Ważne

Recenzja Jabra Move Wireless – niezłe i rozsądnie wycenione słuchawki Bluetooth

Niedawno zniszczeniu uległy moje wysłużone dokanałówki – A Jays Three. Po trzech i pół roku ciągłej eksploatacji było to nieuniknione. Podążając za duchem czasu postanowiłem kupić sobie słuchawki bezprzewodowe. Tym razem nauszne, z uwagi na to, że dokanałowe dostałem w zestawie ze smartfonem. Zachęcony niezłymi opiniami oraz ceną padło na Jabra Move Wireless. Dostałem wiele pytań, na moim profilu na Twitterze, na temat tych słuchawek. Tak więc teraz zapraszam Was na ich recenzję.

Cena w momencie publikacji recenzji: 299 PLN

Specyfikacja techniczna:

  • waga: 150 gramów
  • Bluetooth 4.0 (A2DP, AVRCP, zasięg do 10 m)
  • współpraca z każdym urządzeniem obsługującym Bluetooth
  • obsługa rozmów, mikrofon wielokierunkowy 4 mm
  • przetworniki 40 mm
  • impedancja 29 Ohm ±15%
  • pasmo przenoszenia 20 Hz
  • maksymalna moc wejściowa 80 mW
  • czas pracy do 8 godzin, czuwania do 10 dni
  • komunikaty głosowe parowania, baterii, itd.

Co w pudełku?

W schludnym i solidnym opakowaniu, które eksponuje najważniejsze cechy produktu, znajdziemy najbardziej podstawowe akcesoria oraz same słuchawki. Są to: instrukcja obsługi, kabel do ładowania USB – microUSB. Ten wykonany jest przeciętnie, a jego długość to metr. Znajdziemy także przewód jack 3,5 mm – jack 3,5 mm, który wykonany jest słabo. Zabezpieczenie wtyków wydaje się być mało trwałe, oplot jest cienki, gumowy. Zabrakło chociażby prostego pokrowca, nawet materiałowego. Podsumowując: zestaw sprzedażowy wypada przeciętnie, a jakość samych akcesoriów uważam za słabą.

Wzornictwo i jakość wykonania

W cenie 300 PLN nie spodziewałem się cudów. Jednak gdy pierwszy raz wziąłem słuchawki do ręki, przekonałem się, że są porządnie wykonane. Jakby tego było mało, producent postawił na minimalistyczny design, co może się podobać. Produkt cieszy oko, a zarazem ma się poczucie jego dobrej jakości. Warto dodać, że dostępny jest w trzech kolorach: czarnym, niebieskim i czerwonym.

Metalowy pałąk pokryty jest miękkim, przyjemnym w dotyku materiałem. Na szczęście nie zbiera on zabrudzeń, nie niszczy się. Kapsuły są dość małe. Z zewnątrz wykonane zostały z matowego tworzywa sztucznego, które jest bardzo dobrej jakości, nie zbiera rys i odcisków palców. Wewnętrzna część została pokryta materiałem skóropodobnym. Całość spasowana jest wzorowo, nic nie trzeszczy, nie skrzypi.

Na prawej kapsule znajdziemy port microUSB do ładowania, mikrofon oraz przycisk służący do parowania oraz włączania urządzenia, a także diodę LED informującą nas o stanie naładowania baterii. Na lewej natomiast, złącze jack 3,5 mm i przyciski wielofunkcyjne, które pozwalają nam na:

  • play oraz stop
  • regulację głośności
  • odbieranie i kończenie połączenia
  • połączenie się z numerem, z którym ostatnio prowadziliśmy rozmowę głosową
  • przełączanie się między kolejnymi utworami

Słuchawek, niestety, nie można złożyć, aby zajmowały mniej miejsca np. w plecaku.

Parowanie, zasięg i jakość połączeń

Parowanie przebiega szybko i bezproblemowo. Wystarczy suwak, umieszczony na prawej słuchawce, przesunąć maksymalnie do góry i włączyć Bluetooth w telefonie. Po kilku sekundach słuchawki będą już sparowane. Niestety, nie wspierają technologii NFC.

Jakość połączeń wypada słabo. O ile my słyszymy rozmówcę dostatecznie głośno i wyraźnie, o tyle nas prawie nie słychać. Aby dało się nas zrozumieć musimy mówić głośno, wolno i bardzo wyraźnie. Niestety, gdy przebywamy w głośnym otoczeniu, powyższe rady są niewystarczalne. Wtedy słuchać głównie szum i gdzieś w oddali nasz głos. Winowajcą jest oczywiście kiepskiej jakości mikrofon, dlatego osobiście nie polecam rozmawiać przy pomocy testowanego produktu. Lepszym rozwiązaniem będzie wyciągnięcie telefonu i prowadzenie rozmowy bezpośrednio przez niego.

Jeśli chodzi o zasięg to tutaj słuchawki spisują się wzorowo. Producent deklaruje, że możemy oddalić się od smartfona o 10 metrów i rzeczywiście tak jest. Na otwartej przestrzeni zasięg wynosił nawet 12 metrów. Wszelkiego rodzaju przeszkody, jak ściana, nie wpływają drastycznie na zmniejszenie zasięgu.

Wygoda użytkowania

Pałąk jest regulowany. Sam mechanizm działa dość topornie, ale jak dla mnie to zaleta. Dzięki temu nie musimy się martwić, że podczas korzystania ze słuchawek same nam się przestawią na inną wysokość. Muszle można tylko nieznacznie obracać na boki, jednak na tyle, aby wygodnie dopasowały się do naszego ucha.

Jabra Move Wireless dobrze przylegają do głowy. Nie miałem sytuacji, aby chciały mi się z niej ześlizgnąć. Nawet biegnąc truchtem pewnie spoczywają na naszych uszach. Ma to też swoją drugą stronę medalu. Podczas długiego użytkowania potrafią uciskać. Po około 2 godzinach jest to na tyle irytujące, że byłem zmuszony je ściągnąć na kilkanaście minut.

Warto wspomnieć o przyciskach, które są dobrze wyczuwalne, a skok jest odpowiedni. Po uprzednim nauczeniu się ich funkcji, bez problemu możemy obsługiwać słuchawki, które będą założone na naszej głowie. Całość sprawia, że obsługa jest intuicyjna oraz wygodna.

Na zakończenie tego akapitu wspomnę o komunikatach głosowych. Są one proste, wyraźne, zrozumiałe. Przykładowo, jak połączymy testowany produkt z jakimś urządzeniem, to dość sztuczny, kobiecy głos, powie nam „connected”, gdy się rozłączymy „disconnected”. Jeśli poziom baterii będzie w granicy 15%, usłyszymy „battery low”. Komunikat ten będzie powtarzany co jakiś czas.

20160716_190618

Bateria

Producent deklaruje do 8 godzin pracy. Nie pozostaje mi nic innego jak potwierdzić ten wynik. Przy ciągłym słuchaniu muzyki na maksymalnej głośności, słuchawki wytrzymają nam do 7,5 godziny. Obniżenie poziomu do 75% wydłuża ten czas do 8 – 8,5 godzin, a obniżając o kolejne 25% zyskamy dodatkowe 20 minut pracy. Jednak pod tym względem Jabra Move Wireless plasują się gdzieś w środku stawki w porównaniu z innymi tego typu produktami. Mimo wszystko czas pracy na baterii zaliczam do plusów.

Czas ładowania od 0% do 100%, przy użyciu kabla z zestawu podpiętego do ładowarki 1,5A, wynosi około 100 minut.

Brzmienie

Na koniec pozwoliłem zostawić sobie to, co najważniejsze, czyli jakość dźwięku. Krótko mówiąc jest ona bardzo przyzwoita, tym bardziej patrząc na cenę testowanego produktu. Przejdźmy jednak do konkretów. Brzmienie jest ciepłe, nie uświadczymy dużej sceny czy wyraźnych detali. Mimo tego przyjemnie dla ucha podkreślone są basy oraz zachowana jest odpowiednia rytmika. Słuchawki nastawione są raczej na muzykę rozrywkową. Słuchawki testowałem „w parze” z Samsungiem Galaxy S7.

Niskie tony nie zachwycają, ale mają w sobie to „coś”. Bas nie schodzi nisko, nie usłyszymy subbasu. Nie jest wszędobylski, za to stawia na muzykalność, jest dynamiczny, ale nie buczy. Soprany to najsłabsze ogniwo. Brakuje detali i czasem czystości. Wokale są jakby lekko przyćmione, wręcz wycofane. Mimo wszystko nie syczy, zapewnia odpowiednią rytmikę brzmienia, nie muli. Średnie tony to wyraźnie ciepła charakterystyka. Nie są krępowane przez bas, tym bardziej przez soprany. Potrafią „wciągnąć” i „zatrzymać” słuchacza na dłużej. To zdecydowanie najbardziej wyraziste pasmo. Scena jest dość mała. W zasadzie nie ma głębi, poszczególne instrumenty nie są dokładnie pozycjonowane. Wydaje się, jakby wszystko było wokół naszych uszu, bez wycofania. Na szczęście całość nie zlewa się.

W całości dźwięk wypada naprawdę dobrze. Umie „porwać” słuchacza, zainteresować. Jest bardzo przyjemy dla ucha i niezwykle rytmiczny.

20160716_185253

Podsumowanie

Po ponad miesiącu użytkowania słuchawek jestem z nich zadowolony. Mimo wad, które mają, w codziennym zastosowaniu sprawdzają się bardzo dobrze, no, może poza rozmowami głosowymi. Uważam, że to udany produkt. Są ładne, dobrze wykonane, proste w obsłudze, pewnie trzymają się głowy, zapewniają dźwięk na dobrym poziomie. W dodatku są zgrabne i praktyczne. Myślę, że 300 zł to w miarę uczciwa kwota, jaką przyjdzie nam zapłacić. Jabra Move Wireless spodoba się zwłaszcza osobom zaczynającym swoją przygodę z bezprzewodowymi słuchawkami Bluetooth.

7,9 Ocena (1-10)

Plusy
  • wygląd
  • wykonanie
  • bateria
  • zasięg Bluetooth
  • brzmienie
  • łatwa obsługa
  • wygoda użytkowania
Minusy
  • słaba jakość rozmów głosowych
  • brak możliwości złożenia słuchawek
  • kiepskiej jakości akcesoria
  • brak NFC
Wzornictwo
9
Wykonanie
9,5
Bateria
7,5
Brzmienie
8,5
Zasięg
10
Jakość rozmów głosowych
2
Wygoda użytkowania
8,5
Dodaj swoją recenzję  |  Read reviews and comments

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • LinekPark

    „Soprany to najsłabsze ogniwo. Brakuje detali i czasem czystości. Wokale są jakby lekko przyćmione, wręcz wycofane. Mimo wszystko nie syczy, zapewnia odpowiednią rytmikę brzmienia, nie muli. Średnie tony to wyraźnie ciepła charakterystyka. Nie są krępowane przez bas, tym bardziej przez soprany. Potrafią „wciągnąć” i „zatrzymać” słuchacza na dłużej. To zdecydowanie najbardziej wyraziste pasmo. Scena jest dość mała. W zasadzie nie ma głębi, poszczególne instrumenty nie są dokładnie pozycjonowane. Wydaje się, jakby wszystko było wokół naszych uszu, bez wycofania. Na szczęście całość nie zlewa się.”
    1)Tylko do bassu się nadają,
    2)żadnego wokalu nie potrafią nie spyerdzielić,
    3)instrumentalna sieczka, pewnie Korpiklaani, Hunter i ich bogate brzmienie, czy gitary takich Avanged Sevenfold od 2005 do dziś, Trivium ostatnimi laty, czy najnowszego wydania od AA :), czyli nie anonimowych chlejusów, a Asking Alexandrii byłyby zyebane po całości, o cokolwiek z Hard Rocka i Heavy Metalu nie ma co pytać, o ekipę świętej pamięci Iana Kilmistera z mojego avka tym bardziej. :(
    4)Within Tempation, projekt Tarji Turunen, Epica, Nightwish itd. nie ma co próbować, bo szkoda uszu…
    I BRZMIENIE W +….. JAKIM K_RWA CUDEM?!
    Jedyny + to bassy, reszta z twego opisu jest pieruńsko zła, jak każde gumkowe słuchaweczki do uszne, co nigdy się nie trzymają i wypadają częściej, niż zawsze i bez przerwy. Pomyliłes chyba klawisze na tej numerycznej małej klawiaturce i 7 zamiast 1 kliknąłeś przy ocenie..
    Nie dałbym więcej, jak 10% ceny, dobre by były jako takie właśnie za 30-40 złociszy z biedry, ale dobrej firmy za kilka stów?! Jeszcze się do rozmów nie nadają….

    • Nie jestem audiofilem. Są to pierwsze słuchawki bluetooth z jakimi mam styczność na dłużej. Ja jestem z nich zadowolony i nie uważam aby grały tak jak opisujesz. Być może Twoje były wadliwe, albo jesteś bardzo wymagający.

      • LinekPark

        Oceniam na podstawie recenzji, a tam tylko bass jest chwalony i rytmika. To 1 to bardziej minus, a to, co mnie obchodzi jest do doopy.

      • Kewin Karlos

        Pytanie z innej beczki (moje słuchawki za to trafiły ponownie do pudła). Jak jest po godzinie słuchania? Czy kabłąk nie stara się rozłupać czaszki?

        • Nie. Jest wygodny. Bardziej pretensje mam do kapsuł bo przez to, że są małe i po ok 2h uciskają uszy i musiałem robić przerwy wtedy.

      • Kewin Karlos

        Złośliwi twierdzą, że audiofil to tak osoba, która kupuje metr kabla za kilka tysięcy, lub taka, której można sprzedać metr kabla za kilka tysięcy ;)

  • Tomasz Salich

    Brak NFC, czas parowania słuchawek wydłuża się z 3 sekund do 15, koszmar. Wydaje mi się że NFC jest mocno przereklamowaną technologią przynajmniej w tym kontekście.

  • tomp381

    Z własnego doswiadczenia wiem , że produkty Jabry są nienaprawialne. Po okresie gwarancji bujaj sie kliencie. Zamiast naprawy „Jabra Revo Wireless” miałem propozycje wymiany na powyżej recenzowane badziewie. Mozna conajwyżej dać 30 zł za coś co z pewnością ledwo rok będzie grało. Albo wszystko padnie albo bateria padnie.

  • leszek

    Czy te słuchawki działają z Gear Fit 2? Bo nie wszystkie chcą działać z tym zegarkiem.

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona