Ważne
Konkurs: Biegnę z Wiko

YotaPhone 3. Smartfon z dwoma wyświetlaczami nie będzie tak mocny, jak byśmy się tego spodziewali

Jeśli jesteś jedną z nielicznych osób, które wciąż czekają na kolejny telefon z ekranem e-ink na pleckach urządzenia, to mamy dla Ciebie dobre wieści. Niemal po trzech latach od premiery swojego poprzednika, Yota3 ujrzy światło dzienne latem lub wczesną jesienią tego roku.

Informacje zostały przekazane podczas weekendu na targach China-Russia w Pekinie. Yota3 ma charakteryzować się tym, co wyróżniało jej poprzedników – dużym ekranem e-ink na pleckach smartfonu. Pojawią się dwie wersje: z 64 GB oraz 128 GB pamięci wewnętrznej, kosztujące odpowiednio 350 dolarów i 450 dolarów.

Niewiele się mówi o tym urządzeniu, ale może nie bez powodu. Yota3 nie wniesie niczego innowacyjnego w temat. Nawet procesor zasilający sprzęt nie będzie z najwyższej półki: w środku znajdziemy Snapdragona 625 – ten sam układ, który montowany jest w ASUS ZenFone 3, Moto Z Play czy BlackBerry KEYone.

Według arkusza ze specyfikacją, Yota3 ma mieć 5,5-calowy ekran AMOLED (1080p) z przodu i 5,2-calowy wyświetlacz e-ink (720p) z tyłu. Na froncie znajdzie się też czytnik linii papilarnych. Oprócz tego wśród podzespołów można wymienić pamięć 4 GB RAM, slot na karty microSD (współdzielony z miejscem na drugą kartę SIM), 12-megapikselowy aparat główny i kamerkę do selfie 13 Mpix. Zainstalowanym systemem ma być Android Nougat, który będzie próbował utrzymać urządzenie z 3200 mAh baterią “przy życiu” przez cały dzień. Yota3 będzie ładowana przez USB typu C, ale złącza audio jack na szczęście nie zabraknie.

YotaPhone 2

Specyfikacja nie wydaje się być zła na papierze, ale tylko na razie. YotaPhone i YotaPhone 2 może i weszły do gry nieco późno, ale przynajmniej miały na pokładzie topowe procesory. Tymczasem Yota3 pojawi się na rynku najprawdopodobniej gdzieś między październikiem a listopadem, a wtedy Snapdragon 625 może już nie być zbyt dużą zachętą do kupna.

Kolejna generacja YotaPhone ma mocno pod górkę. W gruncie rzeczy, przepychanki w zarządzie Yota Devices, jej problemy z odsprzedażą udziałów i poszukiwania producenta nowego urządzenia, mogłyby być dobrym materiałem na osobny artykuł. W świetle tych wydarzeń, mimo, że Yota3 została zapowiedziana na targach w Pekinie, i tak nie możemy być w 100% pewni, czy urządzenie rzeczywiście pojawi się na rynku. A jeśli tak się stanie, to nie najnowszy procesor i brak innowacji może poskutkować tym, że będzie to ostatni smartfon z tej serii.

źródło: Engadget

Komentarze

  • Tomasz Dąbrowa

    Jak by nie planowane podzespoły pokusił bym się o zakup…

    • LuckyOne

      Bardziej obawiam się o rozmiary. Yota 2 jest dosyć zwarta i nie wypycha kieszeni nadmiernie. A tu patelnia się szykuje.

  • Paweł

    A może tak tylko ekran e-ink? Nisza rynkowa jest, tylko ciekawe jak duża.

    • LuckyOne

      Nope, sam eink nie zdałby egzaminu.
      Strasznie topornie się go obsługuje.

      • Do niszowego zastosowania by się nadał. Chętnie bym kupił taki sprzęt jako telefon tylko na wyjazdy – mapy, nawigacja, czytanie książek, okazyjne przelewy i faktury. W domu używałbym zamiast Kindle po prostu.

  • Adramel

    To dopiero będzie miało sens jak będą przezroczyste wyświetlacze LCD/LED. Na wyświetlaczu eink będzie można położyć przezroczysty zwykły wyświetlacz. Przy uśpionym fonie LCD/LED robi się całkowicie przezroczysty i widać tylko einka. Po aktywacji urządzenie włącza się wyświetlacz główny.

    • Wyświetlacze LCD są przeźroczyste już teraz, tylko niestety ich przeźroczystość jest za mała, by się nadały do tego celu, nie wspominając odblasków, które powstaną, bo warstwa e-ink będzie za głęboko, a sam e-ink jest z kolei zbyt mało odblaskowy by nadać się na dolną warstwę dla LCD, nie wspominając o tym jak ciężko byłoby po nim rozprowadzić prawidłowo podświetlenie dla LCD.

      Z OLED mogłoby być prościej taką konstrukcję zrobić, ale także pewnie zabierają zbyt dużo światła i z kolei one potrzebują (mogę się tu mylić, nie patrzyłem jakie warstwy ma OLED) bardzo ciemnego, matowego tła, czego e-ink też nie jest w stanie zapewnić, bo jest ciemnoszary.

      • Olgierd Schönwald

        Nowy zegarek Casio WSD-10 ma dwa ekrany, fakt jeden to OLED a drugi monochromatyczny. Monochromatyczny to nie eink ale rozwiązanie zdaje egzamin.

  • www

    No jak Janusze i Grażyny pochowają te cuda w “książeczki do nabożeństwa”?

  • Anonim

    Ale na cholerę mocniejsze podzespoły w czymś, co z założenia ma oszczędzać energię? Na cholerę komu V8 w Priusie?

    • Chyba nigdy nie jechałeś jakimś nowszym Priusem. Mam Aurisa hybrydowego i przyspieszenie tych aut jest niesamowite nawet przy dużych prędkościach, a co dopiero przy ruszaniu ze świateł.

      • Niesamowite przyspieszenie w hybrydowym Aurisie? Ciekawe z czego się przesiadłeś do Aurisa, skoro jego przyspieszenie określasz jako niesamowite :)

  • Tomasz

    Coś mi się wydaje, że będzie to ostatni model, 5,5″ to już gigant. Procesor w sam raz, jak będzie solidny z przyzwoitymi aparatami oraz bateria, to powinien się sprzedawać.

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona