Nokia 3 ma jedną, niezaprzeczalną zaletę. Ale nadal jej używanie to wyzwanie
Ważne

Nokia 3 ma jedną, niezaprzeczalną zaletę. Ale nadal jej używanie to wyzwanie

Większość (nie powiem wszyscy, bo nie widziałem wszystkich recenzji) testerów zgodnie przyznała, że Nokia 3 nie jest specjalnie udanym smartfonem, szczególnie biorąc pod uwagę jego cenę. Sprzęt mimo wszystko ma kilka zalet, jednak czy są one w stanie kogokolwiek przekonać do tego modelu?

Kasia również nieszczególnie pochlebnie wypowiadała się o Nokii 3, ale – jak zawsze – starała się dostrzec w smartfonie jakieś dobre strony. I jej się to udało, ponieważ okazało się, że urządzenie ma na przykład całkiem niezły ekran, NFC i niehybrydowy Dual SIM (mimo obudowy typu unibody). Tym razem jednak sprzęt wpadł w ręce kogoś innego – kogoś, kogo na pewno bardzo dobrze znacie.

Mowa oczywiście o Zacku z kanału JerryRigEverything. Jego testy są bardzo przydatne, ponieważ żaden „regularny” recenzent nie sprawdza w ten sposób smartfonów (głównie dlatego, że musi go później oddać). A ten koleś nigdy nie patyczkuje się ze sprzętami – każdy traktuje dokładnie według tego samego schematu. Jak tym razem poradziła sobie Nokia 3?

Okazuje się, że wyjątkowo dobrze. Cały panel przedni pokryty jest szkłem Gorilla i rysuje się tak jak inne smartfony (czyli przy szóstce). Miłym elementem jest także metalowa ramka oraz przyciski. Jedynym, poważnym minusem Nokii 3 są w pełni plastikowe plecki – obiektyw aparatu głównego również pokrywa tworzywo sztuczne, przez co jest on niezwykle narażony na zarysowania. A wiadomo, co to oznacza.

Smartfon wzorowo zdał też bend test. Nic nie odskoczyło, nie chrupnęło, a widać było, że Zack włożył mnóstwo siły – odnoszę nawet wrażenie, że więcej niż w innych przypadkach. Nokia 3 jest więc kolejnym, ultraodpornym na złamania smartfonem „nowej Nokii” (zob. >test Nokii 3310<).

Wytrzymałość, jaką charakteryzuje się Nokia 3, bez wątpienia może przekonać sporo osób do zakupu. Szczególnie, że temat podatnego na zarysowania plastiku, pokrywającego obiektyw można „obejść”, kupując jakiekolwiek etui, aby nie szorować nim po powierzchniach.

Jak widać więc na załączonym powyżej przykładzie, smartfon mimo wszystko ma jakieś dobre strony ;) I broni honoru zarówno „nowej”, jak i „starej” Nokii, której jedną z flagowych cech była i jest właśnie pancerność.

Zobacz też:

Recenzja Nokii 3 – dawno żaden smartfon mnie tak nie rozczarował

Źródło: JerryRigEverything

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na maila.

Komentarze

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona