Rewolucja na rynku baterii do samochodów elektrycznych? Pełne naładowanie w… 1 minutę

Producenci nie próżnują i wciąż starają się zmodyfikować przeznaczone do samochodów elektrycznych akumulatory tak, aby nie tylko zmaksymalizować dystans możliwy do przejechania na jednym ładowaniu, ale także skrócić czas tego ostatniego. Najnowsze rozwiązanie, z którym co niektórzy wiążą spore nadzieje, ma to umożliwić. Jak? Dzięki zmianie stanu skupienia użytego w ogniwie elektrolitu.

Jeżeli wszystko się uda, to możliwości tego typu baterii mogą być naprawdę imponujące. Obecnie osiągane rezultaty wciąż nie gwarantują swobodnego poruszania się autem, w dużej mierze ze względu na niewielką liczbę punktów ładowania. Wszystko idzie jednak w coraz lepszą stronę, czego przykładem może być rekord, osiągnięty przez autobus Proterra. Choć oddać trzeba, że działo się to w specjalnie przygotowanych warunkach.

Wiele znaczyć może jednak także czas, przez jaki samochód musi być podłączony do zasilania. Przy jego ograniczeniu do minimum i zwiększeniu liczby elektrycznych stacji benzynowych nawet niskie zasięgi mogą być łatwe do przełknięcia. Projekt marki Fisker, której założycielem jest były pracownik Tesli, Henrik Fisker, zakłada że zmodyfikowana bateria mogłaby zostać naładowana do pełna w ciągu… 1 minuty.

Wspomniana już zmiana stanu skupienia elektrolitu z płynnego na stały, oprócz możliwości bardzo szybkiego napełnienia baterii energią, mogłaby podnieść sam zasięg. Taki akumulator pomieści bowiem w sobie 2,5 raza więcej energii. Auta elektryczne dzięki temu mają być w stanie pokonać nawet 800 kilometrów bez potrzeby podłączania ich do prądu. Nad podobnym rozwiązaniem pracuje również Toyota.

Japońska marka chciałaby nowe baterie wprowadzić na rynek w ciągu kilku najbliższych lat. W przypadku Fiskera jest to jednak melodia dużo bliższej przyszłości. Ogłoszono bowiem przygotowanie dokumentów, pozwalających na opatentowanie tego rozwiązania. Na styczeń 2018 roku zaplanowano nawet oficjalną prezentację technologii. W 2023 roku miałaby ona trafić do produkcji masowej, ale już w 2019 wyposażony w nią ma zostać nowy model marki, Fisker Emotion.

*zdjęcie tytułowe pochodzi z serwisu cleantechnica.com

Źródło: forbes.pl, autocentrum.pl

Komentarze

  • jendrush

    Aby osiągnąć tak krótki czas ładowania to przy stacji ładowania musiała by chyba stać elektrownia, a sam prąd musiał by lecieć przez nadprzewodniki…

    • Waldo

      Coś w tym jest… A sama bateria musiała by być chłodzona ciekłym gazem typu azot – przy sprawności teoretycznej ładowania najlepszych baterii na poziomie 98% i średniej pojemności poniżej 50kWh trzeba by rozproszyć powyżej 50kW xD
      Jak wiemy rzeczywiste straty ładowania sa 6-8x większe…
      Dobry czajnik elektryczny to 2-3kW :p

      • jendrush

        Albo nadciekłym helem, tak jak w LHC:)

      • Zero Cool

        Ciekły gaz? Cóż to takiego? Jeżeli to stan skupienia, ciekły, gazowy lub stały. Woda to też gaz? Przeważnie jest cieczą.

        • Waldo

          A czy to mój problem, że nie rozumiesz skrótu myślowego?
          Każdy (oprócz ciebie) rozumie, że chodzi o fazę ciekłą substancji w warunkach normalnych lub “pokojowych” będącej gazem (1at, 0 °C lub ok 1 at i 20 °C).

          • Zero Cool

            Każdy twierdzisz :-D no chyba że masz na myśli “mózgowców” tobie podobnych.

    • Załóżmy baterię 75kWh, czyli w godzinę by naładować potrzebujesz 75kW mocy (nie licząc strat). Żeby zrobić to w minutę, to 60x więcej czyli 4.5MW. Nieźle.

      Największym problemem będą jednak pewnie wszelkie straty mocy. Nawet 1% straty i mamy grzejnik o mocy 45kW.

      Swoją drogą już teraz używane moce są takie, że gdyby kogoś poraziło to zostanie pewnie stosik popiołu. Imponujące.

      • Tomasz G.

        Dla 75 kWh wystarczy 200A w godzinę, straty są mniejsze jeśli napięcie będzie jeszcze wyższe.

      • Jacek Kopeć

        Dokładnie! do tego obciążenie przewodu to 10-11a na mm2, przyjmijmy twoje wyliczenia i kabel do ładowania musiiałby mieć circa 10 cm grubości.Nonsens.

    • abc def

      Więc już wiesz że to dla Kowalskiego nie będzie. Co za sztuka czerpać energię do zasilania takowych baterii z elektrowni atomowych? Wszak to też czysta energia, gorzej ze składowaniem odpadów nuklearnych czy tych baterii. Poza tym to wszyscy zakładamy że Ziemia (glob) jest na tyle bezpieczna i mamy wszystko pod kontrolą a Fukushima już o tym przypomniała że tak nie jest. Synonimem luksusu ciągle jest posiadanie auta i nikogo nie obchodzi smog w Polsce, największy w całej UE. Winny węgiel… Ok, też ale ja nie widzę w przeciągu 50 lat innej możliwości jak tylko nakaz produkowania wyłącznie hybryd. Zakaz spalania paliw kopalnych powinien obejmować wszystkie miasta w Polsce. Zaczynając od starych aut, potem zakaz dla wielolitrażowych a kończąc na całkowitym.

  • Misielko

    Pytanie ile taka bateria wytrzyma cykli ładowania. :/

  • Andrzej Kubik

    Nie podlega dyskusji jedna kwestia, że coraz więcej firm inwestuje w technologie baterii i silników elektrycznych a to sprawi, że za 6-10 lat samochody elektryczne będą na tyle tanie, że nie będzie się opłacało kupować normalnych samochodów a stacja ładowania będzie w każdym mieście.

  • Jacek Kopeć

    Kolejny artykuł do kolekcji spam “propaganda pseudoekologiczna elektrycznych aut”.
    Myślę, że w tym tempie kolejny artykuł będzie miał tytuł: “Wkrótce elektrycznym autem za 100 pln przejedziesz milion km na jednym ładowaniu, po czym naładujesz w minutę energią z jednego wiatraka przy bezwietrznej pogodzie”.

  • Jacek Kopeć

    Szanowny autorze czy na pewno bateria, akumulator i ogniwo to to samo?
    Czy można te terminy stosować zamiennie?

    • Łukasz Bielecki

      Są to wyrazy bliskoznaczne, więc ich użycie w taki sposób jest dopuszczalne.

      • Jacek Kopeć

        Idąc tym tokiem myślenia krzesło i krzesło elektryczne (nomen omen) też.
        Zbiór ogniw to akumulator.
        Bateria jest z zasady określeniem ogniwa bez możliwości ponownego ładowania.

        • Łukasz Bielecki

          Jasne, co do samego znaczenia w zupełności się z Tobą zgadzam. Zauważ jednak, że przy okazji chociażby smartfonów te terminy również są używane na przemian.

  • Martin Gorbush

    Kilka lat temu czytałem o akumulatorach na bazie siarki. Tylko ich mankamentem była temperatura optymalna do pracy wynosząca 60 stopni C. Może dopracowali tę technologię i będzie funkcjonowała w bardziej realnych dla samochodów elektrycznych warunkach.

  • Misio

    Fisker już raz zbankrutował, a Forbes to taki pudelek, więc wiecie, rozumiecie.

  • mentos

    Sorki ale ta technologia nie jest nawet opatentowana, puki nie zobaczę to nie uwierzę.
    Po tych wszystkich artykułach na temat baterii dochodzę do wniosku że jednak musi byc jakiś spisek miedzynarodowy bo każdy ma albo pracuje nad nowymi bateriami i juz je za kilka lat wprowadzi ale żadnej jeszcze na oczy nie widziałem. Chciałbym przeczytać artykuł o wyprodukowaniu lub zastosowaniu jakieś super nowoczesnej baterii albo o taniej baterii która by nie kosztowała połowy wartości samochodu tylko 20%

    • Preza

      no bo i “pukania” nie zobaczysz, ale “póki” co to możesz edytować komentarz

    • Misio

      Wierz dalej we wszystko co piszą w internecie, daleko zajdziesz.

  • Lechu

    Fisker “byly pracownik Tesli”?! Dobrze by było nie wprowadzać czytelnikow w błąd i sprawdzić to źródło informacji.

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona