Ważne

Traficar wjeżdża do dwóch nowych miast: Poznania i Wrocławia

Traficar na pewno dobrze już znają mieszkańcy Warszawy i Krakowa – ci ostatni niedawno poznali w dodatku również jego drugie oblicze. Teraz bliżej z autem na minuty będą mogły zaprzyjaźnić się także osoby z Wrocławia i Poznania.

W dzisiejszych czasach posiadanie samochodu samo w sobie nie jest już oznaką, że ktoś jest dobrze sytuowany – teraz na własne auto może sobie pozwolić zdecydowana większość. Mimo to, niektórzy świadomie z tego rezygnują i wykorzystują inne, alternatywne środki transportu, których w większych miastach jest na pęczki. Jednym z nich jest właśnie Traficar, który dziś zainaugurował swoją obecność we Wrocławiu i Poznaniu.

Do obu miast trafiło po 150 samochodów Renault Clio. Zasady ich wypożyczania są dokładnie takie same jak w Warszawie i Krakowie. Za każdy przejechany kilometr użytkownicy zapłacą więc 80 groszy, za minutę jazdy 50 groszy, a za minutę postoju 10 groszy. Auta można wypożyczyć i zwrócić w dowolnym miejscu (chociaż musi znajdować się ono w wyznaczonej strefie), również w strefie płatnego parkowania. Lokalizacja najbliższego pojazdu wyświetlana jest na mapie w dedykowanej aplikacji.

Traficar (fot. Patryk Czornij)

We Wrocławiu strefa działania Traficar obejmuje dzielnice: Śródmieście, Psie Pole, Krzyki, Stare Miasto i Fabryczna. W dodatku od jutra, tj. 3 października, użytkownicy będą mogli parkować także na stacjach PKN Orlen – we Wrocławiu lista obejmuje siedem lokalizacji, a w Poznaniu dwanaście.

Aplikacja Traficar dostępna jest na urządzenia, pracujące pod kontrolą Androida i iOS. Do rejestracji potrzebne są dowód osobisty i prawo jazdy. Wymagane jest też podpięcie karty płatniczej (Visa lub Mastercard), ponieważ opłaty są pobierane bezpośrednio z niej.

Polecamy również:

Wrocław ma już miejskie rowery, a będzie miał też… miejskie elektryczne samochody

Źródło: Traficar, Super Express

Komentarze

  • Michal Oborski

    Czym się różni oplata za każdy przejechany kilometr od minuty jazdy bo nie rozumiem. STawki są zupełnie różne. Oferta swoją drogą do bani. 100km to 80zł. Nie licząc dodatkowych opłat za “jazdę i parkowanie” Lepiej kupić jakiegoś trupa i mieć auto pod domem

    • Tortilla

      Oferta jest skierowana głównie do studentów/osób co potrzebują raz na dwa tygodnie pojechać do galerii handlowej (lub dyskontu) po większe zakupy, a szkoda im pieniędzy na taksówkę.
      Chodzi o to, że w takiej Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu czy innych dużych miastach muszą uwzględnić też to, że są duże korki. Przejedziesz 5km w 15 min, to spalisz dużo więcej niż jadąc ten sam dystans w czasie o wiele krótszym ;)

    • Joanna Pietruszka

      Stawkę za km i za min ponosisz jednocześnie. Czyli te rzeczone 100 km nie będzie kosztowało 80 zł tylko trzeba do nich doliczyć oplatę za czas przejazdu. Parkując w strefie miejskiego parkowania nie ponosi się dodatkowych opłat za parking. https://www.traficar.pl/faq Jak powiedziałm mój przedmówca, traficar nie jest alternatywą dla własnego samochodu, tylko dla komunikacji miejsciej/taksówek.

      • Michal Oborski

        Jeżeli dobrze liczę to po przejechaniu 100km w czasie 1 godziny – całościowy koszt to wobec tego 130zł. Długie trasy faktycznie są całkowicie nieopłacalne.Dla komunikacji miejskiej może to być alternatywa – zgoda, ale tylko w wariancie że jedzie kilka osób i robią zrzutkę na wypożyczenie auta. Jednak nawet i w takim wypadku może być trudno konkurować ceną z komunikacją miejską. W moim mieście średnia oplata za przystanek to 1zł, jednocześnie nie można wyjeździć dobowo ponad 13zł (wszystko co powyżej jest już za free tzn “kasuje” się e-bilet ale nie jest pobierana opłata) Nie jest to też najlepsza alternatywa dla taksówek bo w zakorkowanym mieście można nieraz utknąć w korku na 10-20 minut, do tego kilometrówka i wyjdzie że zaoszczędzimy tylko na “trzaśnieciu drzwiami” (choć i tu można zaoszczędzić mając np. kartę stałego klienta).

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona