Ważne

„Nie przeginaj, bo złamiesz” – powiedział BlackBerry KEYone

Testy, przeprowadzane przez Zacka z kanału JerryRigEverything udowadniają, że większość nowo pojawiających się na rynku smartfonów jest względnie wytrzymała. Niestety, zdarzają się wyjątki (m.in. Xiaomi Mi 5, Nexus 6P czy Honor 6X), które pękają jak tabliczka czekolady. Tym razem Zack wziął na warsztat BlackBerry KEYone. Jak myślicie, jak urządzenie poradziło sobie w tym pojedynku?

Jak zwykle zaczęło się standardowo: w ruch poszły specjalne wskaźniki, które miały sprawdzić, jak odporne na zarysowania jest szkło, pokrywające wyświetlacz. Skazy pojawiły się przy szóstce, co jest aktualnie standardem. Wyjątkiem mogą być smartfony z ekranem, chronionym przez szkło szafirowe (jak specjalna edycja HTC U Ultra).

No tak, ale BlackBerry KEYone na przodzie ma nie tylko wyświetlacz. Sporą część panelu zajmuje fizyczna klawiatura QWERTY, która spełnia także rolę touchpada. Jednak nawet po zarysowaniu nożykiem działa ona nienagannie. Podobnie jak czytnik linii papilarnych, zintegrowany z klawiszem spacja (a to już nie jest standard, czasami „poddają” się nawet skanery w high-endach).

Ale teraz przejdźmy do najciekawszej części, czyli tzw. bend testu. Od razu trzeba zaznaczyć, że Zack to postawny chłop i ma siłę w łapach, więc nie patyczkuje się ze smartfonami, tylko naprawdę próbuje je złamać (dosłownie). BlackBerry KEYone jest jednak nietypowym przypadkiem, więc tym bardziej powinno Was ciekawić, kto z tej walki wyszedł zwycięsko.

Otóż… tym razem Zack. Lecz urządzenie nie pękło wpół jak na przykład Xiaomi Mi 5Nexus 6P czy Honor 6X. Najsłabszym punktem okazał się wyświetlacz, który po prostu „odskoczył” od obudowy pod wpływem nienaturalnego naprężenia. Ale wiecie dlaczego? Ponieważ nie został przyklejony. Tak samo, jak i klapka, pokrywająca plecki (swoją drogą także dość odporna na uszkodzenia).

Jest to dość niespotykane, ponieważ aktualnie producenci dosłownie zalewają klejem swoje smartfony. M.in. dzięki temu są one właśnie tak wytrzymałe i „wygrywają” w testach, przeprowadzanych przez Zacka (choć to tylko jeden czynnik, ważna jest też wewnętrzna konstrukcja, czego przykładem jest Xiaomi Mi 5 – pod linkiem filmik z bend testu). Z drugiej strony przez to o wiele trudniej się do nich dostać i są bardziej podatne na uszkodzenia podczas próby ich „otworzenia” w celu naprawy.

Mimo wszystko, BlackBerry KEYone trafił na Półkę Wstydu (ponieważ ekran przestał działać), chociaż Zack zapowiedział, że spróbuje go naprawić. Zobaczymy, czy mu się to uda, ale wydaje się, że nie powinno być to aż takie trudne.

Źródło: JerryRigEverything

Komentarze

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona