Recenzja Lenovo Thinkpad X1 Tablet

Biznesowa hybryda z legendarnej linii urządzeń

Thinkpad to seria urządzeń, która od swoich narodzin składa się wyłącznie z modeli stworzonych do pracy, szczególnie z myślą o klientach biznesowych. Zważywszy na rosnącą popularność hybryd, nie mogło zabraknąć produktu tego typu właśnie w tej rodzinie. Ostatnie tygodnie spędziłem pracując na Lenovo Thinkpad X1 Tablet, blisko spokrewnionym z Miix 700, lecz wyróżniającym się względem niego znacznie lepszym rysikiem, w dodatku w standardzie, wygodniejszą klawiaturą – podświetlaną oraz z dodatkowym gładzikiem, lepszą specyfikacją na start, obecnością skanera linii papilarnych, dTPM, Windowsa 10 Pro (zamiast 10 Home), a także modułu LTE, co jest szczególnie istotnym dodatkiem w mobilnym sprzęcie. Jednak czy recenzowany Thinkpad rzeczywiście jest wart swojej wysokiej ceny? Dla kogo w ogóle został on stworzony?

Specyfikacja Lenovo Thinkpad X1 Tablet:

  • 12-calowy wyświetlacz IPS o rozdzielczości 2160 x 1440 pikseli (216 ppi), proporcje 3:2,
  • procesor Intel Core m5 6Y54 1,1GHz z grafiką Intel HD Graphics 515 (w sprzedaży dostępne również wersje z m5 6Y57 lub m7 6Y75),
  • 8GB RAM (do 16GB),
  • 256GB SSD (maksymalnie 1TB),
  • Windows 10 Pro,
  • 1 x USB typu C,
  • 1 x USB 3.0,
  • WiGig,
  • miniDisplay Port,
  • slot kart microSD,
  • slot nanoSIM,
  • LTE,
  • WiFi MIMO 802.11ac,
  • Bluetooth,
  • skaner linii papilarnych,
  • technologia vPro,
  • dTPM,
  • aparat główny 8 Mpix z diodą doświetlającą,
  • kamerka 2 Mpix,
  • deklarowany czas pracy: do 10 godzin,
  • wymiary: 291,5 x 209,5 x 13 mm (tablet), 291,5 x 209,5 x 13 (klawiatura),
  • waga: 795 g (sam tablet), 1,1 kg (z klawiaturą).

WZORNICTWO, JAKOŚĆ WYKONANIA

Thinkpad to dla wielu osób synonim sprzętu najwyższej jakości. Czy ma on wyglądać świetnie? Nie,w segmencie urządzeń klasy biznesowej na pierwszym miejscu stoi solidność konstrukcji, ale mimo to recenzowany X1 Tablet wygląda na żywo całkiem ładnie. Oczywiście, producent powstrzymał się od niekonwencjonalnej stylistyki i postawił na proste, znane już powszechnie wzorce, lecz efekt końcowy jest zadowalający.

Jakość wykonania także nie zostawia nic do życzenia. Wszystko jest ze sobą solidnie spasowane, jedynie przyciski głośności i zasilania legitymują się, moim zdaniem, nieco zbyt dużym luzem, choć to już doszukiwanie się wad na siłę. Najważniejszym elementem pozostaje tu specjalna, aluminiowa „nóżka” z tyłu z porządnymi zawiasami. Musi być ona najpierw odblokowana za pomocą specjalnego przycisku; wyróżnia się zdecydowanym oporem, a tablet możemy dzięki niej ustawiać w zakresie od 90 do 160 stopni. Sama regulacja jest prosta, choć moim zdaniem rozwiązanie z Surface Pro 4 wypada lepiej w codziennym użytkowaniu. Szczególnie przy korzystaniu z hybrydy na kolanach, trzeba uważać, aby X1 Tablet nam się z nich nie zsunął.

Zastosowane materiały są przyjemne w dotyku, choć miejscami na pleckach widać już delikatne wytarcia. Ważną sprawą przy sprzęcie z dotykowym ekranem pozostaje jakość zastosowanego szkła. W tym przypadku charakteryzuje się ono przyjemną powierzchnią, po której opuszek palca porusza się płynnie i komfortowo. Przejdźmy teraz do samych złączy. Pod tym względem Lenovo zaoferowało tu USB typu C, miniDisplay Port, USB 3.0, a ponadto po wysunięciu „nóżki” z tyłu ujrzymy sloty: kart microSD oraz nanoSIM. Warto również napisać o obecności dwóch aparatów 8 Mpix oraz czytnika linii papilarnych na froncie.

WiGig

Urządzenie oferuje przy tym kompatybilność z bezprzewodową stacją dokującą Lenovo Thinkpad WiGig, kosztującą w naszym kraju 1499 złotych, a wspierana ona jest jedynie przez wybrane modele z rodziny Thinkpad. Jest to o tyle praktyczny dodatek, że w sposób wymierny powiększa funkcjonalność X1 Tablet. Oferuje ona następujące złącza:

  • Display Port,
  • HDMI,
  • 2 x USB 2.0,
  • 3 x USB 3.0,
  • RJ-45,
  • złącze słuchawkowe 3,5mm (niestety, tylko jedno).

W taki oto sposób możemy podpiąć kolejne urządzenia peryferyjne, jak chociażby monitor, a przy tym z zachowaniem pełnego bezpieczeństwa dla naszego sprzętu.

RYSIK

W zestawie otrzymujemy także stylus Thinkpad Pen Pro, zasilany przez pojedynczą baterię AAAA, a w porównaniu do rysika dla cywilnych serii urządzeń wyróżnia się on nieco grubszą konstrukcją i krótszą końcówką, co przekładać się ma na wyższy komfort trzymania go w dłoni i pisania. Długopis możemy doczepić do tabletu za pomocą dodatkowego uchwytu. Opcjonalnie pozostaje nam także podłączenie go do klawiatury, w której mamy specjalny magnes, a rysik dzięki temu spokojnie będzie na niej leżał.

Samo działanie wypada po prostu przyzwoicie. Brak tu jakichkolwiek rewelacji, ale należy przy tym pamiętać, że potrafi on mniej od Surface Pen i w Thinkpadzie przydaje się przede wszystkim do zaznaczania tekstu, plików do kopiowania i tym podobnych, a także do tworzenia na szybko notatek w aplikacji WRITEit. Na papierze wspaniale prezentuje się informacja, że obsługuje on 2048 różnych stopni nacisku. Niestety, w praktyce plastikowa końcówka nie pozwala na w pełni precyzyjną obsługę na szklanej powierzchni, brakuje tu zastosowania innego, bardziej miękkiego materiału.

KLAWIATURA

Chińska firma przyzwyczaiła już nas do tego, że w Thinkpadach montowane klawiatury AccuType oferują wysoki komfort pracy i w tym przypadku nie jest inaczej. Przyciski są od siebie oddzielone, są wystarczających rozmiarów, aby wygodnie szybko wprowadzać tekst, a w dodatku nie stawiają nadmiernego oporu. Jedynie ich skok mógłby być nieco większy. Tutaj jednak wracamy do tego, że mamy do czynienia z hybrydą, urządzeniem mobilnym, więc producent też musiał pójść w kilku miejscach na kompromisy i pewnego rodzaju ustępstwa.

Gładzik nie jest zbyt duży, ale mimo to przyjemnie się z niego korzysta, a doskonałym jego uzupełnieniem pozostają trzy przyciski fizyczne, znane już z pozostałych przedstawicieli serii biznesowych urządzeń. Dalej ujrzymy czerwony trackpoint, również charakterystyczny dla Thinkpadów. W wielu sytuacjach okazuje się być nad wyraz praktyczny, mimo że początkowo byłem do niego sceptycznie nastawiony.

Na koniec zostało podświetlenie klawiatury. O ile w uboższym rodzeństwie X1 Tablet, Ideapad Miix 700, nie zaznamy go, o tyle w tym produkcie już jak najbardziej. Diody podświetlają cały blok z przyciskami, mamy do wyboru dwa poziomy jasności – pracując w nocy sprawdziły się wzorowo. Niewątpliwie recenzowany model oferuje jedną z najlepszych klawiatur w swoim segmencie, za co należą się słowa pochwały.

Spis treści:

  1. Wzornictwo, jakość wykonania. Klawiatura
  2. Wyświetlacz. Działanie, oprogramowanie. Zaplecze komunikacyjne
  3. Multimedia. Bateria. Podsumowanie
    8 Ocena (1-10)

    Plusy
    • jakość wykonania
    • solidna konstrukcja z praktyczną "nóżką"
    • znakomita klawiatura
    • wyświetlacz IPS
    • gładzik
    • szybkość działania na co dzień
    • skaner linii papilarnych
    • jakość łączności LTE i WiFi
    • Thinkpad Pen Pro w standardzie
    • wsparcie dla WiGig
    Minusy
    • głośniki multimedialne
    • pokrycie palety barw Adobe RGB i kontasrt gorsze niż u rywali
    • problemy z thermal throotlingiem
    • nadmierne nagrzewanie się w wymagających aplikacjach
    • bateria nie wystarcza na cały dzień pracy
    WYŚWIETLACZ
    8
    DZIAŁANIE, PŁYNNOŚĆ, WYDAJNOŚĆ
    8
    AKUMULATOR
    7
    MULTIMEDIA
    7,5
    PORTY, ZŁĄCZA, ŁĄCZNOŚĆ
    9
    JAKOŚĆ WYKONANIA, WZORNICTWO
    8,5
    Dodaj swoją recenzję  |  Read reviews and comments

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • BebenBob

    Cena w takiej konfiguracji?

    • Albert Lewandowski

      Ponad 8,5 tysiąca złotych za wersję z Core m5 6Y57 i 8/256GB.

      • Teraz.j

        Jedna uwaga, wymieniłeś w specyfikacji WiGig, ale w recenzji pominąłeś co to i do czego (w tym konkretnym modelu), super szybkie Wi-Fi pracujące w paśmie 60 GHz, ma wyciągać (i wyciąga) 8 Gbps, czyli około 1 gigabajta na sekundę. W tym konkretnym modelu pozwala (między innymi) na podłączenie bezprzewodowego docka, z masą użytecznych portów, których sam tablet (siłą rzeczy i rozmiaru) nie ma za dużo. Dock to jedyne 1500 zł, więc w komplecie da to 10 tysięcy, i już jest śliczna & funkcjonalna maszyna, za nieduże pieniądze :-)
        https://uploads.disquscdn.com/images/c0338ad089c4edc6e1bf0da0281a2bca91e4d9198a81c4ad7e4a20621b9f52d1.jpg

        • Misio

          To dodajmy, że jak ktoś przejdzie pomiędzy tabletem a dockiem (albo postawi szklankę) to stracimy łączność (przynajmniej w Dellowej wersji wszyscy na to narzekają).

          • Teraz.j

            Nie odnosiłem się do jakości, funkcjonalności czy ewentualnych wad, bo to nie artykuł na temat WiGig. To recenzja urządzenia które posiada – jak na razie unikalną – funkcję, a została ona w tej recenzji pominięta. Słyszałem że lepiej (to znaczy gorzej) i szybciej, na utratę łączności o której wspominasz, działa nalanie tej szklanki wody do środka docka (lub tabletu).

          • O ThinkPadowej wersji słyszałem na razie jedynie „o dziwo działa całkiem stabilnie”.

        • Albert Lewandowski

          Już dopisałem o WiGig ;)

          • Teraz.j

            Wiem że jestem upi@rdliwy ;-), ale to (technologia WiGig), jest na dzień dzisiejszy na tyle nowa i unikatowa, iż uważałem ją za wartą zauważenia. Pozdrawiam :-)

  • Lawstorant

    No nawet fajny ale ja pozostanę przy „pełnych” laptopach. T470 ewentualnie nowy X1 Carbon.

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona