Wiko VIEW

Despacito, czyli jak muy rápidamente zdobyć rekordową liczbę odtworzeń

Nie wiem, jak Wy, ale ja mam dosyć ukierunkowany gust muzyczny, który niezbyt zgrywa się z tym, co na ogół można usłyszeć w stacjach radiowych – i z tego powodu po prostu ich nie słucham. Są jednak utwory, które są na tyle popularne, że nuci się je nawet wtedy, kiedy nie za bardzo się chce. Jednym z nich jest Despacito, które może pochwalić się rekordową liczbą odtworzeń – i to w pół roku!

Luis Fonsi i Daddy Yankee mają okazję do świętowania – jeden z ich utworów właśnie pobił rekord odtworzeń. O jakiej piosence mowa? Oczywiście o Despacito, które zna chyba każdy z Was. I choć tytuł można przetłumaczyć jako pomaluteńku, to liczba odtworzeń rosła raczej muy rápidamente ;)

Możecie powiedzieć: ale hej, przecież rekordowa liczba odtworzeń na YouTube należy do Wiza Khalify. To prawda, ale Despacito pozostaje w tyle tylko trochę – w momencie tworzenia wpisu oryginalna wersja utworu została przesłuchana prawie 2 700 000 000 razy, podczas gdy rekordziście niezbyt daleko do 2 950 000 000. Ale nie tylko na YouTube można słuchać muzyki, prawda? Właśnie tutaj tkwi sukces Despacito.

Utwór, który podbił świat, został opublikowany 12 stycznia, czyli nieco ponad pół roku temu. Warto tutaj zaznaczyć, że trzy miesiące temu w internecie pojawił się oficjalny remix z udziałem Justina Biebera i to chyba on wpłynął aż tak pozytywnie na odbiór oryginału, choć może się pochwalić znacznie skromniejszymi statystykami. Obie wersje zostały odtworzone łącznie… 4,6 miliarda razy, co czyni Despacito prawdziwym éxito i światowym rekordzistą jednocześnie.

Wątpliwości nie ulega, że Despacito stał się utworem roku 2017, a jest szansa, że zostanie na szczytach list jeszcze trochę dłużej. Można go kochać, można go nienawidzić, ale przyjrzyjcie się poniższym statystykom i przyznajcie sami – robią wrażenie.

  • wersja oryginalna: 2,66 miliarda odtworzeń na YouTube, 563 miliony na Spotify
  • remix z Justinem Bieberem: 427 milionów odtworzeń na YouTube, 619 milionów na Spotify
  • Despacito podbiło listy przebojów w 35 krajach na całych świecie
  • utwór przez 10 tygodni z rzędu utrzymał się na pierwszym miejscu US Billboard Hot 100 chart…
  • … a przez dziewięć tygodni trzymał w ryzach UK Official Charts…
  • … choć to wciąż niewiele przy 17 tygodniach z rzędu królowania na listach hiszpańskich ;)
  • żaden teledysk nie osiągnął tak szybko dwóch miliardów wyświetleń
  • to pierwsza piosenka po hiszpańsku, która trafiła na pierwsze miejsce rankingu Spotify’s Global 50 Chart…
  • … i pierwsza, która ten sam tytuł uzyskała na liście Billboard Radio Songs Chart

Łączna liczba odtworzeń wynosi – jak już wspomniałem – 4,6 miliarda. Jeśli chodzi o udziały, to prawie 24% z nich odbyło się za pomocą Spotify, ponad 65% przypisuje się YouTube. Innym platformom streamingowym do podziału zostało mniej więcej pół miliarda odsłon.

Luis Fonsi muzykę tworzy już niespełna 20 lat, ale dopiero teraz zyskał międzynarodową sławę. Jaki z tego wniosek? Despacito, ale do celu ;)

źródło: Business Insider
grafika tytułowa: kadr z teledysku na YouTube

Komentarze

  • Maxik

    Nigdy nie zrozumiem fenomenu tej piosenki … Poza tym, jak każdy hit lata, umrze wraz z jego końcem :)

  • Preza

    Pierwszy raz to usłyszałem przed chwilą i generalnie szału nie ma. Jest ten kawałek taki sam jak 90% latynoskich kawałków.
    A teledysk jak 100% latynoskich kawałków – piekne latynoski gną się w najprzeróżniejszych pozach i dookoła nich tańczą piękni latynosi. Aha. I jeszcze obowiązkowo wszystko nagrywane musi być w faweli, albo w czymś je przypominającym.

  • Hubert123454

    Pewnie kupili wyświetlenia na yt ? bo coś mało wiarygodne, że ludzie sami z siebie tyle razy na yt zdążyli odsłuchać…

    • VMortens

      Taaa, prawie 3 miliardy ich kupili … Geniusz!

      • LuckyOne

        Wystarczy kilka milionów początkowych, żeby pojawiło się w “ostatnio popularnych”, potem już się zaczyna efekt kuli śniegowej.

        • Robert M

          Kilka milionów kupili?

      • Hubert123454

        komercyjne gówno i tyle w temacie ?

  • Mateusz

    Jestem jednym z tych szczęśliwców, którzy jeszcze nie słyszeli tego “wybitnego” dzieła.

    • cherrz

      To chyba Cię w piwnicy przetrzymują.

      • Mateusz

        W moim przypadku raczej w katakumbach :)

  • Tortilla

    A ja nigdy nie zrozumiem fenomenu słuchania muzyki z YT. Wszędzie w autobusach widzę, jak ludzie słuchają muzyki z tego serwisu. Nie ma jak zablokować ekranu, LTE ciągle drenuje i potem hurr durr gdzie jest ładowarka, bo jest 14:30 i mam tylko 30%.

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona