Wiko VIEW

Zadebiutował Meizu E2 – pierwszy smartfon z poczwórną diodą doświetlającą na pasku antenowym

Meizu postanowiło odświeżyć “oklepany” już do granic możliwości design swoich smartfonów. Zaprezentowany dziś Meizu E2 wyróżnia się bowiem na tle innych propozycji z portfolio tej marki. Może nie jest to rewolucja, ale na pewno ewolucja w dobrą stronę.

Z przodu Meizu E2 nie zaskakuje. Więcej “dzieje się” natomiast na pleckach. Wszyscy chyba pamiętamy, że prawie każdy smartfon tej firmy ma obiektyw aparatu na środku górnej części panelu tylnego i diodę LED nieco poniżej (wyjątkiem są modele U10 i U20 oraz rodzina Pro 6 z pierścieniem doświetlającym). W zaprezentowanej dziś nowości wygląda to zupełnie inaczej.

Meizu E2 “oczko” aparatu umieszczono w lewym górnym rogu (podobnie, jak w U10 i U20). Diody LED są aż cztery. Ale nie są one rozmieszczone tak, jak w iPhone’ie 7 czy UMIDIGI Z Pro, które także mają cztery lampki doświetlające. Meizu postanowiło ułożyć je jedna obok drugiej, ale nie w przypadkowym miejscu, a na pasku antenowym.

Choć właściwie jest to szczegół, to przyciąga uwagę, ponieważ wygląda to naprawdę świetnie. Tym samym Chińczycy udowadniają po raz kolejny, że nie boją się eksperymentować (co mogliśmy już zobaczyć w smartfonach z rodziny Pro 6 z pierścieniem doświetlającym; swoją drogą to też jest świetny “bajer”).

OK, ale czas przejść do specyfikacji. Meizu E2 wyposażono w 5,5-calowy wyświetlacz o rozdzielczości Full HD (1080×1920; ppi=401), ośmiordzeniowy (4 x ARM Cortex-A53 2,3 GHz + 4 x ARM Cortex-A53 1,6 GHz; 16 nm) procesor MediaTek Helio P20 z układem graficznym Mali-T880 MP2 oraz 3GB/4GB RAM i 32GB/64GB pamięci wewnętrznej (w zależności od wersji).

Aparat główny w Meizu E2 ma 13 Mpix, f/2.2 i PDAF, a kamerka na przodzie 8 Mpix i f/2.0. Łączność zapewniają moduły Bluetooth 4.2, dwuzakresowe Wi-Fi 802.11 a/b/g/n 2,4 GHz i 5 GHz, LTE, GPS, A-GPS i GLONASS. Jest też czytnik linii papilarnych, żyroskop oraz Dual SIM. Całość pracuje pod kontrolą Flyme OS 6, bazującego na systemie operacyjnym YunOS i zasilana jest przez akumulator o pojemności 3400 mAh ze wsparciem dla szybkiego ładowania 18W.

Meizu E2 ma wymiary 153,7×75,7×7,5 i waży 155 gramów. Cenę wersji 3GB/32GB ustalono na 1299 juanów (~750 złotych), natomiast wariantu 4GB/64GB na 1599 juanów (~930 złotych). W sprzedaży dostępnych będzie kilka wersji kolorystycznych, w tym złota, srebrna i szara.

Wraz z Meizu E2 zadebiutowało dedykowane do tego modelu etui Hi Case. Kosztuje ono 79 juanów (~45 złotych) i jest dostępne w czterech kolorach: czarnym, czerwonym, niebieskim i zielonym. Jest ono o tyle ciekawe, ponieważ ma specjalną klapkę, zasłaniającą poczwórną diodę doświetlającą (po co – nie mam pojęcia, ale jakiś w tym cel na pewno jest).

Źródło: Meizu, Meizu, Meizu

Komentarze

  • Teraz.j

    Słuchawka, jak słuchawka ale estetyka Meizu zawsze mi się podobała, coś nowego o Meizu w PL słychać?, bo od czasu 2 Note i Mx5 to im się chyba zdechło (poza Allegro) w PL.

    • No właśnie nic nie słychać… Ja też czekam i na razie lipa.

  • Damian

    Dla gwoli ścisłości: na jakim andku pracuje owy YunOS?

      • krzjna

        Starsza nakładka 4.5 pracowała na 5.1. Tutaj Mamy FlymeOS 6 który oparty jest o Andka 6.
        ,,Całość pracuje pod kontrolą Flyme OS 6, bazującego na systemie operacyjnym YunOS”

      • Damian

        Tak. Dziękuję za odpowiedź. Doceniam Panie Grzegorzu :-) Raczej chodziło mi o wersję androida. 6.0, 7.1? No i modyfikacja jest tak duża (dla mnie ‘fajerwerki’ sa na minus) że chyba nie kupię tego modelu. Ale to już tak osobiście piszę :-)

  • Szczerze, gdyby nie te diody w pasku to niczym szczególnym by się nie wyróżniał. Ot, taki tam ajfonopodobny wynalazek jakich wiele.
    Fakt, Meizu nigdy nie miało jakiegoś super odkrywczego designu, a raczej odpowiadali czymś ciekawiej zaprojektowanym na nowości Apple, co jestem w stanie zrozumieć, bo Chiny kochają androidowe iphone’y. Specjalnie napisałem ciekawiej zaprojektowanym, bo urządzenia Chińczyków naprawdę mogą się podobać. Poza tym, taki Pro6 wyglada naprawdę świetnie z tym swoim pierścieniem na pleckach.
    Seria U trochę przełamała trend kopiowania, ale widzę, firma wraca do korzeni :D Nie uważam, by było to coś super złego, choć w tym modelu zrzynka jest mocno wyczuwalna, to jednak urządzenie prezentuje się naprawdę spoko.

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona