Wiko VIEW

Xiaomi, czyli od zera do bohatera

Xiaomi to specyficzna firma, która przeszła naprawdę długą drogę. Ot, niby “chińczyk” jakich wiele, jednak za sprawą ciekawej polityki wdrażania produktów oraz odrobiny szczęścia, sprzedaż smartfonów rośnie, zyskując coraz to szersze grono zwolenników.

Na początku była kalka…

Pamiętacie pierwsze smartfony Xiaomi? Większość z Was zapewne nie, bowiem był taki okres w rozwoju tej firmy, kiedy producent tworzył tylko na swój rodzimy rynek. Na dodatek pierwsze inteligentne komórki z ich logo można w dużej mierze uznać za produkty “inspirowane”, które – delikatnie mówiąc – dość mocno nawiązywały do wtenczas obecnych na rynku smartfonów innych graczy. Nie wierzycie? Zatem zobaczcie na Xiaomi Mi 1. Trudno nie dostrzec inspiracji iPhone’em, choć interfejs w dużej mierze nawiązywał do samsungowego TouchWiz’a. Ironia losu, ale producent zmieścił znaki charakterystyczne dwóch – delikatnie mówiąc – nieprzepadających za sobą przedsiębiorstw w jednym urządzeniu.

Zresztą, w ostatecznym rozrachunku trzeba tu również zauważyć dwie rzeczy. Po pierwsze, o ile faktycznie można mówić o pewnych podobieństwach względem marek z A-brandu, o tyle jedna rzecz zazwyczaj odróżniała Xiaomi od innych tego typu przebitek: ich urządzenia cieszyły się wysokimi notowaniami wśród użytkowników. Głównie przez trzy czynniki: niezłą jakość materiałów, zadowalającą bądź dobrą kulturę pracy oraz rzecz jasna relację ceny do jakości. Najpewniej ten trzeci przeważył, efektem czego Xiaomi zaczęło rosnąć w oczach.

Od 2010 roku, kiedy świat po raz pierwszy usłyszał o tym producencie, ich sprzęty zaczęły stopniowo odzwierciedlać własną wizję rozwoju, jednak smartfonowe królestwo wcale nie było i najpewniej nie jest perłą w koronie korporacji.

Xiaomi wszędzie

Włodarze marki, której wartość w 2012 roku, czyli w dwa lata po powstaniu, przekroczyła miliard dolarów, mieli ciekawy pomysł, aby zalać rynek swoimi produktami w niemal każdym możliwym segmencie. Na dobrą sprawę można wręcz stwierdzić, że smartfony, z których producent znany jest w Polsce, to tylko wierzchołek imperium firmy.

Fot: producenta

Chcecie kupić inteligentną opaskę, lampkę, ołówek, piórnik czy telewizor od Xiaomi? Nie ma problemu, przy założeniu, że jesteście w stanie poczekać trochę, aż przyjdzie do Was paczka z Chin. Im dłużej zwiedzałem oficjalną witrynę producenta, tym bardziej utwierdzałem się w przekonaniu, że Xiaomi gra va banque i jest zdeterminowane, aby zalewać rynek coraz to większą liczbą produktów, które dla większości innych graczy nie mają większego sensu. Można nawet kupić oryginalne buty od Xiaomi. Buty, czujecie to?

Wkupić się w łaski branży

Większość smartfonów z Chin napotyka na swój własny szklany sufit. Zazwyczaj uosabia go mit chińskiej tandety, kopiowania pomysłów i braku pomysłu na siebie. W jaki sposób zmienić czarny PR, który może wykończyć nawet i najlepszą wschodzącą firmę? Zatrudnić kogoś znanego, najlepiej obytego w branży technologii użytkowych. Wiecie jak nazywa się CEO Samsunga lub Sony? Większość z Was pewnie nie. Przyznaję, że sam musiałbym nad tym dłuższą chwilę pogłówkować.

Firma zagrała jednak bardzo odważnie, stawiając na reprezentatywnym stanowisku Hugo Barrę. Gościa, który zjadł zęby na technologii mobilnej, przez wiele lat pracując w Google i pomagając tworzyć Androida, który kontrolował przecież pracę wszystkich urządzeń Xiaomi. Właśnie w tym czasie zaczęła się zmieniać moja opinia o tym przedsiębiorstwie. Jeśli ktoś taki, jak Barra, firmuje swoją twarzą “jakieś Xiaomi”, to musi mieć ono to “coś”. Umówmy się, że człowiek z taką reputacją mógł przebierać w ofertach pracy, a jednak wybrał właśnie tę. Mało tego, odcisnął na tej korporacji wielkie piętno, a przy okazji – być może zupełnie nieświadomie – pomógł zrewolucjonizować skostniały świat smartfonów.

Kończymy z ramkami

Październik 2016 roku. Kolejna konferencja od Xiaomi. Hugo Barra prezentuje “standardowy” smartfon, za jaki – w ujęciu wizualnym – można było uznać Xiaomi Mi Note 2, jednak to nie wszystko. Barra wzmiankuje, że “przy okazji” Xiaomi stworzyło też bezramkowy, ceramiczny smartfon, który nazywa się Mi Mix. Działa, tyle że jest to produkt koncepcyjny. Zakładam, że w tym właśnie momencie część dziennikarzy, która dotarła na tę prezentację, przeczuła, że święci się coś dużego. I tak też się stało.

Xiaomi Mi Mix

Po raz pierwszy to Xiaomi stworzyło urządzenie, który wyznaczało trendy. O ile Mi 4, linia Redmi czy Redmi Note miały swoje cechy charakterystyczne, o tyle Mi Mix to było COŚ. Sam chciałem kupić ten smartfon i byłem gotów zostawić w jakimś autoryzowanym sklepie sporo złotówek, byle tylko zobaczyć, jak to jest mieć sprzęt z tak imponującym ekranem. Produkt czarował, a fala pozytywnych recenzji, która przetoczyła się przez sieć, dała do myślenia innym producentom.

Kalka i inspiracja?

Historia ma to do siebie, że lubi zataczać koło. Xiaomi na początku inspirowało się innymi, wielkimi graczami. Po sześciu-siedmiu latach, gdy samo dołączyło do grona firm z A-Brandu, musi borykać się z problemem “kalkowania urządzeń”. Można na rynku znaleźć kilka pomniejszych marek, które zdecydowały się stworzyć smartfony w dużej mierze odzwierciedlające ideę Mi Mix. Kto wie, może za jakiś czas jedna z nich również stworzy coś własnego, co oczaruje ludzi na całym świecie?

Chichotem historii jest natomiast ten dziwny zbieg okoliczności, że w zaledwie kilka miesięcy po wypuszczeniu Mi Mix na rynek, niemal wszyscy czołowi gracze wzięli się za odchudzanie ramek. Zarówno ci, którzy nie unikają innowacji, jak i firmy, które niechętnie patrzą na zmiany, dążąc raczej do dopieszczania kolejnych generacji swoich produktów. To wielki sukces Xiaomi, które wydaje się być marką, która w chwili obecnej nie musi już nikomu niczego udowadniać. To jednocześnie piękny element CV Hugo Barry, który na początku tego roku wybrał ofertę pracy w Facebooku i nie ma już wpływu na rozwój produktów od Xiaomi.

Bojownicy, czyli kwestia PR-u

Pamiętacie, jak polscy użytkownicy śmiesznie wymawiali nazwę Xiaomi? Sam robiłem to źle, bo wychodziło mi coś na wzór “Kszajomi”. Garść komentujących bardzo szybko wyprowadziła mnie z błędu i nauczyła, że to przecież “Siaomi” lub ewentualnie “Szajomi”.

Byłem też raz świadkiem dość specyficznego zdarzenia, kiedy jakiś nastolatek w komisie pytał o “Ksajomi Mi-pięć”. Stojący za nim chłopak zareagował dziwnie. Powiedział, że to przecież “Szajomi”. Zaskoczyło mnie to. Gość chciał kupić ten telefon, być może nawet zrealizował transakcję, ale przecież można było zagadać na sto różnych sposobów, a nie od razu zaczynać od krytyki, do tego w tak błahym aspekcie.

Jeden z najpopularniejszych memów z tekstem “Xiaomi lepszy”

Markę tworzą jej fani. Xiaomi robi po prostu świetne smartfony, lecz jeśli jest taka grupa użytkowników, która doczekała się już swojego własnego mema “Xiaomi lepszy”, to coś jest nie tak. Oczywiście, nie wszyscy sympatycy firmy są tacy. Śmiem twierdzić, że to zaledwie niewielki ułamek fanów. Sam znam wiele osób, które używają ich produktów i nie uprawiają nigdzie “kultu marki”. Nie wiem jednak, czy aby w dłuższej perspektywie czasowej ci typowi bojownicy nie działając wręcz na niekorzyść Xiaomi w Polsce.

Drugie dno jest takie, że kiedyś oczywiście swoje wojny podjazdowe toczyli zwolennicy Samsunga i Apple. To wcale nie tak dawna karta historii. Zresztą, nie tylko oni. Krążą jeszcze w archiwach for dyskusyjnych piękne wojny między zwolennikami Huawei czy innych firm, jednak mam takie nieodparte wrażenie, że wszyscy ci, którzy tak aktywnie klikali w klawiaturę jeszcze kilka lat temu, teraz wyluzowali, bo dostrzegli że gra nie jest warta świeczki. Zapewne i zapaleńcy od Xiaomi za rok czy dwa dojdą do tych samych wniosków, a w ich miejsce przyjdzie kolejna grupa pod wezwaniem firmy X ;)

Przyszłość maluje się w ciepłych barwach

ABC Data robi w Polsce dobrą robotę, jeśli mowa o dystrybucji Xiaomi. Produkty z charakterystycznym logo mi przebijają się do oferty operatorskiej, można je dostać w wielu sieciówkach z elektroniką użytkową, a wyniki finansowe pną się ku górze. Kasa się zgadza, filozofia, która opiera się nadal w dużej mierze na walce ceną, również pozostała (raczej) bez zmian. Efektem tego jestem dziwnie spokojny o firmę, która jeszcze dwa-trzy lata temu była uosobieniem typowego chińskiego no-name’a. 

Chciałbym jednak zobaczyć coś więcej. “Wysepka Xiaomi”, która działa w Warszawie, mimo że jest krokiem naprzód, nie prezentuje całego asortymentu przedsiębiorstwa. Czekam też na kolejne produkty, które mogą okazać się prawdziwą innowacją. Podobno zbliża się smartfon z zatopionym w ekran skanerem linii papilarnych oraz zwijany ekran, choć w tym drugim przypadku na pewno przyjdzie nam sobie jeszcze odrobinę poczekać. Może ten czas oczekiwania pomoże niektórym ochłonąć i wyluzować.

Komentarze

  • kostka & Benio

    #XiaomiLepsze
    #XiaomiDobre

    • BadLittleGirl

      Nie jest złe, ale nadal zatrąca chińszczyzną.

      • Preza

        W którym miejscu taki np Mix trąca chińszczyzną?

        • artulappi

          Pewnie takim, że po prostu 100% chińczyk a nie na przykład koreański chińczyk :P

          • Grzegorz Cisak

            No i co z tego?? Używałem wcześniej praktycznie tylko a-brandów (HTC, Samsung, Apple, LG). Od dwóch lat Xiaomi. W tej chwili Mi Mix i wiem, że jedyna słuchawka na którą czekam to Mi Mix 2.

          • artulappi

            Ja tylko tak napisałem :p Sam używam Lenovo (Motorola) moto g4 plus. To też jest chińczyk. I mam właśnie dylemat pomiędzy moto g5 plus a mi5 ze snapem 821

          • Damian R

            Za śmieszne pięniądze możesz nabyć też ZUKa (tez Lenovo)

          • artulappi

            No właśnie zuk mnie za bardzo do siebie nie przejmuje. W xiaomi czy motce pierwsze co zrobię to odblokuję bootloader i wgrywam coustom rom, których jest coraz więcej na te modele :)

          • Preza

            To tak samo jak ja zupełnie.

      • maxprzemo

        Tyle że kosztują połowę twojego Galaxy S8 więc można im trochę wybaczyć.

        • BadLittleGirl

          Mąż dał 2300zł za nówkę z Play. Miałam Mi6 ale miał uszkodzony przycisk głośności.

          • O, nowe profilowe ;)

          • protip

            tylko niech pan nie myśli, że to zdjęcie tego usera. ;)

      • Andrzej Bernaciak

        I co z tego? 90% rzeczy na świecie robią Chiny (tak strzelam) to nie te czasy że z Chin było g.

        • BadLittleGirl

          Nie wszystko, ale większość to szmelc. Nie mam tu na myśli firm które produkują w Chinach, bo tanio. Chiny to szyf i podróby, co nie zmienia faktu, że istnieją tam bardzo dobre firmy, jak Xiaomi.

          • adolfinoadolfino

            Chiny i syf? Dziecko jedz na wycieczke do pierwszego lepszego miasta na wschodzie Chin i sama sie przekonaj. Londyny i Paryze wymiekaja.Technologicznie Europa to XIX wiek a Chiny XXI

          • BadLittleGirl

            Szanghai, HongKong i Pekin owszem, centra. Są też dzielnice i regiony kraju gdzie ludzie przymierają głodem z nędzy.

          • Maciek Kania

            Tak było 30 lat temu

          • BadLittleGirl

            Tak jasne. Jest dokładnie jak u ruskich, jedni nie wiedzą gdzie upychać kasę, inni nie mają za co nakarmić dzieci. Jest tak i będzie tam tak zawsze.

          • Maciek Kania

            Jak wiedzę czerpiesz z TVN to nie mam nic więcej do powiedzenia.
            Chiny to obecnie pierwsza gospodarka swiata, ludzie na wsi maja tam o wiele lepiej niż u nas więc skończ powtarzać brednie lewicowych oszolomow

          • BadLittleGirl

            Chyba pomyliłeś swoją wieś z Chińską. Dzięki temu jest tam taka gospodarka bo mają tanią siłę roboczą. 387 mln wiejskich robotników, czyli połowa pracującej populacji, zarabia tylko około 2 tys. dol. rocznie. Bajońska suma.

          • Maciek Kania

            I chleb kosztuje tam 10gr. Czyli tak samo jak u nas zarobić 60tys dol.
            Zacznij myśleć a nie powtarzasz slogany lewakow. Koniec

          • BadLittleGirl

            Średnia cena chleba * (sztuka) w Chinach wynosi 10,00 CNY (w przeliczeniu 5,40 PLN). Przelicznik przedstawia się następująco: 1 CNY (yuan renminbi) = 0.54 PLN (2017-07-30). Są miejsca gdzie kosztuje 15,00 CNY.

          • Maciek Kania

            “Średnia cena chleba * (sztuka) w Chinach wynosi 10,00 CNY (w przeliczeniu 5,40 PLN). Przelicznik przedstawia się następująco: 1 CNY (yuan renminbi) = 0.54 PLN (2017-07-30). Są miejsca gdzie kosztuje 15,00 CNY.”
            A średnia pensja w pl to 4000zł
            WIESZ CO TO JEST ŚREDNIA CZY TEŻ NIE ROZUMIESZ ???

            “Najdroższe jest mleko w Chinach jeżeli chodzi o jedzenie, cena dochodzi nawet do 7-8 zł za 1 litr. Ogólnie można powiedzieć, że ceny nabiału w Chinach są bardzo wysokie np. ser żółty średnio kosztuje około 50-70 zł za 1kg.”
            Sure. Kto tak powiedział? TVN?
            Prawda jest zupełnie inna, ceny mają 10x niższe niż w polsce bo po prostu takie są tam warunki.

          • BadLittleGirl

            W kwietniu byłam z rodziną 2 tyg w Szanghaju, wiem ile co tam kosztuje.

          • Maciek Kania

            A ja byłem w zakopanym tydzień. Polska jest droższa niż Bristol!!!!

          • geekcube

            Ty jesteś chory umysłowo trollu. W Chinach chleb kosztuje około 5 zł, ale skąd ty to możesz wiedzieć trollu, Norbercie z Nowego Sącza, 27 letni bezrobotny nieudaczniku bez wykształcenia. Jesteś tylko trollem, banowanym ciągle na wszystkich techportalach, upośledzony lewusie.

          • Rafał

            A Ty co tak wyskakujesz z lewakami?! Wróciłeś z miesięcznicy czy czekasz na następną prawaku?

          • Maciek Kania

            A ty co ze zlotu NSDAP wracasz lewaku?

  • xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

    Co to za cenzura w komentarzach? Wyśmiałem tylko grupę fanatyków. Bez wulgaryzmów i w prześmiewczy sposób oparty na realnych poradach…
    Ktoś chyba ma kija nie powiem gdzie…

  • xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

    Fanatycy xiaomi najgorsi.
    Coś nie działa? U mnie działa xD Odblokuj bootloader i wygraj miuipolska. Nie znasz się? To nic, wytyczy tylko poświęcić tydzień życia na przeczytanie paru tematów na xda.
    Dalej nie potrafisz? Nie jesteś godzien xiaomi xD
    A jak już kupujesz xiaomi to koniecznie z Chin. To co, że musisz czekać miesiąc, płacić VAT i nie masz gwarancję, ale przycebulisz 21,37 zł.
    Najgorsi

    • Darek

      Każdy producent ma swoją sektę.
      Apple, Samsung, Sony, OnePlus, bez wyjątków.
      Tobie przeszkadza jedna, a mi wszystkie, łącznie z takimi marudami jak Ty (bez urazy).

      • Rincewind

        Ten człowiek mówił mi, że widział co robię przed snem. To jakiś maniak seksualny.

        • Maxik

          Nie maniak tylko troll …

    • Xiaomilepsze

      Xiaomi i ich gówniane aparaty.

      • teges

        Dziwne, bo zdjęcia z Mi6 wyglądają bardzo dobrze, tak jak i z Mi5. Nie jest to tylko poziom Szajsunga, ale daleko od niego też nie.

        • galakty

          W dobrym świetle to każdy telefon robi dobre zdjęcia. Poczekaj do zmroku to na Mi6 będzie kaszanka niesamowita. W sumie zdjęcia są jeszcze OK, ale filmy to poziom sprzed 5 lat.

          • teges

            Przynajmniej stabilizacja najlepsza ze wszystkich.
            Nie kręcę filmów telefonem prawie nigdy, a tym bardziej po zmroku. Postęp w porównaniu do mojego LG G2 i tak by był, a na aparat strasznie nie narzekam.

      • Andrzej Bernaciak

        No ok. Pytanie czy o tą odrobinkę lepszy aparat warto wydać 4tys lub więcej? Bo Apple i Samsung chyba się na łby pozamieniali! Nie mówię, mi przypadł do gustu Xiaomi, ale jest mnóstwo innych chińskich marek za przyzwoite pieniądze. Jednak Samsungowi i Apple mówię już nie! Wolę dołożyć tą kasę na coś innego. A korporacja to korporacja, jak Xiaomi zacznie szaleć z cenami jak Samsung to też im powiem bye

    • Szczerze mówiąc, jedyny telefon który faktycznie działał prosto z pudełka i nie trzeba było nic grzebać, niemalże nic nie trzeba było czytać po forach to….Lumia. w każdym andku trzeba było szukać pomocy na necie. HTC chyba było najprzyjemniejsze. Nie miałem iPhona, bo osx mimo kilku podejść mnie zraził, więc to same pewnie i z telefonami by było, więc nie wiem jak tutaj ta kwestia wygląda. Reasumując – lubisz mieć wpływ na wiele rzeczy to miui jest super. Chcesz coś prostego-są czyste androidy. Każdy coś znajdzie dla siebie. Nie ma sensu krytykować – ani w jedną ani w drugą stronę.

      • Robert M

        Miałem LG, SONY, Samsunga, każdy działał od razu bez dłubania.

        • BadLittleGirl

          Tak było i jest

        • Michał

          Powiedz że nic nie ustawiałem pod siebie haha

        • Nie rozumiemy się-xiaomi też wyciągnąłem z kartonu, włożyłem kartę i działał. W każdym andku, czy to Samsung czy Huawei itd, wymagał grzebania w ustawieniach. Z tym że różne nakładki wymagają robienia tego więcej lub mniej. I sorry, ale uważam że nakładka Samsunga jest najgorsza i wymaga grzebania.

      • KristoKristo

        Mój Huawei p8lite poprostu prima jestem bardzo zadowolony

        • Wuuuuu

          Niestety p8lite zaczynają mulić po dwóch latach

      • Raoul Duke

        Przykro mi ze musiales za.kazdym razem szukac pomocy w necie. Widocznie telefony nie sa dla kazdego…

        • Ty może poszukaj w necie jak się używa języka polskiego, skoro podstawówka była dla Ciebie za trudna.

          • Raoul Duke

            Prawda Cię zabolała. Typowa odpowiedź ludzi bez argumentów. Czy byla zatrudna? Nie sądzę. Studia wyższe też ukończone.

          • Zabolała? Nie, Ciebie zabolała, bo teraz okazuje się że jednak potrafisz poprawnie pisać. A mnie jakieś bezwartościowe docinki od obcych ludzi z netu, którzy są tak leniwi że alt na klawiaturze nie mogą wcisnąć, najzwyczajniej koło dupy latają. Co najwyżej hipokryzja, jaką reprezentujesz, mnie…śmieszy.

          • Raoul Duke

            Chlopcze dziecko drogie. Piszę sobie z telefonu i mam gdzies czy sie pojawia znaki takie jak ć ś ź itp. To że ich nie ma nie znaczy że mialem problemy w podstawówce. Po prostu niechce mi się ich wprowadzać. Tak jak Tobie nie chce sie pomyslec i samemu bez szperania w necie ogarnac telefonu. To naprawde nie jest trudne. Ale widze, ze odwolujesz sie do internetu takze w moim wypadku. Ja mam w domu ksiazki i słowniki, wiec jak bede mial problem zajrze do nich a nie tak jak ty do wujka google. Ty pralke nastawic potrafisz w ogóle? Dzisiejsza młodzież nie jest samodzielna. Przykre to.

          • Ale spinę złapałeś :D Chyba jednak gdzieś indziej musisz pójść się dowartościować :)

    • xxzzy

      Dokładnie użytkowników xiaomi tak widzę. Normalny człowiek idzie do sklepu, kupuje smartfona, wyciąga z pudełka i używa a nie traci część życia na xiaomi.

    • Buka37

      Jak kupują z Chin że sklepu chungczanga z nieoficjalnym globalem to potem takie coś jest. Xiaomi w normalnych sklepach jest sprzedawane z Globalem czyli praktycznie bezproblemowym sofcie, którego aktualizacje można robić przez OTA. To co piszesz miało miejsce raczej w zeszłym roku.

    • Gimbazowo

      B20? A po co ci B20… :)

  • Achi

    Jeszcze kilka lat temu w życiu bym nie uwierzył że będę miał jakieś chińskie xiaomi. Teraz posiadam Xiaomi Redmi 4 Pro i jestem naprawdę zadowolony. Dobry sprzęt za rozsądną cenę. Polecam z czystym sumieniem a nie jestem żadnym fanboyem, sam nie wierzyłem dopóki nie kupiłem :)

  • cukru

    Można też było wspomnieć, że Xiaomi nie zaczęło od telefonów, a od nakładki na telefony innych producentów. MIUI było tworzone na Nexusy, HTC, Samsungi, Sony i wiele innych, już nie wspominając o nieoficjalnych portach.

  • GadAnkh

    Mam dwa redmi 3s, jednego z chin drugiego z polskiej dystrybucji. Oba sprawują się bez zarzutu, baterie trzymają długo, telefon po 8 miesiącach chodzi płynnie, bez zacięć, aktualizacje przychodzą przez OTA, nic z nimi nie musiałem robić podmieniać etc.
    Nie jestem ekspertem od telefonów, telefon służy mi do dzwonienia i internetu, czasami posłuchania muzyki, prostota i intuicyjność MIUI mnie zachwyciła. Myślę że to właśnie prostota i jakość sprawia że ta marka tak się sprzedaje.
    BTW wybrałem telefon czytając opinie innych. ;)

  • Zbyjdon

    Ciekawe jak to jest z wszystkimi patentami z których korzystają czy może to jest ich przewagą? Czy ktoś wie?

    • Direct

      Xiaomi sprzedaje smartfony na minimalnej marży, stąd tak atrakcyjne ceny.

  • Andrzej Bernaciak

    Te wojny właśnie są chore?! Co kogo obchodzi co ja kupuję za swoje pieniądze. Teraz przez przypadek polubiłem Xiaomi, ale to mój wybór. Inni chyba mają nędzne życie, że muszą się dowartościować przez markę X czy Y…

  • Rincewind

    Powinni trochę popracować nad jakością wykonania. Przyciski mam już całkiem wytarte z lakieru po kilku miesiącach. No i mały wgniot na obudowie ale tu trudno mieć żal do Xiaomii, po takim upadku Solid mi zdechł. Oczywiście jestem daleki od twierdzenia, że Xiaomi wytrzyma więcej niż Solid, po prostu miałem szczęście.

    • cukru

      No w moim Redmi 3 przyciski też praktycznie całkowicie wytarte i odprysk metalu od upadku. Mój jeszcze przeleżał z godzinkę w śniegu przy kilkunastostopniowym mrozie, trochę się strachu najadłem ale wszystko jest w porządku.

    • galakty

      Z Mi6 lakier bezbarwny odpryskuje po kilku dniach, więc racja, słabo. Do tego obudowa od ciepła potrafi się odkleić (broń boże zostawiać telefonu w samochodzie na kilka godzin).

  • xxzzy

    Xiaomi dobrze się sprzedaje w Polsce głównie ze względu na dobrą jakość w niskiej cenie. Przeciętny Kowalski nie przeznaczy dwie wypłaty na zakup S8 czy iphona natomiast dzięki xiaomi ma namiastkę dobrego smartfona. W Europie zachodniej xiaomi nie ma szans chyba że zastosuje coś przełomowego w smartfonach. Myślę że wkrótce podniosą ceny i popularność xiaomi minie.

    • galakty

      Dokładnie. Xiaomi jest u nas popularne tylko dlatego, że jest tanie.

      • Nezumi

        To nie tylko cena, zobacz ile krajow UE posiada swoje fora MIUI z baza podobna do tej w PL.

  • Tomek Michalak

    A ja wam powiem tak.. przez 7 lat miałem prawie wszystkie edycję Iphona włącznie z 7 ale Apple mi się znudziło (za mało zmian w sofcie), sprzedałem 7 i kupiłem Samsunga Galaxy S8 (dałem Samsungowi kolejną szansę po zawodzie na S6) okazało się że nadal seria S laguje (ciągle ten sam zje*any TouchWiz) także sprzedałem i S8. Kupiłem Huawei P10 Plus i słabo – sprzedałem, kupiłem OnePlus 5 którego nadal mam i ok, kupiłem HTC U11 którego nadal mam i słaby ekran oraz zdarzają się przecięcia, oraz jakiś taki sztywno działający ten soft, kupiłem Xiaomi Mi6 i wiecie co? TO JEST TO! :) Ma szybkość czystego Androida czyli OnePlusa 5 którego pisałem że też mam i do tego więcej funkcji i opcji i wygląda na prawdę ładnie i kolorowo, zdjęcia są tak samo ładne jak w OP5 :) Sprzedaje U11, sprzedaje OP5 i zostaje z Xiaomi Mi6 aż do wydania Mi7! Polecam!!!

    • galakty

      “zdjęcia są tak samo ładne jak w OP5” – czyli tak samo słabe ;)

      • Nezumi

        No juz nie przesadzaj. Na tabletowie masz porownanie fotek mi6 z honorem bodajze i nie wygladaja zle, na pewno lepiej niz w mi5, no ale tez racja, po flagowcu z 2aparatami na plecach mozna by sie spodziewac wiecej.

        • Tomek Michalak

          Jak to napisałem koledze wyżej rzeczywistość jest inna i Mi6 robi dużo lepsze zdjęcia niż to widać w necie. Zresztą są 2 polskie recenzje na YouTube w których redaktorzy mówią o tym, że większość recenzji jest sponsorowanych i mówi nieprawdę na temat aparatu.

      • Tomek Michalak

        Hehe a miałeś w ogóle w rękach OP5? ;) Wiedz jedno, internet to jedno a rzeczywistość drugie!

  • miumiu

    Tylko że Barra nie jest Chińczykiem i źle wymawia :v Odpal chociażby translator, czy posłuchaj jak wymawia to Lei Jun.

  • Karol, ale Mi Mix nie był pierwszy z takimi ramkami.

  • czamarek

    Trochę naciągany ten artykuł, pisany zgodnie z propagandą Xiaomi a nie zgodnie z faktami. Pierwszego Bezramkowca robił Sharp, dwa lata wcześniej niż Mi MIX. ABC Data też nie zwojował rynku w Polsce, większość chińskich telefonów ludzie kupują bezpośrednio z Chin , z kuponami z forum telchina 0 50% taniej w niż w polskiej dystrybucji. Nikt nie wspomina o kłopotach finansowych firmy. miliard dolarów do spłaty i nie ma z czego, firma negocjuje z bankami odroczenie spłaty, Hugo Bora uciekł nagle z firmy itp.

Komputronik Dell Gaming
Elastyczny Hosting dostarcza dhosting.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona