Ważne
Uhans

Samsung Galaxy J7 (2017) w Zauba

Samsung rozpoczął właśnie testy nowego smartfona o oznaczeniu kodowym SM-J727. Z dużym prawdopodobieństwem jest to Galaxy J7 (2017). Jego premiery powinniśmy się jednak spodziewać najwcześniej w pierwszym kwartale 2017 roku.

Galaxy J5 (2016) i Galaxy J7 (2016) zadebiutowały pod koniec marca 2016 roku, więc od ich premiery minęło dopiero nieco ponad pół roku. Oznacza to, że są naprawdę nikłe szanse, żeby Galaxy J7 (2017) został zaprezentowany jeszcze w tym roku.

Proces tworzenia nowego smartfona nie trwa jednak miesiąc, więc nie powinien nikogo dziwić fakt, że już pierwsze egzemplarze zostały wysłane na testy do Indii, do centrum R&D Samsunga. Wszystkie przesyłki rejestruje w swojej bazie Zauba, chociaż tym razem poskąpiła ona jakichkolwiek informacji na temat Galaxy J7 (2017) – najczęściej podaje chociaż przekątną wyświetlacza.

Samsung Galaxy J7 (2017) w Zauba

Samsung Galaxy J7 (2017) w Zauba

W przypadku tego modelu wątpliwe jednak, aby w tej kwestii zaszły jakiekolwiek zmiany. Zarówno Galaxy J7, jak i Galaxy J7 (2016) mają 5,5-calowe ekrany i najpewniej taki sam otrzyma Galaxy J7 (2017). Możliwe za to, że rozdzielczość w końcu zostanie zwiększona do Full HD (1080×1920) we wszystkich wariantach. Teraz bowiem wyświetlacz Full HD ma wyłącznie wersja chińska, natomiast w innych krajach (w tym w Polsce) jest to już tylko HD.

*Na zdjęciu wyróżniającym Samsung Galaxy J7 (2016)

Źródło: PriceRaja Blog przez GSMArena

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • pantadeus

    A ma ktoś z Was Galaxy J7 2016? Kusi mnie nieco ten model ale jest kilka rzeczy, które mi strasznie przeszkadzają w tym modelu (brak czujnika światła i podświetlanych przycisków najbardziej).

    • mpaczek

      Mam ten telefon. Odkąd go posiadam rzadko włączam laptopa i tablet. Śmiga w necie, robi super zdjęcia i filmy. Bateria trzyma długo jak na taki duży ekran. Przycisków na szczęście dużo nie ma i łatwo zapamiętać gdzie jest który, po dniu zabawy nie ma najmniejszych problemów z ich odnalezieniem. Ja dałem 1149,- na OLE-OLE. Jedyny minus dla mnie to brak żyroskopu.

Tabletowo.pl