Ważne

Śmigasz na motocyklu? Od teraz Mapy Google mają dla Ciebie dedykowany tryb

Jedyny jednoślad jakim zdarza mi się poruszać jest rower, jednak jak mawia wlepka, którą można dostrzec na niemal każdej drodze – motocykle są wszędzie. Zgodzicie się też chyba ze mną, że są drogi, które niekoniecznie nadają się dla samochodów, podczas gdy ich mniejsi kuzyni powinni poradzić sobie z nimi bez większego kłopotu. Prawdopodobnie właśnie dlatego Mapy Google otrzymały nowy tryb dedykowany motocyklistom.

Nawigacje już na stałe weszły do naszego życia, a to, jak bardzo popularne są Mapy Google, nie jest żadną tajemnicą. Prawdopodobnie największą zaletą tej nawigacji jest jej aktualność, informacje o ruchu drogowym dodawane na bieżąco, a także możliwość dokładnego sprecyzowania pożądanej trasy. Aplikacja od giganta z Mountain View nie tylko wybierze optymalną trasę dla wędrówki pieszej, ale poradzi sobie także z trasą rowerową, drogą dla samochodów, czy nawet pomoże znaleźć odpowiednie połączenie komunikacji publicznej lub złapać taksówkę. W tej obszernej liście trybów brakuje już dosłownie tylko jednego… czegoś dedykowanego motocyklistom.

Powyższy zrzut ekranu pochodzi z Reddita, gdyż to właśnie tam funkcją pochwalił się jeden z użytkowników. Jego komentarz do zdjęcia, w wolnym tłumaczeniu, brzmi nastepująco:

Otrzymałem tryb motocykla w Mapach Google!

Kiedy go wybiorę, proponują [Mapy Google] drogę przez wąskie ulice, których samochodem nie da się pokonać bez trudności.

Żartobliwie dodam, że w chwili obecnej sama funkcja została zauważona w Indiach, gdzie pyrkawki są wręcz stereotypowym środkiem transportu. Nie widzę jednak żadnych przeciwskazań, aby trafiła do środkowej Europy, w tym również i Polski. Jestem niemalże przekonany, że każdy z Was trafił kiedyś na drogę, która na większy samochód była zbyt wąska, a znacznie skróciłaby trasę niezbyt cierpliwemu motocykliście.

No, to skoro Mapy Google oferują już tryb dla pieszych, kierujących samochodem, preferujących komunikację publiczną, a także taksówki, to została tylko jedna opcja… samochody ciężarowe. Kto wie, może takowy się kiedyś pojawi, chociażby za sprawą modelu Tesla Semi? ;)

źródło: Reddit via PhoneArena
grafika główna: Google Play, Pexels

Komentarze

  • bamboń

    PRZEZNACZONY NIE DEDYKOWANY do k*rwy nędzy! Dedykować można KOMUŚ książkę, wiersz czy piosenkę, a nie DLA kogoś aplikację w telefonie. Aplikacja jest przeznaczona dla kierowców motocykli. Jest stworzona specjalnie dla kierowców. Kierowcy motocykli otrzymają nową funkcję w aplikacji. Kierowcy będą mogli korzystać z nowego udogodnienia. Z nowej opcji. Będą mogli się cieszyć nowymi trybami. Nowymi ustawieniami. Są dziesiątki innych sposobów na opisanie tego w artykule. A Wy się k*rwa czepiliście tego dedykowania. Mam nadzieję, że jeszcze kogoś to razi tak bardzo jak mnie i nie jestem jedynym który się poci widząc “Nową dedykowaną przejściówkę do iPhone 6s”!

    • Adrian Kresek Kraska

      Myślę, że to o czym mówisz jest wynikiem próby wcielenia do języka polskiego, słowa z angielskiego.
      Ładnie wspomina o tym pewna Pani, którą udało mi się wygooglować:
      “Chodzi o znaczenie dedykowania nieujęte w Słowniku języka polskiego. Angielskie dedicated line, dedicated IP address, dedicated server itp. to, odpowiednio, łącze, adres IP oraz serwer, które służą wyłącznie do określonego celu. W języku – no dobrze: żargonie – informatycznym zaczęło się już mówić o dedykowanym łączu, adresie IP i serwerze. (…) Pytanie brzmi: czy ma sens takie rozszerzenie znaczenia słowa dedykowany, dedykować? Czy też jest to tylko niepotrzebna kalka z języka angielskiego?
      Dziękuję za pomoc i pozdrawiam,
      Marta Bartnicka”

      I teraz pytanie czy to na pewno jest niepoprawne? Wiele angielskich słów funkcjonuje u Nas po małej przemianie. Ciekawy temat, jednak ja na to odpowiedzieć nie potrafię :)

      • bamboń

        No właśnie to jest kalka. A wszelkie kalki są złe! Są pójściem na łatwiznę, podczas, gdy język polski jest wyjątkowo bogaty. I o ile przyjemniej czytałoby się internetowe treści. Tematyka technologiczna portalu nie oznacza, że używany na nim język musi być do granic możliwości uproszczony. Na miejscu redaktora chciałbym się w jakiś sposób popisać kunsztem pisarskim, ot dla samej satysfakcji. Ale i dla czytelnika jest wtedy większa frajda z obcowania z tekstem. Nawet jeśli dotyczy takiej błahostki jak nowa funkcja w aplikacji.

        • Adrian Kresek Kraska

          Kalki same w sobie moim zdaniem złe nie są, bo czemu czasami nie użyć jakiegoś słowa, mimo że mamy ochotę to zrobić? ;)

          Kwestia umiaru – takie jest moje zdanie.

          Co do zbyt uproszczonego języka – totalnie się zgadzam. Fajnie się czyta “bogate” teksty :)

          • bamboń

            Jasne, sam bardzo często ich używam, bo to samo przychodzi bez zastanowienia. Ale z tą jedną mam z jakiegoś pwoodu wielki problem. Razi mnie wyjątkowo i sam nie wiem czemu;)

    • Sie rospisalem

      Rozumiem cie, ale moze sam autor tej opcji dedykuje ja wszystkim motocyklistom :p nigdy nie wiadomo.

      No jaja se robie.

      Ale zauwazyles pewnie ze poziom polskich i chyba nie tylko polskich portali, blogow spada na leb pod kazdym katem, a ja mam na to teorie. Mozna zauwazyc, ze coraz wiecej pseudo redaktorow jest w mlodym wieku. Poziom ich artykulow mowi, ze ludzie robia sie coraz glupsi i to w zastraszajacym tempie. Bo widac roznice pomiedzy tym co pisze i jak pisze 30 latem a 20latek. Nie jest to zasada ale w wiekszosci przypadkow sie sprawdza. Technologia zabija myslenie. Pamiec szfankuje bo wszystko masz zapisane elektronicznie, kreatywnosc takze bo poco sie meczyc jak mozna zrobic na odpiernicz 50fotek skoro to nic nie kosztuje, a ktoras pewnie bedzie dobra. Analfabetyzm usprawiedliwiony pisanoem na telefonie czyli to co ja tetwz robie lub autokoretka. Qrde zeby to glupi telefon poprawiam czlowieka i to jeszcze czesto zle, a czlowiek na to nie reaguje. Idziemy w strone matrixa. Podepna wiekszosc nie przydatnych ludzi do internetu, rurka z pokarmem w zyle. Druga od drugiej strony. I taki przelezy 80lat sniac ze zyje. A swiadomi inteligentni beda tylko tym zarzadzac i zyc prawdziwym zyciem. Juz masa ludzi jest przypieta do internetu, tylko jeszcze nie spia :)

      • Seth

        Dokładnie tak jest. Im więcej małolatów pisze tym bardziej nie da się tego czytać. Dotyczy to wszystkich miejsc, nie tylko blogów. Od jakiegoś czasu ze szkół i domów wychodzą zwyczajne głąby.

    • Chris Zurada

      Ten tekst jest dedykowany takim jak Ty LOL 😂😂😂😂😂

  • Fircyk w zalotach

    Tiaaaa motocyklistom a korki pokazane. Motor nie wie co to korki.

    • n8n8n8n

      Motor jedyne co wie, to że napędza motocykl, bo jest jednostką napędową, nie pojazdem.

      • zzz

        SJP motor- pot motocykl, więc się tak nie spinajmy, bo nie ma o co.
        Naprodukowaliście o tej “dedykacji” wpisów, a ja nadal nie wiem czym to się różni od wyznaczania tras dla samochodów.
        Jedyne co przychodzi do głowy, to właśnie nie uwzględnianie aktualnych korków, przez które motocyklem można się “przebić.
        Tyle tylko, że jest trochę motocykli, którymi musisz grzecznie czekać w korku. ;)

      • Pandik

        Ta? A ja latam na motorze :)

        • n8n8n8n

          To musisz być jakąś nowoczesną wiedźmą.

  • Hanka

    Na razie nie ogarnęli nawigacji dla pieszych i rowerzystów, które nieraz proponują absurdalne trasy, a szacowane czasy są chyba dla sportowców.

  • Urszula Fregiel

    my tam śmigamy z yanosikiem, google maps jest ok, ale brakuje tego systemu ostrzegania, szczególnie w dłużsyzch trasach

  • jurasek

    Yanosik od miesiecy przystosowany jest dla motocyklistów

  • kaukaz

    motocyklem akurat korki się ominie bez problemu, a do ostrzegania i tak wezmą Yanosika, proste!

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona