Ważne

Samochody będą mogły komunikować się ze sobą dzięki ITS

Kojarzycie serial “Knight Rider”? David Hasselhoff z bujną czupryną na głowie i jego nieodłączny kompan K.I.T.T, czyli po prostu gadające auto. Oprócz całego arsenału broni, jakie samochód miał na pokładzie czy sztuczek, jakie potrafił wykonywać, jedną z jego zalet była właśnie możliwość rozmowy z kierowcą i reagowania na to, co dzieje się na drodze. Dzisiaj jednak nie o filmowej fikcji, a o rzeczywistości.

Chodzi o ITS – Intelligent Transportation System. Całość polega po prostu na tym, że wyposażone w odpowiednie oprogramowanie samochody mogą komunikować się ze sobą, ale i odbierać sygnały od specjalnych urządzeń wchodzących w skład infrastruktury drogowej. Dzięki temu auta wiedzą, w jakim czasie zmianie ulegnie światło na następnym skrzyżowaniu, a także wyłapują informacje przekazywane przez pojazdy uprzywilejowane.

I w zasadzie nie mówimy tutaj jedynie o gołym pomyśle, na jaki wpadł ktoś mniej lub bardziej związany z motoryzacją. Taki system działa już bowiem za sprawą Toyoty w kilku miastach Japonii. Niektóre z modeli oferowanych na tamtejszym rynku są już wyposażone w  ITS Connect, który stale rozszerza się na kolejne aglomeracje i kolejne auta z portfolio producenta.

Infrastruktura umożliwiająca działanie ITS

W Montrealu trwa 24 kongres poświęcony tej technologii. Jak zawsze przy tego typu okazji zaprezentowano nowe rozwiązania i pomysły na jej rozwój. Wspomniana już Toyota pokazała tam “Cooperative ITS”, którego głównym zadaniem jest zapobieganie wypadkom i kolizjom drogowym. Mowa tutaj chociażby o systemie uniemożliwiającym skręt w lewo czy wjazd na skrzyżowanie, jeżeli z przeciwka nadjeżdża inny samochód.

Całość prezentuje się całkiem ciekawie. Czy faktycznie stanie się to ułatwieniem dla kierowców i podniesie bezpieczeństwo na drogach, stając się standardowym wyposażeniem samochodów? A może jednak pozostanie jedynie ciekawostką, działającą w kilku miejscach na świecie? To jak zawsze pokaże czas, choć już kolejna marka zapowiada, że tego typu funkcje niedługo pojawią się w jej samochodach, a mowa tutaj o Volkswagenie.

Źródło: Autokult.pl

*Grafika wyróżniająca pochodzi z serwisu cartalk.com

Komentarze

  • Paweł Huk

    Myślę, że pomysł się przyjmie podobnie jak technologie i aplikacje w smartfonach – za cenę prywatności wybierzemy udogodnienia.

    • Marcin Nagraba

      I to jest wspaniała wiadomość. Za kilkanaście lat autonomiczne, elektryczne i połączone ze sobą siecią samochody będą nas wozić bezpiecznie i dużo szybciej niż to kiedykolwiek było możliwie. Takie auta, sunące jednym ciągiem, po drodze w odstępach 1-2 metrów spowodują, że przepustowość ulic wzrośnie nawet kilkukrotnie! Np. jadąc z prędkością 50 km/h powinniśmy utrzymywać odległość od poprzedzającego nas samochodu ponad 20 metrów. To zmarnowana przestrzeń, w której może zmieścić się 4-5 aut. A im prędzej się poruszamy tym gorzej – bo musimy mieć jeszcze większy odstęp. Rewolucja w transporcie nadchodzi – choć chciało by się aby to było już teraz.

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona