Ważne

Recenzja myPhone Luna II

Tylko i aż poprawny smartfon, ale za to w niskiej cenie

myPhone to marka biedronkowa (nie jest to w żadnym wypadku określenie pejoratywne). Dzięki dostępności jej produktów w tej sieci marketów, tak naprawdę każdy Kowalski ma szansę zapoznać się ze sprzętem z różnej półki cenowej. W weekend Albert przedstawił Wam opinię na temat tegorocznego flagowca myPhone’a – X Pro, którego można nabyć za ok. 1200 złotych. Ja tymczasem przybliżę Wam prawie o połowę tańszy smartfon z oferty tej firmy, myPhone Luna II.

Już podczas prezentacji tego produktu byłam przekonana, że może się cieszyć sporym zainteresowaniem. Wszystko przez to, że jest następcą myPhone Luna, którego cena w momencie premiery (początek 2015 roku) była o jedynie kilkadziesiąt złotych niższa niż koszt jego następcy teraz. A zmieniło się naprawdę dużo. Urosła przekątna ekranu i jego rozdzielczość, do tego mamy dwukrotnie większą przestrzeń na pliki i dwukrotnie więcej pamięci RAM, żeby tego było mało – jest też pojemniejszy akumulator i lepsze aparaty, a – co chyba najważniejsze – zamiast 3G mamy tu LTE. Zatem względem pierwowzoru zmieniło się naprawdę dużo. Można powiedzieć, że praktycznie wszystko – poza tym, że oferuje dual SIM, GPS, WiFi, Bluetooth, slot kart microSD i port microUSB. Tak, tylko tyle zostało cech wspólnych. Brzmi nieźle? To zapraszam do pełnej recenzji myPhone Luna II – poniżej.

Parametry techniczne myPhone Luna II:

  • wyświetlacz 2.5D o przekątnej 5,7″ i rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli,
  • ośmiordzeniowy procesor MediaTek MT6753 1,5GHz z Mali-T720,
  • 2GB RAM,
  • 16GB pamięci wewnętrznej,
  • Android 6.0 Marshmallow,
  • LTE,
  • dual SIM,
  • GPS,
  • Bluetooth 4.0,
  • aparat 13 Mpix,
  • kamerka 5 Mpix,
  • slot kart microSD,
  • port microUSB,
  • akumulator o pojemności 3400 mAh,
  • wymiary: 159,5 x 80,5 x 7,8 mm,
  • waga: 176 g.

Cena w momencie publikacji recenzji: 699 złotych

Wideorecenzja

Wzornictwo, jakość wykonania

Zacznę od stwierdzenia, że Luna pierwszej generacji podobała mi się bardziej. Wszystko przez to, że jej obudowa była matowa, a nie – jak w przypadku Luna II – błyszcząca. myPhone teoretycznie zrobił wszystko, by telefon wzornictwem nawiązywał do tegorocznych standardów (szklane obudowy – w tym przypadku imitacja), ale błyszczące, śliskie, plastikowe plecki, które w dodatku niesamowicie uwielbiają zbierać odciski palców, to zdecydowanie nie jest coś, co przypadło mi do gustu. Widać starania w celu podniesienia atrakcyjności designu modelu, ale mnie to nie przekonuje – ciekawe jaka jest Wasza opinia w tej kwestii.

myphone-luna-ii-recenzja-tabletowo-01

Sama obudowa jest demontowalna. Nie ma jednak żadnego dedykowanego miejsca, w którym można by ją podważyć – do tego trzeba wykorzystać port microUSB. Tu kolejna rzecz – obudowa jest dość cienka i bardzo giętka, przez co przy każdej próbie zdjęcia jej z telefonu, starałam się robić to jak najdelikatniej potrafię, by jej przypadkiem w żaden sposób nie uszkodzić czy nie zgiąć. A niestety, żeby dostać się do slotu kart microSD oraz dwóch microSIM, obudowę trzeba zdjąć.

No dobrze, ale dostajemy się pod obudowę i tu spory zawód – demontowalna tylna klapka w większości przypadków oznacza, że powinniśmy mieć do czynienia z możliwością wymiany akumulatora. Tu jednak jej nie uświadczymy – akumulator o pojemności 3400 mAh został tu zamontowany na stałe. Szkoda. Zwłaszcza w obliczu tego, że w jego poprzedniku bateria była wymienna.

myphone-luna-ii-recenzja-tabletowo-04

Ponarzekałam sobie trochę (ale przyznajcie – nie bez powodu!), to popłynę na tej fali i dołożę kolejne trzy grosze. Choć zacznę od tego, że ogólna jakość wykonania myPhone Luna II nie pozostawia wiele do życzenia. Telefon nie skrzypi po wzięciu w dłoń, a poszczególne elementy obudowy są odpowiednio spasowane – nie ma mowy o nierównych szczelinach czy odstających elementach. Ale żeby nie było tak różowo – gdy zaczęłam korzystanie z testowanego telefonu bardzo szybko zauważyłam, że ekran, nawet przy delikatnym nacisku przy krawędziach obudowy, zaczyna charakterystycznie pływać. Wiele osób nawet tego nie zauważy, ale mi, testerce, rzuciło się w oczy.

Smartfon został wyposażony w ekran o przekątnej 5,7”, przez co siłą rzeczy jest sporych rozmiarów – dokładnie 159,5 x 80,5 x 7,8 mm. Jego masa (176 g) jest odczuwalna głównie podczas przeprowadzania dłuższych rozmów; podczas typowego użytkowania można się do niej przyzwyczaić. Przyciski zostały rozmieszczone ergonomicznie – trzymając telefon w prawej dłoni, bezpośrednio pod kciukiem mamy włącznik, a zaraz nad nim przyciski do regulacji głośności.

Na dolnej krawędzi umieszczony został port microUSB, po jego lewej stronie – mikrofon schowany pod maskownicą, natomiast po prawej – głośnik mono. Na przeciwległej mamy natomiast 3.5 mm jack audio. Lewy bok jest zupełnie pusty, na prawym, jak już wspomniałam, znajdują się wszystkie przyciski.

myphone-luna-ii-recenzja-tabletowo-06

Z tyłu zagospodarowany został jedynie lewy górny róg obudowy – to właśnie tu znajdziemy obiektyw aparatu z diodą doświetlającą. Z przodu z kolei, nad ekranem, mamy obiektyw kamerki przedniej, głośnik do rozmów telefonicznych, czujnik światła oraz diodę powiadomień. Przyciski systemowe umieszczone są na ekranie, dzięki czemu pod ekranem mamy (całkiem sporą) pustą przestrzeń. Same ramki przy lewej i prawej krawędzi wyświetlacza są relatywnie cienkie, natomiast nie można powiedzieć tego samego o tych nad i pod nim.

Podsumowując, myPhone Luna II jest smartfonem dla osób, które nie dbają o zewnętrzny wygląd swojego smartfona i nie przejmują się tym, że obudowa posiadanego telefonu palcuje się jak oszalała. A do tego wszystkiego rzadko lub w ogóle nie zmieniają kart microSD i microSIM w urządzeniu, bo jego obudowa, jak wspomniałam, na najbardziej wytrzymałą nie wygląda. Ale za to prezentuje się całkiem ciekawie – wszystko dzięki zestawieniu czarnego tyłu ze srebrnymi wstawkami na froncie i z tyłu krawędzi.

myphone-luna-ii-recenzja-tabletowo-02

Wyświetlacz

Pierwsza Luna miała matrycę o przekątnej 5,5”, a z racji tego, że wszystkie smartfony przez ostatnie miesiące rosną, także i tutaj tego doświadczyliśmy. Zatem Luna II została wyposażona w 5,7-calowy wyświetlacz, którego rozdzielczość również wzrosła – do 1920 x 1080 pikseli (w sumie nie wyobrażam sobie, by mogło być inaczej – byłoby tu HD, czyli ~257ppi). Mamy więc zagęszczenie pikseli na cal na poziomie 384 ppi, które jest w zupełności wystarczające w telefonie z tej półki cenowej. Czcionki (tak, tak, fonty) są odpowiednio widoczne, choć oczywiście wprawne oko dostrzeże, że QHD to nie jest. Nie ma jednak co dramatyzować – pamiętajmy, że Luna II kosztuje 699 złotych.

myphone-luna-ii-recenzja-tabletowo-08

Idźmy dalej – jasność ekranu. Tą możemy regulować ręcznie lub za pomocą czujnika światła, czyli automatycznie – działa z lekkim opóźnieniem względem zmiany oświetlenia, ale bez tragedii. Jasność minimalna jest zbyt wysoka – wynosi 12 nitów, przez co korzystanie przy słabym oświetleniu lub nocą może powodować zmęczenie oczu, natomiast maksymalna jest całkiem w porządku – 570 nitów – i zapewnia niezłą widoczność w słońcu (choć tu mocno dają się we znaki wszelkie odblaski i odciski palców, które przez ekran przyciągane są jak lep).

Kąty widzenia są zaskakująco dobre. Odwzorowanie kolorów jak na tę półkę cenową – niezłe (biały jest prawie biały – można doszukiwać się delikatnego wpadania w bardzo jasną szarość, z kolei czarny jest nieco wypłowiały). Reakcja na dotyk bez zarzutu, podobnie jak „ślizganie się” palca po ekranie, na co prosiliście, bym zwracała uwagę w swoich testach – zwłaszcza smartfonów z najniższej półki.

myphone-luna-ii-recenzja-tabletowo-09

W ustawieniach znajdziemy dwie ciekawe rzeczy, którym warto poświęcić chwilę uwagi:

  • MiraVision: wybieramy jeden z dostępnych trybów kolorów: standardowy, żywy lub użytkownika (w ostatnim sami dobieramy kontrast, nasycenie, ostrość, temperaturę barwową oraz kontrast dynamiczny),
  • LiveDisplay: funkcja mająca wpłynąć na zmniejszenie zmęczenia oczu użytkownika; za jej pomocą automatycznie ustawimy dostosowywanie temperatury barwowej ekranu do pory dnia (domyślnie jest – dzień: 6500K, noc: 4500K; można to dowolnie modyfikować, a także kalibrować kolor czerwony, zielony i niebieski).

Jest jeszcze jedna rzecz warta wspomnienia, w której wyszło, że myPhone Luna II ma błędy w tłumaczeniu. Funkcja nazywa się „uniemożliwić wybieranie kieszeni” i odpowiada za blokowanie przypadkowych tapnięć w ekran, gdy telefon znajduje się w kieszeni lub torebce.

Spis treści:

1. Wideorecenzja. Wzornictwo, jakość wykonania. Wyświetlacz
2. Działanie, oprogramowanie. Zaplecze komunikacyjne. Głośnik
3. Akumulator. Aparat. Podsumowanie

7 Ocena (1-10)
Recenzja myPhone Luna II

Plusy
  • radio
  • czujnik światła
  • dioda powiadomień
  • czas pracy
  • standardowy dual SIM i osobno microSD
  • duży ekran w niskiej cenie
  • LTE, GPS, Bluetooth, WiFi
Minusy
  • przeciętny aparat
  • brak wymiennego akumulatora pomimo zdejmowanej obudowy
  • podatność obudowy na palcowanie się
  • głośnik mono na dolnej krawędzi
  • brak żyroskopu
WYŚWIETLACZ
7
DZIAŁANIE - PŁYNNOŚĆ, WYDAJNOŚĆ
6,5
OPROGRAMOWANIE
7,5
AKUMULATOR
8
MULTIMEDIA
5,5
PORTY, ZŁĄCZA, ŁĄCZNOŚĆ
7,5
JAKOŚĆ WYKONANIA
7
WZORNICTWO
7
Dodaj swoją recenzję  |  Read reviews and comments

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • dred

    Co jest pierwowzorem? Chciałbym porównać cene oryginalu chinskiego z tym brandem.

    • Powiem Ci, że nie znalazłam.

      • dred

        Ciekawe, ale nie mozliwe, zeby nasi stworzyli smartfon. Gdzies musi byc protoplasta.

        • stark2991

          Poszukaj wśród Gionee bo chyba ich smartfony często klonują

  • Damian Kucharski

    Wychodzi więc na to, że nie tylko mój egzemplarz lubi sobie płatać figle :P

    • Też miałeś podobną sytuację, że się wyłączył i nie chciał wstać? miałam nadzieję, że to tylko u mnie :(

      • Damian Kucharski

        Coś w ten deseń, tylko że u mnie ze dwa razy (albo nawet trzy, już nie pamiętam) wyłączył się ekran na jakiś czas, ale smartfon chodził – słyszałem, jak robi zrzuty ekranu :)
        Podejrzewam czujnik zbliżeniowy, bo odkąd go wyłączyłem wszystko działa jak należy. Tylko jak on może całkowicie wyłączać ekran?

        • Marcin Sawicki

          Po to jest aby wyłączyć wyświetlacz i dotyk gdy masz telefon przy uchu.

  • Przemek

    Pamiętam jak pierwsza Luna to był hit. Całkiem porządne to urządzenie było dwa lata temu. A teraz ten model to taki nijaki. Bardzo przeciętny

    • Pierwsza Luna aktualnie służy mojej rocznej bratanicy. Wiele już przeszła, wiele razy upadała, a dalej dzielnie znosi znaki czasu :)

    • KaraarA

      mnie się ta nowa Luna podoba, ładna jest i ma duży ekran, ale teraz flagowcem jest X Pro i on ma topowe parametry :)

    • pika

      a mi się podoba, sporo w niej ulepszeń

  • adq

    czy jest jakikolwiek powód, by wydać 700pln na lunę zamiast jakieś 550 na redmi note 2? – zwłaszcza, że tam jest do wyboru MIUI i CM12.1

    • Na przykład polska gwarancja. I piszę to jako zadowolony użytkownik RN2.

      • Marcin Sawicki

        po tej gwarancji to bym wiele nie oczekiwał.
        – pierwsza Luna oddana na gwarancje z powodu padniętego głośnika – naprawa miesiąc, oddali z serwisu i od razu tam wrócił, nie działało podświetlenie – naprawa 5 tygodni, i znowu wrócił do „serwisu” bo nie wkręcili śrub – tzn przysłali mi nie skręcony telefon – lol pozdrawiam Panią na infolinii której nawrzucałem z tamtej okazji. Wkręcenie śrub trwało dwa tygodnie – telefon zdechł potem śmiercią tragiczną jak się na motorze wywróciłem.
        – zanim Luna została telefonem wysyłkowym to działała bardzo dobrze więc kupiłem też Fun3, działał spoko prócz wskaźnika baterii, po 7miesiącach wyszła aktualizacja i złapał przy tej okazji bootloopa – serwis kochany przez dwa miesiące odsyłał mi wiadomości – telefon w naprawie – tzn tyle czasu reinstalowali soft… potem przestali się odzywać, i jak znowu jakąś biedną panią na infolinii z$#bałem, to dowiedziałem się że nie mają mojego telefonu, i nie wiadomo gdzie jest więc zwrot kasy…
        Teraz jako drugi tel mam odziedziczony Hsmart, ale kumpel który mi go dał mówi że telefon był wymieniony w biedronce na nowy, po tym gdy wybuchła bateria podczas ładowania.
        Muszę przyznać że jestem z tego sprzętu całkiem zadowolony, tzn ma ciężkie życie w warsztacie/lakierni gdzie np. markowe smartfony CATa padły w jeden rok.

        • Miałem kiedyś Nexta (w sumie cały czas mam, teraz żona używa), i też trafił na gwarancję. Bez zastrzeżeń.

      • Artur

        Ja tez jestem zadowolony i nie zmienił bym go na cos takiego, nawet na Samsunga w cenie do 1200zl. Rok temu kupiłem go za 750zł niby z polska gwar. Ale nie jest mu nawet potrzebna. Teraz myślę nad zakupem XR nota 3pro z aliexpress bo dolar leci w dół. Do tego wysyłka bez cła i vat. 16$

  • gość

    I pomyśleć, że niektórzy kręcili nosem na J5 dual sim z Orange za 770zł. Jak na Samsunga może naciągany średniak, ale przy tym gówienku za 699zł, to interes życia.

    • No ale jednak to trochę inne produkty – mało porównywalne.

      • Arek P

        Mało porównywalne bo? Kryterium opłacalności jest tutaj cena a ta jest podobna – a samsung to zwyczajnie lepszy wybór w niemal każdym calu.

        • madi

          czy to jakaś reklama samsunga? jak lubisz telefony z wybuchającymi bateriami to twoja sprawa…

          • Arek P

            Czemu reklama? Nie jestem użytkownikiem Samsunga, od dawna używam z2. Stwierdzam fakt że Samsung w tym wypadku jest lepszy a myphone przesadził z ceną.

    • KaraarA

      śmieszy mnie jak ktoś na siłę porównuje produkty które są zupełnie inne… to tak jak porównać sok z batonikiem

      • mobinaut

        Czyli nie mogę porównywać Samsunga J5 2016 do tego czegoś bo… ? W czym te propozycje są tak różne ? Oczywiście oprócz rażącej dysproporcji jeżeli chodzi o jakość hardware i softu. oraz fatalny serwis. Cena na podobnym poziomie to kpina.

        • FireFrost

          W kwestii dysproporcji softu, to gdzie jest gorszy? Bo nakładka Samsunga to akurat jest znana ze zdolności zamykania niezależnie od hardware wsadzonego do obudowy (nawet N7 się oberwało, za wukową optymalizację)

          • mobinaut

            A choćby w tłumaczeniach czy błędach o których dowiesz się już po zakupie. Te telefony zwyczajnie nie przechodzą wystarczającej procedury testowej .Niby producent nie ma praktycznie większego wpływu na produkt na którym ląduje jego znaczek firmowy. No i zapomnij o update i lataniu błędów.

          • staszek

            Bzdura

          • mobinaut

            Tak, masz racje. Ten telefon to bzdura kompletna. Nigdy bym go nikomu nie polecił. Kupując taki sprzęt prędzej czy później obudzisz się z ręką w nocniku . Ale to Twoje pieniądze i Twoj wybór. Gdyby nie bylo chętnych na takie wynalazki to nikt by ich nie produkował.

          • reallook

            ta, lepszy wybuchający samsung, który przeszedł te wszystkie ciężkie procedury testowe….

          • mobinaut

            To jest moje zdanie. Oglądałem ten telefon dokładnie i niestety nie ma się czym pochwalić . Ekran słabej jakości , tylna klapka więcej niż tandetna. Jeśli dodać do tego tradycyjnie wysoka awaryjność marki myPhone i slaby serwis to Luna II nie jawi się szczególnie atrakcyjnie . Tak na marginesie gdyby spaliła Ci się Luna to napewno nie licz na wymianę jak w przypadku Samsunga. Reasumując, propozycja myPhone wcale nie jest taka interesująca, a proponowana cena moim zdaniem cena jest niezaprzeczalnie zbyt wysoka.

        • madi

          bo jest sporo mniejszy? droższy? jest pełno 5 calowych smartfonów w tej cenie ale phabletów już nie tak dużo

  • Bogusz Mastalerz

    Telefon za 700 zł, a w minusach brak żyroskopu? Trochę to naciągane. Znam tylko jeden telefon w tej cenie dostępny oficialnie w polscez żyroskopem.

    • A to źle, że punktuję, że czegoś nie ma? Nie rozumiem :)

      • Bogusz Mastalerz

        Po prostu wydaje mi się to trochę nie fair. Widziałem tu sporo recenzji droższych telefonów bez żyroskopu i nie było to punktowane.

  • KaraarA

    Fajny phablet w dobrej cenie, konkurencji praktycznie nie ma w tym przedziale więc dobrze wstrzelili się w lukę

    • madi

      dokładnie i nie ma co porównywać z mniejszymi smartfonami, jak ktoś lubi duże ekrany to jest to fajna opcja

  • mobinaut

    „ale nikt tego od niego nie wymaga, zwłaszcza w cenie 700 złotych…” Bo przecież 700 zł to tyle co nic. Tyle co nawet „na waciki” nie wystarcza. Tyle, że nawet wstyd do portfela wkładać. Mam wrażenie ,ze wszystkim
    blogerom technologicznym z dobrobytu poprzewracało się w głowach. Otóż 700 zł to jest dużo dla przeciętnego zjadacza chleba, który nie żyje z dochodów z reklam. Co więcej te 700 zł to jest stanowczo o wiele za dużo jak za ten produkt MyPhone.

    • Znając realia rynku doskonale wiesz, że w tej cenie wymagać za dużo nie można. Nie kupisz świetnego smartfona za 700 zł. Taka prawda.

      Nie ma nawet co o tym dyskutować.

      • Artur

        Kupisz Xiaomi Redmi Note 3 Pro.
        Tego bym nawet za 500Zł nie kupił tak samo jak goclever.
        chyba że w biedronce bo jak sie zepsuje to oddają pieniądze, bo serwisy się nadają na płąskie dachy. goclever 3 razy odsyłał mi zepsuty tablet .

    • Paweł

      Ty znasz realia Polski, a Kasia realia rynku telefonów. Za 700 złotych nie da się dostać czegoś SUPER. J3 2016? Xperia E5? Lumia 650? Huawei Y6? Nie są to sprzęty z półki najwyższej. I właśnie dlatego popularne są abonamenty za 60 złotych z telefonami z półki cenowej 1000. Ale jeśli chcesz kupić coś na wolnym rynku to jest raczej słabo i wymagań przesadnych mieć nie można. A Luna jest warta 700 złotych – oficjalnie nic lepszego ( w tym rozmiarze) od niej nie znajdziesz.

      • akolikol

        Ale walisz bzdury, na Polskim rynku Meizu M3 note (co prawda 750), Xiaomi redmi 3s, porównywalny do tej luny jest Neffos X5 max. Nie wspominając o starszych Honorach – nówkach i o używanych telefonach z allegro. Wybór wśród lepszych urządzeń, jest spory!

  • kkw

    Plusy, radio i dioda powiadomień, wow, jestem pod wrażeniem

  • bc

    Smartphone to nie jest produkt pierwszej potrzeby. Jak coś jest słabe, to lepiej tego w ogóle nie kupować, niż kupować bo nie stać mnie na coś dobrego. Ekran 5,7 to żaden argument w porównaniu z marką, serwisem i jakością. Wydając 700 zł na to coś lepiej się zastanowić naw czymś z mniejszym ekranem ale markowym. Wolałbym już j3 lub j5 niż ten produkt.

    • pika

      aż taki zły nie jest, to że coś nie jest samsungiem nie znaczy, że musi być od razu słabe :)

    • Radzio

      J3 2016? Przecież ten telefon jest gorszy od ubiegłorocznej J5:

      – nie potrafi nagrywać w FHD (tak, J3 2016 nagrywa maksymalnie w HD)
      – ma gorszy procesor na rdzeniach A7 (kto pakuje A7 w 2016 roku….)

      J5 2015 przynajmniej ma Snapa 410 i potrafi nagrywać w FHD. J3 2016 jest kiepską opcją patrząc na konkurencje. :]

    • FireFrost

      Trzeba nie mieć pojęcia o niczym,żeby cokolwiek pisać o j3. Ten telefon zamula podczas pisania SMSów. Wiesz, logo na obudowie nie robi roboty, a j3 nie nadaje się do niczego

  • pika

    mi się podoba ten telefon, mimo wszystko ma niezły wygląd i w porządku parametry

  • MEIZU M3 Note dziękuje pozamiatane… Sam mam i to Luna to nic w porównaniu do Meizu a cena podoba :p

    • Radzio

      Xioami Redmi 3s także ciekawy i kosztuje tyle samo co Luna II. Ogólnie Meizu M3 Note, Redmi 3s i Note 3 to czołówka telefonów z naszych sklepów do 1000 zł (a może i nieco więcej ze względu na Spandragona 650). :D

      • Dokładnie i takie telefonu jak Meizu, Xiaomi jakieś tam Ulefone czy coś jeszcze powinny być szerzej dostępne w Polsce a nawet i w salonach typu Plus, Play. A tak cały czas dostajemy Samsungi, Sony itp. które ceny są zawyżone…

  • milan

    Mi się nowa Luna podoba, na razie telefon sprawuje się dobrze.

  • Staszek

    Ale co to znaczy super telefon. Mam lumię ii od 1.5 miesiąca i działa rewelacyjnie. No bo co, smartfon np Samsunga będzie o ułamek sek szybszy. Lumia też jest bardzo szybka. Jak mi system padnie to sobie kupię nowy, ale to wciąż będzie sprzęt 4-5 razy tańszy. Potrzebowałem telefonu z dużym wyświetlaczem. Do tego pokski. Bo Samsungi projektowane są w Katowicach, zatem przy okazji wspieramy Ojczyznę. Może poza tym aparatem nie widzę minusów. Moi znajomi mają iphony i co, myślicie, że się nie zawieszają, bzdura, oczywiście, że tak. I aż smutno patrzeć, że tlumaczą to filozofią Apple’a. Pozdrawiam

  • Andy

    Zauważyłem jakieś dziwne tych pismaków zachowania tak u konkurencji, jak i tutaj.
    Ja piszą o Apple i iPhone, to odmieniają na iPhone’a, Apple’a itp
    tłumacząc, że końcówka e jest niesłyszalna w wymowie, więc odmieniając należy
    dodawać apostrof.
    W przypadku zaś myPhone, jak widać w tej recenzji widocznie nie trzeba,
    chociaż też ma końcową literę e.
    Jak to jest z wami pismakami, pani naczelna?
    Odmienia się to nieszczęsne e, czy nie odmienia?

  • Ara

    Kłócicie się o jakieś swoje racje, a przeciez każdy czego innego oczekuje od telefonu. Jak ktoś nie używał, a krytykuje, to chyba to się mija z celem, bo na jakiej podstawie to wie. Czy nie lepiej, gdyby pisali tylko ci, którzy mają, używają i czy są zadowoleni? Ja mam lune pierwszą i z żadnego telefonu nie byłam nigdy tak zadowolona. Ale dodam, że znaczek z tyłu nie ma dla mnie znaczenia, a jak widzę, dla większości tutaj to sprawa najważniejsza.

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona