W branży lotniczej nastąpił kolejny przełomowy moment. Dzięki najnowszym testom wyjątkowego samolotu tańsze latanie nie jest już wyłącznie marzeniem.
Największy na świecie samolot elektryczny ma za sobą pierwszy lot
W powietrze wzbił się ogromny samolot zasilany akumulatorowo. Heart Aerospace poinformowało, że całkowicie elektryczna maszyna zaliczyła swój pierwszy udany lot. Firma deklaruje, że demonstrator X1 samolotu produkcyjnego ES-30 jest największym samolotem zasilanym akumulatorowo, jaki kiedykolwiek latał. Warto wspomnieć, że statek powietrzny jest pełnowymiarowy – waży 11 ton, ma 23 metry długości, 32-metrową rozpiętość skrzydeł i mógłby pomieścić 30 pasażerów.
Testy odbyły się w bazie firmy Heart Aerospace zlokalizowanej na międzynarodowym lotnisku komercyjnym Plattsburgh, który obsługuje nawet 200 tysięcy mieszkańców północnej części stanu Nowy Jork w ciągu roku.

Lot testowy X1, obejmujący kołowanie, start, wznoszenie, manewrowanie i lądowanie, został zrealizowany na podstawie specjalnego certyfikatu FAA w kategorii eksperymentalnej i trwał 27 minut.
Samolot został wyniesiony na wysokość 337 metrów nad poziomem gruntu. Elektryczny układ napędowy maszyny dostarczył ponad 1 MW mocy, a energia zużyta na przelot kosztowała około 5 dolarów (~19 złotych). Jak podkreśla firma, misja miała na celu zademonstrowanie lotu w pełni elektrycznego w skali istotnej dla komercyjnych linii lotniczych.
Elektryczne samoloty mogą być przyszłością tanich lotów
Heart Aerospace zauważa, że lot testowy został zrealizowany w czasie, gdy ceny paliwa lotniczego intensywnie rosną. Jak wspomniano w komunikacie – na koniec pierwszego tygodnia sierpnia 2026 roku w USA koszt jednego galonu paliwa wyniósł 3,5 dolara (w przeliczeniu ~3,44 złotych za litr). Według firmy potencjał napędu elektrycznego w lotnictwie może w przyszłości pozwolić na obniżenie kosztów operacyjnych samolotu, ale również uniezależnić linie lotnicze od zmienności rynku ropy naftowej.
Co więcej, Heart Aerospace uważa, że nowoczesne samoloty elektryczne mogą być tańsze w użytku od tradycyjnych maszyn nie tylko ze względu na koszty zasilania, ale również poprzez mniejsze wymagania konserwacyjne, dłuższą sprawność i niezawodność maszyny. Wbrew pozorom, ten przełomowy moment może mieć też znaczenie dla podróżujących, gdyż niskie koszty paliwa i eksploatacji mogą w przyszłości wpłynąć na obniżenie cen biletów lotniczych.
Twórcy samolotu szacują, że jego oficjalne wdrożenie do służby może nastąpić już w 2031 roku. Obecnie trwają jednak prace nad przedprodukcyjnym modelem ES-30, który miałby rozpocząć swoje pilotażowe loty w 2028 roku.






