Ważne
Konkurs: Biegnę z Wiko

Owszem, OnePlus 5 ma teleobiektyw, ale nie ma 2-krotnego zoomu optycznego

OnePlus 5 na pewno jest przedmiotem dyskusji. Dużo ludzi ustawiło się w kolejki po swój egzemplarz smartfonu, ale inni nadal dyskutują na temat benchmarków lub innych kwestii, w których producent chyba nie był do końca uczciwy z potencjalnymi klientami. Na przykład w sprawie podwójnego aparatu.

Kontrowersji wokół OP5 nie brakuje. Już na samym początku pojawiły się jęki zawodu sugerujące, że wzornictwo nowego flagowca OnePlusa za bardzo przypomina iPhone’a. Później okazało się, że “piątka” jest niemal stworzona do tego, by wykręcać wysokie wyniki w benchmarkach – i to nie dlatego, że podzespoły są tak niesamowite (choć trudno im odmówić wydajności), tylko dlatego, że programowo ustawiono ich działanie tak, by przy obciążeniu testami nie robiły sobie przerw “na odpoczynek”.

OnePlus sprzedaje model “5” jako sprzęt posiadający zoom optyczny 2x. Nawet w aplikacji aparatu fotograficznego znajduje się do niego przełącznik “zoom 1x/2x”. Jako, że praktycznie tak samo działa przybliżenie obrazu w iPhonie 7 Plus, łatwo można założyć, że dodatkowy obiektyw w OnePlusie zoomuje dwukrotnie.

Okazuje się, że teleobiektyw w OnePlus 5 jest w stanie zapewnić zoom optyczny 1.6x. Aby uzyskać efekt 2x, w smartfonie stosuje się starą sprawdzoną metodę przybliżenia cyfrowego. Zostało to potwierdzone przez współzałożyciela firmy, Carla Pei, który jest zdania, że zoom jest bezstratny. Taki efekt osiąga się podobno dzięki technologii SmartCapture. I właściwie to tyle o niej wiemy.

Nie jest jasne, dlaczego firma zdecydowała się pójść tą drogą i stworzyć nieco zamieszania. Dlaczego podpisuje się funkcję przybliżania obrazu w aparacie “2x”, skoro optyka nie jest w stanie zapewnić takiego zoomu? Z drugiej strony – prezes OnePlusa podkreśla, że była mowa o dwukrotnym zoomie aparatu, a nie o dwukrotnym zoomie optycznym aparatu.

Z osądem tego typu detali trzeba się wstrzymać, przynajmniej do pierwszych rzetelnych testów OnePlusa 5. Łatwo zapłonąć świętym oburzeniem na producenta, ale z drugiej strony nie ma co usprawiedliwiać firmy, gdyż nie wydaje się to być rzecz, o której Carl Pei nie wiedziałby od początku.

Wątpię, żeby kogoś aż tak zraziła różnica “0,4” w przybliżeniu aparatu fotograficznego, żeby z tego powodu zrezygnował z kupna tego smartfona. Całkiem możliwe, że i OnePlus jest tego świadome, więc producent nie czuje się w obowiązku przepraszać fanów za nieścisłości w przekazie informacji.

źródło: PhoneArena

Komentarze

  • Lipton

    Ten ich teleobiektyw jest tak kiepski (jak każdy inny w smartfonach), że to absolutnie bez żadnej różnicy.
    Poza tym to nie jest zoom optyczny.

  • sith44

    Ale zrobili pasztet z OP5, brak ois, 1.12µm, brak zoom x2, brak wodobezszczelności ;) oszukują w benchmarkach… a miał być “Kiler” ;) nic dodać, nic podzielić.

    • Linkyop

      “wodobezszczelności”

      x”””D

    • Dawid

      EIS jest dobry pod warunkiem, że faktycznie działa (patrz Google Pixel). Wielkość pikseli wcale nie musi przemawiać pozytywnie za jakością zdjęć (patrz Xiaomi Mi5S) i nie jest tego wyznacznikiem, a wodoszczelność? Ciekawe ile osób mających telefony z takim certyfikatem moczy swoje urządzenia w wannie, pod prysznicem, czy gdzieś w kałuży? Ile odrzuconych, bo zalanych, na gwarancji telefonów świat już widział? Ile się już nasłuchałem historyjek, gdzie kumpel wylał herbatę na telefon a specjaliści od napraw pokazali mu środkowy palec ;-) . Ten telefon nie kosztuje tyle co nowy iPhone czy Galaxy S8. Ludzie zaczęli czepiać się, że wyświetlacz to tylko “FullHD”, a płacą często ponad 1000zł więcej za nadgryzione jabłuszko. Zaraz doczepią się do innych rzeczy i tak w kółko… No bo nikt nie przeboleje faktu, że dobry telefon wcale nie musi kosztować 4000zł. No bo jak?! To dopiero fenomen.

      • sith44

        Ależ przecież nie pije:
        – do “wodobezczelności” bo łatwiej wtedy naprawić phone ;)
        – nie czepiam się fullhd dla mnie to optymalna rozdziałka, wszystko powyżej to zbędne bajery przynajmniej imho, sam u siebie obniżyłem rozdzielczości do tzw. HD+ :)

        Pije do kamery (no może nie bezpośrednio ;) którą zapowiadali na rewelacyjną, podjęli współpracę z DxO, a wszyło jak wyszło czyli crop goni crop, przynajmniej z przykładów które oglądałem na różnych portalach. Szkoda bo mocno zastanawiałem się nad tym telefonem a tu taki zonk, niestety.

        Odnośnie i Nexusów i Pixeli to EIS tam działa bo aparat ma 1.55µm więc nawet f/2.0 za bardzo nie przeszkadza.

        • Dawid

          Stabilizacja nie ma nic wspólnego z wielkością pojedynczego piksela czy przesłoną…

  • CezaR

    No cóż nikt nie mówił że będzie to doskonały bez wad smartphone, cos tam tylko o Zabójcach była mowa ale wiemy że nie jest to taki zabójca jakiego sie spodziewaliśmy… mysle że cena w przyszłości poniżej 2tys i tak zrobi furore na rynku w Polsce… oczywiście nie kupią go zwykli zjadacze Fejsa czy Insta itp z prostej przyczyny nie wszyscy znają te marke. ;)

    • ZeroCool

      Taką samą furorę zrobi jak OP3, raz widziałem gościa z nim.

      • CezaR

        Tak to jest. Jak większość społeczeństwa kupuje sprzęt u operatorów. :P Garstka kupi w polskich sklepach internetowych a nieliczni kupią coś z zagranicy.

        • ZeroCool

          W Niemczech jestem często i tam również nigdy u nikogo nie widziałem OP, tylko iPhone i Samsungi.

          • CezaR

            Ciekawe dlaczego nikt tam chińskiego “badziewia” nie chce kupować….? :>
            Czyżby mieli takie zaufanie tylko do 2-3 producentów? czy może mają whiskas zamiast mózgów od tej marketingowej papki? :)

          • ZeroCool

            Kupują sprawdzone rzeczy, nie wielu ludzi bawi się tam w półśrodki, zresztą flagowce nie są w abonamentach takie drogie jak u nas.

          • galakty

            Może dlatego, że stać ich na pójście do sklepu i kupno nowego Samsunga? Nie muszą liczyć każdej złotówki i kupować chińczyków? Sam gdybym miał dużo pieniędzy, to bym na te podróbki nie patrzył, tylko marsz do sklepu i S8.

          • cherrz

            Przecież S8 pewnie nawet startu nie będzie mieć do OP5 w szybkości działania. RAMu mniej, a czy dla samego ekranu i aparatu warto?

          • Bartek Flakowski

            dobry mindfuck, najpierw płacz że aparat ma być topowy i w ogóle och ach!, jak się okazuje że aparat w op5 to crap, to zmieniamy linię obrony op5 i nagle najważniejsza jest wydajność, po co komu dobry ekran i bdb aparat? to się nazywa fanatyzm, coś w urządzeniu okazuję się gównem, to broni się jego innych aspektów za wszelką cenę, za niższą cenę można kupić s7 tak jak ja to zrobiłem, wydajność dalej stoi na takim samym poziomie a aparat to przepaść na korzyść s7

          • cherrz

            Po co piszesz pod moim komentarzem skoro nie odnosisz się do mnie. U mnie zawsze na pierwszym miejscu jest szybkość działania.

          • Dawid

            Kupują iPhone i Samsungi bo tam biorą wszystko na umowę. Nawet jeśli zarabiasz 1500EUR miesięcznie to jaki problem wydać te 20-30EUR na miesiąc? Moja kumpela co roku zmienia Samsunga Galaxy na kolejną wersję i nie widzi w tym problemu. Ja w tym roku rozstałem się z P9, a wcześniej z Lumią 950 i czekam na rzekomą jutrzejszą dostawę OP5 :)

      • stark2991

        No, ja widziałem tylko jedną osobę z Galaxy S7, także coś w tym jest ;)

        • ZeroCool

          Przyjedź do Łodzi, zobaczysz wielu ludzi z S7 i S8 ;) Zapraszam na dobrą kawę.

          • Pan Rafał (r4ph4ell)

            W Łodzi to ja wiele osób z O+1 lub O+3 widziałem ;)

          • ZeroCool

            To ja mam chyba słaby wzrok, albo bywamy w innych miejscach.

          • Pan Rafał (r4ph4ell)

            Po prostu mam sporo znajomych programistów… Jednakże widuję też przypadkowe osoby z O+

          • ZeroCool

            Szczerze ale ja nie. Jeden gość ze mną pracuje, ma O+O.

      • macsee

        Sam mam OP3 . Miesiąc temu testowałem głośnik bezprzewodowy bluetooth JBL GO w sklepie RTV Euro AGD. Podszedł do mnie kierownik sklepu i patrząc na mój telefon zagadał, że kupił OP3T. Trochę był tylko wkurzony na to, że nie poczekał na jego następce. Sam się zdziwiłem że nie wybrał Sama, Sony czy LG, bo chyba miałby po jakiejś dobrej cenie.

  • Tomek pozdro

    Kombinują i kombinują.

  • galakty

    Co za parodia… OnePlus umiera na naszych oczach, telefon tylko dla pasjonatów, jak Apple. Obiecują cuda, oszukują, dostajemy okrojony produkt, ale i tak się sprzeda bo to “zabójca flagowców”.

    • stark2991

      Sprzeda się bo ma swoje zalety.

      • galakty

        Ekran z zeszłego roku? Nowy Snap? Nic innego nie widzę. Wolałbym w jego cenie Honora 9, bije go we wszystkim a wydajność zbliżona.

        • stark2991

          Ekran jest porządny, dobrze skalibrowany i bez wad typu różowa biel. Honor 9 ma IPS co już jest istotną różnicą. Jest też ze szkła, co jest równie istotną różnicą. Ma Kirina i niemal zerowe wsparcie na XDA. I przede wszystkim – nie jest tak szybki i tak płynny jak OP5. Jak ktoś kupuje tylko specyfikację telefonu, a nie sam telefon to może i będzie szczęśliwy z takim Honorem. Ja bym nie był.

          • ThanatoS

            Mówisz tak o płynności OP5 jakbyś go używał. Nie mów hop zanim nie przeskoczysz :) 90% społeczeństwa nie wie co to jest XDA i nie jest mu do niczego potrzebne.

          • stark2991

            Czytałem recenzje i wszyscy są zgodni co do płynności. A jeśli chodzi o XDA to OnePlus nie jest telefonem dla Kowalskiego, tylko dla tych, co wiedzą coś o modyfikacjach ;)

  • LineageOs

    Czekałem na ten telefon by zmienić swojego starego grata, a tu taka lipa. I tak do wczoraj sprzedali cały nakład tego 8/128 i nie ma. Teraz nie wiem co kupić, a potrzebuję nowej słuchawki jak nigdy wcześniej.

    • Łukasz

      To był pierwszy rzut dla szybkich. Za niedługo będzie normalna sprzedaż, ale i tak propnuję trzymać rękę na pulsie jak chcesz kupić najbogatszą wersję.

  • Wally_Bishop

    aż się nie chce wierzyć, że prawie roczne jabłko zrobiło to lepiej….

    • Patrollej33

      Tak lepiej, że gdy jest gorsze światło, to aparat sam się przełącza na podstawowy obiektyw i jest 2x zoom, tyle że cyfrowy. Poza tym, zoom optyczny w iPhonie to ściema – odpowiedniejsze byłoby określenie “2x przybliżenie”.

      • Słowo ‘zoom’ oznacza ‘przybliżenie’.

        • mor

          zoom to onomatopeja
          zoom zoom zoom

        • Patrollej33

          Bardziej chodziło mi o człon “optyczny” – aparat w iPhonie nie ma nic wspólnego z zoomem optycznym.

    • stark2991

      Apple wali taką samą ściemę jak OnePlus…

    • teges

      Ale zrobili wiele innych rzeczy gorzej jak:
      -brak Jacka
      -gorszy ekran
      -gorszy system
      -wyższa cena

  • Dawid

    Wow aparat w smartfonie czegoś nie ma i tyle płaczu… Zatem dopłacić musicie ten tysiąc więcej do iPhone czy Galaxy żeby mieć te szokujące funkcje;)

    • FireFrost

      Żaden z aktualnie produkowanych smartfonów nie ma zoomu optycznego. iPhone 7+ też nie.

      • teges

        Kiedyś był, ale teraz nie ma. To był jakiś Galaxy za czasów S4.

  • Toć

    Lepiej zainwestować w LG g5 lub g6z szerokim kątem. Na zdjęciu cropa zawsze można cyfrowo zrobić zamiast przybliżenia, ale sceny się już nie poszerzy.

    • stark2991

      I własnie dlatego szeroki kąt to najlepszy sposób wykorzystania drugiego aparatu

  • stark2991

    Póki nie piszą o zoomie optycznym to nie widzę problemu. Apple też waliło ściemę ze swoim teleobiektywem, ale im oczywiście należy wybaczyć.
    Ja to rozumiem tak – zoom wynosi 2x, ale względem podstawowej matrycy. A że telefon osiąga go kadrując fotkę z drugiego aparatu – cóż, po to dali tam 20Mpix ;)
    Poza tym nie wińcie wyłącznie OnePlusa. Coś mi mówi że zarząd BBK miał tu sporo do powiedzenia, inaczej by nie zrobili drugiego Oppo R11. A właśnie R11 jako pierwszy miał taki aparat, i wątpię by działał inaczej.

  • Raul

    Jeszcze inna ciekawostka z xda: It’s worth reminding readers
    that the OnePlus 5 was caught manipulating benchmarks, so we are
    abstaining from publishing misleading results in this First Impressions,
    and doing any analysis from synthetic benchmarks until OnePlus
    addresses this issue.
    Chciałbym przypomnieć, że robią to znowu.

    • stark2991

      Tak, i robią to gorzej niż ostatnio. Co nie zmienia faktu, że telefon i tak jest bestią a realne wyniki w benchmarkach są niższe o jakieś 5%

  • FireFrost

    Zoom optyczny z obiektywów stałoogniskowych XD? Zoom optyczny wynosi dokładnie 1.0, cała reszta opiera się na cyfrowych sztuczkach, o zoomie optycznym można mówić tylko w przypadku zastosowania obiektywu zmiennogniskowego!

    • Są dwa aparaty, przełączenie między nimi działa jak zoom optyczny, bo mają różne ogniskowe. Jedyną cyfrową sztuczką jest zrobienie z różnicy 1.6x różnicy 2.0x.

  • Pan Rafał (r4ph4ell)

    Drogi redaktorze, gdzie tu oszustwo w benchmarkach? Czy OnePlus “hakuje” w jakiś sposób aplikacje żeby wyświetliły wynik z kosmosu? Benchmark to program który ma przetestować sprzęt pod maksymalnym obciążeniem, czyli wycisnąć ze sprzętu ile fabryka dała… a że firma OnePlus potrafi dobrze zgrać sprzęt i oprogramowanie to już tylko zaleta, napewno nie oszustwo.

    • Oszustwo jest takie, że w innych warunkach maksymalnego obciążenia będzie wolniejszy niż w benchmarku. Trik stary jak świat.

      • Pan Rafał (r4ph4ell)

        Jakie inne warunki maksymalnego obciążenia można mieć na smartfonie z 6/8 GB ramu i snapem 835? Podaj mi choć jedną aplikację lub grę która chce wykorzystać pełen potencjał takiej konfiguracji (poza benchmarkami)…

    • Barilla

      Rozumiem że VW też wg Ciebie nie oszukiwał na testach emisji, jedynie dobrze dograli sprzęt i oprogramowanie? ;) To przecież zaleta że w testach wychodziły 10x niższe wartości niż podczas normalnego użytkowania!

      • Pan Rafał (r4ph4ell)

        A co ma samochód do smartfona? Testy samochodów nie są prowadzone pod maksymalnym obciążeniem, np. Kiedy jedzie z maksymalną prędkością.

        • Barilla

          Clue jest takie że w obu przypadkach testy pokazują osiągi które są niemożliwe do uzyskania podczas normalnego użytkowania, w obu przypadkach manipulując oprogramowaniem po wykryciu programu do testów.

          • Pan Rafał (r4ph4ell)

            A komu jest potrzebne na codzienne używanie pełnej mocy smartfona i rozładowywanie go co 3 godziny? Tak naprawdę nikt nigdy nie używa pełnych możliwości flagowcow podczas normalnego użytkowania.

          • ThanatoS

            Nikt to prawda. Najgorsze jak ludzie mówią słowo flagowiec które nie ma żadnego znaczenia :). W przypadku OnePlus nie ma żadnego flagowca gdyż produkują zawsze tylko jeden model więc można go nazwać budżetowcem/flagowcem/królem itp. znaczenia.

          • Pan Rafał (r4ph4ell)

            Można to powiedzieć robiąc porównania np startu tego samego zestawu 20 różnych aplikacji na różnych telefonach, jak i wznawiania ich z pamięci

          • ThanatoS

            Można to wtedy nazwać zgodnie z językiem polskim że jest wydajny i efektywny.
            Czyli zrobić test który w codziennym użytkowaniu nigdy nie wystąpi.

          • Pan Rafał (r4ph4ell)

            A to i tak nie ma nic do testów bencharkowych, które mają wykonać określone zadania przy maksymalnym obciążeniu smartfona, czyli na najwyższym traktowaniu procesora na wszystkich rdzeniach, itd…

    • cukru

      Ale po co to robić? Teraz smród ciągnie się za OnePlusem jak nigdy, a gdyby tego nie robili to wyniki w benchmarkach byłyby jedynie nieznacznie niższe. Do tego obudowa podczas benchmarków osiąga ponad 50°C.

      • Pan Rafał (r4ph4ell)

        A karty graficzne w PC podczas używania benchmarków są zimne? Nie, grzeją się niemiłosiernie!

        • cukru

          Rozumiem, że lubisz brać kartę graficzną w dłoń po benchmarku?

          • Pan Rafał (r4ph4ell)

            Rozumiem że odpalasz sobie benchmarka siedząc w autobusie albo w toalecie na ubikacji… Tak z nudów co 10 minut… Powiedz mi tak szczerze, czy kiedykolwiek potrzebowałeś do jakiejś w aplikacji całej mocy smartfona? Ludzie się ekscytują cyferkami w benchmarkch, a na co dzień cyferki im są zbędne. To taka sama ekscytacja jak np. fakt posiadania iPhone.

  • Barilla

    Chciałbym zaznaczyć że zoom cyfrowy jakby z definicji jest bezstratny, tj przybliżając zdjecie cyfrowo nie tracimy żadnych danych – jedynie nie pozyskujemy żadnych nowych względem oryginału ;)

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona