Dlaczego Android Pay w Polsce ma pod górkę?

Android Pay wystartował w Polsce 17 listopada 2016 roku. Od tego czasu dziesiątki tysięcy osób podpięło swoje karty do usługi Google. Liczby te nie są jednak oszałamiające. Niektórzy przewidują „oczywistą oczywistość”, że sytuacja nieco się zmieni, ponieważ do grona banków wspierających płatności telefonem przy pomocy androidowego rozwiązania dołączył mBank. Cóż – „nieco” to dobre słowo.

Według serwisu Cashless z Android Pay w Polsce korzysta jakieś 25 tysięcy osób. To dużo i mało jednocześnie. Dużo, bo zyskało tylu użytkowników w ciągu półrocza, ale mało biorąc pod uwagę, że stanowi to mniej niż 1% wszystkich transakcji.

Cashless podaje w raporcie, że pod koniec pierwszego kwartału tego roku, 11 tysięcy klientów banku BZWBK wypróbowało Android Pay. W Aliorze czynnie korzysta z niego jakieś 8,2 tys. użytkowników. T-Mobile Usługi Bankowe dodaje do tej puli kolejne 5,2 tys. płacących przez NFC i rozwiązanie Google. Jest jeszcze Nest Bank, w którym mam konto (ale nie mam smartfonu z NFC ;). Gdybym jednak korzystał z Android Pay, byłbym pewnie jednym z kilkuset takich klientów.

To oczywiste, że liczba użytkowników Android Pay będzie wzrastać, im więcej banków zacznie udostępniać swoim klientom możliwość skorzystania z tej usługi. Płacących telefonem będzie też przybywać, w miarę, jak dotychczasowi użytkownicy telefonów bez modułu NFC, będą wymieniać swoje smartfony na nowsze, w których się już on znajdzie. Prawdziwą przeszkodą dla Android Pay w Polsce nie jest kiepska adaptacja Android Pay przez banki czy techniczne ograniczenia urządzeń konsumentów, tylko fakt, że Polacy są już przyzwyczajeni do płatności zbliżeniowych w innej formie – i jest ona wystarczająco wygodna, żeby nie interesować się innymi.

Adaptacja płatności zbliżeniowych w Polsce jest zdecydowanie lepsza niż w innych krajach, w tym w USA. Podczas gdy tam sporo terminali odczytuje dane z kart tylko przez pasek magnetyczny lub chip, u nas ponad 83% kas obsłuży klienta zbliżeniowo. Wielu klientów nie będzie się więc „bawić” w parowanie smartfonu z kartą, czytanie instrukcji, lub obawia się problemów, które – trzeba uczciwie przyznać – czasem występują podczas płacenia przez Android Pay.

Płacenie kartą jest proste: przykładasz kartę do czytnika, „PIN i zielony”. Nie ma to nic wspólnego z tym, że karta ma przewagę, bo ma pasek magnetyczny, ani nie trzeba pilnować, żeby się rozładowała. Po prostu zwykle nie lubimy rezygnować ze starych zwyczajów i zmieniać ich na nowe – może nawet lepsze. W tym wypadku ludziom wystarczy, że choć raz zobaczą gościa, który przy kasie poci się, bo Android Pay „coś nie chce działać” i nieszczęśnik wstrzymuje kolejkę w Rossmanie. A nam się śpieszy.

Android Pay

Rzecz jasna, jest spore grono osób, które lubi nowinki technologiczne. Zresztą, płacenie telefonem w Polsce to nie nowość i w gruncie rzeczy jest stosunkowo popularne. Technologia HCE, z której korzysta już sporo banków, pozwala niemal 300 tys. ich klientom na powiązanie specjalnej karty do płatności zbliżeniowych ze swoim smartfonem i płacenie nim wszędzie tam, gdzie terminale obsługują „zbliżeniówki”. Rozwiązanie to pojawiło się na długo przed zainteresowaniem się Google  naszym rynkiem bankowości.

Jest możliwe, że większość tych, którzy od dawna płacą telefonem, przerzucą się na Android Pay, jednak znów to wymusi na wielu zmianę przyzwyczajeń i zapewne część ludzi się na to nie zdecyduje już nigdy. Nie oznacza to, że rozwiązanie od Google jest gorsze czy wiele trudniejsze od zainstalowania apki własnego banku – to po prostu dodatkowa funkcja, na którą na obecnym rynku płatności zbliżeniowych nie ma zbyt wiele miejsca. Za to na rynku gadżetów mobilnych – jest. Dlatego spora część z nas, tworzących treści na portalach takich, jak ten, oraz śledzących informacje, które się na nich pojawiają, ostatecznie wypróbuje Android Pay.

Banki najwyraźniej zrozumiały, że Android Pay będzie siłą rzeczy zyskiwał na popularności. Rynek tych usług zmienia się, bo w Polsce naprawdę dużo ludzi jest bardzo mocno „na bieżąco”. Dlatego, choć HCE ma się całkiem nieźle, kolejne instytucje będą wprowadzać wsparcie dla usługi Google, nawet mimo tego, że jest to swego rodzaju konkurencja dla HCE. Ostatecznie i tak to my, stojąc przy kasie zdecydujemy, czy zapłacimy szklanym ekranem smartfona, czy plastikową kartą. Różnica polega głównie na tym, że od teraz rzeczywiście mamy jakiś wybór.

 

źródło: Cashless 1, 2, Money.pl

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • JestemAbdul

    Karolu, jaką masz opinię na temat Nest Bank? :)

    • Nie mają żadnego programu lojalnościowego, cashbacków ani nie są strategicznymi partnerami kogokolwiek, ale mają niemal wszystko za free + spełniającą moje wymagania aplikację. Jestem z nimi, jeszcze odkąd nazywali się bankSMART i jak na razie jestem zadowolony :)

      • gumis

        Ja tez miałem konto, ale zlikwidowałem. Funkcjonalność była niemal zerowa.
        1. Aplikacja mizerna.
        2. Sporo rzeczy do załatwienia wyłacznie przez konsultanta.
        3. Brak mozliwości ustawienia limitów karty przez www
        4. Brak wpłatomatów
        5. Brak blika
        6. Brak opcji pay-by-link
        Teraz podobno juz niewielką część z tych problemów rozwiązano, ale to i tak za mało, zeby wrócić.

  • teck

    ..bo płacenie telefonem jest po prostu bez sensu. Ludzie przyzwyczaili się do kart zbliżeniowych bo łatwo się z nich korzysta. Odbierasz od banku, aktywujesz i możesz korzystać. Nic więcej nie trzeba robić. Płacenie telefonem wymaga zainstalowania aplikacji i przejścia procesu aktywacji.
    Ilość osób, które będą z tego korzystały na pewno będzie rosnąć ale myślę, że bardzo powoli.

    • vonski

      A w czym problem? Po wczorajszej aktualizacji aplikacji mBanku w końcu uruchomiłem Android Pay, a jego konfiguracja zajęła mi 5 minut (wliczając w to zeskanowanie paluchów, bo do tej pory nie używałem czytnika). Mi generalnie prościej jest wyjąć z kieszeni telefon niż najpierw portfel, a potem z niego kartę.
      Co najciekawsze Android Pay działa mi na S7 z rootem, choć wszędzie czytam, że to nie działa na zrootowanych telefonach….

      • teck

        Rozwiązania proste i intuicyjne użytkownicy adaptują naturalnie. Tych nieintuicyjnych nie :-) Zobaczymy za rok jak się sprawa ma z płatnościami telefonem. Myślę, że wiele ma tu też do zrobienia Appla Pay i ludzie, którzy korzystają ze sprzętów iOS.

    • Michał Kubiak

      Tylko po co, nie wszędzie telefon się ze sobą targa, trzeba w niego postukać żeby zapłacić, karta się nie rozładuje, nie zamoknie, jest duuuużo mniejsza (można ją nożyczkami przyciąć do wielości chipa i nosić pod opaską zegarka), skoro i tak nosimy portfel bo taki w Polsce jest obowiązek, że trzeba mieć dokument legitymujący to karta w portfelu wygodniejsza, nie trzeba jej wyjmować, wystarczy do czytnika portfel zbliżyć. Nie rozumiem tej pogoni za gromadzeniem wszystkich funkcji w telefonie, chyba żeby nas dokładniej marketingowo zidentyfikować, już nie trzeba parować WiFi z telefonem i rachunkiem żeby otrzymać tożsamość klienta jeśli karta jest w telefonie…

      • Arek P

        Ja częściej noszę ze sobą telefon niż portfel to po raz. Po dwa nic nie trzeba klikać w telefonie wystarczy go przyłożyć do terminala.

        • Michał Kubiak

          Czyli traci się tą potencjalnie największą zaletę płatnościami telefonem, większe bezpieczeństwo. Może ja za stary jestem, a może prawa się trzymam i zawsze dokumenty mam przy sobie. Nieważne :)

          • Rockstarr

            To chyba faktycznie ta starość, obowiązek posiadania przy sobie dowodu osobistego w Polsce może i obowiązywał, ale za czasów stanu wojennego. Nigdzie w prawie nie ma o tym mowy, sam unikam często zabierania ze sobą dokumentów, bo w razie kradzieży/zgubienia, tylko większy problem. Telefon za to zawsze przy sobie – takie czasy. Sumując, Android Pay – świetna opcja.

          • anemusek

            Żebyś się kiedyś nie zdziwił. ;)

          • Michał Kubiak

            Jasne, zmusić cię nikt nie może. Jak cię policja zatrzyma i się nie będziesz mógł wylegitymować to cię na komisariat zabiorą albo przymusowo do domu odwiozą żebyś się wylegitymował. Jak się chłopakom nie spodobasz to cię mogą na 48h zatrzymać. Tak że nie, obowiązku nie ma, ale rozsądek podpowiada, że lepiej nosić.
            Ja już spędziłem swój czas na komendzie z tego powodu mając lat 19 i nie chcę przyjemności powtarzać.

          • LuckyOne

            Srutututu, wlepili mi kiedyś mandat o 3 w nocy po pijaku na podstawie potwierdzenia danych przez centralę. Jeszcze na początek ich wkurzyłem, więc mieli pełne prawo się mścić w granicach prawa. Także dla nich zatrzymanie to też żmudny proces i mnóstwo papierologii przy okazji pewnie.

          • Kamil Biskupski

            Ile razy policja legitymuje przeciętnego obywatela? Raz na 20 lat? No chyba, że ktoś rozrabia albo ma podejrzaną gębę ;). Więc nie ma co demonizować, bo dla policjanta zatrzymywanie kogoś to także kupa dodatkowej roboty ( dokumentacja, notatki, protokoły, przeszukania itp.) i nie będą nikogo wozić na dołek tylko za brak dowodu. Poza tym są inne metody potwierdzenia tożsamości ( w systemie Pesel jest wizerunek każdej osoby).

          • łukasz Jedryszczyk

            W sumie to większe bezpieczeństwo telefon nie podaje danych twojej karty tylko generuje token

          • anduanmix

            Telefon aktywuje NFC w momencie wyburzenia ekranu. Kartę jeśli masz bez odpowiedniego etui można zeskanować w każdej chwili. Która opcja jest bezpieczniejsza ? Chyba jednak telefon.

      • anduanmix

        Nie ma w Polsce obowiązku posiadania przy sobie dowodu tożsamości. Ja telefon zawsze mam przy sobie. Portfel nie koniecznie. Takie android pay czy konkurencyjne rozwiązanie od IKO to dla mnie propozycja na miarę moich oczekiwań.

        • anemusek

          Formalnego nie ma ale praktycznie jest. Służby uprawnione do wylegitymowania cię w razie wątpliwości (czyli wg orzeczeń sądów zawsze bez dokumentow) mają obowiązek zatrzymać cię na 48h.
          Czyli masz wybór, że albo będziesz nosił dokumenty albo każda kontrola może zakończyć się dwudniową odsiadką.

          • anduanmix

            Sprawdzenie danych na terminalu bez dowodu przez służbę uprawnioną to żaden problem. Kilka razy spisywano mnie bez dowodu. Potwierdzono dane i nikt mnie na 48 h nie władował do aresztu.

          • Michał Kubiak

            Bo masz może miłą facjatę, jak byś się chłopakom naraził (albo nie był grzeczny) to byś wylądował w areszcie.
            @anemusek:disqus – nie mają obowiązku zamknąć, tylko prawo zatrzymać.
            Tak czy siak dokumenty warto nosić choćby w razie wypadku. Nieco starsi ludzie noszą przy sobie często dziesiątki różnych kart, karteczek, gotówki, wizytówek i różnych różności. Natomiast całkiem często mają dość bycia na smyczy i telefon zostawiają za sobą żeby mieć spokój.

          • Joorre

            Jestem młody i połączyłem stare pokolenie z nowym. Kupiłem etui z opcją portfela. Telefon, prawo jazdy, dokument tożsamości i awaryjne 10/20 zł zawsze mam przy sobie :D

    • Arek P

      zainstalowanie i skonfigurowanie aplikacji zajeło mi może 5 minut…

      • teck

        Fantastycznie. Tylko jak przekonasz do tego przeciętnego człowieka? Po co ma się bawić w konfigurację skoro ma kartę?

  • anemusek

    Nie chodzi o to, że karta się nie rozładuje? Ależ chodzi również o to. Chodzi o całkowitą bezproblemowość kart. Są odporniejsze, nie wymagają ładowania i są mniejsze, a dokumenty i karty raczej nosimy wszyscy.
    Ludzie nie zmienia przyzwyczajeń jak zaoferuje się im cos funkcjonalnie takiego samego ale praktycznie gorszego. Jeśli miało to zalety to Polacy by się przesiadki na to jak się przekonali do płatności zbliżeniowych kartą.

    • Meleager

      Jeśli będzie dowód osobisty i rejestracyjny w samochodzie to android pay nabierze konkretnego znaczenia chociaż ja uważam ze to doskonały pomysł już teraz.

    • Wuuuuu

      Telefon mam czesciej ze soba niz dokumenty. Jesli juz zabieram dokumenty to karte razem z nimi noszę ale zawsze place AP. Jak będzie edowód i eprawojazdy i edowrejestracyjny to karta zostanie w domu. Pewnie na wakacjach bede nosil ze soba karte i ap. Za granica lepiej miec karte w pl nie ma problemu ze zblizeniowka a w razie co jest blikbi bankomat.

  • Pat

    Troszeczkę zostałem z tyłu z tymi nowymi technologiami. Mam telefon z NFC, konto w banku BZWBK posiadam „wirtualną kartę” płatniczą, którą dokonuje zakupów. Więc po co mi Android Pay? Czy w czymś jest lepszy?

    • MarcinM

      Tak. Wirtualna karta w BZWBK jest dodatkowa kartą. W moim przypadku miesięczne opłaty za plastikową (bez opcji zbliżeniowej) przy małej ilości transakcji są wysokie i płacenie zbliżeniowe (przez apkę BZWBK) generuje koszty – trzeba pamiętać, aby parę razy użyć plastikowej. W AP podpinam ją pod apkę i po kłopocie. Można też dodać inną/e (np. kredytową) i wybierać w razie potrzeby.

      • LuckyOne

        To BZWBK jest tak zacofany, że nie sumuje wydatków wszystkich kart do konta?

  • jendrush

    Ja mam konto w mBanku i wczoraj pierwszy raz płaciłem z ciekawości. Nie różni się to wygodą zbytnio od karty, ale ja to traktuję jako taki zapas. Jeżeli kiedyś nie miał bym przy sobie portfela, a będę miał telefon to jest to zawsze dodatkowa opcja.

  • GłupotaMnieDrażni

    „Prawdziwą przeszkodą dla Android Pay w Polsce nie jest kiepska adaptacja Android Pay przez banki czy techniczne ograniczenia urządzeń konsumentów, tylko fakt, że Polacy są już przyzwyczajeni do płatności zbliżeniowych w innej formie – i jest ona wystarczająco wygodna, żeby nie interesować się innymi.” Tu powinienem przestać czytać… Naprawdę autor sądzi że to nie jest przeszkodą? To jest jedyna i główna przeszkoda. Klienci są przyzwyczajeni i nie chcą nic innego? To dlaczego autor ma prace w redakcji internetowego bloga a nie w gazecie papierowej? A ebooki? A Netflix? A po co nam w ogóle smartfony skoro byliśmy przyzwyczajeni do Nokii 3310…

    • TwojaGłupotaMnieDrażn

      „tylko fakt, że Polacy są już przyzwyczajeni do płatności zbliżeniowych w
      innej formie – i jest ona wystarczająco wygodna, żeby nie interesować
      się innymi.” .

      Autor wyraźnie napisał że skoro już mamy zbliżeniowe płatności kartą to po co ludzie mają się przestawiać na płacenie telefonem skoro praktycznie tą samą wygodę mamy już od paru lat. Całkowicie nie rozumiem sensu twoje wypowiedzi..

      „To dlaczego autor ma prace w redakcji internetowego bloga a nie w
      gazecie papierowej? A ebooki? A Netflix? A po co nam w ogóle smartfony
      skoro byliśmy przyzwyczajeni do Nokii 3310…” – a to wygląda jak porównanie piernika do wiatraka.

      • Joorre

        A ebooki nie przejęły rynku jak prognozowano

    • Rozumiem, że jednak ‚tu przestałeś czytać’? :)

    • Michał Kubiak

      Po kiego grzyba nam Android Pay skoro mamy własne systemy płatności, po co mamy jeszcze więcej naszych pieniędzy oddawać zagranicznym firmom.
      Jedyny wyjątek widzę przy wyjazdach za granicę gdy możemy „wszędzie” płacić jedną kartą. Tylko zanim się na to zdecyduję sprawdziłbym tabelę opłat za konwersję walut.

      • Joorre

        Oraz więcej informacji o nas dla Google

  • anduanmix

    Zbliża się lato. Zawsze telefon mam przy sobie. Portfela nie zawsze chce mi się nosić w kieszeni. Płatność zbliżeniowa telefonem działa wszędzie doskonale tylko nie w Biedronce tam terminale często wskazują błąd odczytu, transakcja odrzucona. To jedyne miejsce gdzie mam kłopoty z płaceniem telefonem w żadnym innym miejscu mi się to nie przytrafiło.

    • anemusek

      Włóż sobie kartę za etui w telefonie i po sprawie. Masz pewność, że zadziała zawsze niezależnie czy to Biedronka, czy telefon ci się rozładował, czy też co bądź jeszcze – nawet jak ci wpadnie do morza czego pewnie nie przetrwają nawet wodoszczelne smartfony.

      • łukasz Jedryszczyk

        I można zgubić dwie rzeczy naraz nie dziękuję Biedronka podpisuje jakaś umowę z Google teraz telefon będzie cię informował w Biedronce że możesz zapłacić telefonem

        • anemusek

          Sztuczny problem. Czy wirtualna, czy naklejka to wszystko jedno. Może telefon lepiej zabezpiecza ale awaryjnosc większa. To jednak twój problem i twoja decyzja. Ja mam to w poważaniu. Dla mnie możesz sobie wszczepic czipa w posladki jak masz taką ochotę.

      • anduanmix

        Mam telefon bez etui.

        • Michał Kubiak

          Kup sobie etui.

          • anduanmix

            Etui szpeci telefon jaki posiadam. Wolę korzystać bez etui. Gdybym miał potrzebę kupienia etui bym je miał.

          • Michał Kubiak

            Wydałeś pieniądze na telefon i teraz nawet nie chcesz go chronić? Są etui dużo ładniejsze niż telefony, wystarczy się rozejrzeć.
            Ja i tak stosuję tylko silikonowe plecki żeby telefon się lepiej w ręce trzymał, ale przecież portfel noszę w kieszeni i tak samo łatwo do niego się mogę dostać jak do telefonu. Nie używam też 10 kart kredytowych, tylko 1 na której mam najlepsze oprocentowanie, w końcu im więcej gotówki człowiek na rachunku posiada tym chętniej banki negocjują warunki.
            Kasę trzyma się w lokatach długoterminowych albo w akcjach (lub w walutach i metalach jeśli ktoś ma bardziej zaawansowany pogląd na świat) a nie na rozrzuconych po różnych bankach kartach kredytowych.

          • MarcinM

            Dużo jeżdżę i tel do dedykowanego uchwytu nie wlezie w etui, ramce czy innym silikonów. BTW przyzwoity smartfon jest ładniejszy od każdego etui… 😀

          • Michał Kubiak

            Nie i nie. Mam Xiomi Mi Max (6.4 cala) w silikonowym etui i nie mam problemu.
            Co do „ładniejszy” to kwestia gustu. Mam skórzany portfel, mogę mieś skórzane etui.

  • Test Test

    płacę z IKO od kilku miesięcy a proces logowania za pomocą czytnika jest banalnie prosty. Minus to taki że trzeba mieć odpalone NFC i net w telefonie a wbrew pozorom nie wszędzie jest zasięg..

    • Joorre

      A po co internet do wygenerowania blika? To też jest opcja ;)

  • wojt91

    Kolejny „felieton” o android pay, a nikt się nie zastanowi że 70% ludzi na konta w PKO, ING i może Aliorze. Reszta nie potrafi wyłączyć Bluetooth w telefonie a co dopiero włączyć nfc i zapłacić telefonem, no i nie zapomnijmy o pani w kasie która na ten widok zemdleje, a starsza pani za nami w kolejce wezwie milicje. Taki kraj. XD

    • Wuuuuu

      Wczoraj pani w aptece zza lady ok 50 lat pytala jak moze zaplacic telefonem jak ja to zrobilem. Ludzie sie uczą i chca nowości nawet starsi ale muszą o niej wiedzieć a pani z apteki raczej nie wchodzi na blogi tech albo takie info jak ap do niej nie dociera lub komunikat i reklama jest slaba.

  • yarro

    Po pierwsze, telefon noszę w kieszeni, a kartę w portfelu, który jest w zapiętej torbie. Chcąc zapłacić przy kasie, wyciągnięcie telefonu to banał, a płacąc kartą to: odpiąć torbę, poszukać portfela, otworzyć go, wyciągnąć jedną z kart, zapłacić, a potem powtórzyć te czynności w odwrotnej kolejności.
    Po drugie, mam karty kilku banków i wszystkie są podpięte pod Android Pay. Używając 1 telefonu (pojedyncza rzecz) mogę korzystać z kilku kart, nie muszę ich wszystkich nosić przy sobie.

    • Michał Kubiak

      Gratulujemy, jesteś wyjątkową osobą której wszystkie potrzeby spełnia Android Pay !!!
      A główną nagrodę dostaję Google za wciskanie ludziom dublującej inne usługi.

      • Joorre

        I wiedzy o tym co kupowałeś i za ile aby móc Ci to wcisnąć ponownie gdy będziesz widział reklamy w internecie ;)

        • Michał Kubiak

          Nie, nie to samo, droższą wersję tego samego albo coś z innej, wyższe klasy.

  • Michał Kubiak

    Do tego Paya i innych tego typu usług potrzebny jest NFC. Który zużywa baterię i stanowi furtkę do włamania się do telefonu jeszcze gorszą niż sieci WiFi. Przyklejcie sobie wyciętą kartę do spodu zegarka, do kluczy, do bransoletki na ręce do czegokolwiek po co się na siłę pchać w tą elektronikę. Już i tak firmy wiedzą ile razy do kibla chodzimy i jakim papierem d… podcieramy, po co im jeszcze więcej informacji zostawiać.

    • Meleager

      Michale kto o zdrowych zmysłach ( babcia – ciocia – tata ) będzie wycinał z karty jakieś czipy aby je przyklejać do zegarka? Serio myślisz ze to rozwiązanie i ludzie tak zrobią ? Nie twierdzę że AP jest idealny i sporo ludzi nie skorzysta ale to krok we właściwą stronę, niebawem będzie i dowód osobisty i dokumenty wozu w telefonie i też nie będziesz korzystał ?

      • Michał Kubiak

        Nah, nie na serio :) Ja tak zrobiłem sklejając kartę SIM z kartą microsd żeby w telefonie móc używać jednocześnie 2xsim i do tego 256gb dysku. Oczywiście starsi ludzie tego nie zrobią, ale też starsi ludzi i tak wybiorą kartę chyba że im się krok po kroku pokaże jak to w telefonie działa. Nie, myślałem o młodych ludziach którzy nie chcą dokumentów nosić bo im nie zależy.
        Co do drugiego pytania, tak jeśli tylko będzie taka możliwość to do śmierci będę się bronił przez elektronicznym dowodem, prawem jazdy, paszportami, dowodami rejestracyjnymi itd itp. W czasach gdy nawet średnio rozgarnięte dziecko może użyć opublikowanego na stronie exploitu żeby się włamać na komputer/telefon cokolwiek, „papierowe” wersje dokumentów są zwyczajnie bardziej bezpieczne. Przed ukierunkowanym atakiem nie ma się jak zabezpieczyć i coraz trudniej będzie, a nie używanie wersji elektronicznych zabezpiecza przed atakami losowymi. Żeby nikt nie pomyślał że jestem jakimś technofobem, od prawie 30 lat zajmuję się budowaniem i serwisem komputerów, sieci komputerowych a od ponad 10 lat także ogólnie pojętą telefonią komórkową.

        • gumis

          Dokumentów sie nie nosi w gimnazjum.
          Później niestety nie masz wielkiego wyboru. Za ich brak grozi 50 zł mandatu za każdy. Chyba, ze jeździsz rowerem.
          Zresztą jak sam napisałeś, to w klasycznych dokumentach nie padnie Ci bateria, nie zbijesz wyśietlacza itd…

  • Paweł Piwowar

    Jedna odpowiedź jest na to ciemnogród 😉 wolą klękać niż iść do przodu.

    • gumis

      A nie możesz wyrazic opinii bez obrażania kogokolwiek?
      Ja tam nie korzystam i nie zamierzam… Bo po co? Kartę mam zawsze przy sobie. Nawet dwie. Więc po co mi kolejna? Twoja świadomość widać siedzi nadal w ciemnogrodzie :P

  • Krzysztof Świątek

    Dziwne rzeczy piszecie. To co dzisiaj jest nowością, za 2 lata będzie standardem. W tym roku wchodzą mdokumenty co pozwoli od przyszłego roku zostawić portfel w domu. Gandanie takie samo jak Google wprowadziło telefon, który do działania potrzebował internetu. Jak to dzisiaj wygląda każdy wie. Jaki był lament przy wprowadzaniu większych ekranów 4 całe. Dzisiaj standardem jest ponad 5. Jak na blog technologiczny patrzycie się za bardzo w teraźniejszość.

    • gumis

      Wydaje mi się, ze sam piszesz dziwne rzeczy…
      W dzisiejszych czasch kiedy komórka pada bez prądu po kilkunastu godzinach, to poleganie na niej jako środku płatności raczej nie jest zbyt mądre.
      Karta jest pewna, nie zniszczy sie po upadku, nie rozładuje sie jej bateria itd…
      Dosyć często sie zdarza, że musze uzyc fona jako nawigacji, co wydrenuje mi baterię w kilka godzin. I co wtedy? Mam nie jeść i nie pić? Właśnie dlatego zawsze mam przy sobie kartę i min 100 zł w gotówce.

      • Meleager

        Kartę możesz zawsze mieć przecież dodatkowo – narazie nikt nie mówi o całkowitym zastąpieniu wszystkiego bo przecież dowód – dokumenty samochodu ale to zmierza jednak w jedną stronę powoli ale nieuchronnie.

      • Krzysztof Świątek

        Bateria to chyba najczęściej wymieniana wada i totalnie jej nie rozumiem. Mój S6 ma raczej słabą baterie a pomimo wszystko spokojnie starcza mi do późnego wieczoru. Mały power bank zawsze mam przy sobie więc tym bardziej nie mam problemu. Nie pamiętam abym kiedykolwiek musiał skorzystać z telefonu i aby rozładował mi się wtedy kiedy go potrzebuję. Poza tym jak ktoś już napisał to płatność opcjonalna a nie obligatoryjna.

        • gumis

          Jeszcze tego brakuje, żebym nosił power bank przy sobie. Karta jest mniejsza 😛
          Mi bateria trzyma 4 dni, ale jak stwierdzają prawa Murphy ego padnie zawsze wtedy kiedy jest najbardziej potrzebna

          • Krzysztof Świątek

            Nadal nie rozumiesz, że nikt nie mówi​o zostawieniu karty w domu? Mówimy o nowej opcjonalnej możliwości płacenia. Ja kartę mam nadal w portfelu, a wygodnie od 2 dni place telefonem.

          • gumis

            To jeszcze mi wytłumacz na czym polega ta wygoda…
            Bo Ty wyciągasz z kieszeni telefon, żeby nim machnąć przed czytnikiem.
            Ja wyciągnę portfel (mniej więcej tego samego rozmiary i nawet lżejszy), żeby tez nim machnąć przed czytnikiem.
            Jakoś nie odczuwam niewygody :P
            Chodzi mi o to, ze to nie jest żadna rewolucja czy ewolucja, która zmieni przyzwyczajenia. A tak było kiedy nagle z portfela zaczęła znikać papierowa gotówka a pojawiła się plastikowa karta.
            Zresztą telefonem nie zrobisz wszystkiego. Spróbuj przeciągnąć telefonem przez czytnik, aby otworzyć drzwi do bankomatu :P

          • Krzysztof Świątek

            Telefon mam zawsze w kieszeni. Portfel w torbie, kartę w portfelu. Serio nie trzeba dużo wyobraźni aby to zrozumieć. Zresztą czy ktoś Ci broni korzystać tylko z karty? Korzystaj i ciesz się komfortem, którego tak bronisz.

          • gumis

            Chodzisz z torbą? Jak moja żona :)
            Jak biegasz, to tez ja nosisz? Do baru tez bierzesz? Do parku? Kosmetyki tez tam trzymasz, jak moja zona? Dobra, nie mam wiecej pytań, nie moja orientacja widze…

          • Krzysztof Świątek

            Torba plecak, co za różnica. Problem nie jest Twoja orientacja tylko poziom dyskusji, który jak widać szybko Cię przerósł, skoro tak szybko obniżasz loty takimi tekstami.

          • gumis

            Moja orientacja nie jest problemem, bo to nie ja biegam z torebka po mieście…
            A jaki ma byc poziom dyskusji, skoro nie potrafisz podac sensownego powodu dlaczego mialbym sie dac namówić na tą niby cudowna metodę płacenia.
            Poza tym, że łatwiej wyjąc telefon z kieszeni, niz portfel z torebki, której i tak nie posiadam.

          • Krzysztof Świątek

            Pisałem 3 razy a do Ciebie nadal nie dociera, że nikt Cię do niczego nie zmusza? Ciebie naprawdę to już przerosło skoro nie rozumiesz tak podstawowych rzeczy. Na tym koncze bo rozmowa nie ma już sensu.

          • gumis

            A ja pisze czwarty raz, żeby usłyszeć jakis sensowny argument…

          • Davidoff

            Polecam jeszcze do tej karty w portfelu i gotówki dorzucić racje żywnościowe i jakieś ciuchy na zmianę, bo przecież nie wiesz co Cię może spotkać…
            Ja używam tej formy płatności i jest wygodniejsza i bezpieczniejsza… Uważasz, że będziesz szybszy w tym, że wyjmiesz portfel z plecaka, z portfela kartę i zapłacisz niż ktoś wyjmując tylko telefon?
            Powodzenia również jak ktoś Ci ukradnie portfel i zapłaci za swoje zakupy zanim zdążysz się zorientować… ciekawe czym wtedy zapłacisz…

          • gumis

            Jeden tutaj polecał power banka do aplikacji nosić, więc co za różnica…
            Po drugie nie noszę plecaka, podstawówkę skończyłem dobre dwadzieścia parę lat temu!
            Po trzecie. Wyciągnąć z kieszeni portfel i machnąć nim przed czytnikiem a wyciągnąć z kieszeni telefon i machnąć nim przed czytnikiem. Gdzie tu różnica.
            i po czwarte. Jesli ktoś miałby mi cos ukrasc, to wolałbym poświęcic portfel, dobowy limit jest 5X mniejszy niz wartość telefonu :P

          • Davidoff

            To jak nie nosisz plecaka, nie nosisz torebki to co nosisz? Pracujesz w ogóle? Czy może reklamówkę z biedry? :P
            Jak masz jedna kartę to sobie możesz machać portfelem, jak dostaniesz kiedyś drugą to będziesz mógł sobie machać i machać, a terminal i tak Cię opluje…
            Limit dobowy jest mniejszy ale nie każdy taki limit posiada, dorośli potrafią się opanować na zakupach i nie potrzebują limitu :P aaa… no i nie zapomnij o tych fajnych kredytach, umowach na płatną telewizję czy nawet zakupach z chin za Twoją kartę ;) bo przecież kodu CVV z tylnej strony karty raczej nie gumkujesz :P

          • gumis

            1. Nic nie noszę. Jeżdzę autem. To takie ustrojstwo dla ludzi powyzej gimnazjum. Znajdziesz w internetach…

            2. A limit nie jest dla mnie tylko dla bezpieczeństwa. Jak potrzebuje wiekszego wydatku, to zawsze moge go zmienic. Proste?

    • Meleager

      Podpisuję się pod tym obiema rękami.

  • Jacek Pietruszczak

    Korzystam z Android Pay od pierwszego dnia, kiedy pojawił się w Polsce i jestem bardzo zadowolony z tego rozwiązania – płacę telefonem absolutnie wszędzie, gdzie tylko są terminale zbliżeniowe i jeszcze nigdy, podkreślam nigdy, nie zdarzyło mi się, żebym musiał wyciągać z portfela plastikową kartę, bo telefonem nie udało się zapłacić. A sytuacji, gdzie nie musiałem nosić całego portfela, bo mogłem zapłacić telefonem było naprawdę sporo.

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona