Ekran tytułowy Lost Judgment

Recenzja Lost Judgment – szkolna afera detektywistyczna

Boot Screen Lost Judgment
Data Premiery
24 września 2021
Developer
Ryu ga Gotoku Studio
Wydawca
CENEGA

Przyznam się bez bicia: do tej pory serię Yakuza omijałem szerokim łukiem – jakoś tak po prostu wyszło. Kiedy Lost Judgment wpadło zatem na tapet, postanowiłem uznać tę premierę za niepowtarzalną okazję do poszerzenia horyzontów oraz spojrzenia na tę markę świeżym okiem. Czy najnowsza produkcja Ryu ga Gotoku Studios to dobry punkt startowy dla niezaznajomionych z specyfiką tej japońskiej serii? Okazuje się, że jak najbardziej!

Reklama

Tu Detektywistyczna Agencja Yagami, w czym mogę pomóc?

Rozważny, błyskotliwy, w pełni oddany swojej pracy – tak w skrócie można określić głównego bohatera Lost Judgment. Takayuki Yagami jest właścicielem agencji detektywistycznej, która ostatnimi czasy troszeczkę narzeka na brak większych zleceń. Towarzyszy mu Masaharu Kaito, nieco bardziej roztrzepany detektyw, będący byłym członkiem Yakuzy. Razem stanowią dynamiczny duet, który wzbudza lęk każdego gangu na ulicy.

Kiedy w Kamurocho jest zbyt spokojnie, pojawia się możliwość pomocy dwóm młodszym detektywom z Yokohamy. Otrzymali oni dość nietypowe zlecenie z niedalekiej prestiżowej szkoły, w którym bohaterowie mają się przyjrzeć prześladowaniu uczniów przez szkolnych chuliganów i zapobiec najgorszemu scenariuszowi.

Reklama

Wkrótce jednak do Yagamiego trafia sprawa morderstwa, które jest domniemaną zemstą za inne samobójstwo, popełnione cztery lata temu przez innego prześladowanego ucznia tej samej placówki.

Szkolny gang, edycja japońska. Tematyka podejmowana przez Lost Judgment może wziąć grających z zaskoczenia
Szkolny gang, edycja japońska. Tematyka podejmowana przez Lost Judgment może wziąć grających z zaskoczenia

Moim pierwszym zaskoczeniem podczas zabawy z Lost Judgment było to, jak odważne wątki gra próbuje podejmować w swojej narracji. Jako dziecko zdarzało mi się być zaczepianym w szkole przez innych uczniów (szalone czasy gimnazjum), dlatego temat poruszany przez twórców zdecydowanie uderzył zbyt blisko domu – i to dość niespodziewanie.

Dlatego też byłem bardzo ucieszony tym, jak spin-off Yakuzy stanowczo potępił tego typu praktyki, powołując się nawet na wiedzę psychologiczną. Tu jednak uwypuklają się też pierwsze zgrzyty, jakie mam z produkcją Ryu ga Gotoku Studio. W stylu największych japońskich tasiemców anime, gra wręcz łopatologicznie będzie tłumaczyć odbiorcy to, co dzieje się na ekranie. Wszystko to za sprawą dialogów wypełnionych ekspozycją, która tylko wydłuża czas spędzony z produkcją.

He was a skater boy, she said "See you later, boy..."
He was a skater boy, she said „See you later, boy…”

Mimo mojego braku cierpliwości dla powolnej narracji, typowej dla japońskich gier, stwierdzam iż jednocześnie ma ona swój niecodzienny urok. Głównie za sprawą fantastycznych aktorów głosowych. Jest jednak podczas tych dialogów też na co popatrzeć, bo Lost Judgment ma jednych z najlepiej wymodelowanych bohaterów, jakich widziałem do tej pory na PlayStation 5. Tutaj warto zaznaczyć, że wszystkie przerywniki w grze są odtwarzane w czasie rzeczywistym na jej silniku. Niesie to jednak za sobą pewne ograniczenia.

Tak jak w największych grach RPG, ruchy ust bohaterów są zautomatyzowane, a wiele cut-scenek odbywa się w miejscach, w których bohaterowie mogą stać lub siedzieć – tak, żeby przesadnie ich nie animować. Zabawnie się robi w momencie, gdy z jakiegoś powodu gra zamienia przerywnik filmowy na okna dialogowe, w których widać statyczne postacie z poruszającymi się ustami.

Bijąc do brzegu, pod kątem produkcyjnym Lost Judgment momentami jest bardzo nierówne. Złośliwi powiedzą, że niektórym lokacjom blisko do jakości gier z PlayStation 3, ale gdy tytuł wzbija się na wyżyny swoich możliwości, potrafi zauroczyć – i to nie raz!

Szkoła życiem, życie daje szkołę

Lwia część głównego wątku w Lost Judgment będzie się odbywać w Seiryo High School, w której Yagami zostanie opiekunem klubu detektywistycznego. Jest to niezbędne, aby tajemnicze śledztwo mogło być w niej kontynuowane, gdyż inaczej nawet dyrektor nie wytłumaczy dobrze rodzicom obecności detektywa w szkole. Wkrótce jednak wiele wątków rozlezie się poza szkołę, zmuszając Yagamiego oraz jego przyjaciół do przeczesywania Kamurocho oraz Isezaki-Ijincho, celem rozwiązania śledztwa.

To przy okazji daje autorom możliwość wprowadzenia dość sympatycznych misji pobocznych, nie tylko związanych z samą szkołą. Główny wątek jest momentami bardzo filmowy, dlatego jeśli tylko chcecie odpocząć od przewijania historii krzyżykiem, całe Kamurocho i Isezaki-Ijincho stoją pełnym otworem.

Nie zrozumcie mnie źle – Lost Judgment to u podstaw świetna, efekciarska wręcz chodzona bijatyka w otwartym świecie. Przez elektroniczne beaty, jakie przygrywały podczas starć, segmenty te mocno przypominały o Tekken Force, znanej z Tekken 3 pobocznej bijatyce. W Lost Judgment jednak przeplatają się z nią mało wymagające segmenty detektywistyczne oraz mnóstwo, ale to mnóstwo przerywników filmowych.

Normalnie bym na to ponarzekał, gdyby nie to, jak wciągające jest śledztwo Yagamiego w szkole. Moim zdaniem to jednak dobrze, że tej bijatyki nie jest aż tak wiele. Ta, pomimo trzech stylów walki, nudzi się bardzo szybko i nie wyobrażam sobie jej jako głównej siły napędowej dla gry detektywistycznej. Jak wcześniej wspomniałem, elementy śledcze też nie wymagają zbyt wiele wysiłku, co pozwala o wiele bardziej skupić się na chłonięciu fabuły.

Yagami od zawsze potrafił zaskoczyć swoich przeciwników. Nawet, gdy w grze pojawiała się piłka
Yagami od zawsze potrafił zaskoczyć swoich przeciwników. Nie dajcie się zwieść, piłka na głowie to oczywisty element taktyki

Prawdziwa zabawa w Lost Judgment zaczyna się jednak, gdy odejdziemy na chwilę od wątku głównego. Rozwiązywanie drobnych spraw ze szkolnym klubem detektywistycznym, pranie zabłąkanych gangusów na ulicach Yokohamy czy też pomoc w klubie tanecznym, gdzie Yagami odkrywa swój naturalny talent do tańca, w stylu godnym najlepszych gier rytmicznych. Chcąc się łatwo dorobić, można się udać do kasyna, gdzie stoły pełne cwaniaków czekają, by ich ograć. Jeśli lubimy klasyczne produkcje firmy SEGA, to po całym mieście są rozsiane też automaty i konsole z emulatorami, bo dlaczego nie!

Misje poboczne potrafią też zaskoczyć swoją tematyką. Jedna z pierwszych polega na wykupieniu bardzo rzadkiej figurki, którą jeden z detektywów potrzebuje mieć w swojej kolekcji. Po wyjściu ze sklepu bijemy konika, pragnącego nam odebrać produkt celem droższego odsprzedania. Brzmi niepokojąco znajomo, prawda?

Wszystko to – i wiele więcej – wprawia grającego w osłupienie, a nawet bym powiedział przytłoczenie. Ryu ga Gotoku opanowało tworzenie miast z charakterem do perfekcji, pomimo zerowej aspiracji do największych sandboksów. Nawet, jeśli fani serii Yakuza widzieli to już setki razy, to na niewtajemniczonych dalej robi to spore wrażenie.

Lost Judgment, czyli rzemieślnicza perfekcja

O ile znajomość gier z serii Yakuza jak najbardziej pomoże w obcowaniu z Lost Judgment, to nie jest ona konieczna. To absolutny spin-off, który bezpiecznie wprowadzi w realia Yokohamy nawet największych nowicjuszy. Mam w swoim sercu pewną dozę sympatii do narracji w japońskich grach akcji, dlatego dość szybko byłem w stanie przyzwyczaić się do stylu, w jakim produkcja Ryu ga Gotoku została zrealizowana.

Ich najnowsza gra próbuje opowiedzieć naprawdę ambitną historię, której warto dać szansę. Jeżeli tylko przymkniecie oko na przegadane przerywniki oraz zbyt mało główkowania w grze detektywistycznej, Lost Judgment wynagrodzi to z nawiązką. Choć ewidentnie momentami brakuje jej budżetu, to ma w sobie mnóstwo serca, a przede wszystkim bardzo ważną misję.

A w tym medium, ambicja jest największą z cnót, które popychają ten biznes do przodu. Nawet, jeśli Ryu ga Gotoku robi to co roku, małymi kroczkami.

Ekran tytułowy Lost Judgment
Recenzja Lost Judgment – szkolna afera detektywistyczna
Zalety
niebanalna, odważna jak na medium historia
fantastyczne sylwetki głownych postaci
... oraz wtórujący im japoński voice-acting
spójny, otwarty świat, pełny pobocznych aktywności
tytuł całkowicie przyjazny dla nowicjuszy w świecie Yakuzy
Wady
narracja, która nie ufa inteligencji gracza
gra detektywistyczna, w której nie trzeba myśleć
momentami widać, gdzie brakowało budżetu
dość monotonna bijatyka
7.5
Ocena