Ważne

Volvo odświeża swój elektryczny autobus, Volvo 7900 Electric

Elektryczne samochody osobowe są coraz częstszym widokiem nawet na naszych, polskich drogach – chociaż wciąż nie ma ich na nich tyle, ile oczekiwałby chociażby rząd. Nie można również zapominać o tym, że producenci starają się silniki elektryczne umieszczać także w nieco większych pojazdach. Volvo zaprezentowało właśnie odświeżoną wersję swojego autobusu. Czy zmiany dotyczą tylko napędu?

Chociaż motoryzacja o takich gabarytach niezbyt często jest obiektem naszego zainteresowania, nie możemy zapominać, że to właśnie autobus dzierży obecnie miano rekordzisty pod względem liczby kilometrów przejechanych na jednym ładowaniu. Coraz więcej mówi się zresztą o możliwym “zelektryzowaniu” komunikacji miejskiej również w Polsce.

A co zmienia się w Volvo 7900 Electric? Przede wszystkim autobus będzie teraz oferowany z akumulatorami o większej pojemności – 150, 200 i 250 kWh. Co za tym idzie, zwiększy się rzecz jasna jego zasięg. W przypadku największej baterii ma on wynosić nawet 200 kilometrów, chociaż ostateczny wynik jest oczywiście uzależniony od stylu jazdy czy ułożenia terenu. Wrażenia to zapewne nie robi, ale do jazdy miejskiej może wystarczyć. Zwłaszcza, że pojazd można dość szybko podładować.

Jak? Jednym ze sposobów jest używany w Europie system CCS. Oprócz tego, autobus wyposażono w system OppCharge. O co chodzi? Jest to system ładowania pojazdów elektrycznych, które odbywa się poprzez specjalnie zamontowane na dachu złącze. Po więcej informacji zainteresowanych odsyłam >tutaj<.

Jakie są jeszcze atuty 7900 Electric? Jak podaje Volvo, zapewnia on cichą i bezemisyjną pracę, w czasie której zużywa około 80% mniej energii niż standardowe pojazdy napędzane silnikiem Diesla. Ponadto autobus wyposażony jest w system Volvo Dynamic Steering, ułatwiający sterowanie pojazdem przy niedużych prędkościach. Na pokładzie znalazł się również system ostrzegania kierowcy o ryzyku potrącenia pieszego lub rowerzysty.

To nie wszystko. Jak powszechnie wiadomo, przynajmniej na razie koszt zakupu elektrycznych samochodów jest dość wysoki. Nie inaczej jest w przypadku autobusów. Kupowane są one w większości przez firmy transportowe, które potrzebują przy okazji również wykwalifikowanych pracowników do ich bieżącej obsługi. Płacąc określoną kwotę co miesiąc, nabywca zapewnia sobie także dostęp do mechaników, zajmujących się nie tylko samym pojazdem, ale też konserwacją jego akumulatora.

Volvo 7900 Electric

Pierwsze egzemplarze Volvo 7900 Electric powinny pojawić się na drogach pod koniec przyszłego roku.

Polecamy również:

Nowy rekord zasięgu elektrycznego pojazdu ustanowiony. I wcale nie należy do Tesli

Źródło: Insideevs.com dzięki cnet

Komentarze

  • LuckyOne

    A napiszecie coś przy okazji o Ursusach? Bo w tym zakresie też mamy swój udział.

  • pepe444

    Tak, “ekologiczny” autobus, tylko co 3-4 lata będzie tona albo dwie zużytych akumulatorów, które podrzuci się “do utylizacji” jakimś biednym krajom. Ale Niemiec czy inny Szwed będzie jeździł “ekologicznie”. I wcale nikomu nie przeszkadza, że Niemiec będzie ładował ten “ekologiczny” autobus przy pomocy prądu, wyprodukowanego z najbrudniejszych w Europie elektrowni na syfiasty węgiel brunatny.

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona