Konkurs: Biegnę z Wiko

Windows 10 dla ARM – technikalia, czyli co Microsoft zrobił, żeby nie dosięgła go klątwa Windowsa RT

Niedawno na Tabletowo mogliście przeczytać mój tekst o szansach i zagrożeniach związanych z Windowsem 10 dla procesorów ARM, który pojawi się na nowych urządzeniach już w pierwszej połowie roku 2017. Czy okaże się klęską, taką samą, jaka spotkała Windows RT? Czym technicznie różni się próba przeniesienia Windowsa na platformę mobilną sprzed paru lat od tej, którą zapowiedziano w tym miesiącu?

Dla powtórzenia – Terry Myerson podczas kongresu WinHEC w Shenzen ogłosił stworzenie nowej wersji (SKU) Windowsa, skompilowanej specjalnie dla 64-bitowych procesorów ARM. Tym razem będzie to „pełny Windows”, który zarówno wizualnie jak i funkcjonalnie ma (prawie) niczym nie różnić się od Windowsa 10 dla procesorów x86/64. Okaże się to możliwe dzięki emulatorowi wbudowanemu w system, który pozwoli na instalowanie i uruchamianie 32-bitowych desktopowych aplikacji Win32, projektowanych dla procesorów Intela/AMD bez żadnej dodatkowej ingerencji ze strony użytkownika czy programistów.

Nie jest to pierwsza przygoda Microsoftu z Windowsem dla ARM. Oprócz głośnego Windowsa RT, były przecież też Windows Embedded czy Windows Phone, a od jakiegoś czasu mamy darmowy Windows 10 IoT Core dla 32-bitowych ARMów. Skupmy się jednak przez chwilę na Windowsie RT, stał się pierwszą poważną próbą przeniesienia „dużego” Windowsa na tą nową architekturę, która zaczęła święcić triumfy w świecie smartfonów. RT to temat wiecznych polemik i złośliwości – po latach łatwo krytykować nieudany projekt. Warto się jednak zastanowić jaka idea stała za Windows RT, wcześniej roboczo nazywanym po prostu WOA (Windows on ARM).

Myśląc o Windows RT powinniśmy mieć na uwadze kilka najważniejszych elementów:

  • nowe jądro skompilowane dla ARM, bazujące na wspólnym jądrze Windows NT (wraz z warstwą middleware nazywanym zbiorczo „Windows Core OS”);
  • model aplikacji, który faworyzował dotykowe aplikacje „Metro” dystrybuowane wyłącznie przez sklep;
  • aktualizacje sterowników, usług i systemu były dostarczane tylko i wyłącznie przez wbudowaną usługę Windows Update;
  • brak możliwości instalacji czy emulowania starego oprogramowania Win32, poza MS Office, które było dołączane do systemu i w automatyczny sposób aktualizowane;
  • wprowadzenie trybu Connected Standby, który sprawiał, że urządzenia z WOA nie były wyłączane, tylko „usypiane” jak smartfon;
  • skoncentrowanie się na obsłudze dotykiem – pulpit (z myszą i klawiaturą) był tylko dodatkiem.

Dzisiaj mówi się tylko o wadach tego podejścia. Deweloperzy (z wielu przyczyn) nie tworzyli aplikacji dla WinRT, co sprawiło, że dla Windows RT brakowało zarówno oprogramowania dotykowego, jak i pulpitowego. A bez twórców aplikacji system po prostu nie mógł przeżyć. Ale jest i druga strona medalu. Takie założenia, w teorii, prowadziły do stworzenia systemu bardzo przyjaznego użytkownikowi. Bez złośliwego oprogramowania, bez stopniowej degradacji wydajności, z szybkim wznawianiem systemu i długim czasem życia na jednym ładowaniu. Kompromis był jak najbardziej świadomy i przemyślany. I to nie sam system zawiódł. Zawiodła platforma WinRT, która była na tyle niedojrzała, że nie pozwalała deweloperom tworzyć zaawansowanego oprogramowania, które już wtedy pojawiało się dla iOS i Androida. ARM to przyszłość. Dzięki architekturze RISC (w przeciwieństwie do CISC-owej architektury od Intela/AMD) i prostszemu zestawowi instrukcji, procesory od Qualcomma, Nvidii czy Texas Instruments z roku na rok czyniły ogromne skoki wydajnościowe, podczas gdy seria Core Intela drobiła z roku na rok odnotowując przyrosty wydajności na poziomie 10-15%. Intel nie może sobie pozwolić na innowacje i znaczące zmiany w projektowaniu czipów ze względu na wsteczną kompatybilność. Wystarczy wspomnieć projekt Itanium, by zrozumieć jak to się może skończyć.

Windows 10 dla ARM, oprócz natywnego jądra i systemu operacyjnego skompilowanego specjalnie dla ARM i natywnych aplikacji platformy UWP (nowa platforma Universal Windows Platform, która pojawiła się wraz z Windows 10), pozwoli na emulowanie niemalże wszystkich programów x86/64. Nie będziemy wdawać się w semantyczne spory czym jest emulacja i czym różni się ona od wirtualizacji, ale spróbujemy zebrać wszystkie informacje, które są dostępne na temat technicznych aspektów tego rozwiązania.

Jak zatem aplikacje desktopowe Win32 projektowane dla platformy Intela i AMD uruchamiane są na ARMach? Wiemy na pewno, że emulator będzie działał w trybie JIT (Just in Time), czyli w momencie uruchomienia pliku wykonywalnego będzie analizował uruchamiany kod i tłumaczył go na kod maszynowy zrozumiały dla procesora ARM. Emulacja zawsze wiąże się z pewnym narzutem w wykorzystaniu czasu procesora oraz pamięci operacyjnej – co oczywiście negatywnie odbija się na odczuwalnej wydajności. Microsoft zastosował jednak dwa bardzo ważne triki, znacznie zwiększające wydajność takiego rozwiązania:

  • Caching („keszowanie”) rezultatów emulacji. W skrócie – tylko pierwsze uruchomienie danych funkcji czy wywołań systemowych będzie tłumaczone/emulowane „just in time”. Każde ponowne wywołanie będzie korzystać z zapisanych w pamięci (podręcznej lub trwałej) rezultatów emulacji, co w praktyce sprawi, że kolejne odwołania będą w zasadzie natywne – bez narzutu związanego z translacją kodu z jednej platformy na drugą. Dla dociekliwych, polecam zapoznać się z tym czym są fat bianries (i implementacją Compiled Hybrid Portable Executable) oraz z projektem Bascule.
  • Wywołania systemowe i dowołania do istniejących API dla x86/64 będą przekierowywane do odpowiadających im natywnych zasobów i API Windowsa 10 dla ARM. To też pozwoli „znatywizować” wiele kodu bez konieczności jego tłumaczenia. A im więcej kodu natywnego (a mniej emulowanego), tym większa wydajność tego rozwiązania. I mniejsza zasobożerność.

Całość ma działać jako osobna warstwa systemu – a być może nawet jako podsystem, który może być włączany i wyłączany w zależności od potrzeb. Łatwo sobie wyobrazić włączanie i wyłączanie takiego podsystemu na smartfonie, który mógłby uruchamiać aplikacje pulpitowe dopiero po zadokowaniu czy podłączeniu do źródła zasilania (tryb Continuum). Na razie Windows 10 dla ARM zaprojektowany jest dla hybryd i laptopów, ale ciężko jest uniknąć spekulacji o wykorzystaniu tej technologii w smartfonach.

To zdecydowanie inne podejście niż w przypadku Windowsa RT. Windows 10 dla ARM w obsłudze i funkcjach dla użytkownika końcowego, (prawie) niczym nie będzie różnił od intelowego odpowiednika dla x86/64. Ktoś powie: „ale na ARM-ach nie uruchomi się wszystkich zaawansowanych programów czy gier ze względu na ograniczenia wydajności”. To prawda. Ale tak samo jest z intelowskimi Atomami. Oczywiście ograniczeń będzie trochę więcej. Najprawdopodobniej na Windows 10 dla ARM nie uruchomimy narzędzi do wirtualizacji, takich jak VirtualBox czy choćby Bluestacks. Ale większości użytkowników zupełnie nie będzie to obchodzić. Najważniejsze, że będą mieli do dyspozycji wszystkie programy i narzędzia, które dostępne były na ich poprzednim komputerze z procesorem x86/64.

Po klęsce Windowsa RT i dość powolnym starcie platformy aplikacji UWP, podejście wykorzystujące emulację i wsteczną kompatybilność wydaje się ze wszech miar zasadne. Microsoft nie może sobie drugi raz pozwolić na wypuszczenie systemu-pustyni – bez aplikacji zarówno desktopowych jak i dotykowych.

Surface Phone?

Wszystko jednak rozbije się o realną wydajność prezentowanego rozwiązania. Microsoft na prezentacji pokazał jak szybko i sprawnie uruchamia się Photoshop na urządzeniu ze Snapdragonem 820. Czas uruchomienia rzeczywiście robił wrażenie. Z pierwszymi opiniami jednak będzie poczekać i sugerowałbym studzić entuzjazm. A zagrożeń jest wiele. Wspieranie różnych form emulacji jest zaprzeczeniem nadrzędnego celu stworzenia nowoczesnego systemu operacyjnego, który będzie stabilny, przewidywalny i szybki po upływie czasu – z definicji, kod Win32 nie był optymalizowany do działania na mobilnej platformie zgodnej z ARM. Konwencja tworzenia oprogramowania desktopowego, uwzględniająca procesy w tle, pętle odpytywania, timery, programy w autostarcie, ingerencje w rejestr, kod wykonywany w kernel mode, prawa admina, niepodpisane sterowniki, plug-iny i wiele innych technik po prostu nie przystaje do nowoczesnego OS-u.

Wirtualizowane czy emulowane oprogramowanie będzie zużywać więcej zasobów, włączając w to pamięć RAM, CPU i baterię – być może na poziomie nieakceptowalnym dla współczesnych urządzeń mobilnych. Z drugiej strony, przejście z PowerPC na Intela w przypadku Apple dzięki emulatorowi Mac 68k było nad wyraz płynne i stabilne. W tamtym przypadku jednak, Intel miał znaczną przewagę wydajnościową nad PowerPC. Dzisiaj sytuacja ARM vs Intel wygląda odwrotnie…

Komentarze

  • Steven Sinofsky

    Szkoda, że micro$oft na swoich blogach nie wrzuca takich wpisów. To by wiele wyjaśniło i uspokoiło ich fanów. Piękne czasy Sinofskiego już nie wrócą.

  • Ciekawe, bo może skłoni to producentów procesorów opartych o ARM do wypuszczenia czegoś co mogłoby konkurować z Intelem nie tylko energooszczędnością.

    • Moim zdaniem tak. I założę się, że SD835 będzie “podkrecony” jeśli chodzi o maksymalny pobór mocy/taktowanie.

      • Michał Kubiak

        Nie będzie bo żaden telefon tego nie przeżyje. Pamiętaj że to system planowany do telefonów a nie laptopów. Może i będzie gdzieś tam indziej używany, może w tabletach? (tylko że w tabletach jest już Core m3 który z Windows 10 natywnie radzi sobie całkiem nieźle)

        • Nie. To system operacyjny DO LAPTOPÓW. To zostało wyraźnie powiedziane. Tak samo to, że na razie nie ma żadnych planów, żeby umieszczać go w przyszłości w smartfonach.

          • Michał Kubiak

            Grrr, wszędzie piszesz to samo i taki sam błąd popełniasz. Mam nadzieję że moderacja przepuści mój link do konferencji Microsoftu gdzie to było prezentowane ale jeśli nie to poszukaj “Windows 10 on ARM full demo at WinHEC 2016” w youtube – koło 12 minuty masz wyjaśnienie całkiem dosadne.

          • NobbyNobbs

            Tak też myślałem… Piotr jak zwykle, nie doczyta ale “wie lepiej”

          • ale ma być w RS3

          • NobbyNobbs

            Tablety, sticki, miniPC, przystawki telewizyjne… Jest od cholery kategorii sprzętu gdzie procesory AMR aż się proszą o ich zastosowanie. Fakt, są jeszcze Cloudbooki – swoją drogą lipa, że to odpowiadam za merytoryczną część argumentacji po obydwu stronach – ale nie podałeś żadnego cytatu wskazującego, że chodzi akurat o laptopy. Tylko tyle, że “nie o telefony”.

          • podałem Ci źródła

            A sticki, przystawki TV czy miniPC – gdy Terry mówi o żywotności baterii i modemach LTE jako największym atucie. Błagam.

          • NobbyNobbs

            Ale bez linku. Ostatnim razem jak próbowałem z Tobą rozmWiać i podawałem źródła twierdziłeś, że bez cytatu nie ma tematu. W takim razie ja twierdzę, że bez linku nie mamy o czym rozmawiać.

          • I nie przedstawiłeś cytatu. Musiałem to zrobić za ciebie, żeby pokazać twoje konfabulacje i fantazmaty :)

            Tym razem szkoda mi czasu.

          • NobbyNobbs

            I po co kłamiesz? Pod publiczkę grasz i na widownię liczysz? Czy masz mnie za idiotę, któremu da się coś wcisnąć w taki sposób? A czasu faktycznie – szkoda. Na szczęście większość tekstów tutaj to nie Twoja działka.

          • CecilNobbyNobbs

            Link do Tabletowo…? Człowieku weź się nie kompromituj… Ja chciałem do ŹRÓDŁA. A ban? Piotruś…. Nie bądź śmieszny…

          • Michał Kubiak

            Na całe szczęście banana za linka nie dostałem, więc zamiast tego pozwolę sobie zacytować fragmenty z wywiadów ZDNET i The Verge:

            “While Windows 10 Mobile remains Microsoft’s version of Windows 10 for anyone interested in building a Windows 10 phone, Myerson did tell me that “we’re not drawing a sharp distinction between phone and desktop” when it comes to which version of Windows 10 device maker opts to use.”

            Microsoft is focusing on laptops first, but I asked Myerson about the possibilities for phones to run these desktop apps. “We’re thinking about platform that supports small screens, large screens, devices with no screens at all, head-mounted displays, and so what can these device makers build will really be up to them.”

            oraz

            That leaves things really open for device makers to choose what they want to do with this new support, providing that Microsoft has enabled it well across the multiple variants of Windows 10.

            Wnioskowałbym z tego że chociaż Microsoft planuje w pierwszej linii wydać urządzenia klasy “laptop” czy “convertible”, to niezależni developerzy mogą go wsadzić gdzie tylko chcą. Mam nadzieję że pojawi się też u chińczyków w telefonach rozmiaru 6,4 cala – z chęcią bym przetestował jak to działa :)

          • nil

            wypowiedzi ludzi z Microsoftu są kompletnie niewiarygodne. to tylko element marketingu i gry z konkurencją. zrobią to co będą chcieli, kiedy będą chcieli.

          • Problem w tym, że W10 on ARM SKU nie ma dialera i “phone stack”. Jedynym SKU, które ma możliwość dzwonienia jest Windows 10 Mobile. Więc tablet 6.4 cala jest jak najbardziej możliwy. Jednak (przynajmniej na razie) nie będzie można z niego dzwonić.

          • Spokojnie, widziałem tę konferencję kilka razy. Obecnie shell W10 on ARM jest dostosowany tylko do dużych ekranów. “10 i 14 cali”. Minimalnym dopuszczalnym rozmiarem jest tablet 6″ ale bez dialera/GSM, bo to SKU nie wspiera rozmów głosowych. W innym komentarzu masz cytat Myersonaz wywiadu dla MJF. Był też z nim wywiad na WinHEC na żywo na channel9, ale nie ma go już on demand. Tam Terry dość jasno powiedział jakiego sprzętu możemy oczekiwać.

          • Michał Kubiak

            Ja słuchałem tej prezentacji całej i mówili tam ogólnie o różnych rozwiązaniach i zaletach , sprzęcik był “schowany”, potem przyszedł gość z Qualcomma, pogadał swoje jak bardzo jest zachwycony itd a potem pochwalił się właśnie telefonem z Windows 10 i powiedział że to dokładnie ten sam sprzęt który użyto w prezentacji.
            Czyli system działa na telefonach i jest to bardzo logiczne bo tam Microsoft ma największe ciśnienie na zwiększenie swojej obecności, w tabletach , notebookach i im podobnych i tak jest go pełno – tam tylko może zyskiwać na niższych cenach procesorów (bo Qualcomm będzie chciał konkurować z Intelem więc będzie wewnętrzna konkurencja) i z pewnością energooszczędności pochodzącej ze zintegrowanych komponentów Qualcomma – oczywiście minus koszt energetyczny emulacji :) Chociaż biorąc pod uwagę że cały system jest skompilowany pod ARM to nie będzie kosztował nic w ramach emulacji, tylko aplikacje x86 będą kosztowne.

          • Częściowe potwierdzenie tego jest też w wywiadzie z MJF. MS nie stawia obecnie granicy między tym co jest telefonem a co komputerem. Pewne jest jednak to, że na początku zobaczymy duże urządzenia, co potwierdzają nawet rendery ilustrujące oficjalne wpisy, na których widzimy duże urządzenie hybrydowe z rysikiem.

            https://uploads.disquscdn.com/images/d2fa0b1c908fc0bc37fe106db3b7feea3187039d9f9028de89e67abb9b4f5eab.jpg

          • Michał Kubiak

            Heh, biorąc pod uwagę sporą ilość telefonów o ekranach 6 lub nawet więcej cali to może i nie jestem daleki od zgody z Tobą :), w końcu sam mam taki telefon (Xiaomi Mi Max). Myślę, że wymagania energetyczne tego rozwiązania nie pozwolą na wkładanie tego w mniejsze obudowy a i baterie będą musiały być proporcjonalnie większe żeby to wyżywić :) Fajnie byłoby wypróbować ten system ale jeśli miałbym zapłacić 3K złociszy za tą przyjemność to podziękuję :)

          • Rozwiązanie z warstwą emulacji aktywną tylko podczas podłączenia do doka/ładowarki miałoby dla mnie duży sens. Według mojej wiedzy nie jest to obecnie rozważane jako główny use case. Bo jasne jest, że smartfon/mały tablet z emulaotrem wymaga dokowania/continuum.

          • Michał Kubiak

            Wiesz, dokowanie dla smartfona do śliska sprawa, bo ograniczeniem nie jest prądożerność a zdolność do oddawania ciepła a w tym żadne dokowanie nie pomoże :) dlatego sądzę że jeśli to rozwiązanie trafi do telefonów to raczej do tych bardzo dużych i bez doka.

          • Pamiętasz docka od Lenovo z aktywnym chłodzeniem podłączonego do pasywne chłodzone tabletu? ?

          • Michał Kubiak

            Sam wiesz jak nędznie to się spisywało. Poza tym chodzi o wolność używania aplikacji W10 w każdej sytuacji, nie tylko jak jesteśmy wpięci w stacji dokującej. Ale czy ktoś będzie robił ciężkie obliczeniowe zadania na kolanie…. Chyba nie więc i dock nie będzie potrzebny.

          • Dlatego… wracamy do tego co mówiłem od początku. To (na razie) system dla laptopów i hybryd :)

          • Michał Kubiak

            No chyba jednak nie, jak cytowałem fragmenty z wywiadów ZDNET i The Verge na które się powoływałeś (cytaty są trochę niżej w dyskusji) – Microsoft na razie trzyma się Windows Phone, ale wszyscy inni mają wolność co do tego do jakich urządzeń włożą ten system, czy to do telefonów, tabletów, komputerów czy nawet do urządzeń pozbawionych wyświetlaczy – ciekawi mnie tylko czy tak jak licencje do urządzeń poniżej 7 cali na Windows 10 też będą darmowe dla Windows 10 on ARM?

          • I jeszcze jest jeden BARDZO ważny powód, dla którego MS unika rynku smartfonów (GSM). To kwestia operatorów komórkowych, który kontrolują amerykański rynek. Współpraca z AT&T i Verizonem okazała się porażką. Wyłączności, opóźnienia w aktualizacjach, problemy, branding. MS nie ma pozycji, żeby z tym walczyć. Dlatego urządzenia te będą miały mobile data, ale nie możliwość dzwonienia. Na pewno w przypadku linii Surface.

      • NobbyNobbs

        I powstaje pytanie: najpierw padnie bateria czy telefon się wyłączy z powodu zbyt wysokiej temperatury?

        • Jaki telefon? To system operacyjny do laptopów.

          • NobbyNobbs

            A pracownicy MS już wiedzą co tam sobie wymyśliłeś, czy jeszcze nie?

          • Pracownicy nie wiem, ale szef Windowsa, Terry Myerson tak. To jego słowa, nie moje.

          • NobbyNobbs

            Jakieś źródło, że o laptopy chodzi?

          • Oficjalny wpis na blogu Windows, wywiad dla ZDNet, wywiad dla The Verge.

          • NobbyNobbs

            Nie ma linku, nie ma rozmowy.

          • Odrób najpierw lekcje (poczytaj), a potem dyskutuj.

          • NobbyNobbs

            Żeby było jeszcze z kim dyskutować…

  • a

    “W tamtym przypadku jednak, Intel miał znaczną przewagę wydajnościową nad PowerPC. Dzisiaj sytuacja ARM vs Intel wygląda odwrotnie…”

    Możesz mi wytłumaczyć jak wielką przewagę mają Atomy względem najlepszych Snapdragonów?

    • Antony

      Przeczytaj jeszcze raz cytowane zdanie, bo moim zdaniem wynika z niego coś zupełnie odwrotnego.

      • a

        To ty przeczytaj ze zrozumieniem.

        “Wirtualizowane czy emulowane oprogramowanie będzie zużywać więcej zasobów, włączając w to pamięć RAM, CPU i baterię – być może na poziomie nieakceptowalnym dla współczesnych urządzeń mobilnych. Z drugiej strony, przejście z PowerPC na Intela w przypadku Apple dzięki emulatorowi Mac 68k było nad wyraz płynne i stabilne. W tamtym przypadku jednak, Intel miał znaczną przewagę wydajnościową nad PowerPC. Dzisiaj sytuacja ARM vs Intel wygląda odwrotnie…”

        Czyli w przypadku Apple przejście ze starej architektury na nową było łatwe ponieważ nowa architektura była bardziej wydajna niż stara. “Dzisiaj sytuacja ARM vs Intel wygląda odwrotnie…” znaczy to, że stara architektura x86 jest wydajniejsza niż ARM.

        A tak przecież w przypadku Atomów nie jest.

        Pytanie do autora brzmi. Snapdragon 835 jest mniej wydajny względem jakiego procesora o podobnym zużyciu energii?

        • Rewolucjan Ek

          Według mnie autor tu miał na myśli, że kiedyś intel miał przewagę, a teraz już jej nie ma względem ARM.

          • a

            “. W tamtym przypadku jednak, Intel miał znaczną przewagę wydajnościową nad PowerPC. Dzisiaj sytuacja ARM vs Intel wygląda odwrotnie”

            Zwróć uwagę na słowo dzisiaj w wypowiedzi autora.

        • mleczaj wełnianka

          No ale co chcesz udowodnić? Ze Windows na atomie nie działa zbyt szybko? To prawda. Nikt przecież tego nie neguje. Ale już na i5 śmiga aż miło.

          • a

            Tak ale jak wiele tu komentujących osób zapominasz o jednej i chyba najistotniejszej w tym wszystkim rzeczy.

            Takiego Core i5 nie wsadzisz do obudowy iPada Pro 9,7″ z taką samą wagą i o takim samym czasie pracy na baterii.

            Zrozumiałeś już o co mi chodzi?

          • mleczaj wełnianka

            ja to doskonale rozumiem. Dlatego wiem ze ta emulacja będzie puki co tylko rozwiązaniem awaryjnym dla desperatów a nie żadnym przełomem.
            Czymś czym MS bedzie mógł otwierać oczy niedowiarkom :) To puki co zagranie bardziej w kierunku PR a nie rzeczywistej użyteczności

      • W którym miejscu w tym zdaniu pisałem o Atomie? Wręcz przeciwnie. Chodzi o emulację na ARM programów, które czasami wymagają procesorów (Intela czy AMD) z poborem mocy powyżej 50 W, podczas gdy Snapdragony to 3-6W.

        • Michał Kubiak

          Skąd pomysł że programy wymagają 50W? Zadowolą się 6W tylko że będą działać wolniej. Bo chyba nie chodzi o gry, prawda? albo kodowanie filmów w czasie rzeczywistym :) to byłby absurdalny pomysł :)

          • Tak jak pisałem – to system operacyjny do laptopów i hybryd. Urządzeń, w których wydajność ma spore znaczenie.

          • Michał Kubiak

            No i w tym leży Twój błąd bo system jest dla telefonów. Dla hybryd i laptopów jest pełen Windows 10.

          • Nie. Poczytaj co ma na ten temat do powiedzenia szef Windowsa, Terry Myerson. Jasno mówi, że to system do laptopów i nie ma planów postawienia go na smartfonach.

          • Michał Kubiak

            Oglądałeś co miał do powiedzenia na WinHEC 2016 kiedy prezentowali ten system? Podaj proszę linka do jego wypowiedzi w której taką informację przekazał bo dla mnie to nie ma sensu. Owszem, jako umożliwienie ARM stworzenia konkurencji dla Intela/AMD to tak, ale Microsoft przede wszystkim chce rozszerzyć swój ekosystem na telefony, laptopy i tak ma w kieszeni.

          • W wywiadzie dla MJF i The Verge. Oczywiście to jest “na teraz”. Nie zdziwię się ani trochę jak nowy Surface “złamie” tę obietnicę. A na razie, systemem operacyjnym od MS dla smartfonów jest Windows 10 Mobile.

            https://uploads.disquscdn.com/images/1e5a6df7e78fbfae511d7c5ae6588a5c1974b04824a778b6c8c1ea5b544be52f.jpg

          • Michał Kubiak

            Proszę czytaj ze zrozumieniem :) On pisze/mówi że nie będzie go można uruchomić na istniejących telefonach Windows Phone jako upgrade systemu do nowego a nie że nie jest to system przeznaczony dla telefonów. Surface radzi sobie świetnie na istniejących procesorach Intela – szczerze wątpię by wydajność Snapdragona 835 pobiła na przykład i5-6300U używanego w Surface 4 Pro (Geekbench 4 – 3700/7500 punktów) ale mogę się mylić, dodatkowym pytaniem w tym wypadku byłaby energooszczędność takiego rozwiązania i wpływ emulacji na końcową wydajność.
            Zbyt mało wiem o narzucie emulacji by się rozsądnie wypowiadać.

          • Pozostaniemy przy swoich zdaniach. Nie wiem czy oglądałeś live stream z Q&A na channel9 z Terrym, w którym mówił jakich urządzeń oczekiwać, że system skierowany jest do laptopów i tabletów, a na pytanie czy zobaczymy to na telefonach, powiedział, że obecnie nie ma takich planów, ale to w najbliższych latach producenci zdecydują jakie produkty chcą tworzyć, bo mamy “jednego Windowsa”. Padło też stwierdzenie, że pierwsze urządzenia z W10 on ARM będą laptopami i trafią na rynek w drugiej połowie 2017.

          • Michał Kubiak

            Ok, poszukaj proszę jeśli masz możliwość jakiegoś odnośnika do tego bo ja za nic w świecie nie mogę informacji o tym znaleźć. Dzięki za miłą polemikę :)

          • Był livestream tuż po głównej konferencji (która z kolei nie była transmitowana na żywo). Wywiad z Sethem Juarezem. Ale nie wrzucili tego on demand, z tego co widzę.

            Abstracując od tego co mówił Myerson – wydaje mi się (czysta spekulacja), że na początku 2018 zobaczymy jakiś nowy Surface będący urządzeniem 3 w 1 (smartfon, laptop/tablet i desktop).

        • Wiesław

          DOBRZE, ale Snapdragon 835 będzie konkurował z Atomami, bo to jest ten sam segment energetyczny i po prostu zostawi je daleko w tyle nawet z emulacją.

          Przecież to nie jest fair porównywać 5W do 50W czy nawet do 150W.

          Tu chodzi tylko i wyłącznie o urządzenia mobilne. Tablety i hybrydy.

          Tak jak sam piszesz.
          “Ogólnie zawsze emuluje się platformę “slabszą” na platformie mocniejszej.”

          Atomy względem Snapdragonów i innych procków ARM są dużo słabsze przy tym samym poborze energii i przez to Windows jeszcze nie może jak równy z równym walczyć z iPadami i tabletami z Androidem, ponieważ albo procki są słabe albo zżerają baterie w krótkim czasie albo te urządzenia są grube i ciężkie a to wina tylko słabych atomów względem snapdragonów mediateków i Apple A10X.

          A dzięki Windowsowi na ARM MS i jego partnerzy będą mogli jak równy z równym walczyć w segmencie urządzeń 7-11 cali i przy okazji mieć przewagę w postaci pełnego Windowsa z całym jego oprogramowaniem NAWET jeżeli te emulowane programy x86 nie będą zbyt wydajne to i tak cały system jak i środowisko UWP jak piszesz BĘDĄ NATYWNE i wydajne względem procków x86 o takim samym poborze energii (Atom).

          I dla tego powodu MS się w to pakuje.

          Przecież jakby nie było żadnych zalet pełnego Windowsa na ARM to po co by go tworzyli??????? Odpowiesz mi na to pytanie?

          • Przecież Atom jest praktycznie martwy, więc z czym tu porównywać? Realną konkurencją dla topowych Snapdragonów (jeśli chodzi o wydajność i pobór mocy) jest tylko seria Y z linii Core – 4.5-6W TDP. Obecnie jest to Kaby Lake-Y – czyli m3, i5 i7.

  • Lawstorant

    Ach emulacja, ładnie kończy się wpuszczanie Win32 do jądra. To wszystko to tylko robienie dobrej miny do złej gry. Jeżeli kiedykolwiek chcieliby zrobić prawdziwy system do wszystkiego, muszą zbudować jądro i system od podstaw.

    • Michał Kubiak

      Myślę że liczą na to że skompilowany pod ARM Windows 10 przyciągnie natywne aplikacje a w międzyczasie będzie można uruchamiać stare Win32 w emulatorze. Być może jest to jeden z pierwszych kroków Microsoftu w kierunku porzucenia zależności od platformy CISC.
      Oczywiście nie jest to “czysta” metoda, ani bezpieczna, ani bardzo wydajna ale niestety nie będą inwestować w tworzenie systemu od podstaw bez zbadania rynku – już raz się z WinRT sparzyli – nieważne czyja to była wina.

      • Lawstorant

        To takie błędne koło. Systemu nie zrobią na nowo bo trzeba zachować kompatybilność, ale dalsze tkwienie w tej abominacj to zapowiedź apokalipsy która kiedyś nastąpi (no i zupełny brak elastyczności).

        • Demonizowanie jądra NT jako nieelastycznego czy przestarzałego jest dużym nadużyciem.

          • Michał Kubiak

            Zgadzam się, chociaż jądro modułowe jest lepiej przystosowane do mobilnych zastosowań ze względu na swoją budowę.
            Jądro NT nie jest przestarzałe (zresztą jest standardem dla siebie samego bo nie ma właściwie konkurencji) a jego elastyczność zależy tylko od decyzji Microsoftu – co postanowią w nim zmieścić :)

  • Michał Kubiak

    Czy rozumiem to poprawnie? Windows 10 skompilowany by działać natywnie na ARM64 – czyli szybko, na bazie tego systemu zbudowany podsystem który w locie tłumaczy kod x86 (32 bitowy) na polecenia ARM, czyli mniej więcej tak jakbym miał maszynę wirtualną pozwalającą zainstalować inny system tylko lepiej wykonany i potencjalnie sporo szybszy, tak? Myślę, że to może całkiem nieźle działać biorąc pod uwagę jak wile rdzeni jest dostępnych w obecnych procesorach ARM. Wirtualizacja będzie z pewnością wymagać dużej ilości pamięci jeśli ma przechowywać fragmenty kodu dla zwiększenia wydajności.

    W dawnych czasach kiedy Apple przechodził z PowerPC na Intela, procesory tego drugiego miały znacznie wyższą wydajność i takie przejście mimo emulacji było całkiem bezbolesne, dzisiaj jeśli popatrzeć na wydajność procesorów (na przykład Geekbench 4) to sytuacja wygląda całkiem podobnie – typowy atom X5 – Z8300 osiąga wydajność jednordzeniowo 750 punktów i wielordzeniowo 2200 a przykładowo Snapdragon 820 odpowiednio 1700 i 4000 punktów. Znowu więc mamy przewagę wydajności platformy na której uruchamiamy emulację nad “starą” platformą. Testy te pomijają wydajność grafiki ale dla potrzeb emulacji nie jest to ważne, zresztą wydajność graficzna SD820 jest więcej niż wystarczająca by uciągnąć Windows 10 :)
    Myślę że w tej sytuacji nie będzie problemem uruchomienie emulacji z rozsądną prędkością, ale bałaganiarskie i nieefektywny sposób pisania aplikacji pod Windows może spowodować że niektóre aplikacje będą się wlokły na potęgę….
    Oczywiście “dorosłe” procesory Intela mają wydajność zgoła inną, na poziomie 15 tysięcy punktów ale chyba nikt nie przewiduje uzyskania wydajności i7-6600 na smartfonie :)

    • Tylko dlaczego porównywać z Atomami a nie z Core? Windows na Atomie to koszmar.

      • Michał Kubiak

        Bo po pierwsze na atomie z minimalną prędkością działają aplikacje Windows a po drugie jednak musimy porównywać platformy o równoważnym zużyciu energii.
        Snapdragon 820/821 pobiera do 5W energii, Snapdragon 835 według producenta ma pobierać do 6W podczas gdy Atom według Intela pobiera 2W – nie wiem jak się te metryki do siebie mają bo każdy producent inaczej liczy :) ale generalnie telefony oparte na tych układach mają mniej więcej podobny czas działania.
        Można by porównać do core m3 które według Intela zużywa do 4,5W ale osobiście nigdy nie słyszałem aby ktoś to próbował montować w smartfonach.

        • Napiszę inaczej: ludzie nie chcą netbooków. Dlatego Atom i Pentium na laptopach się nie sprawdził.

          • Michał Kubiak

            Przecież artykuł jest o smartfonach a nie netbookach….
            Microsoft planuje uruchamiać pełny (prawie) Windows 10 na telefonach – to nie ma być sprzęt do transkodowania filmów tylko do okazyjnego uruchomienia znanego nam z desktopa ulubionego programu, żaden telefon takiej mocy obliczeniowej nie posiada i nie będzie posiadał jeszcze długi czas.
            Ludzie może nie chcą netbooków, ale zastąpiły je tablety z doczepianymi klawiaturami a tutaj Atomy i core M się sprawdzają i w przypadku tego drugiego radzą całkiem dobrze. Gdyby na Androidzie działał pełnowymiarowy Office to pewnie bym takiego sprzętu nie używał tylko pracował w Androidzie, a tak niestety wolno bo wolno ale działają i pozwalają uruchamiać to co trzeba.

          • a

            Jeśli mają taki cel to trochę dziwne. Celem niby jest uruchomienie swojej ulubionej aplikacji i wk* się na to jak powolnie ona chodzi + poprzeklinanie na “nowe” rozwiązanie m$.

            Czyli strzał w stopę.

          • NobbyNobbs

            Wiele szumu a wyjdzie to co zwykle. Zawsze jak MS ogłasza “rewolucję” piszę takie komentarze, zawsze dostaję łatkę “hejtera” i zawsze moje przewidywania się sprawdzają, a ci co rzucali hejterami twierdzą albo, że nie było tematu albo, że sami wiedzieli, że to się nie uda.

          • Nie. To rozwiązanie nie trafi (przynajmniej początkowo) do smartfonów. Windowa 10 dla ARM przeznaczony jest do laptopów i hybryd.

          • czytelnik

            No dobra, a jak ze wsparciem? Qualcomm znany jest z niecheci do Open Source oraz tego, ze wspiera swoje procki tylko 18-24 miesiace. Gdyby bylo inaczej Snapdragony bylyby juz chromebookach, ale tam Google gwarantuje 5-letnie wsparcie. Nie wierze, zeby akurat Qualcomm tworzyl precedens dla MS na netbookach.

          • Wsparciem dla czego?

          • czytelnik

            Sterownikow.

          • A co ma wspólnego “wsparcie sterowników” (?) z emulacją?

      • qwerty

        Dokładnie
        “Windows na Atomie to koszmar”.
        A te procesory są stosowane na tabletach i niewielkich hybrydach, a więc i Windows na tych urządzeniach jest koszmarem i po to właśnie powstaje Windows pod ARM by z tym koszmarem skończyć, skoro ARM oferuje zdecydowanie większą wydajność.

        • Michał Kubiak

          Problem w tym że tablet na Snapdragonie 820 czy 835 będzie duuuuużo droższy niż taniocha na Atomie – taki od chińczyka już za 400zł można kupić, nie wiem jak sobie chińczyki ze Snapdragonem poradzą, ale jeśli mam zgadywać to poniżej 1300zł nic nie będzie (bo tyle mniej więcej kosztują najtańsze sprzęty z core m3).

          • qwerty

            Są inne mniej wydajne i tańsze Snapdragony.

            SD 835 to już naprawdę będzie niezła bestia która według mnie nie będzie konkurowała z chińskimi tabletami z Androidem ale z iPadami. A jak wszyscy wiemy Atomy do Apple A10X nie mają startu a taki SD835 już tak. A z drugiej strony core m3 bądź m5 jest zbyt prądożerny by można było go wpakować w bryłę np. iPada Pro 9,7 cala przy takiej samej wadze i przy takim samym czasie pracy na baterii a SD 835 już tak.

          • Michał Kubiak

            Tak, są, na przykład SD652 – ma tą samą prawie wydajność obliczeniową co SD820 ale słabiutką grafikę (w porównaniu do SD820 oczywiście). Tylko że nie uświadczysz go w chińczykach, jest w kilku tabletach znanych firm ale w tanich chińczykach go nie ma. Zresztą oficjalnie Windows 10 ma działać na sprzętach od SD835 poczynając :)
            A nieoficjalnie, jakiś spryciarz na XDA dorwał obraz systemu i chwali się że odpalił do na Galaxy Nexus 5 – ma nawet na dniach udostępnić go do konsumpcji :) Pewnie szybko go zbanują ale może da się nim pobawić :)

          • Antony

            Taniocha Atoma bierze się stąd, że jest do dupy i Intel praktycznie dopłaca do interesu, by w ogóle ktoś go chciał stosować. Stać ich. U Intela nie ma zmiłuj – dobre procki swoje kosztują.

          • Michał Kubiak

            Prawda, tylko że tanie chińczyki na Intelu są dobre dla dzieci do grania na Androidzie :) Mam 3 zuchów i dla każdego tablet :) Mam nadzieję że jeszcze długo będą albo może kupię na zapas bo dla mnie nie ma sensu wydawać ponad 1200 zł za zabawkę dla dzieci.

    • nil

      ale wiesz, że punkty z geekbench dla Atoma I ARM są nieporównywalne? czy nie wiesz? ;)

      • Michał Kubiak

        No wiem, ale trudno znaleźć cokolwiek wspólnego, testy przeglądarkowe może… ale one znowu są zbyt zależne od konkretnego silnika przeglądarki – ja tam w nie nie wierzę. Z braku laki Geekbench musi wystarczyć.

    • Hahacz

      Tylko że mając snap820 i andka nie narzeka się na wydajność, natomiast z8300 i win10 wespół działają tragicznie (w mojej opinii; sam sprzedałem tablet z tą konfiguracją zaraz po jego nabyciu – tego nie da się używać! ).
      Czyli stosować tylko, gdy zachodzi konieczność…

  • NobbyNobbs

    Hurraoptymistyczny tekst o wspaniałości i wysokiej wydajności aplikacji z Androida na WP autor też kiedyś popełnił… Temu rozwiązaniu również wróżę sukces a komentarzowi – jak w poprzednim przypadku – skasowanie.

  • Luki

    Hej. Ja troche z innej beczki. Mam tablet yoga lenovo lte na win10 i prosze mi napisac w jaki sposob moge pisac smsy jak apka to obsluguje ? Ta systemowa pozwala na odczytywanie smsow tylko :(

    • Luki

      Lenovo yoga 2tablet 10lte w10 zapomnialem dodac

    • Aplikacja wiadomości/messaging? Tylko nie mam pewności czy to działa bez Cortany.

    • wombat

      Może Skype

  • nil

    bawi mnie podniecenie tym rozwiazaniem u microsoftowych fanbojów.
    MS zamiast odciąć sie raz na zawsze od windowsowego śmietnika, tworzy kolejnego Frankensteina.

    w sumie na ich miejscu rozbiłbym to samo. konkurencja ma pełne sklepy, a oni zostali z bibioteką z poprzedniej epoki.
    tylko dlaczego to paniczne ratowanie pozycji rynkowej nazywane jest innowacją? ;)

    dla rynku to bez znaczenia – smartfony z windowwsem to przeszłość, – tablety i laptopy i tak się sprzedają. problem ma jedynie INTEL, który za kilka lat może również stracić Apple.

    • fo

      Hybrydy takie jak Surface to też przeszłość?

      • nil

        chwilowa moda. ślepa uliczka bez przyszłości.

        ale nei pisałem o hybrydach, tylko o systemie.

        • fo

          Akurat Windows 10 to najbardziej ambitny i najbardziej przyszłościowy system świata.

          A wiesz dlaczego?
          Bo będzie działał na każdym rodzaju urządzeń.
          To znaczy.
          Kupujesz Surface Phone masz telefon.
          Kupujesz hybrydodocka(brak procka pamięci itd.) masz tablet i laptop.
          Kupujesz monitor myszkę klawiaturę pokrętło długopis masz desktopa i tablet graficzny(taki Surface Studio)
          Kupujesz TV i pada masz smartTV i konsole do gier.
          Kupujesz gogle do MR(hololens bez procka pamięci itd.) masz VR, AR, i oczywiście MR.

          A jaki system według Ciebie nie jest “przeszłością” jeżeli Windows nią według Ciebie jest.
          watch OS? iOS? mac OS? tv OS?
          Android things? Android Wear? Android? Chrome OS? Android TV?
          Jakaś odmiana Linuxa? Free BSD?

          Coś czego nie wymieniłem?

          • nil

            widzę, że też dałeś się nabrać na tę ściemę. ;)

            MS stworzył one core w akcie rozpaczy. MS ma z dawnych czasów monopolu niezwykle popularną, ale wymierającą u użytkowników domowych platformę na PC. swiat przenosi się do mobile i nikt nie potrzebuje już zawirusowanej krowy, czyli windowsa.
            żaden deweloper nie pisze nowoczesnych aplikacji na ich mobilny system, więc wymyślili “jedno jądro”, żeby przy okazji PC powstawały aplikacje na smartfony i inne urządzenia.

            co jest przyszłością? systemy skrojone na miarę i dopasowane do nich interfejsy i aplikacje.
            mam gdzieś podłaczanie smartfona do myszek i monitorów i odpalania na tym WIN32. tak jak i 99% ludzi.

          • fo

            Aha masz gdzieś desktopy. Dobra nie każdy ma desktopa w domu i nie każdemu jest potrzebny. Ale laptop? tablet? konsola? Też ” masz to gdzieś”?

            Twoją przepustką do cyfrowego świata jest tylko 4-6 calowy ekran i nie chcesz niczego innego?

            Smartfonów z elastycznymi wyświetlaczami które można składać na 2 części też nie chcesz? No bo przecież taki smartfon po rozłożeniu miałby ekran tabletu a tam trzeba przecież uniwersalną platformę aplikacje i Microsoftowe Continuum które by zmieniło interfejs graficzny to znaczy dostosowało by pod większy ekran.

            Według Ciebie 99% ludzi tego wszystkiego nie chce tak jak ty?

            PS. Poprzednie pytanie.
            Wiesz, że Windows to “przeszłość”, a nie jesteś wstanie wskazać który system to przyszłość?

          • nil

            nadal się nie rozumiemy. to MS ma problem, bo pozostał na PC, a koniecznie chce być też poza nimi, bo wie, że to przyszłość.
            kiedyś każdy musiał mieć PC, nawet do najprostszych czynności, – teraz wystarczy smartfon, tablet i ewentualnie chromebook. piszę cały czas o rynku konsumenckim, a nie zawodowcach, grafikach, inżynierach itd.

            “Według Ciebie 99% ludzi tego wszystkiego nie chce tak jak ty?”

            nie tylko ja – wszyscy, którzy się na tym znają, potwierdzą moje słowa. nawet MS. dlatego wydano miliardy na OneCore, dlatego zapłacono miliardy na narzędzia i rozdano je za darmo deweloperom.

            “Smartfonów z elastycznymi wyświetlaczami które można składać na 2 części też nie chcesz?”

            oczywiście, że bym chciał. dlaczego nie? to nie ma nic wspólnego z tematem. na takim urządzeniu genialny będzie iOS.

            “Wiesz, że Windows to “przeszłość”, a nie jesteś wstanie wskazać który system to przyszłość?”

            przecież o tym napisałem? nie potrafisz czytać?
            poza tym windows będzie sobie spokojnie siedział na PC. szkoda tylko, że MS psuje jego interfejs. próbując dopasować go do tabletów, utrudnia życie zawodowcom.
            po co mi na PC, który obsługuję myszką, wielkie ikony, wielkie napisy i kulfoniaste kontrolki?

            miłej nocy, z mojej strony EOT

          • nil

            nadal się nie rozumiemy. to MS ma problem, bo pozostał na PC, a koniecznie chce być też poza nimi, bo wie, że to przyszłość.
            kiedyś każdy musiał mieć PC, nawet do najprostszych czynności, – teraz wystarczy smartfon, tablet i ewentualnie chromebook. piszę cały czas o rynku konsumenckim, a nie zawodowcach, grafikach, inżynierach itd.

            “Według Ciebie 99% ludzi tego wszystkiego nie chce tak jak ty?”

            nie tylko ja – wszyscy, którzy się na tym znają, potwierdzą moje słowa. nawet MS. dlatego wydano miliardy na OneCore, dlatego zapłacono miliardy na narzędzia i rozdano je za darmo deweloperom.

            “Smartfonów z elastycznymi wyświetlaczami które można składać na 2 części też nie chcesz?”

            oczywiście, że bym chciał. dlaczego nie? to nie ma nic wspólnego z tematem. na takim urządzeniu genialny będzie iOS.

            “Wiesz, że Windows to “przeszłość”, a nie jesteś wstanie wskazać który system to przyszłość?”

            przecież o tym napisałem? nie potrafisz czytać?
            poza tym windows będzie sobie spokojnie siedział na PC. szkoda tylko, że MS psuje jego interfejs. próbując dopasować go do tabletów, utrudnia życie zawodowcom.
            po co mi na PC, który obsługuję myszką, wielkie ikony, wielkie napisy i kulfoniaste kontrolki?

            miłej nocy, z mojej strony EOT

          • fo

            “dlatego wydano miliardy na OneCore, dlatego zapłacono miliardy na narzędzia i rozdano je za darmo deweloperom”

            Tak to wszystko robione jest po to by zaistnieć na rynku mobilnym.
            Po to MS zrobił WinRT (nie mylić z Windows RT) i wsadził go do Windows RT a także do Windows 8 by cały świat przeszedł ze starego win16, win32, win64 do nowego lepszego wzorowanego na systemach mobilnych konkurencji winRT, lecz jak wiemy teraz, to się nie udało.

            Dlaczego? Ponieważ było już trochę późno. MS przespał rewolucje smartfonową, a na rewolucje tabletową niby zareagował od razu,…ale niestety nie mógł wykorzystać swojego systemu mobilnego tak jak to zrobiła to konkurencja (iOS, Android), bo jego Windows phone 7 był w opłakanym stanie(przez przespanie boomu), więc MS pomyślał że nie ma sensu powiększać WP7 do tabletów tak na szybko jak zrobiło to Google z Androidem bo będzie to skazane na porażkę przez brak aplikacji i użytkowników(błędne koło)

            Lecz MS pomyślał, że wykorzysta swój monopol na desktopach i laptopach do wejścia na rynek tabletów (i przy okazji przygotuje się na atak dotykowych macbooków). A żeby to zrobić trzeba było ponad dwa lata i przez ten czas Android i iOS na tabletach się zadomowiły a Windows RT się nie przebił bo powstał zbyt późno a ta zaleta w postaci obecności winRT na Windows 8 okazała się mało skuteczna, bo w Windows 8 ucierpiał “user experience” (doświadczenie użytkownika) na laptopach i desktopach przez co ludzie prawie w ogóle nie migrowali na nowszy system i znowu brak użytkowników = brak możliwości wykorzystania monopolu na laptopach i desktopach do stworzenia bazy aplikacji = Porażka nowego systemu Windows RT względem konkurencji, która wcześniej wykorzystała swoje systemy mobilne by się zadomowić.

            Jest 2014r. i co? i koniec?

            I teraz następuje zwrot akcji.

            MS zrozumiał, co było nie tak z Windows 8. Zrozumiał, że interfejs graficzny Modern, który świetnie spisywał się na tabletach wcale nie jest taki dobry na tradycyjnych laptopach i desktopach. Jest wręcz do d****.

            Więc MS zaczął myśleć jak można pogodzić świat dotykowy i myszkowy tak by można było jeszcze raz, ale tym razem z sukcesem wykorzystać popularność na desktopach i laptopach do zawładnięcia tabletami i smartfonami.
            Tak właśnie narodziła się ERA UNIWERSALNYCH APLIKACJI,(UWP-Uniwersal Windows Platform) które dostosowują interfejs graficzny do wielkości wyświetlacza i sposobu interakcji (dotyk myszka).(lekko podpatrzona u Canonical)
            Ale jest coś jeszcze.

            Continuum.
            Czyli dostosowanie się samego systemu pod dany ekran i sposób interakcji.
            Jak na to wpadli? Trochę podpatrzyli Canonicala z Ubuntu Convergence, który miał na papierze napisane jak to ma mniej więcej wyglądać, ale przede wszystkim wiedzieli jak to dobrze zrobić dzięki swoim tabletom Surface z dołączaną klawiaturą.
            Które cierpiały z powodu schizofrenii Windows 8 a przy okazji poszli o krok dalej i podczas Build 2015r. zaprezentowali Continuum dla telefonów.

            A w międzyczasie w połowie 2014r. został zaprezentowany Surface Pro 3, który…mógł być ostatnim urządzeniem Surface gdyż według prasy z tamtego czasu nowy CEO miałby chcieć wtedy odciąć się od nierentownych biznesów, lecz ogromny sukces tego urządzenia sprawił, że ta gruba stara krowa o imieniu Windows 8 zaczęła zyskiwać udziały dzięki SP3 jak i szybkim wysypie klonów tego urządzenia od partnerów OEM.

            Potem to rok 2015. Spadek zainteresowania ogólnie tabletami i szybko rosnący rynek hybryd z pełnym W8 jak i premiera W10. MS wypuszcza aktualizacje za darmo. Wręcz zmusza użytkowników do jej instalacji i teraz mamy już prawie 500mln instalacji W10.

            I dochodzimy do czasów obecnych. MS prze do przodu w tabletach na których już prawdopodobnie ma 20% rynku sprzedaży nowych urządzeń a konkurencja co?

            Jest w czarnej d****. Apple nadal siedzi w swojej jaskini i ogłasza, że nie mają zamiaru łączyć macOS z iOS, a Google… ich kopiuje. Też oficjalnie ogłasza że nie mają zamiaru łączyć Androida z Chrome OS.

            A udziały lecą.
            Ten rynek za 2 lata z pomocą Snapdragonów będzie należał w większości do Windowsa. A Google ani Apple nie będą wstanie się przeciwstawić bo nie będą mieli żadnej przewagi nad Windowsem.
            Nawet z aplikacjami Google i Apple zaczynają mieć problemy na te urządzenia, bo po prostu stoją one w miejscu, a i w większości przypadków są one żywcem wyjęte ze smartfona i przy tak szybkim spadków sprzedaży wygląda to wręcz tragicznie, a na horyzoncie że się tak wyrażę nikogo z pomocą.

            W ogóle jaki jest sens obecnie kupienia mocniejszego tabletu z iOS i Androidem jak nie ma aplikacji co by tą moc wykorzystały. To się robi sytuacja analogiczna jak w przypadku Windows Phone 8. Co nie? A chyba wiesz gdzie się ten system teraz znajduje.

            Telefony czeka podobna sytuacja. Nikt już nie potrzebuje więcej mocy. Sprzedaż drastycznie maleje w rozwiniętych krajach co widać po wynikach iPhone. Tylko jeszcze chiny indie i afryka zawyżają statystyki, ale to kwestia tylko miesięcy. I zacznie się nurkowanie w dół, a Surface Phone coraz bliżej.

            Pełny Windows w telefonie. Nawet nie wiesz ile ludzi kupi to dla ciekawości. A aplikacje? Przecież zawsze można programem firmy trzeciej załatwić sobie dostęp do całego Google Play. Miłego dnia.

          • wombat

            Strasznie dużo tekstu, ale daję +

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona