Logo Quake

Kultowy Quake otrzymał właśnie remaster! Niemalże wszystkie odsłony już dziś w Xbox Game Pass

Nie lada niespodzianką uraczył nas dzisiaj odbywający się Quakecon, ponieważ z okazji 25-lecia marki Quake, Bethesda przygotowała odświeżenie kultowej gry z 1996 roku. Co najlepsze, strzelać możecie już dziś. Zanim jednak rzucicie się w wir pocisków, rzućmy okiem na to, co słychać w starym, dobrym „Wstrząsie”.

Klasyka w dobrej cenie

42 złote – na taką kwotę Bethesda wyceniła odświeżonego Quake’a na wszystkie platformy. Gra ukaże się na komputerach PC oraz konsolach PlayStation 4, Xbox One i oczywiście Nintendo Switch. Druga po Doom kultowa strzelanka id Software zasłynęła przede wszystkim tym, że jako pierwsza wyświetlała w pełni trójwymiarowy, teksturowany obraz. Dynamika rozgrywki za to na dobre zapisała ją w annałach historii jako nie tylko rewolucję technologiczną, ale też jeden z kamieni milowych gamingu.

Reklama

Nie jest to jednak wydanie na miarę zeszłorocznych Doom oraz Doom II, bo w swoim nowym wcieleniu gra id Software oferuje o wiele więcej niż oryginał. Jak donosi serwis The Verge, rozdzielczość 4K, wsparcie dla szerokich ekranów, dynamiczne oświetlenie i anty-aliasing. Wszystko po to, by gracze z jak największą przyjemnością mogli eliminować kolejne hordy Stroggów.

Trzeba przyznać, że nawet leciwy Quake potrafi nabrać rumieńców po drobnym liftingu (źródło: The Verge)
Trzeba przyznać, że nawet leciwy Quake potrafi nabrać rumieńców po drobnym liftingu (źródło: The Verge)

Quake = Bethesda = Xbox Game Pass

Obecnie prawa do gier id Software posiada w pełni Bethesda. Ta z kolei – jak wszyscy wiemy – należy do Xbox Game Studios, co powoduje, iż wspomniane odświeżenie ląduje dzisiaj w subskrypcji Game Pass na komputerach oraz konsolach Microsoftu. Gdyby tego było mało, pozostałe dwie odsłony – Quake II oraz Quake III Arena, także pojawią się dzisiaj w abonamencie, lecz tylko na komputerach. Kawał klasyki za bezcen!

Dla mnie jest to niesamowita możliwość, by nadrobić pierwszą część kultowej sagi. Najwięcej czasu spędziłem z drugą odsłoną jeszcze na PS One, a moje pierwsze wspomnienia z lan-party to właśnie Arena. Gdy tylko Xbox udostępni grę do pobrania na pecetach, ściągam bez dwóch zdań. I Wam też lepiej radzę, bo to prawdziwa historia elektronicznej rozrywki.