haker hacker siedzący przed komputerem w bluzie z kapturem na głowie
fot. Mikhail Nilov | Pexels

Najpierw wykradli dane ~19 milionów Polaków. Teraz szykują kolejną „bombę”

Udane włamanie do systemów spółki MyDr zarówno wstrząsnęło opinią publiczną, jak i wywołało szybką reakcję przedstawicieli polskiego rządu. Grupa, stojąca za tym incydentem, zapowiada jednak, że zamierza „spuścić” jeszcze większą „bombę”.

Atak hakerski na MyDr to dopiero początek. Wkrótce światło dzienne ma ujrzeć jeszcze poważniejsza sprawa

Na skutek ataku hakerskiego na systemy spółki MyDr, z których korzystają m.in. wybrane placówki medyczne, uzyskano dostęp do danych blisko 19 milionów mieszkańców Polski. To jeden z największych incydentów tego typu w historii Polski, jednak – jak się okazuje – wkrótce może zostać „przyćmiony”.

Grupa Fingerprint, która określa siebie mianem entuzjastów bezpieczeństwa i przypisuje sobie atak na systemy spółki MyDr, oświadczyła, że wkrótce podzieli się czymś większym, ponownie za pośrednictwem serwisu Zaufana Trzecia Strona.

Twierdzi bowiem, że rozmawia wyłącznie z Panem Adamem, ponieważ inni dziennikarze – którzy próbują nawiązać z nią kontakt – są niekompetentnymi politycznymi kłamcami. Grupa Fingerprint nawołuje również, aby nie nazywać jej „przestępcami”, gdyż jej misją jest poprawa słabego cyberbezpieczeństwa w Europie, szczególnie w czasie, gdy trwa cyberwojna z Rosją.

Czy dane, pozyskane na skutek ataku na MyDr, zostaną wykorzystane do przestępstw(a)?

Grupa Fingerprint deklaruje, że dane, do których uzyskano dostęp po przeprowadzeniu skutecznego ataku na systemy spółki MyDr, nie zostaną upublicznione ani sprzedane. Jednocześnie informuje, że „otrzymała oferty i udostępni je polskim władzom”.

Entuzjaści bezpieczeństwa są również zdania, że choć spółka MyDr popełniła błąd, to ich zdaniem poradziła sobie z tą sytuacją bardzo dobrze. Zauważyli też, że nie tylko ona jednak dysponuje danymi tego typu i zapowiadane udostępnienie „czegoś większego” także może być związane z danymi pacjentów w Polsce.

Grupa Fingerprint liczy, że ujawnienie tego kolejnego incydentu zapobiegnie przedostaniu się tych danych w niepowołane ręce. Rozwiązania prawne są jednak aktualnie na etapie zapowiedzi, ponieważ dziś dopiero Ministerstwo Cyfryzacji ogłosiło projekt „Cyber Piątka”, który ma zapewnić nowe zasady ochrony danych.

Post by @[email protected]
View on Mastodon

Z pewnością minie wiele tygodni albo nawet miesięcy, gdy przepisy będą gotowe. A i wtedy nie ma pewności, że wejdą w życie, ponieważ podpis prezydenta pod ustawami koalicji rządzącej nigdy nie jest gwarantowany (ostatnio Karol Nawrocki zawetował ustawę, która pozwoliłaby przeprowadzić pilotaż państwowego eDziennika).