Wiko VIEW

Twitter od teraz będzie znacznie bardziej przyjaznym i bezpiecznym miejscem, wolnym od nienawiści

Dokładnie tydzień temu Twitter zapowiedział, że bierze się ostro do roboty i w ciągu kilku dni wprowadzi mechanizmy, które poprawią komfort i bezpieczeństwo użytkowników oraz zminimalizują zjawisko nękania. Amerykanie dotrzymali danej obietnicy, ponieważ zmiany są właśnie wcielane w życie.

A są dokładnie trzy. Po pierwsze, Twitter podjął kroki, aby namierzyć permanentnie zbanowanych użytkowników i powstrzymać ich od tworzenia nowych kont. Amerykanie zamierzają skupić się jeszcze efektywniej na najpowszechniejszych formach nękania oraz profilach, powołanych do życia wyłącznie po to, aby uprzykrzać życie innym.

Twitter pracuje również nad “bezpiecznym wyszukiwaniem”, które z wyników wyszukiwania usuwa tweety, zawierające potencjalnie drażliwy kontent, jak również te, pochodzące od zablokowanych lub wyciszonych użytkowników. Jeżeli jednak ktoś będzie chciał mimo wszystko wziąć je pod uwagę, to może to zrobić, wybierając odpowiednią opcję.

Twitter zamierza także identyfikować oraz usuwać tweety-odpowiedzi niskiej wartości albo takie, które mają na celu wyłącznie obrazić lub znieważyć danego użytkownika. Dzięki temu konwersacja ma trzymać poziom i nie zamieni się w prymitywną pyskówkę. Jednak – tak samo, jak w poprzednim przypadku – także i tutaj użytkownik będzie mógł do nich dotrzeć (wystarczy, że zjedzie na sam dół i kliknie w odpowiednim miejscu).

Twitter obiecuje przy okazji, że w najbliższym czasie udostępnione zostaną kolejne rozwiązania, poprawiające w jeszcze większym stopniu komfort oraz bezpieczeństwo użytkowników serwisu. Jednocześnie też zaznaczono, że nie wszystkie zmiany będą widoczne “gołym okiem”. O każdej jednak zostaniemy poinformowani stosownym komunikatem.

Źródło: Twitter

Komentarze

  • anemusek

    A tak, jak Twitter się bierze za cenzurę nawet zawoalowaną to nie pociągnie długo, szczególnie jak bierze się za ocenę wartości tweetów…
    Ban nie wystarcza? To oznacza zmiany pod sztaby social media drażliwych polityków i firm by im było bardziej komfortowo. Tak się można bawić jak się jest spuchniętym jak facebook, a nie jak walczy się o przetrwanie…

  • yy

    Brawo. “Twitter od teraz będzie znacznie bardziej przyjaznym i bezpiecznym miejscem” ponieważ stosuje cenzurę oraz ograniczenie wolności słowa. Gratuluję autorowi artykułu. Moim zdaniem każdy powinien mieć prawo wypowiadać się na dany temat, a strony tj Twitter powinny jedynie udostępniać możliwość blokowania konwersacji z osobą, która nas nęka. Wszelakie zjawiska ograniczenia wolności słowa powinny być jawnie tępione.

    • white

      Brawo wypowiedzi ma i będzie miał każdy tylko chodzi raczej o formę. Widocznie nie wiesz jak to w tej chwili wygląda na Twitterze.

      • Krzysztofsf

        Jesli pojdzie w ta strone co facebook to bedzie cenzura pelna parą.

      • anemusek

        Wiem. Dość cywilizowane. Forma jest dostosowana do środowiska i jak ci nie odpowiada to możesz się odciąć. Nie tobie czy twiterowi jednak osądzać czy dana firma jest lepsza czy gorsza. Możesz się odciąć ale nie ingerować w społeczność ja akceptujacą

        • Sentinel

          No więc właśnie – jak Ci nie odpowiada to możesz się odciąć… od Twittera. Twitter to nie jest jakieś dobro ogólnospołeczne, wolontariat pracujący dla dobra galaktyki czy twór zasilany z podatków obywateli. To zwykła prywatna firma. Nie chce tego czy tamtego, a Tobie nic do tego. Nie podoba się? Nie używaj. Bojkotuj. Załóż własną. Jeśli się pomyliła to się wycofa lub splajtuje.

          • anemusek

            I nic z twojej wypowiedzi nie wynika.
            To znaczy wynika tylko tyle, że jak mi się nie podoba to nie wolno mi krytykować. Zaskoczę cię – wolno mi.

          • Sentinel

            Wynika, tylko nie zrozumiałeś. Uproszczę – wolno ci i nawet wolno ci myśleć, że to jest ważne dla Twittera i reszty świata kiedy ubierasz swoją krytykę w łaszki obrony wolności słowa albo jakiejś nieokreślonej społeczności. Tylko popadnij w depresję jak się dowiesz, że tak nie jest…

        • white

          Widzę jednak, że nie. Sam ciągle spotykam i zgłaszam tłity wulgarne (i to bardzo) chamskie czy obraźliwe. Chyba coś pomyliłeś ludzi dołączających do dyskusji z obserwowanymi. Wg Ciebie nic Twiterowi jeśli ktoś w 1 zdaniu tylko “ty chu…,kur…, peda… itd. Pozwól, że mam inne zdanie.

    • Założeniem jest wyeliminowanie zjawiska nękania, a nie ograniczenie wolności słowa.

      • yy

        Przeczytaj jeszcze raz artykuł. Nikt ci tego wprost nie powie, a mimo to, artykuł bardzo mocno podkreśla, że portal wprowadzi cenzurę. A to jest ograniczenie wolności słowa. Jeśli na przykład któryś rudy polityk nas okrada przez 8 lat, a my potem się z niego wyśmiewamy, to dostaniemy perma bana a strona będzie zablokowana. To właśnie cenzura.

        • Sentinel

          No i co z tego, że cenzura? To jest prywatna firma. Nie podoba się? Nie używaj. O jakim ograniczaniu wolności słowa piszesz? Ktoś Ci broni założyć swój yyitter i na nim pisać o rudym, siwym czy łysym polityku? Jak ja sobie kupię elektryczną tubę i zacznę wykrzykiwać swoje pomysły na ulepszenie świata to mi powiesz, że połowę czasu moja tuba musi krzyczeć twoje pomysły? Bo inaczej to jest brak wolności słowa? Kup sobie swoją tubę zamiast “domagać” się dostępu do mojej, ale na twoich zasadach.

          • anemusek

            Korzystasz z usługi to wymagasz bo firma na tobie zarania. Usługa się psuje to wyrażasz na ten temat opinie i dopiero jak usługodawca się nie dopasuje do wymagań rynku (użytkowników/twoich) to rezygnujesz. Nie podobają ci się te zasady to się wynieść do Korei Północnej czy gdzieś.

          • Sentinel

            Ty mnie wysyłasz do Korei Pn? Z pierwszego twojego zdania wyziera taki komunizm i socjalizm, że Lenin byłby dumny. Zmartwię cię, w kapitalizmie jest zasada “płacę, więc wymagam”, a nie “korzystam, więc wymagam, bo daję się doić”. Tak było w socjalizmie. I niestety przeżyłeś szybką lekcję kapitalizmu dzięki Twitterowi, której po prostu nie chcesz przyjąć do wiadomości. Wytłumaczę, chociaż to jak mówienie dziecku, że nie ma świętego mikołaja – skoro nie płacisz, a to ich biznes to korzystasz na ICH i wyłącznie na ich zasadach, a nie na twoich, to ty dopasowujesz się do ich regulaminu, a nie ich regulamin do ciebie i to oni decydują kiedy jesteś dla nich coś wart, a kiedy już przestajesz. I teraz zdecydowali, że np. przestałeś, bo swoim wyrażaniem opinii “przeganiasz” tych co nadal są warto$ciowi. Kapitalistyczny My way or highway w czystej postaci,a nie cenzura, wolność słowa itp. Poniał tawariszcz?

      • anemusek

        Taa, a to ban czy mute nie wystarczy?
        Nie wystarczy ludziom mającym pierdyliard followersów i chcących nie tyle odciąć się od kogoś krytycznego ale go wyeliminować z platformy by nie bruzdził wyrażając własne zdanie wśród swoich. Nie wystarczy ludziom, którzy nie tyle chcą się odciąć od treści i opinie, które im nie odpowiadają ale chcą odciąć od nich innych.
        Do tego to zmierza.

      • Raul

        Halo tu Ziemia. Cenzura zawsze wygląda lepiej gdy ma jakieś uzasadnienie typu ‘nękanie’.

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona