Aplikacja tygodnia #11 – Listonic

Jedna, by pamiętać o wszystkich produktach

Kto nigdy na karteczce, przed pójściem do sklepu, nie robił sobie listy potrzebnych produktów do kupienia w sklepie, niech pierwszy rzuci smartfonem. Pamiętacie te czasy? Jak można ich nie pamiętać, przecież to częsta praktyka stosowana po dziś dzień, mimo wszechobecnej technologii. Papier i coś do pisania zawsze będzie sprawdzonym sposobem. A jakby ten proces ułatwić, a przy okazji dodać kilka ciekawych funkcji? Mnie nie trzeba było długo namawiać. Wystarczy pobrać stosowną aplikację, zapoznać się z nią i gotowe.

Dokładnie za dwa tygodnie Święta Bożego Narodzenia. Mimo, że Black Friday już za nami, to największy szał zakupowy rozpocznie się niebawem. Ludzie ruszą do sklepów w celu nabycia prezentów, aby obdarować nimi swoich bliskich. Jednak Gwiazdka to także wspólny posiłek przy wigilijnym stole. Żeby jednak ta kolacja się udała, najpierw trzeba ją odpowiednio przygotować, poprzez, chociażby przyrządzenie potraw, a żeby je zrobić niezbędne będą odpowiednie produkty. Dzisiaj przedstawię Wam aplikację do zarządzani listami zakupów, która pomoże nie tylko w tych przedświątecznych zakupach, ale też w każdych innych.

Kiedy założymy już konto w aplikacji, ta powita nas domyślną i najważniejszą zakładką – Moje Listy. Po wykonaniu gestu przeciągnięcia od lewej do prawej wysunięte zostanie dodatkowe menu. Znajdziemy tam:

  • przepisy – pochodzące z różnych stron internetowych lub blogów kulinarnych,
  • promocje i gazetki sklepów spożywczych – jednak z uwagi na bardzo małą bazę, zdecydowanie bardziej polecam Qpony i Blix,
  • kosz – to w nim lądują wszystkie usunięte przez nas listy,
  • pomoc, sugestie i błędy, opcja polecenia aplikacji, subskrypcja premium,
  • ustawienia.

Nową listę dodajemy przy pomocy ikony z plusem. Nadajemy jej nazwę i gotowe. Od razu po jej utworzeniu zostaniemy do niej przeniesieni. Teraz w analogiczny sposób musimy przydzielić do niej nazwy produktów, które będziemy chcieli kupić. Można zrobić to cztery sposoby – skorzystać z komendy głosowej, wpisać nazwę ręcznie w białym polu, zeskanować kod kreskowy (przy użyciu dodatkowej aplikacji Barcode Scanner) lub wybrać przy pomocy trzech zakładek: historia, popularne oraz katalog. Niezależnie z jakiej opcji skorzystacie, propozycja produktu pojawi Wam się poniżej. Przytrzymując na niej palec uzyskamy możliwość nadania opcjonalnych cech, na przykład ilość lub cena. Produkt włożony do koszyka należy zaznaczyć, będzie widoczny na dole listy jako wyszarzony. Naturalnie nie mogło zabraknąć opcji sortowania, usunięcia kupionych produktów lub pokazania wcześniej wprowadzonych cen.

Aby segregować listy w widoku głównym, należy zrobić to ręcznie poprzez ich przytrzymanie. Można je także kopiować, usunąć, zmienić nazwę albo udostępnić innej osobie. Zrobić to możemy na kilka sposobów. Przy wykorzystaniu adresu email, MMS-a lub podać bezpośredni link.

Listonic charakteryzuje się prostotą obsługi, przejrzystym i miłym dla oka interfejsem oraz sporą ilością funkcji. Jestem pewien, że równie szybko, tak jak moim, stanie się i waszym “towarzyszem zakupów”. Bo przecież łatwiej jest odznaczać sobie z listy jednym kliknięciem włożone do koszyka produkty niż skreślać je długopisem z karteczki. Poza tym tak stworzony spis produktów możemy w szybki i czytelny sposób podesłać osobie wracającej właśnie z pracy, która przecież i tak przechodzi obok sklepu.

Listonic dostępny jest za darmo na urządzenia pracujące pod kontrolą systemu Android oraz iOS. Pobrać ją można bezpośrednio ze >Sklepu Play< oraz >App Store<. Istnieje jednak opcja wyeliminowanie reklam, pojawiających się w dolnej części aplikacji, na miesiąc, rok lub na zawsze. Kosztuje to odpowiednio 4, 35 lub 75 złotych (ceny sprawdzałem na urządzeniu z Androidem).

Komentarze

  • 2451

    Aplikacja dobra, ale ma jeden poważny błąd. Nie akceptuje mojego maila, nie mogę się zalogować w aplikacji na swoje konto. Problem zgłoszony, póki co kolejny miesiąc czekam na rozwiązanie.

  • Andrzej Libiszewski

    Zupełnie nieźle z listami zakupów radzi sobie darmowy i bez reklam OneNote

    • SyoMas

      Onegdaj używałem OneNote do list ale Listonic przebija go funkcjonalnością bo skupiony jest na jednym zadaniu. Można dyktować listę produktów, ustawiać je automatycznie w takiej kolejności jak są układane w ulubionym markecie. Można całej rodzinie stworzyć jeden login i wówczas bardzo łatwo wymieniać się informacją co jest do kupienia. Do tego fotki unikalnych produktów czy skanowanie kodów paskowych. Dużo specjalistycznych funkcji poświęconych listom, nie tylko zakupów. Z notatników konkurencją jest raczej Keep bo zarządza pozycjami na liście (skreślanie, przenoszenie do tyłu) ale funkcjonalnie Listonica nie próbuje nawet sięgnąć.

  • Andrzej Andrez

    Program przydatny, ale ludzie co go tworzą są jakoś wyjątkowo oporni na sugestie. Np. sortowanie alfabetyczne list popularnych czy historii przerasta ich umiejetnosci i odpowiadają, że się nie da.

  • M@rkotny

    Google Keep i dziękuję za płatne apki

  • laksid

    Clickbait. Przyszedłem tu po apkę na Gear-a, a nie…

    • Aplikacja na Geara też jest. A to zdjęcie akurat mi tu pasowało.

      • Marcin Jelec

        Proszę mi pokazać gdzie na app store w zakładce gear jest listonic bo niestety nie znalazłem, a właśnie fotka mnie zachęciła, a słowa o tym w artykule nie ma.

      • Maciej Wyżgowski

        I ta cebula 😂 Strzał w 10 😉

  • smilealittlebit

    Po co płacić za tę appkę skoro można korzystać z zupełnie darmowego Google Keep?

    • SyoMas

      Korzystam z jednego i drugiego bo listy, nie tylko zakupowe w Listonicu przygotowuje się łatwiej, szczególnie dyktując. Ponadto cała rodzina korzysta z jednego loginu dzięki czemu nie musimy sobie udostępniać list. Listonic uporządkuje produkty tak jak są one ustawiane w ulubionym markecie. Można też zeskanować kod paskowy i dodać fotkę do produktu. Keepa używam raczej do notatek choć i listy obsługuje całkiem sprawnie.

  • SyoMas

    Bez Listonica trudno mi już sobie wyobrazić zakupy, używamy go chyba od początku istnienia. Poniżej w odpowiedzi na wpisy pisałem, że można używać do tego celu notatników jak OneNote czy Keep. Zwłaszcza, że ten ostatni ładnie zarządza odhaczonymi pozycjami. Jednak Listonic skupiony jest na jednym zadaniu i oferuje do tego szereg funkcjonalnych ułatwień więc trudno go przebić. Całą rodziną używamy jednego loginu, dzięki czemu nie musimy sobie udostępniać list. Mamy ich mnóstwo bo zakupy to mały wycinek życia w którym wykorzystujemy Listonica. Mamy listy rzeczy potrzebnych na wyjazdy, listy klamotów które zabieram na szkolenia, listy pożyczonych od kogoś lub komuś książek i innych dóbr. Gromadzimy w Listonicu listę napraw do wykonania w domu czy listy specjalistyczne, na przykład ciuchów do zszycia. A nawet listę imion, które braliśmy pod uwagę gdy miała na świat przyjść nasza córka. Trzymamy ją z sentymentu do dziś ;)

    Nie napisano tu o funkcjonalnym widgecie, który pozwala dodawać produkty dyktując, więc nawet aplikacji otwierać nie potrzeba. Można też dyktować całą listę produktów oddzielając je literką “i” a Listonic sam je rozdzieli na poszczególne pozycje. Listonic po nazwach produkty kategoryzuje dzięki czemu można je sortować tak jak są układane w ulubionym markecie. Trzeba tylko na portalu tę kolejność kategorii sobie ustawić. Dość często korzystamy z możliwości umieszczenia fotki jakiegoś egzotycznego produktu.
    Zupełnie nie przeszkadzają nam reklamy, więc nie trzeba nic płacić.

  • Takaszi

    Jeżeli to możliwe, to proszę podajcie link do wersji na Smatrwatche.

  • Foorio

    Używam od lat. Polecam.

  • Wetkniemy swoje trzy grosze, bo w naszej apce też można przygotowywać listy zakupów :D Przeglądając gazetki promocyjne można zapisywać poszczególne ich strony, a potem na spokojnie przeglądać już podczas zakupów. Może Tabletowo chciałoby przetestować? :D

ASUS ZENFONE 3 MAX
Komputronik Dell Gaming
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona