinny wywiązać się ze swoich obowiązków. Przede wszystkim powinny oddać pieniądze lub przywrócić stan konta do stanu sprzed transakcji najpóźniej do końca kolejnego dnia roboczego zgodnie z zasadą D+1 (wyjątkiem są sytuacje, gdy klient jest podejrzewany o oszustwo). Ponadto klient ma 13 miesięcy na zgłoszenie takiej nieautoryzowanej operacji.
Warto podkreślić, że bank w późniejszym czasie może udowodnić, że klient działał umyślnie lub kradzież została spowodowana rażącym niedbalstwem. W takiej sytuacji może dochodzić zwrotu wcześniej przekazanej klientowi kwoty.
Okazuje się jednak, że nie wszystkie banki świadczące usługi w Polsce działały zgodnie z tymi zasadami. Po prawie czerech latach od wszczęcia postępowania UOKiK wydał decyzje zobowiązujące cztery banki do zmiany praktyk, a także do przeprowadzenia ponownej analizy zgłoszeń klientów, które wcześniej zostały rozpatrzone negatywnie.
Najnowsze decyzje UOKiK dotyczą Alior Banku, Banku Millennium, BNP Paribas oraz mBanku. Wszystkie przedstawiły propozycje zmian, które odpowiadają na oczekiwania Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ponadto powyższe banki zostały zobowiązane do ponownego rozpatrzenia wcześniej odrzuconych wniosków klientów o zwrot.
Alior Bank, Bank Millennium, BNP Paribas i mBank nie działały zgodnie z przepisami
Co ciekawe, Prezes UOKiK w czasie postępowania zwrócił uwagę na metodę rozpatrywania zgłoszeń nieautoryzowanych transakcji. Banki nie zawsze zwracały pieniądze w czasie zgodnym z przepisami. Ponadto niektóre z nich przekazywały pieniądze swoim klientom wyłącznie warunkowo i na czas rozpatrywania reklamacji.
UOKiK twierdzi, że jeśli w toku wewnętrznego postępowania banki uznały, iż klient autoryzował transakcję albo ponosi za nią odpowiedzialność, wycofywały zwrot i ponownie pobierały pieniądze z jego rachunku. Jak wspomina urząd, zdarzało się, że niektóre banki uzasadniały odmowę zwrotu pieniędzy ze względu na prawidłowe uwierzytelnienie tożsamości klienta.
Prezes UOKiK podkreśla, że należy odróżniać pojęcie autoryzacji i uwierzytelniania. Autoryzacja jest równoznaczna ze świadomą zgodą konsumenta na wykonanie transakcji płatniczej, natomiast uwierzytelnienie to sposób na potwierdzenie tożsamości klienta przez bank. Dlatego też właściwe użycie karty, przepisanie kodu lub nawet zatwierdzenie transakcji przez aplikację bankową nie jest równoznaczne ze zgodą na świadomą transakcję.
Warto wspomnieć, że na tych czterech bankach sprawa nie musi się skończyć. W toku pozostaje nadal 10 innych postępowań, w ramach których bankom przedstawiono podobne zarzuty.





